Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kozlatko 23 sty 2009, 20:19
Kur...a Victorek ty tez dzis taki koszmar przezyłeś :( masakra nie jestem sam z tym wszystkim choć nie wiem czy bym nie wolał bo najgorszemu wrogowi nie zycze zeby tak sie czuł i przechodził przez takie piekło ja ciesze sie ze w pracy nie byłem bo naprawde niewiem co bym w tym stanie zrobił poprostu chyba bym uciekł rozumie cie przez co musiałeś przejść:(wytrzymać i doczekać konca pracy koszmar jednym słowem:/:/ja naprade myslalem ze to juz schiza taki lęk ta dezorganizacja myslowa a zarazem pustka poprostu nie do opisania mnie ten xanax pomógł ale wziołem dziś 0.5mg i sympramol do tego ale i tak nie czuje sie najlepiej chciałem dziś iść do psycholki mojej o 16 ale juz jej nie było zostaje mi poczekać do poniedziałku niestety,tez panicznie boje sie jutra nie wiem jak zasne i co bedzie jak sie jutro obudze ja juz poprostu wysiadam z tym wszystkim ale skoro mi przeszlo po tym xanaxie i sympramolu nie do konca ale ustapiło to chyba jeszcze nie schiza jeszcze nie i mam nadzieje ze nie, a co dziwne w tym wszystkim derealizacja jakby ustapiła tez nie do końca ale jakbym wszystko klaroniej widział a nie jakby nie przez mgłe ale lekki lęk i napiecie jest caly czas:/Victorek trzymaj sie musimy dac rade i wierzyć choć ciezko jest.
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 23 sty 2009, 20:46
Bee84 pół piątki :) bo bałem się że jak to nie od nerwicy to w ogóle mnie wykręci, wiem wiem :) tchórzyk ze mnie.
A tak to też znam ten syndrom dziadka, też niby kondycja jest a zresztą mam dopiero 23 latka a po schodach jak wejde to sape jak oszalały, widocznie to też jest od tego. Nie wiem już sam może to i od tego co działo się ze mną parę dni temu, ale w gołe czuję straszne nasilenie tego wszystkiego, pamiętam że tak było na początku :( i tego się boję.
Góry...często jeździłem bo są piękne i nie pękaj weszła byś :) i urok by cię ciągnął, a jak już na górze złapałby atak to przecież szybciej się schodzi :) :) :) :) :) trochę żartuję sobie :)
kozlatko, mnie też jakoś na wieczór przeszło chociaż na tyle że właśnie nie urządzam wędrówek z kąta w kąt, przede wszystkim co ci powiem to to żebyś się nie bał tej schizy, ja w sumie sam dziś z wątpiłem w to ale teraz trochę jaśniej widzę że to nie to, mnie kiedyś psychiatra powiedział że są faktycznie te nerwicowe początki ale i tak to inaczej wygląda, ale rozumiem cię doskonale bo wiem co to znaczy bać się tego, bo mnie przeszła schiza ale teraz dzisiaj miałem jazdę kompletną że stracę cąłkiem pamieć, bo podczas tego czegoś co ze mną wyprawiało, nie pamiątałem swojego nazwiska ani w ogóle prawie niczego :( przeraziłem się i teraz się tego trykam- mimo iż wiem że to wkrętki, tak to działa niestety. kozlatko, damy radę!! musimy, bo czy mamy inne wyjście....
Słuchaj może na początek nie bójmy się już tego jutra, bo wiem że to znowu koło się domknie....
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kozlatko 23 sty 2009, 21:24
Victorek ok ciesze sie ze juz jest lepiej u ciebie, i ciesze sie ze mnie tak pocieszasz ze ten nerwicowy poczatek schizy tak sie nie zaczyna choć u kazdego podobno wygląda to inaczej,u mnie to co dziś sie działo to nie wkretki raczej wstałem jak gdyby nic oczyiscie zamulony i z niechecia ale to standard nawet dobry chumor mialem a tu nagle cos takiego to nie był raczej wkret mojego umyslu czy podświadomosci to sie działo naprawde i nie wiem co by było jak by xanax nie pomógł choć przez momet juz naprawde mowie sobie koniec to schiza ale zaczołem sie uspakajac i przeszło pomalu choć nie do końca ale ustapiło cholerstwo,ja sie zastanawiam czy ja przypadkiem nie uzalezniłem sie od tego cholernego xanaxu choc małe dawki biore ale ale prawie dziennie i juz dość długo i czy to nie mogło być powodem tego stanu w poniedziałek ide do mojej psycholki naprawde na powazna rozmowe bo jest ciezko chciałbym prace zacząć koncu ale strasznie sie boje w takim stanie:/miałem autko sobie kupic ale boje sie wsiąśc za kołko przez to co sie ze mna dzieje choć w takim stanie zdałem prawko własnie,nic mi przjemnosci nie sprawia przez to cholerstwo ale tak jak piszesz damy rade musimy dać i mieć nadzieje...
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 23 sty 2009, 21:34
Pocieszam bo sam przez ponad rok aż się trząsłem na samo to słowo schizofrenia, nawet jak czytałem to słowo to aż mnie ciarki przechodziły, a co do wkrętek to ja wiem że to się dzieje naprawdę, bardziej mi chodziło o wkręcaniu sobie chorób i różnych stanów, czyli tak jak ja np. tej utraty pamięci a ty schiza. A tak to ja w sumie nie bardzo umiem nad tym stanem zapanować, bo czuje to całym sobą, nawet ostatnio ruchy mam jakieś spowolnione. Ani myślenie ani nic nie pomaga, bo jednym słowem wolę wyłączać myślenie wtedy jak tylko się da bo to co mi podsuwa wyobraźnia to nie będe nawet tego pisał.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 23 sty 2009, 21:35
Victorek i Kozlatko czyli sami już zauważyliście ze to nie są żadne początki schizy tylko nasz kochana nerwica. Andy po xanaxie ci przeszło czyli to był tylko objaw nerwicy ;) Za dużo o tym myślisz gdybyś miał schizę to dawno by ci się ona ujawniła i oczywiście ty o tym byś nie wiedział także przestań o tym myśleć bo jeszcze bardziej się nakręcasz a to jeszcze gorzej ;) Życzę wytrwałości :mrgreen:
Mój dzień minął mi nawet spokojnie. Byłam w pracy i jakoś zleciało. Teraz planuję wyjazd do Londynu do siostry na wakacje już nie mogę się doczekać ale troszku się boję tego wyjazdu bo ja cholerna agorafobiczka chcę wyjechać tak daleko od domu od bezpiecznego miejsca gdzie czuje się dobrze :shock: Ale muszę wreszcie dupę ruszyć bo nie mam zamiaru siedzieć w domu do usranej śmierci :mrgreen: Mam nadzieję ze mi się uda :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 24 sty 2009, 15:40
No w końcu wlazłam tutaj, jakiś łobuz net mi wyłączył :D

O rany, co się dzieje? Wszyscy jazdy mają :shock: Nie martwcie się, ja też.
Victorku wiem jak to jest z tą hiperwentylacją. Być może ja bym nie miała tych ataków tak paskudnych gdyby właśnie nie ona, bo kiedy mnie zaczyna brać, to serducho zaczyna walić a ja od stresu jeszcze wstrzymuje oddech :( i przez to jest jeszcze gorzej :( Ja też mam takie napięcia mięśni, że też się boję, że mnie powykręca :D

No, ze środy na czwartek było koszmarnie i mojej psycholożce powiedziałam, że to był szczyt wszystkiego :P Teraz też mam ataki, ale już mniejsze, jednak po każdym z nich i tak ryczę jak dziecko, bo już nie mogę zdzierżyć tych okropnych dolegliwości :cry: Jakby mniejsze czuje głowy, dotyku na niej, masakra... :( Jeszcze się okazało, że mam problem z kręgosłupem i te wszystkie dolegliwości nerwicowe mogę odczuwać jeszcze bardziej :( i jeszcze bardziej dziwnie...
Nie martwcie się ja też sobie ciągle wkręcam różne choroby. Wczoraj nawet mój tata pod wymówką wypisania recepty poszedł porozmawiać z naszą lekarz rodzinną, czy to możliwe aby to były objawy czegoś innego. A Pani doktor powiedziała na to tylko: Niestety, to jest nerwica. :? A ja w to k...a ciągle nie mogę uwierzyć.
No, jednak jak powiedziała też moja psycholożka-wszystko jest na dobrej drodze, jednak ataki mnie jeszcze pomęczą, ale tak musi być. Teraz zresztą pojawił się taki efekt, jaki bym miała pewnie przy lekach-nasiliły się ataki i występują częściej. Ale to wszystko po to, aby w końcu było lepiej. :smile: Żebym ja tylko wytrzymała... :( :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 24 sty 2009, 15:54
A tak poza tym to...wszystko mnie boli, kłuje, piecze, szczypie...k....a ja już szału dostaję :cry: :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 24 sty 2009, 18:09
Venus też nie wiem co się dzieje ale wszyscy mają fazy gorsze niż zwykle, czyżby jednak pogoda tutaj coś zmieniała...
a właśnie jak wy reagujecie na zmianę światła?? tzn np. jet słońce i nagle zachodzi za chmury i jest ciemniej?? mnie od razu robi się źle ale tak momentalnie i tak samo jak odwrotnie z ciemnego w jasne i od razu jest lipa :( tak pytam bo mnie to ciekawi.
Venus nie martw się też mam problemy z czuciem różnych cześci ciała, a w zasadzie ich po prostu nie mam, dotykam i nie mam, nie czuję, okropne uczucie
Ale najważniejsze że masz psycholożke której ufasz i widzę, że potrafi ci przemówić do głowy :) a głównie o tym że będzie w końcu lepiej, wytrwasz zobaczysz
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 24 sty 2009, 19:17
Victorku dziekuję za wsparcie :( Tak, mam wspaniałą psycholożkę, po każdej sesji terapeutycznej nie mogę się doczekać kolejnej, wychodzę od niej i jestem innym człowiekiem, ale na drugi dzień czar pryska... :( nie wiem dlaczego...Pomaga mi ona bardzo i staram się trzymać tego co mi mówi (nawet zaczęłam też robić notatki ze spotkań), ale niech pojawią się znowu te paskudne dolegliwości to wszystko daje w łeb...Czuje się jakby to wszystko nie miało sensu, że chodzę tam na darmo, ale z drugiej strony bardzo jestem otwarta na terapię i bardzo wierzę w to, że mi pomoże...To jest chyba jedyna rzecz w jaką wierzę! :(
Może potrafi mi ona do głowy przemówić, ale co z tego, że jednak ciągle wracają te same wspomnienia, ten strach-dzięki psycholog wiem dlaczego się pojawiają itp. :( :( :(
Jeśli chodzi o widzenie to ja w ogóle mam światłowstręt, albo za ostro widzę ciemne kolory. Mam nawet jakieś zaburzenia smaku bo siedzę sobie i nagle czuję, że w ustach robi mi się gorzko :( bleeeee
A te jazdy z czuciem to chyba są od tego, że nerwy mamy już tak rozdygotane, że po prostu one źle przekazują wrażenia dotykowe itp. Ale to jest masakra...tego najbardziej nie lubię! :( :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 24 sty 2009, 19:51
Też tego nienawidzę bo nie mogę się po tych wrażeniach zmysłowych potem uspokoić samemu i zazwyczaj się kończy to źle
Venus, powiem ci że to chyba tak jest, masz po prostu bardzo osłabione nerwy tą nerwicą i przede wszystkim te ataki siedzą tobie w głowie w pamięci i one wracają najpierw jako te złe wspomnienia a to bardzo szybko przekłada się to w objawy fizyczne, ataki itp.
Ja jak wychodziłem od swojego lekarza to byłem zdrowy taki zmotywowany, z pewnością że to nerwica, ale mineło parę godzin i znowu to samo, wątpliwości, lęk i nie wierzenie w to co mi mówili na spotkaniu. I wszystko wracało, takie to właśnie to nasze błędne koło :( tylko że wiemy to wszystko a to i tak jest. to mnie wkur.wia
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 24 sty 2009, 19:59
Victorku właśnie mnie też to wkur...wia, poza tym kolejny lekarz potwierdził, że to nerwica, a ja w cholerę nadal upieram się przy swoim. Rodzice już do mnie cierpliwości nie mają :(
Wiem, że te ataki są we mnie, w głowie...wszędzie i dlatego tak mnie męczą. A jja jeszcze skanuję tylko swoje samopoczucie i przez to jest gorzej. Psycholożka wytłumaczyła mi, że boję się ich czy one występują dlatego, że właśnie całą energię psychiczną skupiam na nich. I doskonale o tym wiem, ale k....a nie potrafię tego zmienić. :cry: :( Też sama mi potwierdza, że to też od zmęczenia i osłabienia organizmu tą nerwicą. Powinnam się jakoś wzmocnić, a ja nawet prawie nic nie jem. Kurde nie wiem już jak siebie zmotywować, żeby zacząć coś w sobie zmieniać. Ja nie potrafię wziąć się w garść! :cry: :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 25 sty 2009, 01:19
Ciężki dzień za mną...zaczeło się od wczesnego wstawania,potem przed jedną osobą przez glupote musiałem gadać o tym,dlaczego sie nie odzywam itp. ludziom z uczelni<to przez jedno głupie ćwiczenie na...ćwiczeniach:D),potem starałem się jak zwykle normalnie odzywać się do ludzi,ale nie udało się:/,jeszcze miałem nerwowe sytuacje typu,że musialem z kims na chwile gadać sam na sam...co nie za bardzo mi szło;),potem patrzyłem na innych ludzi ,sluchałem ich rozmów między sobą i uświadomiłem sobie jak moje życie jest do niczego..ludzie pracują,mają zainteresowania,maja znajomych,jakieś historie związane z tymi znajomymi,historie związane z życiem...a ja:/.W dodatku cały dzień sie zle czuje....macie coś takiego,że np w klatce...w żyłach docierajacych do klatki czujecie takie ...hmm przeskoki?...ja coś takiego mam od jakiegoś czasu....tak samo chyba robi mi się w skroniach..po prostu czuje że krew mi pulsuje i nagle czuje takie mocne uderzenia w skroniach i po chwili one znikają i łeb zaczyna mnie boleć...W dodatku okazało się że mam niskie ciśnienie znowu 100/60:(praktycznie ...Ioprócz tego jeszcze jakieś dziwne uderzenia do głowy mam cały czas...ratunku!:(<sorry za jeczenie ale mam nastrój do d...>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 25 sty 2009, 12:46
człowiek nerwica ja takie przeskoki mam w całym ciele, od głowy po nogi. Nieźle się przez to nakręcam :(
Ja wstałam nie dawno, bo oczywiście w nocy się znowu budziłam i ciśnienie jak na mnie to mam wysokie 130/90, ale jest dobre. Czekam teraz na przyjazd rodziny, pewnie mnie obgadywać będą ale już mi to wisi. :?
Ech...jakaś pijana jestem, w nocy nawet na leżąco kręciło mi się w głowie... :?
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 25 sty 2009, 14:43
Venus, dobre podejście najlepiej nie przejmować się co mówią inni ;) niech sobie gadają co chcą ;)
Mój dzień taki se, poranna kłótnia troszku mnie rozbiła :? ale co tam dalej trza jakoś żyć, no to poszłam na działkę tylko zimno jakoś na dworzu :? Dzieci pojechały do swojej babci rowerami a ja siedzę sobie w domku i obijam się ;) Należy mi się a co :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do