Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Roman Tyczny 08 mar 2009, 21:25
A ja ostatnio znow zacząłem podpalać papierosy(wiem glupota), i za każdym razem jak zapale to mam takie coś że robi mi sie slabo, glowa mi sie robi cholernie ciezka(ze nie moge jej podniesc, tlyko musze miec spuszczona)zaczyna mi najpierw cierpnac twarz a potem cale cialo i robi mi sie bialo przed oczami.Nigdy wczesniej tak nie mialem, moze ma to zwiazek z lekiem, ktory biore od poltora miesiaca(lexapro 10 mg).Pozdrawiam!
UWAGA ! ! ! Nadmierne życie w stresie może spowodować nieprzewidywalne w skutkach konsekwencje, w razie przedawkowania; niezwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub z najbliższym psychoterapętą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
07 lut 2009, 01:25
Lokalizacja
Chicago

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Roman Tyczny 08 mar 2009, 23:31
Ja też czuję do męższczyzn wstręt :mrgreen: :lol:
UWAGA ! ! ! Nadmierne życie w stresie może spowodować nieprzewidywalne w skutkach konsekwencje, w razie przedawkowania; niezwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub z najbliższym psychoterapętą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
07 lut 2009, 01:25
Lokalizacja
Chicago

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 09 mar 2009, 00:21
Dziękuję za odpowiedzi, dużo one dają jak jest tak źle w tym gó.wnie :)
Tak koźlątko z tym, dokładnie tak jakbym był bardzo słaby, ledwo na nogach się można utrzymać, okropne tym bardziej, że to coś nowego, ale wiem że to tak w tym już jest....
Jasmin_44, na pewno wstaniesz i tego w ten dzień ci życzę :) Tekla tobie też :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Agal 09 mar 2009, 14:09
Od dwóch tygodni bezustannie mrowieją mi stopy :(
Doprowadza mnie to do szału i znów zaczynam sobie coś wkręcać... a było już tak fajnie. Lęków prawie nie mam, no teraz zaczynają się znów pojawiać, bo ciągle myślę o tym mrowieniu. Czy miał ktoś taki objaw? Nie czuję tego mrowienia tylko kiedy ruszam nogami, chodzę.
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez realista 09 mar 2009, 16:46
Agal napisał(a):Od dwóch tygodni bezustannie mrowieją mi stopy :(
Doprowadza mnie to do szału i znów zaczynam sobie coś wkręcać... a było już tak fajnie. Lęków prawie nie mam, no teraz zaczynają się znów pojawiać, bo ciągle myślę o tym mrowieniu. Czy miał ktoś taki objaw? Nie czuję tego mrowienia tylko kiedy ruszam nogami, chodzę.



miałem kiedyś coś takiego, to mrowienie jest okropne, raz o mało co nie złamałem nogi przez to, bo jak mi ścierpła, to nie zorientowałem się i mało brakowało i bym ją złamał, potem musiałem odczekać chyba z 20min zanim mrowienie ustąpiło.
realista
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Agal 09 mar 2009, 17:18
realista napisał(a):miałem kiedyś coś takiego, to mrowienie jest okropne, raz o mało co nie złamałem nogi przez to, bo jak mi ścierpła, to nie zorientowałem się i mało brakowało i bym ją złamał, potem musiałem odczekać chyba z 20min zanim mrowienie ustąpiło.


Nie mam ścierpniętych stóp, po prostu cały czas mam uczucie tych wbijających się szpileczek :( ciągle o tym myślę, bo nie znika ten objaw :(
No i oczywiście przeczytałam, że to jeden z objawów SM... :cry:
Kiedyś będę wolna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
06 gru 2005, 13:33

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Roman Tyczny 09 mar 2009, 19:07
ja ostatnio przez pare dni w konczynach tez mialem cos w rodzaju mrowienia.To bylo bardzo podobne do uczucia wibratora z telefonu komorkowego, tylko ze caly czas, naszczescie jzu przeszlo :smile:
UWAGA ! ! ! Nadmierne życie w stresie może spowodować nieprzewidywalne w skutkach konsekwencje, w razie przedawkowania; niezwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub z najbliższym psychoterapętą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
07 lut 2009, 01:25
Lokalizacja
Chicago

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kozlatko 09 mar 2009, 20:18
Witam mój dzień dziś odziwo przeleciał można powiedzieć nawet bardzo dobrze w poruwnaniu z ostatnimi wstałem wcześnie rano wypiłem kawe wziołem xnaxa bo jakiś lęk przed wyjsciem sie pojawił i na miasto bo miałem w cholere spraw do pozałatwiania i powiem że ja jestem w ciagłym biegu to czułem sie nawet nie źle, oczywiście odrealnienie mnie trzymało ale jakoś nie zwracałem na to uwagi i było ok odwiedziłem dziś też, można powiedzieć przypadkiem moją psycholke i po rozmowie z nią stwierdziła ze widzi ze jest troche lepiej jakby ze mną co mnie bardzo zaskoczyło, porozmawiałem z nia o tym moim wyjeździe do tej kliniki powiedziałem że mi to za bardzo nie pasuje i że do pracy wolałbym iść i stwierdziliśmy że może jednak to nie jest aż tak konieczne i może sam jednak z tego jakoś pomału zaczne wychodzić o terapi nie mam co myśleć bo u mnie w mieście nie stety nie ma:/ mogę jedynie do psychologa chodzić i chyba zaczne ponownie z tego korzystać tylko że tym razem prywatnie, powiedziała też ze miała ostatnio pacjętke z prawie takimi samymi objawami jak moje i przepisała jej paxtin i laska miała po jednej tabletce takie loty przez 2 dni jak ja:/ na ponownej wizycie zmieniła jej lek na citabax niby to samo ale o innym składzie i co sie okazało dziewczyna po 2tyg brania tego leku jest w pełni życia i wszystkie objawy jej znikneły tak wiec psycholka przepisałą mi ten sam lek i poradziła sprubować od małych dawek zacząć i potem zwiększać ogulnie trochę sie znowu boję ale co tam zaczne od ćwiartki i zobaczymy moze akurat to bedzie to a tego velefaxu mam nie brać, po całym dniu wruciłem do domu i jak otwarłem drzwi to o dziwo poczułem totalną obcość tego miejsca własnego domu tzn. wiedziałem gdzie jestem że u siebie itp. ale dosłownie jak bym pierwszy raz to wszystko na oczy widział od razu paniczny lęk odrealnienie razy 5 i przerażenie co się dzieje ale po 15 min gdzieś mineło naszczęście i jest już teraz nawet nie najgorzej tak wiec po ostatnich moich bardzo cieżkich dniach dziś było naprawde ok z czego naprawdę sie cieszę.

pozdrawiam
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Nika_88 09 mar 2009, 20:43
eeehhh mnie dopadł atak paniki jak rano jechałam na uczelnie. Nie dość że w nocy wcale nie spałam to rano miałam nogi jak z waty;/ jak wsiadłam do autobusu myślałam że zejde!! trzęsłam się, tętno jakieś 150, byłam zlana potem i myślałam że z bólu brzucha zemdleje. Chciałam na najbliższym przystanku wysiąść ale wmawiałam sobie że tak naprawde nic mi nie jest. Ledwo.. ale dotrwałam do końca. Atak przeszedł ale ból w splocie słoneczym już od paru dni nie daje mi żyć;/ Qrna już mam siebie dosyć...
Pozdrawiam
"Life is a tale told by an idiot, full of sound and fury, signifying nothing" (Szekspir)


better be lonely than harm others
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 mar 2009, 13:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 09 mar 2009, 22:17
Koźlątko to ciesze się, że już jakieś ponoć :) postępy, tez myśle że dasz sobie z tym radę bez szpitala :)
Ja dzisiaj okropny stan znowu miałem, kurde to chyba dlatego że siedze przez ten gips cały czas w domu, dziś przed wyjściem na terapię dostałem ataku całkowitego zagrożenia, przerażenia, a przede wszystkim całkowitej deorganizacji myślenia, byłem jak w szoku po jakimś wypadku, nie wiedziałem co się dzieje, pojechałem taxi na ta trerapię a tam w gabinecie to samo, nic nie przechodziło, terapeutka posłuchała popatrzyła i powiedziała, że nie wygląda to niestety dobrze u mnie a nawet bardzo źle, może niepotrzebnie w sumie mi to powiedziała :) i tyle z terapii, kazała pisac na kartce objawy a ćwiczeń mama na razie nie robić bo ponoć mi w tym stanie nie pomogą. To wszystko w sumie co ona mówi to ja wiem tylko co z tego. Ale i tak wierze, że mi to pomoże....
Nika_88, też mam siebie ostatnio dość...:)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez krakowskiii 10 mar 2009, 15:54
A ja sie dzisiaj zebrałem w sobie i poszedłem do lekarza zacząć się leczyć... Bo juz mam cale dni, kiedy trzesę się ze strachu...
Niestety lekarz mnie potraktował protekcjonalnie, przerywał w pół zdania, i przepisał mi Pramolan, który brałem kilka lat temu, a który działał na mnie słabiej niż wit. C :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
01 mar 2009, 19:18
Lokalizacja
Kraków

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 10 mar 2009, 19:24
krakowskiii, witaj :)
Niestety często można się spotkać z tym protekcjonizmem wśród naszych medyków, czasem widać nawet po nich zmęczenie tymi naszymi historiami :)
Ale słuchaj przecież to nie jeden lekarz i nie wszyscy są tacy, po prostu jeżeli czujesz, że potzrebujesz pomocy, że tak jak mówisz trzęsiesz się ze strachu to idź do innego specjalisty. To towje życie i masz prawo o nie zadbać a jednym kretynem się po prostu nie zrażać, on spokojnie browarka wieczorkiem walnie :) więc olać go i szukać pomocy gdzie indziej.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez krakowskiii 10 mar 2009, 20:42
Dzięki :) Tak zrobie, mam nadzieje ze jakos sie znowu zbiore do wizyty gdzie indziej :)
Ale naprawde nie rozumiem po co ktoś się bierze za pomoganie jak nie ma powołania ku temu i cierpliwości :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
01 mar 2009, 19:18
Lokalizacja
Kraków

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez nikoleczka1987 10 mar 2009, 21:33
Cześć jestem tu nowa więc......... Olga jestem :)
Mój dzisiejszy dzień prawie taki sam jak wszystkie od listopada :(
rano jak zawsze paskudne samopoczucie wewnętrzne lęki które od paru dni nasilały się jade do pracy mam cos w gardle czuje że się duszę serducho wali niemiłośiernie jeszcze jak siedzialam w domu przy stole to czułam udezania gorąca i nadal je czuje jade zastanawaim sie czy nie wrócić do domu ale nie 6 tygodni na zwolnieniu wystarczy przełamuje lody zaczynam śpiewać ale nie mogę nadal czuje to coś w gardle chyab zaraz znowu dostane odretwienia i ten ścisk żołądka zaczynam się dusić kaszle i pluje w chusteczkę coś mnie tam dusi i czuje ten nie miłosierny lęk sięgam po telefon umawiam się z lekarzem poprawia się dojeżdzam do pracy u lekarza uświadomiona jestm że mam nie myśleć o wizycie u dentysty tylko jak nie myśleć podobno jak myśe o tym to moje lęki sie nasilają ok zmiana lekarstwa Afobem dostalam hymm podobno lepiej nie brać więc znowu dostaję lęków o siebie a teraz teraz czuję sie wspaniale zawsze na wieczor i po poludniu czuję sie wspaniale ..............
Biegam, skaczę, latam, pływam,
W tańcu w ruchu wypoczywam
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 mar 2009, 20:54
Lokalizacja
Żyrardów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do