Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 18 lut 2009, 12:44
Jakoś dzisiaj żyję...wczoraj był koszmar, że jestem choćby na hydroksyzynie...
Widzę, że bez leków się nie obejdzie... no trudno...
Mimo, że się ich cholernie boję chyba zacznę je brać...
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Sorrow 18 lut 2009, 14:55
Dzisiaj zostałem obudzony o 7:00, po 2,5 godzinach snu. Po drodze do szkoły rozbolał mnie brzuch. Chciałem zawrócić do domu ale się rozmyśliłem. Wystarczyło się odlać w kiblu publicznym i było mi lepiej. Pojechałem do szkoły, zdążyłem na WF na, którym nie ćwiczę, potem okazało się że mamy jechać na jakiś darmowy koncert.
Przed wyjazdem stwierdziłem, że jednak muszę iść na dłuższe posiedzenie do kibla. Jak wyszedłem to już nikogo nie było, więce wróciłem do domu...
Teraz chyba pójdę spać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez tezetwu 18 lut 2009, 22:39
No Venus, zacznij poważne leczenie... Moje dni są coraz, lepsze chociaż ostatnie 2 tygodnie to miałem największą słabość do piwka, w sumie codziennie machałem 2-3 piwa, dzisiaj organizm dał sygnał, że za dużo, mianowicie mam lekkie zawroty głowy i jestem trochę poddenerwowany, więc muszę na jakiś czas przystopować z browarami...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 wrz 2008, 12:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 18 lut 2009, 22:55
człowiek nerwica napisał(a):O której chodzisz spać?

Zazwyczaj około 12/1. zawsze tak chodziłem.
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 lut 2009, 15:16
Offtopic też tak miałem przez pewien czas,spałem dlugo a pomimo tego czułem sie strasznie zmęczony,w moim przypadku po pewnym czasie samo jakoś to przeszło i Tobie też przejdzie.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez ajrin 19 lut 2009, 21:34
a ja właśnie siedze i rycze, bo mi dzisiaj drętwiała ręka, i się naczytałam że takie też objawy ma stwardnienie rozsiane ;( już się martwię, i na dodatek lekkie mroczki przed oczami któe miałam już od dawna... oczywiście spodziewam się najgorszego ;(( załamka
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
06 lut 2009, 22:00

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 lut 2009, 22:19
A ja dzisiaj boje sie zawału i zatoru płuc<mam problemy z oddychaniem,czasami boli mnie w klacie>Bardzo sie boje.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LucidMan 20 lut 2009, 15:03
Kolejny wspaniały dzień :D
Moim głównym objawem nerwicowym był poważny problem z połykaniem. W skrajnych sytuacjach nie mogłem połykać śliny ... O jedzeniu wśród ludzi nie było mowy (nawet wśród rodziny się bałem żeby nie wzięli mnie już całkiem za odmieńca).
Już od dawna czuję się dobrze, ale jakoś nie miałem okazji jeść/pić publicznie. Dzisiaj tak się złożyło, że poszliśmy wraz z ojcem do stołówki publicznej. Oczywiście jak tylko usłyszałem hasło stołówka, pojawił się mały lęk, ale szybko go przyjąłem mówiąc sobie: "jestem neurotykiem, mam prawo się tak czuć, problemy z jedzeniem/piciem to to czego się bardzo boję, ale mam prawo do tego" :smile:
Rezultat: wymiotłem z talerzy 2 dania, gdzie mój ojciec dopiero kończył zupę :D A zawsze uważałem, że ma gardło jak studnia :D Chyba się nie śpieszył za bardzo, albo to ja tak dobrze się czułem :roll: Jak normalny.. ;)

Pozdrawiam nerwusów 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Kajuchaaaaa 20 lut 2009, 15:32
Siemka..
Dziś.... czuje sie fatalnie... :/ Wszystko wydaje mi sie takie bez sensu,to całe życie... Boje sie ze lada chwila umre... wiem,wiem totalna głupota.. ale tak jest.. w sumie to ja... boje sie wszystkiego... rano wstałam z bólem reki (bolała mnie kosc) zaraz zaczelam sobie wmawiac ze moze to cos powaznego... :[ Tak w ogole to placze caly dzien... Boje sie ze nie bede potrafila odpowiadac za swoje czyny.. Masakra... W dodatku boli mnie żuchwa,głowa... dziwne cisnienie naplywa mi do czachy... ;/ a sny?! o snach to juz wole w ogole nie mowic... sa jakbym byla na jawie.. ale nie sa dobre... to koszmary... juz nie pamietam kiedy mialam piekny sen... Czy Wy tez czasem tak macie?!



ŻYCIE JEST ZMIANĄ,JEŚLI PRZESTANIESZ SIĘ ZMIENIAĆ-PRZESTANIESZ ŻYĆ...
"Dusza [...] to nieobrobiony diament, który do oszlifowania potrzebuje uderzeń wymierzonych przez cierpienie. "
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 gru 2008, 09:17

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez LucidMan 20 lut 2009, 15:43
Kajuchaaaaa, może odważysz się opowiedzieć o swoich snach (szczególnie takie, które się powtarzają)? Sny niosą sporą porcję informacji o problemie. Oczywiście, nie jest łatwo je rozszyfrować ponieważ alegoria, symbolika oraz dwuznaczeniowość kryje się za każdym z nich.

Pozdrawiam 8)

[*EDIT*]

A i jeszcze jedno. Powiedz jak rozumiesz swój podpis? Jest to bardzo ciekawy zwrot, który niesie głęboką treść ;)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 20 lut 2009, 20:40
Miałam dzisiaj wizytę u psychologa i wyszłam z gabinetu cała w skowronkach Mam coraz większą ochotę jechać do tego Londynu którego strasznie się boję ale co tam za różnica czy tu ataki będę miała czy u siostry ;) zresztą już troszku się nauczyłam żyć z tym dziadostwem i powoli daje sobie radę Najbardziej przeraża mnie ta myśl że będę musiała spać nie w swoim domu :shock: Zresztą co ja tam będę dumać do wyjazdu zostało mi jeszcze troszku czasu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Sorrow 20 lut 2009, 21:21
Teraz moja mama przyszła do domu i zaczęła mówić o naszym stanie finansowym. Nie no, od razu gorzej się czuję, boję się, że to wszystko się rozleci, normalnie no future.
/cenzura/ to życie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Roman Tyczny 20 lut 2009, 21:49
A ja do wczoraj mialem nawet niezly tydzien, do czasu gdy podczas jechania samochodem cos mi dziwnie w żołądku zaczęło bulgotać tak jakby pod mojim sercem(ale nie serce),tak jakby żołądek mi w środku zaczął drżeć.Do tego przy tym ciężko mi sie oddychało i oczywiscie wpadłem w histerie.Miałem to juz wczesniej ale wczoraj trwalo to wyjatkowo dlugo, z jakas minute.Od tego momentu do dzis czuje sie juz nie pewnie, jestem rozstrzesiony wewnatrz i mam ciagle lęki.Ale nie ma co panikowac ide na sile na basen(bo mi sie cholernie nie chce), najgorsze co mozna zrobic to zamknac sie w sobie i liczyc na to ze problem sie sam rozwiaze :-) Pozdrawiam!
UWAGA ! ! ! Nadmierne życie w stresie może spowodować nieprzewidywalne w skutkach konsekwencje, w razie przedawkowania; niezwłocznie skonsultuj się z psychiatrą lub z najbliższym psychoterapętą!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
07 lut 2009, 01:25
Lokalizacja
Chicago

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez m8385 20 lut 2009, 22:47
Roman Tyczny napisał(a):.Od tego momentu do dzis czuje sie juz nie pewnie, jestem rozstrzesiony wewnatrz i mam ciagle lęki.Ale nie ma co panikowac ide na sile na basen(bo mi sie cholernie nie chce), najgorsze co mozna zrobic to zamknac sie w sobie i liczyc na to ze problem sie sam rozwiaze :-) Pozdrawiam!

Ja to miałam lęki przed głeboka wodą, widze, że u Ciebie nie ma takiego problemu. Miałam lęki, ale stwierdziłam, że co tam, chciałam się nauczyc pływac i sie nauczyłam, później to sama frajda była dla mnie. Mogłam się porządnie rozładować w wodzie i tak mam do tej pory.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
02 lut 2009, 23:19
Lokalizacja
Konin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do