Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez amalka 03 sty 2009, 21:07
czytam was i widzę ,że większość ma kiepskie samopoczucie dziś. Aż mi głupio pisać bo ja się czuję bardzo dobrze.... nie chcę zapeszyć !( i tu splunęła przez lewe ramię). Znaczy się dobrane mam leki, psychoterapia pogłębia skutek leków...nie dam się tak łatwo tej cholernej nerwicy,tej wrednej depresji, tanio skóry nie sprzedam! :smile:
trzymajcie się nerwuski!
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 03 sty 2009, 21:11
amalka napisał(a):czytam was i widzę ,że większość ma kiepskie samopoczucie dziś. Aż mi głupio pisać bo ja się czuję bardzo dobrze.... nie chcę zapeszyć !( i tu splunęła przez lewe ramię). Znaczy się dobrane mam leki, psychoterapia pogłębia skutek leków...nie dam się tak łatwo tej cholernej nerwicy,tej wrednej depresji, tanio skóry nie sprzedam! :smile:
trzymajcie się nerwuski!


amalka
podziwiam Cię. Ja rok temu, gdy stwierdzono u mnie nerwicę, też przyjęłam taką postawę i poradziłam sobie. Ale teraz gdy to wróciło, ze zdwojoną siłą, tak mnie wymęczyło, że nie mam siły się temu przeciwstawić. Wiem, ze to błąd, ale inaczej już nie potrafię. :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez amalka 03 sty 2009, 21:19
Venus, nie poddawaj się...mogę ci tylko tak pomóc, znaczy się tekstem pisanym. Ja w swoim życiu zaliczam już trzecią lub czwartą walkę z nerwica i depresją. I za każdym razem wychodziłam z tego. I jak mnie w maju tego roku dopadła to zwaliła mnie z nóg...dosłownie i w przenośni. Nigdy w życiu nie podejrzewałabym ,że objawy depresji mogą człowieka unieruchomić , a lęki które mną owładnęły sparaliżowały mnie.
Ale wiesz , zgodzę się z powiedzeniem CO NAS NIE ZABIJE TO NAS WZMOCNI...fakt... wiem ,że pewnie ta wredota powróci do mnie....ale póki sił mi starczy, póki ona mnie nie zabije , nie dam się , nie będzie ona mną kierować...To ja w tej grze rozdaję karty.....:)
:lol:
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 03 sty 2009, 21:19
Mi tez się zawsze robi gorąco .... ale jednocześnie zimno - drgawki, lodowate ręce i nogi itd
..... jak np siedzę w pociągu i mnie weźmie ... to zaczynam sie rozbierać .... wszyscy w zimowych kurtkach ... a ja trzęsąc się .... się wietrze na krótkim rękawku ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez amalka 03 sty 2009, 21:25
uczucie gorąca i telepacje - znane mi są ,i to dobrze , też zaliczałam w ten sposób ataki lęku i paniki
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 03 sty 2009, 22:21
Ka_Po, no no widać że te ataki nie dają tobie spokoju :shock: Nic a nic się nie poprawia :?: Co prawda też przez to przechodziłam i mam nadzieję ze nie wróci już nigdy ;) Chociaż też miewam te ataki ale już mniej niż kiedyś ;) Powinnaś się czymś zająć no nie wiem może czytanie książek albo coś porobić sprzątanko w domu no cokolwiek aby odwrócić uwagę od tych ataków. Mi zawsze pomagało oglądanie byle czego w telewizji albo słuchawki w uszy i muzyczka z mp3. Trzymaj się i nie daj się tej głupiej nerwicy ;)

---- EDIT ----

A mój dzisiejszy dzień jednym słowem męczący. Od rana w pracy, pózniej się troszku przespałam co prawda chciałam obejrzeć sobie program w telewizji a mi się przysnęło :oops: Byłam w mieście ale szybko z niego zwiałam bo taki mróz ze o mało co uszy mi nie zamarzły :evil: Reszta dnia nudy w domku, nawet nie chciało mi się sprzątać siedziałam przed kompem albo leżałam i nic konkretnego nie zrobiłam ale jutro mam za to wolne to może cuś tam porobię ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 04 sty 2009, 11:09
Ka_Po, kurcze no tak wtedy nie można się na niczym skupić, jak na złość :!: skąd ja to znam :? Nie no trza coś wykombinować bo tak dłużej nie możesz się męczyć po co ci to ;) Pomyślmy :idea: a może krótka rozmowa telefoniczna z kimś by ciebie uspokoiła w tym czasie Masz kogoś takiego z kim mogłabyś porozmawiać nawet o pierdołach :?: Ja zawsze dzwonię do siostry. Ostatnio postanowiłam jechać do supermarketu rowerem (no bo na pieszo byłoby za długo :oops: i nie miałabym jak szybko zwiać w razie co :oops: ) no i kuffa złapał mnie atak podczas drogi oczywiście telepka, oszalałe serducho i takie tam już chciałam uciekać a że syn był ze mną i bardzo chciał iść do tego sklepu no to zatrzymałam się i zadzwoniłam do siostry. Powiedziałam jej że zaraz dostanę "zawału" i czy mogłaby przyjechać do mnie czyli do tego sklepu (bo ona tam blisko mieszka) i czy w razie czego odwiezie mnie do domu :oops: No i jak zawsze ta rozmowa mnie uspokoiła bo nie dość że z nią porozmawiałam to jeszcze ona miała przyjechać No i dojechałam,przeżyłam "zawał" i zrobiłam zakupy ;) . Kurcze najgorsze jest to że ten sklep jest oddalony tylko 0,5 km od mojego domu :oops: . Ka_Po, musimy jakoś dać radę a tym cholerstwem jak nie da się prośbą to na siłę :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 04 sty 2009, 14:01
Mój dzisiejszy dzień jest taki sobie. Nad ranem znów czaił się na mnie atak, podchodził do mnie ze 3-4 razy, ale się nie dałam. Przeszedł. Jednak teraz mam znowu dziwne uczucie w głowie, czuję się jakaś otumaniona. Ech... :(
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez amalka 04 sty 2009, 18:53
dziewczyny nie dawajcie się tym lękom. Gosiulka "przeżyła" zawał, inna co innego i ... żyjecie dalej, w zasadzie nic się nie stało. Ja wiem ,że takie gadanie czasem denerwuje bo dla tego co ma atak lęku czy paniki to jest koniec świata- wiem to z autopsji. I też mnie próbowano w ten sposób uspokajać . Ale same widzicie ,że się da ujarzmić ten lęk i przechodzi on , czasami szybciej , czasami nie chce odpuścić. Ja na szczęście od dłuższego czasu nie mam tego typu objawów( i oby tak dalej). A mój dzisiejszy dzień - super. Spacer nad morzem , śliczna pogoda, mróz, słonko, śnieg. Rozbiłam zdjęcia. Fajnie było.Chociaż z rana miałam kryzys, chciało mi się ryczeć zupełnie bez powodu, łzy same mi spływały po polikach. Jednak wzięłam się w garść, wsiadłam w auto, zakupki, a potem śmignęłam do Władysławowa.A jutro już do pracy...oj ciężko będzie rano wstać.
:D
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
26 gru 2008, 21:39
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 05 sty 2009, 00:38
Dzięki za odpowiedzi :) dzisiaj u mnie nawet nawet tylko troche telepke miałem jakiś czas, ale to można przeżyć :) Chyba od ciebie Ka_Po dostałem tej pozytywnej energii :) wysyłaj ją częściej :) ręce które leczą :)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 05 sty 2009, 16:04
... jutro na zajęcia ..... i to na dodatek pociągiem ponad godz. w jedna stronę ..... BOJE SIĘ :!: :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez bedewere 05 sty 2009, 16:19
mam podobny problem do twojego trudno jest czuc sie bezpiecznym w pojezdzie z ktorego nie ma ucieczki, to trudne najsilniejsze ataki paniki mam wlasnie w autobusie jadac i wracajac z pracy
mam jednak sposob nie jest rewelacyjny jednak pozwala odwrocic sowja uwage od strachu
jedna dziewczyna kazala myslec o "rozowym słoniu" napoczatku nie wierzylam jednak tak trudno sobie go wyobrazic ze faktycznie jest ciut lepiej
jesli ty masz jakies sposoby swoje tez czekam na propozycje :-)
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
23 paź 2008, 11:57

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agacia 05 sty 2009, 17:24
Mam 17 lat od kilku lat juz czasami napadły mnie leki teraz jednak od kilku miesięcy sie one nasiliły. Im bardziej o tym mysle ze jetsem chora tym bardziej mnie one paralizują kiedy sie czyms zajmuje wszysko mija wiem ze to sprawa psychiki rozmawiałam z roidzicami tylko ze kazdy pyta mnie czego sie boje a ja poprostu nie wiem to przychodzi samo boje sie poprostu tego ze sie boję takie błedne koło.Ktos napisał ze leki są ale tez tak jak przyszły tak samo sobie pojdą wiem o tym ale jak sobie radzoic kiedy juz przyjdą? Tak bardzo mi to przeszkadza w zyciu...jestem taka młoda przeciez... Mam tez od kilku lat triki nerwowe, zioła mi nie pomogają. Czy powinnam isc do specjalisty? Czy moze sama sobie poradzę? Prosze bardzo o odpowiedz. Z góry dziękuje
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
04 sty 2009, 23:03

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez muriel 05 sty 2009, 17:38
moim zdaniem powinnaś zgłosić się do specjalisty.... jeśli ci to przeszkadza, te lęki są uciążliwe, to jakoś trzeba zacząć działać.
na pewno ci nie zaszkodzi jak spróbujesz porady lekarskiej lub psychologicznej :mrgreen:
„Całe nasze życie to nie te długie lata, a tych kilka krótkich dni i tych parę chwil, z których.... niby nie wynika nic”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
12 lis 2008, 12:56
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do