Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez another_memory 30 sty 2009, 22:23
no i ja pewnie dzis po pracy piwko sobie strzele i za Twoje zdrowko SZUKAMPOMOCY79 rowniez , i dobre samopoczucie wszystkich innych nerwuskow. Czasem nam sie nalezy takie odprezenie, a co! ;)
And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
13 sty 2009, 21:29
Lokalizacja
olsztyn

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 31 sty 2009, 01:15
Bardzo Was przepraszam za to,że tak ostatnio jęcze ale od momentu kiedy zobaczyłem te wyniki<wyniki na poprzedniej stronie>,to po prostu jestem pełen lęku.....a do lekarza niestety do kardiologa nie za bardzo moge iść,zreszta nie wiem do którego się udać,zwykly internista mi tylko powiedział że mam iść do specjalistów i szukać przyczyny:(.Jeszcze raz przepraszam za swoje zachowanie.Postaram sie nie jęczeć.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 31 sty 2009, 10:38
człowiek nerwica,nie przepraszaj za te "jęczenie"dobrze że możesz się wygadać ,a może my będziemy tez w takiej sytuacji i będziemy się żalić tu.U mnie zanim stwierdzono że to wszystko od nerwicy to robiłam badania na cukrzycę,tarczycę,byłam u laryngologa nawet u hematologa(od chorób krwi)też coś w krwi było nie tak,a to wszystko tylko nerwica,życzę powodzenia i trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze:)
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mefi 31 sty 2009, 10:46
Racja...każdy z nas na swój sposób się tutaj żali ze swych uczuć stanów i lęków... ja się boję zostać sama w domu szukam wtedy na siłę zajęcia ale czasami wolę poprostu posiedzieć i popłakać :( ale staram się wkręcić sobie pozytywne myślenie i to że mam problem np. z połnięciem śliny to są tylko nerwy a nie że coś mi jest...
Pozdrawiam :smile:
Każda chwila jest tylko jedna i szybko przemija... nie pozwól by przemineły wszystkie:)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
28 sty 2009, 10:09

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 31 sty 2009, 12:39
Victorek napisał(a):Venus jak cię naprądują to może nerwica puści :)


Haha być może, zobaczymy... :D Może moja nerwica dostanie kopniaka i zobaczy, że coś tu jest silniejsze od niej :D

mefi napisał(a):Racja...każdy z nas na swój sposób się tutaj żali ze swych uczuć stanów i lęków... ja się boję zostać sama w domu szukam wtedy na siłę zajęcia ale czasami wolę poprostu posiedzieć i popłakać :( ale staram się wkręcić sobie pozytywne myślenie i to że mam problem np. z połnięciem śliny to są tylko nerwy a nie że coś mi jest...


Sądzę, że każdy z Nas traktuje to forum jako sposób na ulżenie sobie w tym cierpieniu, bo wiele osób nie ma nawet z kim o swoich lękach, obawach, dolegliwościach porozmawiać. Tu każdy spotyka się ze zrozumieniem, którego od najbliższych często nie ma :( Ja sama jak nawet coś pozytywnego tu napiszę to czuję ulgę, czuję się spokojniejsza. To forum jest dla mnie wybawieniem. Jak zobaczyłam, że tutaj wiele osób leczy się psychiatrycznie, nawet na oddziałach dziennych to i mnie to do tego zachęciło.

Kurka dzisiaj się dziwnie czuję, kręci mi się w głowie, mam wrażenie, że albo lecę na twarz, albo do tyłu. Poza tym gorączka na całej głowie i twarzy. Jejku tak bym chciała, żeby to dziadostwo zostawiło i mnie, i Was w spokoju. :( :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 31 sty 2009, 12:49
Dzisiaj są chrzciny mojej siostrzenicy.
Jak ja kocham te rodzinne zjazdy, całe popołudnie i wieczór będę się zmuszać do uprzejmości i sztucznych uśmiechów nr 5 i znosić wieczne niezadowolenie mojej siostry ze mnie.... (mam rolę rodzinnego dziwadła). Na samą myśl w środku wszystko się we mnie trzęsie i mam tylko nadzieję, że nie zacznę wrzeszczeć w środku ceremonii......
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez another_memory 31 sty 2009, 15:09
Korba napisał(a):Dzisiaj są chrzciny mojej siostrzenicy.
Jak ja kocham te rodzinne zjazdy, całe popołudnie i wieczór będę się zmuszać do uprzejmości i sztucznych uśmiechów nr 5 i znosić wieczne niezadowolenie mojej siostry ze mnie.... (mam rolę rodzinnego dziwadła). Na samą myśl w środku wszystko się we mnie trzęsie i mam tylko nadzieję, że nie zacznę wrzeszczeć w środku ceremonii......


Kuurde, miesiac temu bylam na chrzcinach mojego siostrzenca co lepsze, bylam tam w roli matki chrzestnej :) strasznei balam sie co bedzie w kosciele... I slusznie sie obawialam. Dopadl mnie obrzydliwy atak paniki... Tragedia. Ale wytrzymalam. Wyszlam jedynie z kosciola z podrapana do krwi reka. Dobrze,ze mialam czarny sweter i to z dlugim rekawem to jakos zakrylam sobie dlon :?


A tak z innej beczki to dzis nie potrafie zinterpretowac swoich emocji. Czuje sie jakos taka podekscytowana nie wiem dokladnie czym. Nie jest to negatywne uczucie ale jednoczesnie zastanawiam sie czy przyjemne...Taka jakas euforia. Dziwne :roll:
And those who were seen dancing were thought to be insane by those who could not hear the music
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
13 sty 2009, 21:29
Lokalizacja
olsztyn

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 31 sty 2009, 19:48
Kurczę wy wszyscy tylko o piciu :) :) :)
Ja z ostatniej wizyty u rodziny wyszedłem, kłamiąc że w mojej pracy włączył się alarm i musże jechać :) miałem koszmarny lęk wtedy i nie mogłem się uspokoić, popatrzyli na mnie znajomym mi wzrokiem :) i tyle. ale leje na nich :) to moje życie i chcę się dobrze czuć, to jest teraz dla mnie najważniejsze, ale nie wiem czy po prostu za bardzo się na tym nie skupiam :)
człowiek nerwica, nie przepraszaj!! to twój pierwszy krok do terapii :) naucz się nie przepraszać za wszystko, piszesz to co piszesz i już :)
Każdy z nas ma własną siłę ekspresji :) jedni piszą to inni tamto, ale każdy z nas ma tutaj podobne problemy i powinniśmy się rozumieć, choć może i czasem dla nas jest to trudne, ale ja się nie dziwę nikomu, no chyba że to jakieś bzdety :)
Venu jak ci przejdzie po tych prądach to zapodaj nam adres :) kolejka tam będzie w h.uj :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 31 sty 2009, 19:52
Victorku oki, w razie co to zapraszam. Może się tam nawet nimi dogadam to uzyczę moich wyładowań nieco do fizjoterapii, interes przynajmniej zrobię. :D

Ratunku, dobija mnie to moje samopoczucie. Znów mam wrażenie, że w głowie mam pustke, jest bardzo lekka, ze ledwo ją czuję. Ciągle mnie buja, jest mi słabo i znów mam wrażenie, że zemdleję. Ja oszaleję, co ja mam z tym zrobić ??? :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 31 sty 2009, 19:56
Venus chciałbym znać to magiczne słowo zrób to i to...i pyk tego by nie było. Ale sama wiesz jak to jest.....
W każdym bądź razie ja pustke w głowie mam dziś okropną, i głowa jest lekka, jakby mi mogła latać w lewo i prawo, to wszystko to nasz strach! ten okropny strach. A i nie zemdlejesz :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 31 sty 2009, 20:00
Victorku wiem, zdaję sobie sprawę, że to strach, zmęczenie, efekt terapii...nawet już mi wszystko jedno czy zemdleję czy nie. Kurcze, nawet nie mam siły, żeby się czymś zająć, te cholerstwo mi i nie daje i właściwie ja już sama nie chcę bo jestem kompletnie zniechęcona, a być może że i to by mi pomogło. Czuję ciągle beznadzieję! Boże, żebym się załapała na tę terapię na oddziale! :cry: :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 31 sty 2009, 20:07
Wiem też mi już momentami wszystko jedno, po prostu rzygać mi się chcę już od tych stanów które są w koło i w koło i w koło, też mam nadzieję że już niedługo zadzwonią do mnie o tą terapię i będe walczył pod czyjąś kontrolą. Wkurza mnie to bo czuje się słaby przy tym, że nie dam rady ale kurde mam siłę tylko nie umiem tego przełożyć żeby to zniwelować, zapomnieć.
Venusik na pewno zajęcie się czymś pomaga, ale wiem że w sumie to nie bardzo wiadomo co robić, czy siedzieć, leżeć, chodzić, skakać i tak zawsze to jest.
Dostaniesz się na tą terapię :) a książki w tej tematyce masz jakieś? czytasz?
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 31 sty 2009, 20:12
Victorku to też trzymam kciuki, abyś w końcu na tej terapii znalazł prawdziwą pomoc.
Tak, czytam książki, głównie o pozytywnym myśleniu. Bo zauważyłam, że nerwicę sobie zafundowałam w największym stopniu sama, przez moje negatywne nastawienie do wszystkiego. I wiem, że muszę je zmienić więc czytam te książki bo liczę, że może mi pomogą, choć jak na razie ta zmiana nastawienia idzie mi jak po grudzie :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 31 sty 2009, 23:40
Bo trudno to nastawienie zmienić, mnie kiedyś terapeuta powiedział że muszę jak chcę być zdrowy, zmienić całe swoje życie, i dla niego było to normalna sprawa, ale dla mnie? coś do niewykonania, hcociaż przez ten cały czas i tak wiele się zmieniło.
To złote lekarstwo jest gdzieś w nas w środku, ale tylko tyle wiem że jest :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 10 gości

Przeskocz do