Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez Atkaa 11 mar 2007, 10:58
Makcia napisał(a):jestem troche padentką i lubie mieć wszystko zorganizowane i posprzątane

Kurcze, ja też :? I własnie dlatego kapustę na gołabki ugotowałam już wczoraj :mrgreen:
A ja wczoraj obskoczyłam trzy hipery :shock: W natłoku zdarzeń zapomniałam, że mam agorafobię :mrgreen: Ej.... ja mam agorafobię :?:
8)
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

przez Makcia 11 mar 2007, 11:13
W hiperach też byłam wczoraj..latałam za butami.. ;) jeszcze rok temu też miałam agorafobie a teraz..jestem tak przejęta tym co mam kupić i szczęsliwa zarazem że już nie myśle..wtedy nic mi nie jest..da sie o tym zapomnieć naprawde...Co do gotowania Atkaa to mam podobnie..wole sobie wcześniej wszystko przygotować..A już jak ide do pracy na drugi dzień to mam same rytuały..i nawet sobie wsypuje płatki na talerz żeby "mieć spokojną głowe"..ale śmieje sie z tego i myśle "taki mam urok" ;)
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez Atkaa 11 mar 2007, 12:37
Makcia jesli chodzi o pracę to ja nawet ubranie sobie szykuję, żeby rano nie denerwowac się brakiem skarpetki albo dziurą w spodniach. Kurcze, dostałam zaproszenie na ślub za miesiąc i już sobie wyczyściłam sukienkę :shock: kupiłam prezent i kartkę. Mój chłopak się obawiał, żebym nie kupiła z rozpędu kwiatów :roll: Eh... Taka nasza uroda ale ułatwia mi to życie :mrgreen:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 12:41
Qrcze ale u mnie dziś pięknie za oknem... i jak cieplutko na dworze :D wiosna zagościła w Jaworze na dobre... aż się chce piosenkę Skaldów śpiewać (WIOSNA! Cieplejszy wieje wiatr! WIOSNA! Znów nam ubyło lat! ...):mrgreen: tylko jeden szczegół przeszkadza - stos książek na drugim biurku :evil: ale nic to - w czerwcu sobie to wszystko bezlitośnie odbiję :twisted: :twisted: :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Atkaa 11 mar 2007, 13:08
Piotrek dawno dawno temu, kiedy uczyłam sie do matury 8) zjawisko pogodowe było tak dręczące maturzystów, że trzeba było zaciągać rolety żeby nie ulec pokusie rzucenia książek. Oczywiście ostro wzięłam się do pracy w połowie kwietnia ale juz wtedy za oknem było dwadzieścia parę stopni ciepełka :mrgreen: w domu wszystkie okna pootwierane, ciepły wiaterek poruszał firanką a ja siedziałam na dywanie w swoim artystycznym nieładzie z książek, kserokopii, zeszytów i poobgryzanych długopisów z kolejnym kubkiem parzonej kawy... włosy postawione na sztorc odzwierciedlały stan mojego gotującego się umysłu :mrgreen: Ehh.. pamiętny rok '00 ;) A po zdanej maturze wracałam do domu tylko na noc (choć czasami i na noc się nie zdążyło) :mrgreen: Oj warto było ją zdać :mrgreen:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 13:14
Zobaczę, czy dam radę się opanować i zostać przy książkach. Swoista próba psychiki... zobaczymy :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Atkaa 11 mar 2007, 13:23
Piotrek napisał(a):Zobaczę, czy dam radę się opanować i zostać przy książkach

no nie wiem, jedyne na czym w tej chwili skupiasz swoją podobno podzielną uwagę to forum :twisted:
A ja wychodze teraz na spacer i niech nikt nie próbuje mnie powstrzymać!!! UUHAHAHAHAHAHHA :twisted: (sama sie wystraszyłam :shock: )
Miłego dnia i do przeczytania wieczorem!
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 11 mar 2007, 14:31
A ja wychodze teraz na spacer

Zycze miłego spaceru ;)
Po wczorajszym względnie dobrym dniu przychodzi czas na dzień gorszy.Oso ba z mojej dalszej rodziny ma urodziny i niestety musze na nie iść.
Pewnie podczas urodzin będe musiał znosić mojego kuzyna,który jak zwykle będzie się starał mnie wkurzyć...no i do tego trzeba te 4 godziny siedzenia wytrzymać bez ataków.....
Życzę wszystkim miłego,wspaniałego dnia.Pozdrawiam.Darek ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 14:56
Ech... nie ma to jak takie sytuacje... chociaż ja zawsze lubiłem jeździć do rodzinki. Olej kuzyna. Wtedy się zamknie. I nie myśl o atakach, bo w ten sposób go wywołasz. Idź na żywioł, wkręć się w jakąś rozmowę, bądź duszą towarzystwa. Myślę, że potrafisz.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 11 mar 2007, 15:35
No właśnie...nigdy nie byłem duszą towarzystwa.....po prostu nie jestem taką osobą która umie o czymś opowiadać,gadać o różnych rzeczach.itd...no ale zawsze staram się coś tam powiedzieć,tak zeby nikt mi póżniej nie mówil,że się nie odzywam.Najgorszy jet moment kiedy zmuszony jestem iść do pokoju kuzyna z którym jestem zmuszony coś robić<jestem zmuszony bo inaczej wszyscy by się oburzyli że ja nie chce pogadać z kuzynem-jego rodzice uważają go za najważniejszego,najmądrzejszego,nic mu się nie może stać,a nie daj Boże żeby ktoś jeszcze żle coś o nim powiedział...>No i w tym pokoju zaczyna się wojna na słowa<mój kuzyn jest takim typem człowieka który nigdy nie powie wprost co mu nie pasuje we mnie.. przykładowo:mówie mu że mam dobre oceny...a ten mi gada,że pewnie mam łatwe przedmioty,albo mówi,że niektórzy ludzie są tacy i tacy<i oczywiście nie mówi tego wprost ale wiadomo,że chodzi o mnie ponieważ zazwyczaj wynika te zdanie z kontekstu sytuacji>>Ech no dobra ide walczyć narazie
PS.wiem że troche tutaj namieszałem słownie ale mam nadzieje że idzie to wszystko co napisałem zrozumieć ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 15:47
Widzę, że jeszcze jesteś, to pewnie przeczytasz. Jeśli jest walka na słowa, to w takim razie staraj się wygrać. I spróbuj zrobić tak, żeby on poległ od swojej broni. Też go atakuj podtekstem. Zrzuć go z piedestału. To, że go wszyscy faworyzują, nie znaczy, że mają do tego powody. Znajdź jego słabe punkty i wykorzystaj. Cały czas z cynicznym podtekstem. Nie trzeba być na siłę miłym, gdy nie ma do kogo.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 11 mar 2007, 17:45
A miało byc tak pięknie i co? I nico. Kiszę się w domu a mieliśmy być na basenie albo w kinie. A tak - hmm. No szkoda - ale jakoś to przezyję - z bólem serca oczywiście. Wszystko przez to że te wirusy krążą w tym powietrzu. :? Uważajcie, żeby Was jakiś nie dopadł :twisted:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

miałam dziś wyjść ,a nie mogę:(..

Avatar użytkownika
przez magosza26 11 mar 2007, 17:59
..byliśmy dziś umówieni o 17.. z siostrą (i jej chłopakiem) mojego chłopaka.. ,ale nie dałam rady wyjść...mój chłopak poszedł sam .. będzie musiał coś wymyślić czemu nie poszłam..
krótko przed wyjściem zrobiło mi sie nie dobrze, w głowie zaczęło mi sie kręcić ,sucho w ustach ..cała gama objawów..

..czuję się tak paskudnie .. brzydka ,niepotrzebna, i wiecznie ta myśl"znów cię ocenią ,krzywo spojrzą ,wyśmieją"....

....mieliśmy się spotkać na rynku..a dziś tam poprostu multum ludzi..i ja .. czująca się jak quasimodo...


to się nigdy nie skończy ,zawsze będe siebie tak mocno nienawidziec..

jest mi tak cholernie przykro .. i głupio przed nimi ..i żal mi mojego chłopaka ,że mu tkaie coś robię..


....kurde ,chce zdechnąć:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
15 sty 2007, 11:31

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 mar 2007, 18:00
maiev napisał(a):Wszystko przez to że te wirusy krążą w tym powietrzu

Katarek czy grypka... czy anginka? Mniejsza z tym - cokolwiek by to było, życzę ekspresowego powrotu do zdrowia :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do