Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez m8385 06 lut 2009, 20:00
a probowalas sie jakos uspokoic, w jakikolwiek sposob
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
02 lut 2009, 23:19
Lokalizacja
Konin

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 06 lut 2009, 20:03
Victorek napisał(a):Venusik, wiesz że nawet nie wiem co mam napisać, coś żeby dało co uspokojenie, sam umieram i to dosłownie :( nie wiem może to te dni takie są że tak nas to łapie co chwila, powiem ci tyle spójrz że ostatnio było lepiej prawda? wiem że to co jest teraz się bardziej liczy, bo cierpisz ale my mamy szanse na to żeby się dobrze czuć....


Victorku ja starciłam na to nadzieję. Ze wszystkich stron jestem dobijana...mam ku...a dość.
Ale za Ciebie trzymam kciuki, abyś się znów czuł dobrze. :smile:

m8385 napisał(a):a probowalas sie jakos uspokoic, w jakikolwiek sposob


Próbowałam ziół-melisy, nervosanu, próbowałam muzyki, ciepłego prysznica, oddechu nic. Ja nie daję rady się uspokajać, nie potrafię. Moja psycholog powiedziała mi, że niestety jest we mnie zbyt dużo napięć, złości i agresji, i dlatego ja nie daję rady nad tym panować.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez m8385 06 lut 2009, 20:10
nie wiem jak u Ciebie, ale mi pomagalo jak wszystkie uczucia przelalam na papier, rozpisalam wszystko na kartce i wtedy to co wydawalo mi sie straszne znikalo,przeciez jestesmy tylko ludzmi mamo prawo byc zli.
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
02 lut 2009, 23:19
Lokalizacja
Konin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 06 lut 2009, 20:41
Venus jeśli jest w Tobie mnóstwo złości i agresji, to tłumienie tego i uspajanie nie zawsze przynosi efekt.
Czasem trzeba się jakoś hmmmmm wyżyć? Dać temu ujście?
Ja też mam problem z wyładowaniem złości i nerwów i lecę na tabsach, ale jak mnie naprawdę nosi to próbuję prostych sposobów.
Np puszczam sobie ten kawałek naprawdę głośno:

http://www.youtube.com/watch?v=RXfO09me ... re=related

i wytańczam się (albo raczej wyskakam) do upadłego.

To pomaga tylko na chwilę, ale zawsze, nie...?
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 06 lut 2009, 20:44
Korba ja juz probowałam cos z tą zloscia i agresja zrobic: biegałam, chodziłam na silownie, ale niestety było jeszcze gorzej...
nie wiem co ja mam zrobić...czego bym nie zrobiła to mnie nosi jeszcze bardziej... :(
Ja naprawdę nienormalna jestem :( :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 06 lut 2009, 21:22
Agresja i złość to ma to różne znaczenia, moim zdaniem Venus ty teraz masz w sobie tą agresję, złość bo męczysz się, nie możesz sobie poradzić z tym co cię tak upierdliwie zagryza, z tą nerwicą i to ta bezsilność powoduje chyba tą wściekłość, przynajmniej u mnie tak jest, gdyby ci lęki przeszły to możliwe że to by ci tak nie przeszkadzało
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 06 lut 2009, 21:24
Victorku wątpię ponieważ ta złość i agresja siedziały już we mnie znacznie wcześniej i one poprzedziły w ogóle pierwsze ataki nerwicy półtora roku temu. właściwie nie wiem skąd się to wszystko u mnie bierze. :?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 06 lut 2009, 21:34
No tak po nitce do kłębka...słuchaj na pewno wiesz że to nie wzieło się znikąd, na pewno miały wpływ na to różne sytujcje w domu, w twoim zyciu, na pewno jakieś stresy, problemy które możliwe nie są do rozwiazania szybko i łatwo. I tak powoli powoli agresja, złość, osłabione nerwy i w końcu to wszystko niestety u nas się odgrywa w postaci tych objawów co mamy....zabawne jak się pisze o takich rzeczach to wszystko do siebie tak przylega, pasuje- sytuacja stresowa coś tam coś tam i nerwica, jaki prosty schemat....NIBY ale co dalej? walczyć. też łatwe słowo, walczyć, tylko jak walczyć jak czasem nawet nie wiadomo w którą stronę iść...ale trzeba. Powiedz Venus co nam pozostało? nic oprócz obrania którejś z drogi tej walki.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 06 lut 2009, 21:45
Victorku może i masz rację...
No tak, było wiele sytuacji, które mnie wpędziły w taki stan, choć często mam wątpliwości czy to one są temu winne. A może coś innego, tylko nie wiem co...pogubiłam się okropnie, już nic nie wiem i nic nie rozumiem... :(
Walka? Mnie bardzo trudno mówić o walce, jeśli brak mi motywacji do niej, czuję zupełne zniechęcenie i właściwie przyzwyczajenie do tego stanu. Przez to odnoszę wrażenie, że tak już zostanie. Nie wiem, może faktycznie niech tak zostanie. Przynajmniej nie będę się wściekać kiedy coś mi nie wyjdzie. Jestem zupełnie zdezorientowana, brak mi celu istnienia. Naprawdę nie wiem już co o tym wszystkim myśleć. Nigdy nie przypuszczałam, że coś takiego mnie dopadnie-to jest dla mnie szok! Dobrze to Victorku napisałeś-nie wiadomo, w którą stronę iść. Brakuje mi czegoś lub kogoś kto by mnie jakoś podniósł, żebym mogła pójść, albo żeby dał mi kopniaka żebym w ogóle szła. Ciągle jestem w miejscu i nie mam sił, i chyba chęci też, aby się w ogóle ruszyć. Ja siebie chyba nie potrafię zmienić. :( :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 06 lut 2009, 22:27
Venus bo tak naprawdę bardzo trudno zmienić siebie, wiem że psycholodzy i różne książki o tym trabią, zmień siebie, swoje życie itd ale to nie jest hop siup i już zmienione, tak można tylko gacie zmienić :).
W każdym bądź razie nie myśl tak wkoło o tym co z życiem zrobić, co zmienić, bo to się wtedy chce wszystko naraz, i jeszcze bardziej to dołuje.
A pogubić to się w tym strasznie można...
w tym zmienianiu, planowaniu wielkich zmian, rewolty w życiu itd, fakt że niektórym się udaje wszystko odwrócić i to 360 stopni ale na pewno krok po kroku nie od razu i jak lęki są mniejsze...
Trudno z takim chwiejnym samopoczuciem, lękami mieć cel w życiu, motywację, ja o celach życiowych nie bardzo na razie myślę, bo mnie to zaczyna jeszcze bardziej dobijać, może warto za motyw ustanowić sobie na początku wspomnienia tego jak nie było nerwicy, może i nie różowo, bo różnie bywa ale jak to było mimo wszystko pięknie, nie bać się wszystkiego dookoła, nie mieć myśli o zyciu podszytych lękiem, i może dla tego walczyć, mimo braku sił, dla tej normalności myślenia i postrzegania bo do tej pory to wszystko się pokrzywiło, cały obraz życia, świata, wszystkiego.
Trzymaj się!
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 06 lut 2009, 22:30
Victorku dzięki z całego serca...muszę wszystko sobie przemyśleć jeszcze raz, a może jeszcze wiele razy...
No, ale już Ci nie truję...
Trzymaj się też, pozdrawiam :smile:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 06 lut 2009, 22:37
Nie trujesz mi :) zresztą po to jest to forum i każdy z nas ma jakieś zaburzenie, więc powinien przynajmniej drugiego zrozumieć :)
i nie myśl tyle nad tym :) choć ciężko to przychodzi.....a;e staraj się :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 06 lut 2009, 22:39
Victorek napisał(a):Nie trujesz mi :) zresztą po to jest to forum i każdy z nas ma jakieś zaburzenie, więc powinien przynajmniej drugiego zrozumieć :)
i nie myśl tyle nad tym :) choć ciężko to przychodzi.....a;e staraj się :)


Będę się starać, dzięki :smile: wielki buziol za pomoc :oops:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 06 lut 2009, 23:37
Skoro forum jest po to, żeby się wyżalić ..... więc się żale ......
... dzisiaj dzień był wspaniały ...... byłam na zakupach, ładna pogoda .... koleżanka zaprosiła mnie do teatru .... nie zastanawiając się zgodziłam się .... i pojechałam do Gdańska (1,5 godz. pociągiem) na dwugodzinny spektakl :shock: ...... i wracając do domu dziękowałam Bogu, że wytrzymałam, nie zrobiło mi się ani razu słabo ... wręcz zapomniałam o jakiejkolwiek nerwicy ....... pomyślałam sobie to niemożliwe, że się dobrze czuje ... i wtedy z odjeżdżającego pociągu (z którego wysiadłam) ktoś rzucił we mnie butelką (albo czymś tam) ... dostałam z całej siły w łeb :cry: ... trochę mnie zaćmiło ..... cud, że nic mi się nie stało ............................................... na szczęście miałam grubą czapkę i kaptur
.... i jak ja mam to zrozumieć???? ... dostałam wpie*dol bo się za bardzo cieszyłam z życia i byłam zbyt pewna siebie???
Troche se przed chwilą poryczałam ..... ale teraz jestem znowu szczęśliwa, że przecież nic mi się nie stało .... tylko czekać aż znowu oś mi się zwali na łeb ...................................
Nic tylko iść się powiesić .............................................
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot], Motocyklista i 7 gości

Przeskocz do