Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 08 lut 2009, 22:36
LucidMan jeśli ja ją zaakceptuję to już w ogóle się dobiję.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez weronia_113 08 lut 2009, 23:11
Victorek :) tak leczę się od 3 lat W lisropadzie nastapił nawrót i biore Xanax i efektin150 Na psychoterapie nie mam sił i nie wierze że mi to pomoże Byłam raz i Masakra!!!!!! wyszłam przerażona iskołowana że nie wiedziałam co ze soba zrobić
Był czas że juz było dobrze ( wychodziłam z domu, na zakupy...) a od jakiegoś tygodnia znów jest fatalnie!!!!! Na samą mysl o wyjściu z domu napada mnie lęk ...pare razy wychodziłam na siłe i sie wracałam....gniecie mnie w klacie, mam wrazenie ze zaraz zemdleje ,szum w uszach, idac ulica wszystko mi pływa, boje sie przechodzic przez ulicę, a ludzie których mijam są ale jacys inni -obcy i mam wrażenie ze patrza na mnaie jak na ufo!
Nie wiem czy te leki przestały na mnie działec ? czy to tak zw. ''falowanie"
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
08 lut 2009, 12:27

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 09 lut 2009, 01:04
Dla mnie nerwica to jest obrzydliwa choroba która siedzi naszej duszy i psychice, to często niemożność zaakceptowania świata takim jaki jest, bardzo czesto jest to wynik stresów, często bardzo silnych przeżyć jak też nie radzenia sobie z własnymi problemami i nie tyle co przez własną małą zaradność co przez wielkość problemów, dodatkowo otoczenie też często ma na to wpływ i całe życie o dziecka. Ale to wszystko wiemy, tylko czy trzeba walczyć czy nie? to są zagadki i dyskusje moim zdaniem dla psychologów, bo kiedy ja np. jestem przesiąknięty lękiem, tym strachem to nawet i tak niewiele to do mnie przemawia :)
Fakt jest że trudno walczyć z nerwicą, bo przede wszystkim jak? jak z tym walczyć kiedy nawet nie wiadomo co to jest....oczywiście zaburzenia emocji, coś tam w mózgu źle działa, a tak serio to wiemy o tym tyle co nic :) wiemy że cierpimy....
Pogodzić z nerwicą się nie można ot tak po prostu, przynajmniej dla mnie, nie można powiedzieć to nerwica i tak żyć, ale można nie skupiać się na objawach, po dłuższym czasie chorowania widze że to skutkuje, tzn. myślę i tak co to dlaczego, dopadają mnie maksymalne lęki, silna depersonalizacja ale staram się na siłę żyć tym prawdziwym zyciem i na tym skupiać, po to żeby od tego nie uciekać, bo ta cała nerwica to zwykła ucieczka naszej psychiki. Tak bym to widział :) takie mnie refleksje przyszły :)
weronia_113, a czy były jakies powody dla których tak ci się mogło pogorszyć? stres itp?
A po tej terapii wyszłaś skolowana bo? miałas tam atak, lęki? czy po prostu i tak nie wiedziałas co jest grane? Trzymaj się pamiętaj to nasz lęk...
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 09 lut 2009, 04:08
Ehh,człowiek nerwica , tenisekk, moje ograniczenia psychiczne też mnie wkurzają, co z tego że staram się wychodzić do ludzi jak nie umiem się przed nimi otworzyć, rozluźnić itp... A jak już to bardzo rzadko. Dzisiaj byłem z znajomymi na dużej imprezie, w domu miałem pełno chęci żeby tam jechać, aż mnie rwało przy muzyce żeby się bawić, jak tam zajechaliśmy to wszyscy się bawili tylko nie ja. Blokada, włączył mi się stały program jak będę odbierany w oczach znajomych, że mogą się ze mnie śmiać choćby w myślach i jakoś całkowita ochota mi odeszła. Normalny człowiek by się tym nie przejmował nie bałby się że się zbłaźni a jeśli nawet to puścił by to bokiem....
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 09 lut 2009, 15:34
Ja już wariuję... :cry: nie wiem już co myślę, nie wiem już kim jestem...
rujnuje życie sobie i innym...
jestem tylko ja i mój lęk, który mnie paraliżuję...nie dam sobie z nim rady...jest zbyt duży... :cry: :cry:
nie wyrabiam już... :cry: :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mefi 09 lut 2009, 15:52
WItam jak po weekendzie się czujecie :?:
U mnie jakoś zleciał...trochę w łóżku trochę u mamy i teściów a nawet udało mi sie zrobić obiad wczoraj... teraz jestem w pracy i usiłuję się skupić... chociaż mam jakieś dziwne mieszane uczucia w środku nie umiem ich nawet opisać i to że nic się nie dzieje a mi sie chce płakać :cry: przecież tteraz idzie wszystko dobrze mój mąż wrócił do domu i będzie pracował juz na miejscu...a moja nerwica zaczeła sie właśnie od tego ze musiał wyjechać do pracy poza miejsce zamieszkania i nie widziałam go cały tuydzień a teraz jest codziennie w domu a i tak jest mi dziwnie dlaaaaaczego to nie odpuszcza...staram się tak bardzo by wszystko wróciło do normy a i tak coś we mnie siedzi lęki trochę ustapiły ale to uczucie dziwności przede wszystkim w buzi... uczucie suchości i dziwności że język i gardło nie są moje... ide jutro na psychoterapię i boję sie bo mam napisać list do siebie a jeszcze tego nie zrobiłam bo nie wiem jak mam sie zabrać
Ale pomimo to nie poddam się bo ja nie chce tak żyć

Venus dasz rade uwierz w to!!!! nie poddawaj sie tak łatwo nie wart... życie jest zbyt piekne a ćwiczenia robisz??? mnie one wyciszają i pomagają sie uspokoić
Każda chwila jest tylko jedna i szybko przemija... nie pozwól by przemineły wszystkie:)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 sty 2009, 10:09

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez bialechmury 09 lut 2009, 16:01
Witam.Uważam że leki które bierzesz nie są dla ciebie i poproś o inne,ja też miałam takie po których było okropnie zmieniałam i jest zupełnie inaczej lepiej.Nie przykładaj wagi do lęków nie roztrząsaj tego rób coś co w danej chwili możesz np.sprzątanie itp i nie myśl stale o tym jutro będzie nowy dzień może lepszy kto to wie płyń sobie zgodnie z życiem i mniej to wszystko gdzieś i zobaczysz że któregoś dnia będzie oki.Mi takie olewanie tego stanu bardzo pomogło.Pozdrawiam cię serdecznie.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
17 maja 2008, 17:58

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 09 lut 2009, 16:24
mefi napisał(a):Venus dasz rade uwierz w to!!!! nie poddawaj sie tak łatwo nie wart... życie jest zbyt piekne a ćwiczenia robisz??? mnie one wyciszają i pomagają sie uspokoić


mefi staram się robić te ćwiczenia choć nie idzie mi to systematycznie i najlepiej bo po prostu już nic mi się nie chce.
Dla mnie życie nie jest piękne, bynajmniej moje i jest mi już wszystko jedno.
Dlaczego ja się tak łatwo poddaję, szczególnie wtedy gdy znów pojawi mi się dziwny ucisk w głowie i uczucie omdlewania. Dlaczego tak mnie lęk paraliżuje? Czuje się taka bezradna. Nic mnie nie cieszy, tracę zainteresowanie pokolei wszystkim, przez to nie mam żadnego zajęcia. Każdy dzień jest taki sam, każdy dzień tak samo zaczynam i kończę płaczem.
Nie wiem dlaczego ja nie potrafię niczego w sobie i w swoim życiu zmienić. Jestem beznadziejna. Moim rodzice już też ledwo się przeze mnie trzymają. Nie wiem dlaczego jak tak postępuje, a potem płacze... Nie wiem jak mam zmienić swój stan.
mefi rozumiem Twoją sytuację bo jestem w podobnej. Masz już męża przy sobie, a jednak coś jest nie tak. I ja mam tak samo, mam rodzinę, mam tak dużo, a jednak czegoś mi brać, coś jest nie tak jak powinno. Dla mnie to już jest obłęd... :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mefi 09 lut 2009, 21:34
Venus zobaczysz wszytsko będzie dobrze...głowa do góry... a jeśli chodzi o zajęcia to napewno jest coś co sprawia Ci radość tylko musisz to odkryć w samej sobie...każdy z nas ma jakiś ukryty talent ja ostatnio zauważyłam że uwielbiam łasnoręcznie robić ramki na zdjęcia(zdobie je na różne sposoby) uspokaja mnie to i to bardzo a zarazem daje niesamowitą satysfakcję z wykonania czegoś samemu a jescze lepsze jest to jak uda mi się sprzedać :D
A wydaje mi się że zabardzo obie staramy się wrócić myślami do tego złego i nie dokońca umiemy cieszyć się chwilą, a to ona daje właśnie nam radość...jak poddam się pozytywnym emocjom i niezastanawiam się nad tum że coś mi jest to tego nie ma... zobaczysz, że damy radę tylko trochę więcej wiary w siebie :D
Każda chwila jest tylko jedna i szybko przemija... nie pozwól by przemineły wszystkie:)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 sty 2009, 10:09

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez SZUKAMPOMOCY79 09 lut 2009, 23:36
Venus napisał(a):
mefi napisał(a):Venus dasz rade uwierz w to!!!! nie poddawaj sie tak łatwo nie wart... życie jest zbyt piekne a ćwiczenia robisz??? mnie one wyciszają i pomagają sie uspokoić


mefi staram się robić te ćwiczenia choć nie idzie mi to systematycznie i najlepiej bo po prostu już nic mi się nie chce.
Dla mnie życie nie jest piękne, bynajmniej moje i jest mi już wszystko jedno.
Dlaczego ja się tak łatwo poddaję, szczególnie wtedy gdy znów pojawi mi się dziwny ucisk w głowie i uczucie omdlewania. Dlaczego tak mnie lęk paraliżuje? Czuje się taka bezradna. Nic mnie nie cieszy, tracę zainteresowanie pokolei wszystkim, przez to nie mam żadnego zajęcia. Każdy dzień jest taki sam, każdy dzień tak samo zaczynam i kończę płaczem.
Nie wiem dlaczego ja nie potrafię niczego w sobie i w swoim życiu zmienić. Jestem beznadziejna. Moim rodzice już też ledwo się przeze mnie trzymają. Nie wiem dlaczego jak tak postępuje, a potem płacze... Nie wiem jak mam zmienić swój stan.
mefi rozumiem Twoją sytuację bo jestem w podobnej. Masz już męża przy sobie, a jednak coś jest nie tak. I ja mam tak samo, mam rodzinę, mam tak dużo, a jednak czegoś mi brać, coś jest nie tak jak powinno. Dla mnie to już jest obłęd... :cry:

Jezu, nie czytałam forum kilka dni i teraz w szoku jestem, venus co z TOBĄ ?!
Posłuchaj, mysli=emocje=zachowania=fizjologia, to jest takie błędne koło, jedno napędza drugie, przy panice, czy mega lęku nie masz szans zemdlec, bo podnosi Ci sie cisnienie, a mdleje się przy za niskim, ściska Ci głowę, bo co rano pewnie podświadomie "czekasz" na to, sama napędzając sobie stracha :(
Każdego lęk paraliżuje, mnie też, ale przestałam z nim wlaczyc, zaczynam go akcepotwac i oswajac :)
Behind Enemy Lines
Avatar użytkownika
Offline
Posty
93
Dołączył(a)
02 paź 2008, 19:25
Lokalizacja
Gdańsk i okolice

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 10 lut 2009, 13:45
SZUKAMPOMOCY79 co ze mną? Nie wiem...chyba się poddałam... :cry:
Jestem po prostu zmęczona wszystkim...ale fakt ciągle myślę o najgorszym i sama sobie robię kłopoty...ale ja kurcze nie potrafię myśleć pozytywnie... :cry: :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 11 lut 2009, 14:24
Właśnie wróciłam z rozmowy z moim nowym psychiatrą...
Niedługo zaczynam terapię na oddziale dziennym. Obym wytrzymała i nie poddała się.
Nieźle mnie opiórkał...za to, że sama niszczę sobie życie. I wcale mnie to nie zabolało, bo jestem tego świadoma.
Konkretny facet...i to mi się w nim spodobało.
Powiedział mi tylko tyle: "Musi Pani zacisnąć żeby i żyć dalej, mimo że co chwilę od zawrotów głowy się pani przewraca".
I to prawda...tylko ja tak szybko popadam w zwątpienie... :cry: :cry: :( :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 11 lut 2009, 20:42
Venus, gratuluję że w końcu udało ci się dostać na tą terapię ;)
Mój dzień taki sobie znowu mnie grypa dopadła już któryś raz z kolei w tym roku wrrrr Połamało mnie doszczętnie :? Dobrze że mam wolne to się troszku wykuruje ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 11 lut 2009, 20:46
Gosiulko trzymaj kciuki za mnie...

Mnie kurde tez coś łamie, szczególnie noga, chyba od pogody, ale już się trzęsę że coś nie tak z żyłami... :?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do