Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 25 sty 2009, 15:04
Venus, często się czuję jakbym był nawalony, ale nie ma w tym nic pozytywnego ...:)
A czy ta psycholożka powiedziała ci może jak możesz te ataki powiedzmy powstrzymywać? Może spróbuj się zmotywować tym że chcesz żyć, że tak powiem normalnie, bez tego co masz teraz, patrzeć na świat dookoła i widzieć go bez nerwicy, bez lęku, strachu. Ja jak mam lepsze dni to patrzę przez okno i wszystko mnie cieszy nawet drzewko :) Wiem że jest trudno to zrobić ale spróbuj znaleźć powód motywacji i na pewno nie to żeby inni cię nie obgadywali :) czy nawet ich dobre słowa by ci coś pomogły? ważne żebyś z tego wyszła i to TY była szczęśliwa :)
człowiek nerwica, ty jesteś bardzo stłamszony tym niskim poczuciem wartości i to ci się też przekłada podejrzewam na twoje samopoczucie,
Wiem co to znaczy gadać przy wszystkich dlaczego mało mówię :) nieraz na różnych zajęciach było to ćwiczone i zawsze po tym czułem się jeszcze gorzej, jeszcze większym zerem. Jak sobie z tym poradzić? kiedyś już ci pisałem, ale wiem że to jest bardzo trudno zrobić, czyli tą samoocenę wzmocnić. Musisz nie wiem nie analizować wkoło tego co powiedziałeś i jak, czy wyszedłeś na głupka tym razem czy nie. Może od tego spróbuj, jak byś się tym zaczął mniej przejmować to już krok w przód :)
Gosiulka, pewnie że się należy poobijać :) ja dzisiaj też się obijam i od rana do tego zmotywowany jakiś jestem do walki :) bo widzę że zaczynam wpadać w to koło niedobre czyli boję się jutro iść do pracy że będzie mi się robić jak ostatnio, muszę to przerwać....
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 25 sty 2009, 16:18
Chciałabym, żeby ta niedziela się nie skończyła. Mogłabym leżeć w mojej "umieralni" (kto był na Madagascar 2 wie o co chodzi heh) i nie wstawać.
Mam mega stresa nie wiem przed czym i 3 cloranxeny mi nie pomogły.
Chciałabym zasnąć i obudzić się wiosną (jeśli już muszę się obudzić).

Tak sobie rozmyślam (nie da się wyłączyć tego pie.dolonego myślenia), że przychodzimy na świat sami i odchodzimy sami.
I wszystko co się zdarza między tym, sprawia, że chcemy znaleźć sobie towarzystwo. Potrzebujemy pomocy, wsparcia. W innym przypadku, jesteśmy sami... obcy... odcięci od innych, jak wielu z nas tu na tym forum. I zapominamy... jak jesteśmy ze sobą złączeni.
Więc wybieramy miłość.. (albo chociaż raz na jakiś czas próbujemy) i na chwilę... czujemy się trochę mniej samotni (albo tak nam się zdaje)......

No nic.... nie wstaję, bo nie ma po co.
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cynosia27 25 sty 2009, 17:34
a po co wy sie komus tlumaczycie ,ze malo sie odzywacie...co wy dzieci jestescie??? trzeba potrafic byc asertywnym -ja niestety mam problem z asertywnoscia choc pracuje nad tym , ale narazie z tego powodu czasami cierpie , bo powinna odpalac to co mysle , a nie to co ktos chcialby uslyszec :( ale boje sie ze znowu sie zdenerwuje , objawy wroca i ot cala moja praca :mrgreen:
a jesli chodzi o ciesnienie to masz idealne nie narzekaj i nie wymyslaj czlowiek nerwica

Prawidłowe ciśnienie krwi wynosi nie mniej niż 100/60 mm Hg (milimetrów słupka rtęci) i nie więcej niż 140/90 mm Hg. Abyś dobrze się czuła, powinno być też w miarę stabilne. :!: Kiedy mówimy o nadciśnieniu?
Wtedy, gdy kilka pomiarów zrobionych w różnych terminach pokazuje wartości przekraczające 140/90 mm Hg. Lekarskiego nadzoru może jednak wymagać także ciśnienie przekraczające 130/80 mm Hg, zwłaszcza jeśli występuje u osoby chorej na cukrzycę, mającej problemy z sercem lub układem krążenia albo dotyczy pacjenta zagrożonego udarem mózgu.
Pierwszy krok ku pokonaniu jakiejkolwiek trudności to jej akceptacja. "Czego nie da się pokonać trzeba przetrwać".
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 01:01
Lokalizacja
kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 25 sty 2009, 18:56
Victorku moja psycholożka nie powiedziała mi jak powstrzymywać te ataki wręcz przeciwnie one muszą występować żeby wyrzucić to co mnie gryzło. Ona mnie tylko uprzedziła, że one będą występować i teraz w początkowej fazie terapii mogą się nasilić. Nie wiem właśnie jak i gdzie mam szukać tej motywacji. Myślałam, że dziś z kimś z rodziny porozmawiam, z którąś z sióstr na przykład, ale nie byli zajęci sobą, a na mnie nawet nie zwracali uwagi. Przykro mi bo widzę że nie mam żadnego oparcia. :cry: :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez krzycha83 25 sty 2009, 21:26
U mnie dzisiaj nawet nawet od wczoraj jest lepiej wcześniej przez 3 dni miałam jakieś złe dni ale psycholog powiedziała że to normalne w rekonwalescenji tylko nie wolno się tym przejmować bo nawet zdrowy człowiek ma złe dni a tak wogóle to mi akurat psycholog bardzo pomaga bardzo mnie motywuje i np. wczoraj kupiłam sobie własnego laptopa chociaż mam w domu ale nie był mój tylko męża teraz jak sobie pomyśle że kupiłam go za własne zarobione pięniądze to aż mnie rozsadza z dumy a co do tego jak sobie radzić z lękiem to jak już kiedyś pisałam mi pomogła książka "pokonać lęki i fobie" od 2 miesięcy mi pomaga i wiem że coraz lepiej ze mną pozdrawiam was wszystkich :)
Jak dobrze wiedzieć, że nie jesteśmy sami, że możemy nazwać nasz bół

Jak dobrze wiedzieć, że cierpienie można ukoić, że nic nam nie grozi i że możemy czuć się bezpieczni

Jak dobrze wiedzieć, że to tylko przelotne uczucie, które minie jak wszystko inne
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
26 lis 2008, 22:33
Lokalizacja
będzin

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 26 sty 2009, 10:59
Witam,ostatnio czuję się lepiej,jak zaczynam o czymś intensywnie myśleć,to zaraz zajmuję się czymś żeby nie myśleć za dużo i się nakręcać.Moje lęki zaczynają się już od rana od gdy zaczynam myśleć czy mój małż...przyjdzie po piwie :? .Ale dziś mam zamiar zrelaksować się nie myśleć o tym ,obejrzeć jakiś dobry film,i nie będę się przejmowała innymi bo mną też nikt się nigdy nie przejmuje,jestem sama z własnymi problemami i lękami :( .Za tydzień spotykam się z psychologiem i zaczynam terapię,i może kiedyś napiszę wyzdrowiałam :D
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez magdalena031083 26 sty 2009, 11:35
Ka_Po ,dzięki za te słowa.Gdybym czuła się potrzebna i ważna dla kogoś było by mi o wiele łatwiej,jedyne co mnie motywuje do normalnego życia to moje dzieci ,i chcę żeby miały normalne dzieciństwo,nie takie jak ja.....
napisz na piasku to co dajesz ,wyryj na skale co otrzymujesz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
03 sty 2009, 20:24
Lokalizacja
Olsztyn

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 26 sty 2009, 15:28
Mój dzień dzisiejszy jest trochę dziwny...tylko tyle napiszę bo nawet nie wiem co bym mogła pisać więcej.
Jutro kolejna sesja terapeutyczna, której nie mogę się doczekać, a we środę zamierzam wybrać się na oddział dzienny. Tam prowadzą terapię rozmaitymi zajęciami, i chciałabym się czymś zająć. Także pojadę, dowiem się wszystkiego, zobaczę co i jak...może akurat na tym skorzystam :!: :smile:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 26 sty 2009, 19:27
A u mnie dzień na początku fatalnie, w pracy się zaczeło to samo co ostatnio ale tak się spodziewałem i zażyłem od razu cloranxen a potem zająłem się pracą i mineło to najgorsze, więc nie jest źle oprócz tego benzo :)
Venus napisz jak to jest na tym dziennym oddziale, jak już nie wyrobię to też pójdę, a w ogóle gratuluję motywacji :) i widzisz jakaś jednak jest :)
Ja zaraz dzwonię do bardzo znanej psychatry, i umawiam się naw wizytę, będe robił to co każe, już nie chcę na własną rękę tego ciągnąć, bo nie wytrzymuję.
krzycha83, też u ciebie widać optymizm, to fajnie :) a przede wszystkim że umiałaś z tej książki wyciągnąć dla ciebie to co najlepsze.
Pozdro
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 26 sty 2009, 19:39
Victorku jak się dowiem jak to wszystko wygląda na takim oddziale to na pewno tutaj skrobnę kilka słów o tym.
No tak, tak to jest, zazwyczaj chcemy być mądrzejsi i robić to co my uważamy za stosowne, a to nas gubi. Mnie takie nastawienie i upór właśnie zgubił.
Victorku bynajmniej w tej początkowej fazie leczenia musi pozwolić siebie prowadzić...jak za rączkę :smile:

Właśnie skończyłam czytać kolejną książkę o pozytywnym myśleniu i się aż poryczałam. :cry: Niestety sama sobie zgotowałam nerwicę, ten cały stan w jakim jestem, więc teraz też muszę jakoś z tego wybrnąć. Z pomocą terapii, bo sama nie dam rady, ale muszę dać sobie pomóc. Przez to pomogę i sama sobie. Teraz widzę ile wyrządziłam złego sobie i innym. Muszę się zmienić tylko mam opory i lęk przed tym, i właściwie nie wiem dlaczego, ale tak dalej żyć nie mogę. :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez krzycha83 26 sty 2009, 23:00
Victorek, dziękuje za miłe słowa i biore cię za słowo że będziesz robić to co każe psychiatra :D może wkońcu i tobie się uda i też w twoich postach będzie można wyczuć optymizm podrawiam gorąco
Jak dobrze wiedzieć, że nie jesteśmy sami, że możemy nazwać nasz bół

Jak dobrze wiedzieć, że cierpienie można ukoić, że nic nam nie grozi i że możemy czuć się bezpieczni

Jak dobrze wiedzieć, że to tylko przelotne uczucie, które minie jak wszystko inne
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
26 lis 2008, 22:33
Lokalizacja
będzin

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 sty 2009, 16:01
Mam jakieś dziwne mysli dzisiaj,kjurde zdałem sobie sprawe że całe moje życie do tej pory było mdłe...tak sobie myslałem nad tym ile straciłem zycia przez swoje lęki...to ogarnia mnie wielki dół,rozczarowanie....
Dlaczego nie potrafie ruszyć pie...... tyłka,przestać sie bać i wszystko to zmienić?<pytanie retoryczne>.Ostatnio ktoś w czsie rozmowy uświadomił mi ile warte jest moje dotychczasowe życie<noic nie warte,bo nie żyłem normalnie tak jak wszyscy,zawsze byłem inny.straciłem dużo przez swoje lęki>.
Do tego wszystkiego ostatnio zemdlałem nagle w domu<dobrze,że nie w szkole>,nie wiem nawet z jakiego powodu....ciśnienie miałem takie jak zawsze 100/60...wczoraj też w pewnym momencie ciagnelo mnie do dołu ale jakos udało mi się to opanować...nie wiem co sie ze mna dzieje..

[*EDIT*]

Mam jakieś dziwne mysli dzisiaj,kjurde zdałem sobie sprawe że całe moje życie do tej pory było mdłe...tak sobie myslałem nad tym ile straciłem zycia przez swoje lęki...to ogarnia mnie wielki dół,rozczarowanie....
Dlaczego nie potrafie ruszyć pie...... tyłka,przestać sie bać i wszystko to zmienić?<pytanie retoryczne>.Ostatnio ktoś w czsie rozmowy uświadomił mi ile warte jest moje dotychczasowe życie<noic nie warte,bo nie żyłem normalnie tak jak wszyscy,zawsze byłem inny.straciłem dużo przez swoje lęki>.
Do tego wszystkiego ostatnio zemdlałem nagle w domu<dobrze,że nie w szkole>,nie wiem nawet z jakiego powodu....ciśnienie miałem takie jak zawsze 100/60...wczoraj też w pewnym momencie ciagnelo mnie do dołu ale jakos udało mi się to opanować...nie wiem co sie ze mna dzieje..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 27 sty 2009, 20:52
Ja mam dziś dzień do niczego...znowu zżerają mnie lęki, znowu ryczę...
K...a ja już nie mogę...wpadłam dziś w panikę bo ciśnienie mi się nieco obniżyło i już się bałam, że obniży się za bardzo...
Dostaję już obłędu :cry: :cry: :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 27 sty 2009, 21:25
Venusiku :) tylko nie wpadaj w panikę, popatrz na posty wstecz swoje, dasz radę z tego wybrnąć!! wiesz o tym nie?
ja dzisiaj mam taki silny motyw bowiem byłem u bardzo cenionej psychiatry, czytałem jej prace na necie o nerwicy i też o wczesnym wykrywaniu choćby schiza (szczególnie dlatego tam poszedłem :) ) babka nawet spoko, ale powiedziała mi żebym się nie obawiał tego co mam w głowie czyli że to psychiczna choroba się rozwija i różne takie, tylko mam silną nerwicę rozwiniętą na wielu podłożach, dała mi skierowanie na psychoterapię do nowo otwieranej kliniki, która jest bezpłatna, bo ma umowę z NFZ, mam jak najszybciej zadzwonić i terminy będą bardzo szybko, dodatkowo powiedziała że do tej pory moje leczenie było nieprawidłowe, przepisała mi nowy lek Paromerc i powiedziała ze to typowy lek na te zaburzenia, dodatkowo gdybym nie dał rady to przez dwa tygodnie dopóki tamten nie zadziała mam brać małe dawki lorafenu, ale ja sam raczej go chcę uniknąć.
Powiedziała jednak żebym się nastawił że tarapia powinna być wiodąca w moim leczeniu, bo bardzo mam to wszystko zakorzenione. Ogólnie bałem się iść co powie ale mam jaką taką ulgę, jak po w ogóle pierwszej wizycie u psychiatry ale to pewno ten jej że tak powiem autorytet w tej dziedzinie na mnie wpłynął.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do