Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 12 sty 2009, 01:43
pewnie pójdzie za to do nieba

Napewno:)
Kiedys miałem taki sam problem jak Wy dziewczyny,jak sam w domu zostawałem to po prostu robilo mi się glupio,strach,panika itp.Od 3-4 lat <tz ostatnio taki atak mialem 4 lata temu>już mi siętak nie robi....samo jakoś przeszło,pamiętam tylko że znowu musialem sam zostać w domu i nie odczuwaem paniki i od tamtego momentu nie mam z tym problemu bo problem po prostu sam zniknął.Wy też sobie jakoś poradzicie z tym:)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Alexandra 12 sty 2009, 08:15
a ja juz mam dosyc moich lekow, ciagle mi sie ostatnio wydaje, ze cos na skorze mi sie robi... ciagle patrze na znamiona, pieprzyki czy sie nie pozmienialy i ostatnio mam schize, ze jeden jest dziwny.. poza tym wydaje mi sie, ze inne juz tez inaczej wygladaja...ja sie wykoncze psychicznie..poza tym to ja mam zespol znamion dysplastycznych i wyczytalam, ze jest duze prawdopodbienstwo czerniaka.. i jak tu zyc spokojnie???
jak mi z rakiem piersi troche przeszlo, to zaczal sie czerniak... boszsze jak ja sie boje. i non stop chodze do lustra i sie upewniam, sprawdzam i tak w kolko :/ jak ja bym chciala sie nie denerwowac, zyc pelnia zycia... ogolnie czuje sie w miare tylko te leki o smierc, choroby mnie wykanczaja
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez amalka 12 sty 2009, 08:32
mój dzisiejszy dzień...jak na razie w pracy, sytuacja stabilna...czyli prę z uporem do przodu :D
Takie objawy lękowe jakie opisujecie dziewczyny przerabiałam też , teraz wywołują u mnie uśmiech...kiedyś doprowadzały mnie do utraty zmysłów. Typowa nerwica lękowa, pocieszę was , że z tego się wychodzi-jestem przykładem. Ale ile sobie można zmarnować przez to dziadostwo życia...ech....
Nie dam wam złotego środka na wyjście z tego, mnie też zajęło to sporo czasu, ale trzeba się czymś zająć...to banalne ale działa. Kiedyś psychiatera mi powiedział jak ja po kolejnym ataku lękowym do niego poszłam ,żebym w końcu zajęła się czymś a nie wsłuchiwała się w siebie. Byłam w tym czasie w domu na wychowawczym. Jak ja mu z żalem ,że czym mam się zająć, on do mnie na to : niech pani znajdzie sobie kochanka to uzdrawia....oczywiście to był niby żart.Nie polecam wam rozbijania rodzin, ale naprawdę skupienie się na czymkolwiek niż swoje zdrowie, samopoczucie...jest dość skuteczną terapią
:D pozdrawiam miło
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 12 sty 2009, 15:26
U mnie dno i 3 metry mułu... :( Wczoraj miałam atak, który puścił dziś rano dopiero i nadal się dziwacznie czuję...
Ciągle się zastanawiam czy to faktycznie nerwica czy jednak nieuregulowane hormony...
Jestem załamana, kolejny dzień leżę i ryczę :cry: :cry: nie daję rady. Rodzice już załamani, mama też ciągle płacze, tata już nie wiem co może mi pomóc i ja sama też nie wiem... :cry: :cry: Czuję, jakby mi znowu szyja puchła...macie też coś takiego??
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez regina 12 sty 2009, 20:23
Mój dzisiejszy dzień... był jednym z najgorszych. 3 godziny przespane, nie mogłam usiedzieć na zajęciach, a na dobre zaczęło się i tak jak doszłam do domu. Niemalże drgawki, niepokój, było mi niedobrze, duszno, prawie zemdlałam. W końcu po kilku godzinach męki jakoś przeszło, drgawki i płacz zostały ale jakoś zasnęłam. Właśnie się obudziłam i widzę, że zawaliłam dzisiejszy dzień. Nie uczyłam się zupełnie nic, nie odwiedziłam rodziców. Po prostu zupełnie nie mam na to siły, jestem wyczerpana.

looked out the window twice, just to be sure
that no one was standing outside the door
but it's just as calm as it was before
they're all gone now, not there anymore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 sty 2009, 21:22
Lokalizacja
Kraków

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cleo27 12 sty 2009, 21:39
Dobrze,ze jestescie i rozumiecie moj problem,licze na to,ze jednak kiedys zostane sama bez zadnych lekow,strachow w domu i bede sie tym delektowac!!!
Bee....szkoda,ze tak daleko mieszkasz bo bysmy we dwie siedzialy w domu zeby sie nie bac:-))))
Venus....to nerwica...typowa,naprawde nie wkrecaj sobie nieuregulowanych hormonow,to uczucoie spuchnietej szyjii to tez objaw nerwicowy!!!!
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 12 sty 2009, 22:59
Ale nas to wszystkich męczy ...:( to, tamto, taki objaw a taki a wszystko to nerwica, coś co nawet trudno pojąć, co to z człowiekiem robi, ja akurat sam w domu się nie boję zostawać, ale co z tego jak się boję własnych myśli :) Walczmy z tą su.ką nerwicą mimo iż nie mamy siły czasem... zawsze przyjdą te lepsze dni... ja wczoraj się tak pocieszałem jak już było naprawdę źle, dziś lepiej ale to dlatego że byłem w pracy, zabawne jaki pracoholik się ze mnie robi:)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Korba 13 sty 2009, 04:12
Ja miałam zajebisty dzień..........., ale w nocy nastąpił JEB.... Kiedy tylko poczuję szczęscie, dostaję w ryj........
Korba
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez regina 13 sty 2009, 12:54
Mnie przechodzi, kiedy jestem sama, łatwiej mi jest się wtedy uspokoić. Ataki łapią mnie prawie zawsze gdy jestem z kimś, w towarzystwie, wtedy, kiedy najbardziej nie chcę się czuć źle. Kiedy zostaję sama jest mi lepiej...

looked out the window twice, just to be sure
that no one was standing outside the door
but it's just as calm as it was before
they're all gone now, not there anymore...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
05 sty 2009, 21:22
Lokalizacja
Kraków

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ewa125 13 sty 2009, 13:47
ja tak samo jak regina. potrzebuje po pracy posiedziec sama przy kompie. moj chlopak sie dziwi dlaczego nie chce byc z nim ale ja musze byc przez jakis czas sama.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 13 sty 2009, 13:56
Ja zaczęłam bać się sama siedzieć w domu ... kiedy nawrót nerwicy złapał mnie jak się obudziłam i byłam sama - brat w pracy, mama w pracy (dokładnie 13 kwietnia 2008 :P ) ... więc zadzwoniłam po ciotkę, że serce mam chore i umieram ... przyjechała po mnie po 5 min ... chciała mnie wywieść do szpitala ale ostatecznie cały dzień spędziłam u niej :roll:
... i teraz za każdym razem jak zostaję sama ..... czuję się jak wtedy :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cleo27 13 sty 2009, 14:32
bee84 napisał(a):Ja zaczęłam bać się sama siedzieć w domu ... kiedy nawrót nerwicy złapał mnie jak się obudziłam i byłam sama - brat w pracy, mama w pracy (dokładnie 13 kwietnia 2008 :P ) ... więc zadzwoniłam po ciotkę, że serce mam chore i umieram ... przyjechała po mnie po 5 min ... chciała mnie wywieść do szpitala ale ostatecznie cały dzień spędziłam u niej :roll:
... i teraz za każdym razem jak zostaję sama ..... czuję się jak wtedy :roll:




no tak...to to podobnie jak ja...wszystko bylo ok az do czasu kiedy ktoregos dnia bedac sama dostalam mega ataku i teraz juz sie boje jak jestem sama.Moja terapeutka mowi,ze to typowy objaw nerwicy lekowej i,ze trzena sie temu przeciwstawiac,ze trzeba lekowi spojrzec w twarz...latwo mowic trudniej zrobic niestety:-(
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 13 sty 2009, 15:58
cleo27 napisał(a):Venus....to nerwica...typowa,naprawde nie wkrecaj sobie nieuregulowanych hormonow,to uczucoie spuchnietej szyjii to tez objaw nerwicowy!!!!


cleo27
właśnie wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie siostra (bo zobaczyła, że mnie nie ma na gg i chciała mnie trochę pogonić :D) i też powiedziała to samo co napisałaś. Może to się zaczęło od hormonów, ale obudziło to we mnie jednak nerwicę na nowo, a że się zdenerwowałam to teraz się to za mną ciągnie.
Jednak jest pewna sprawa, która będąc z tym związana, nie daje mi spokoju... :cry:

Nic nie piszcie o siedzeniu samemu w domu bo zaraz telepki dostanę... :(

Mój dzień nie jest najgorszy, to chyba dzięki siostrze i wspomnianym telefonie od niej. Jednak mój organizm ciągle mi dokucza nowymi dolegliwościami :( Przez to nie mogę się tego cholernego lęku pozbyć... :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cleo27 13 sty 2009, 22:27
Venus...nerwica to bardzo podstepna bestia,ciagle podchodzi nas nowymi objawami:-)....Mnie tez jak wiesz zaczela sie nerwica od hormonow:-( tak wiec skoro juz wiesz co Ci dolega to skup sie tylko na tym i na zwalczeniu jej.NIE BEDZIE latwo,ale nie mozesz sie zalamc,sprobuj pokonywac ja malymi kroczkami:-)
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do