Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 18 gru 2008, 10:23
19_latek skoki cieśnienia :?:

Ridllic, nom cóż brak słów... Nie fiem co powiedzieć - trzymaj się :!:
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 18 gru 2008, 10:51
Pstryk, dzięki wielkie
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez livin 18 gru 2008, 11:33
No ja już po wizycie u psychiatry która odbyła sie w sumie wczoraj. Dostałam Seronil czy ktoś z was to brał? Czego mogę sie po tym spodziewać? Pytam bo na ulotce wyczytałam takie rzeczy, że strach się bać;/ zresztą to chyba jakiś polski odpowiednik prozaku^^
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
06 gru 2008, 19:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rani 18 gru 2008, 12:21
No właśnie ja biore Seronil tylko pod nazwą Bioxetin. Biorę czwarty tydzień i zamiast poprawy jest znowu powrót lęku. Dziś czuję się fatalnie. Wróciło napięcie w mięśniach twarzy, płaczliwość i panika co dalej ze mną będzie. Ale nie sugeruj się moimi objawami bo dużo dobrego czytałam o fluoksetynie, więc może Tobie pomoże. I może u mnie też zacznie działać tylko za jakiś czas. Objawów ubocznych nie miałam żadnych jak na razie. Biorę 20mg rano.
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 18 gru 2008, 12:41
Rzeczywiście, fluoksetyna mi również pomogła i dużo dobrego o niej słyszałam ale ona tez silnie uzależnia - trzeba z nią uważać.
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rani 18 gru 2008, 12:46
Nie wiedziałam, że uzależnia. Lekarz mi o tym nie powiedział. Teraz to dopiero zaczęłam się zastanawiać czy ma sens dalsze branie. To mój drugi lek, bo zaczęłam od citalopramu, którego wytrzymałam tylko trzy tabletki. Objawy uboczne były zbyt silne i dla mnie nie do zniesienia.
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 18 gru 2008, 15:45
19_latek napisał(a):Witam,
ma ktos z was niekiedy przed zasypaniem takie uczucie jakby nagle dostał jakis impuls pradu do mózgu i tak na chwile ogłusza?
Od czego to jest?

Mózg przy przejściu ze stanu alfa do theta sprawdza czy mięśnie szkieletowe zostały już odcięte przez układ RAS. Zdarza się, nic poważnego.

livin napisał(a):Dostałam Seronil czy ktoś z was to brał?

Moja ex.

Czego mogę sie po tym spodziewać? Pytam bo na ulotce wyczytałam takie rzeczy, że strach się bać;/

Na ulotkach to tylko straszą, będzie dobrze.

zresztą to chyba jakiś polski odpowiednik prozaku^^

Też fluoksetyna. http://pl.wikipedia.org/wiki/Fluoksetyna

Trzymaj się rid.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wojor 18 gru 2008, 18:02
Witam wszystkich!
Niestety na ulotkch piszą czasem prawdę. We wtorek wzięłam nowy lek "alvente" i juz po 8 godzinach myślałam, że oszaleję. Ból głowy jakiś szum, drętwienie twarzy i jakby oczy miały wypłynąć i uzy popękać, a przy tym lęk do zwariowania.Dokładnie wszystkie skutki uboczne jakie napisano w ulotce.Zgroza. Czegoś takiego jaszcze nie przeżyłam. Więcej tego świństwa nie wezmę - ze starchu.
To leczenie po omacku nie ma sensu.Mam dość nie się dzieje co chce.
Miłego wiecziru!
.........nigdy nie jest tak źle , żeby nie mogło być gorzej ani tak dobrze , żeby nie mogło być lepiej.........
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
21 lut 2007, 23:03

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cleo27 18 gru 2008, 19:51
człowiek nerwica napisał(a):Niestety nie zrobiłem,i nie moge narazie zrobic przez moją matke....nie potrafie jej sie przeciwstawić....... jestem frajerem:(.......jak ja siebie nienawidze:( Ona mi cały czas pieprzy że jestem chory psychicznie i każe mi jeśc tabsy któych kompletnie nie potrzebuje już bo nerwice kontroluje...i daawno ataków lęku nie mialem .Najchętniej to ona by mnie do psychiatryka wysłała...


Czlowiek nerwica...a do czego Ci mama w tych badaniach potrzebna? idz sam do internisty i poprosc o skierowanie na w/w badania ,ktore Ci podalam....nic matce nie musisz mowic a jak zrobisz i wyjda ok to sam bedziesz spokojnieszy,koniecznie tez zrob to echo serca!!!!!
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 gru 2008, 20:36
Ridillicrównież nie wiem co powiedzieć.....trzymaj się!!

Wróbelku-porozmawiam z matką.na spokojnie i z pewnością siebie.Może moja mama wreszcie coś zrozumie.


A dzisiaj czuje się słabo...i oczywiście coś mi się dzieje......

a psychicznie:fatalnie:czuje dzisiaj zal do siebie...a poza tym dzisiaj zobaczyłem człowieka zupełnie innego ode mnie, którego życie w stosunku do mojego jest calkowicie przeciwstawne.Ten facet mial te cechy które ja chcialbym mieć.Musialem siedzieć z tym gościem i uczyć się jazdy na placu..Za kilka dni mam egzamin i zupelnie sobie nie radze,nie zapamiętuje testow ktoe caly czas przerabiam<nie zapamietuje odpowiedzi prawidlowych>,jak już wcześniej pisałem na placu sobie nie radze,a na ulicy to tez nie za bardzo sobie radze,zwlaszcza na skrzyżowaniach i w trakcie parkowania i wyjeżdżania tyłem.

---- EDIT ----

Cleo27-to nie jest wcale takie proste po 1.moja matka jest mi w stanie drzwi zabarykadować żebym tylko z domu nie wyszedł do lekarza............9tak to jest możliwe i nie zmyślam)a nawet jakby Jej się to nie udalo to pewnie jak zwykle zaczeła by mnie cale tygodnie dręczyć i wypominać mi to ze do lekarza poszłem....
po 2 Glupia internistka nie chce mi dawać skierowań na żadne badania bo ona stwierdziła ze jestem hipochondrykiem....moge tej kobiecie gadać a ona mi próbuje wmawiać że wszystko sobie wymyślam<.<pewnie obnizone ciśnienie też sobie wymyślam,duszności pewnie też wg niej są objawem hipochondrii,tylko dlaczego mi to jakośnie przechodzi?:Dno i oczywiście pewnie też sobie wymyslam te inne objawy o których wcześniej kiedys pisałem>
Ale jak mi nie bedzie chciala dać skierowania jakiegos to po prosze o numer do kierownika przychodni i wtedy sobie pogadamy...Na echo nie mam co liczyć bo kolejka jest dluga do samego kardiologa.....a że od razu echa nie robia to poczekam pewnie z miesiac albo i dwa.
Zresztą z tą przychodnia lekarską mam same problemy...ostatnio mi chamskie baby z rejestracji zgubily kartoteke i mnie jeszcze za to winą obarczaly(probowały mi wmówić,że z kartoteką do domu poszłem :D) a nazwałem je chamskimi babami bo kiedy rozmawialem przez telefon i gadałem im że rejestracja jest odpowiedzialna za zgubioną kartoteke A NIE JA to walneły sluchawka i potem nie odbierały moich telefonów:)<ja spokojnie im tlmacze a one mi taki numer wycieły :twisted: >
A co do matki to pogadam z nią
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 18 gru 2008, 22:34
Mój dzień był... nawet dobry :) jakoś ostatnio nie mogę narzekać... no może czasem:) jak wraca w tym strasznym obliczu, a niestety wraca często :(
Człowiek nerwica może po prostu nie tłumacz tego swojej mamie, tZn. ona tego nie zrozumie skoro do tej pory nie kuma. Rób swoje, przecież nie można żyć w jakimś terrorze :) nie wiem czy czasem ciebie właśnie to nie dobija :( i powoduje tą niską samoocenę :(
A co do lekarza rodzinnego, to zawsze chodziłem do jednej i tej samej i jak zaczeły się moje problemy z nerwicą i jej o tym wszystkim mówiłem to też uważać w końcu zaczeła że po prostu histeryzuję, i na badania nawet morfologiczne nie chciała mnie skierować, i w ogóle patrzyła z ironią, wkurzyłem się i zapisałem się do innej doktor a tej nawet nie powiedziałem o nerwicy tylko że źle się czuję itd. tak się zestrachała :) że szybciutko skierowania wypisywała na co chciałem:) i do dziś mam taką drugą stronę :)
Może też idź do innego lekarza i nie mów swojej całej historii tylko jak się czujesz itd.
Co do leków to niestety też ulotki czytam i sram w gacie:) niby to tylko tak piszą ale niestety tez dzieje się tak często jak jest napisane, z tym że jak nie można już wyrobić to w sumie wszystko jedno...

---- EDIT ----

A nawet jakby się coś złego działo po tabsie to to jest na szczęście przejściowe, i można na povczątku pokroić tabletkę żeby były to dawki minimalne, tak przynajmniej tłumaczył to mi mój doktorek :) pozdro
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez scrat 19 gru 2008, 01:49
4h nachylania się, klęczenia itd. nad skuterem, cały silnik rozebrany, wymienione co trzeba i złożony. Myślałem że nie dotrę do domu tak mnie kręgosłup boli :( Kondycji brak...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 19 gru 2008, 10:02
fiefiór ja wczoraj jednemu Panu auto naprawiłam... stała sierota na zadupiu [notabene miejscowość o nazwie Sieroty] - nikt tamtędy nie jeździ więc się zatrzymałam... okazało się, że świece miał zalane :lol: Pan się nie znał :roll:
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pyzia1 19 gru 2008, 10:33
livin, Rani, biorę seronil już długo, moja mama też i nie mamy żadnych skutków ubocznych. Lekarze twierdzą, że nie uzależnia, ale odstawienie jest przynajmniej dla mnie jest trudne, więc może się mylą. Zawsze gdy się bierze przez dłuższy czas leki trzeba brać pod uwagę ryzyko uzależnienia. Ale czasem nie ma innego wyjścia.

Pstryczku, dobra duszyczka z Ciebie. Nieczęsto się takie spotyka :smile:
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do