Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez .Tomek 29 lis 2008, 21:16
A ja też się pochwalę swoim. Wstałem i po jakiejś godzinie od wzięcia leków już mi się spać chciało, przed południem poszedłem zbierać na plażę takie owoce morza bo niski pływ był (to można potem sprzedać, zwłaszcza w okresie świąt jak ceny w górę idą xD) nom i jak wróciłem to już w ogóle lek i to zbieranie tak mnie ścięły z nóg że w kimę uderzyłem :mrgreen: a teraz jestem znów żywy, znów wk*rwiony i nadal zmęczony mimo, że spałem. Yh....Pozdrawiam ludków.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cleo27 29 lis 2008, 21:45
retro napisał(a):Ja ostatnio tez nie najlepiej się czuje. Mam jakis lek w sobie, taki niepokoj...

W ogole to dzis rozmawialem z mama i sam zauwazylem, ze juz sam fakt tego, ze to ja chce isc do psychiatry, a rodzice nie chca mnie tam poslac, bo uwazaja, ze nie mam zadnej schizofrenii, a ja oczywiscie jestem przekonany na 50% ze ja mam i ze wlasnie przechodze epizod, a przeciez powinno byc odwornie, jest kolejnym dowodem na to, ze nic mi nie jest :)



RETRO...rodzice tu maja racje NIE MASZ SCHIZOFRENII, gdybys ja mial nawet bys o tym sam nie wiedzial i na pewno nie chcial bys ot tak z siebie isc sie leczyc wiec przestan sobie zawracac glowe schizofrenia. Znam osbiscie osobe chora ta ta chorobe wiec wiem jak to wyglada.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 29 lis 2008, 22:03
Victorek napisał(a):No niestety Venus my nerwicowcy jesteśmy bardzo oporni na pozytywne wkręty, teraz np na wieczór gorzej ze mną i też o pozytyw jakikolwiek trudno Też powiem ech...:)


Victorku ze mną było by lepiej, gdyby moje zdrowie tak nie szwankowało (i to nie te psychiczne), ale że po odstawieniu pewnych specyfików czuję się źle, choć jest to normalne, nie potrafię wierzyć w to, że jeszcze trochę i będzie dobrze! :cry: Dobija mnie jeszcze to, że najgorzej zaczynam się czuć po wyjściu z domu. Jutro muszę jechać na ostatnie zajęcia na kursie i po prostu się boję! :cry: A to wszystko przez te cholerne hormony :cry: które na dodatek działają na mój układ nerwowy :cry:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anna en 29 lis 2008, 22:20
caly dziem mam derealizacje to juz siega po prostu szczytu. nie moge po prostu usiasc i popatrzec na telewizor musze ciagle gdzies chodzic zeby nie umrzec :/ mam dosć :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cleo27 29 lis 2008, 22:23
Powiedzcie mi moi Drodzy,czy czasami macie takie dziwne uczucie jakby rzeczy w waszym otoczeniu nagle zrobily sie za male w stosunku do Was? Czasami wydaje mi sie np,ze jestem za wysoka do mojej umywalki w lazience albo do stolu,takie glupie uczucie.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 29 lis 2008, 22:35
A ja znowu mam często takie uczucie, że patrzę na coś, wiem co widzę ale to do mnie nie dociera. Często też idę ulicą, widzę gdzie jestem, wiem, że znam te miejsce, ale mimo to...nie wiem gdzie jestem! :shock:
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anna en 29 lis 2008, 22:45
jesli ktos zna sposob na derealizacje lub bral leki na shcizofrenie bo takimi sie leczy derealizacje (dowiedzialam sie tego tutaj na sczescie) i mu przeszlo niech napisze , ZROBIE WSZYSTKO ZEBY TOPRZESZLO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!111
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 29 lis 2008, 22:53
Aniu a czy ty wcześniej w trakcie choroby miałaś derealizację czy to dopiero teraz tak cię ściało? problem jest tylko tego typu że nie zawsze nawet i tego typu leki pomagają choć niektórzy sobie chwalą że tak.
A jak w ogóle ten oddział dzienny coś daje?

---- EDIT ----

Venus też do mnie pewne bodźce nie docierają :( patrzę i nie rozumiem jak i co to i dlaczego, jak mój psychiatra ostatnio powiedział jest to spowodowane tym że to lęk blokuje receptory mózgowe, tyle że co z tego...
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 29 lis 2008, 22:59
Mój dzień nawet nie był taki zły oprócz wieczora :cry: Od rana do południa byłam w pracy Póżniej połaziłam sobie po mieście następnie porządki w domku Dzisiaj mieliśmy jechać do teściów na 40-ą rocznice ślubu Na początku jak zwykle lęk obawy ze nie dojadę i takie tam Powiedziałam że pojadę pod warunkiem że będę miała kierowce który będzie siedział ze mną na imprezie i jak ja mu powiem aby już wracać to ma wracać ze mną hi hi no i udało się znalazł się takowy kierowca czyli mój szwagier no i pojechaliśmy tam wszyscy tzn. ja małż i dzieci Tam było nawet fajnie nie było żadnych lęków i ataków Po około dwóch godzinach małż oznajmił mi że chce już wracać bo nie jest już w stanie (bo się oczywiście nawalił) Grzecznie pojechaliśmy do domu No i zaczęło się awantury wyzwiska i uderzył mnie kilka razy :cry: no cholera nawet nie wiem za co przecież ja nic nie zrobiłam było wszystko w porządku Wlazł tylko do domu i już oszalał Dzieci jak zwykle słyszały i widziały wszystko Jak będzie coś widać to jutro albo pojutrze znowu trza będzie iść na obdukcje Jak już zaczęłam to teraz się nie poddam ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 30 lis 2008, 01:18
Gosiulka wiesz co współczuję ci takiego męża i zarazem podziwiam że w ogóle z nim wytrzymujesz, tzn wytrzymujesz w sensie że znim nadal jesteś choć może masz jakieś poważniejsze powodu czy obawy przed zostawieniem go na dobre
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 30 lis 2008, 18:59
Victorek, jestem z nim dlatego że nadal nie wynosi się z domu pomimo tego że ma spakowane swoje rzeczy do torby :? On biedactwo nie ma gdzie się podziać i dlatego tak jest Ale nie to że jesteśmy już jako małżeństwo wręcz przeciwnie tylko chyba już raczej tak jakoś z przyzwyczajenia przynajmniej z mojej strony Jeszcze rozwodu nie mamy ale działam już w tym kierunku i on jest tego świadom i boi się tego jak ognia ;)
Ka_Po, on uwielbia znęcać się nad nami jemu to sprawia radość Nie raz jak płakałam to tylko śmiał mi się w twarz :cry: Właśnie najbardziej się tego boje że to może się odbić na psychice dzieci Teraz to wcale z małżem nie rozmawiam olewam go tak jakby go nie było a on się wkurza ale mnie to nie interesuje Mam go gdzieś Jeśli on nas tak traktuje to i ja tak będę go traktowała ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 30 lis 2008, 23:29
Przynajmniej się czegoś boi :) tyle że co z tego, Gosiulka na pewno tego typu sprawy są bardzo trudne do rozwiązania, zdaje sobie z tego sprawę bo pamiętam jak byłem mały i moi rodzice się podobnie rozstawali, tyle że nie było bicia ale kłótnie, tyle że właśnie z uwagi na dzieci powinnaś coś działać tak jak działasz do tej pory, może być i powoli ale oby się coś zmieniło, bo w psychice dzieci to zostaje, bo i mnie zostało wiele... i co ze mną jest?
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lucjan01 01 gru 2008, 02:04
mam pytanie, meczylem sie dlugi czas najpierw z lekami, ktore przerodzily sie w derealki z depesonalizacjami, a teraz w bardzo oslabiona pamiec i problemy z koncentracja. czuje jednak czasami, ze nic zupelnie mi nie jest i tylko gdy pomysle o czyms co robilem wczesniej, np wczoraj i czuje ze odczuwam to nienaturalnie obco i odlegle w czasie, przypomina mi o tym, ze jest cos nieteges. gdy wykonuje jakas czynnosc pelna kontrola, ale jak juz mam cos poukladac w glowie w czasie...ZONK. mam wrazenie, ze te wczesniejsze jazdy zostawily gleboki slad na kasku. dodam, ze nie biore zadnych medykamentow. to jest moj dzien, i tak 24/7.

---- EDIT ----

lucjan01 napisał(a):mam pytanie, meczylem sie dlugi czas najpierw z lekami, ktore przerodzily sie w derealki z depesonalizacjami, a teraz w bardzo oslabiona pamiec i problemy z koncentracja. czuje jednak czasami, ze nic zupelnie mi nie jest i tylko gdy pomysle o czyms co robilem wczesniej, np wczoraj i czuje ze odczuwam to nienaturalnie obco i odlegle w czasie, przypomina mi o tym, ze jest cos nieteges. gdy wykonuje jakas czynnosc pelna kontrola, ale jak juz mam cos poukladac w glowie w czasie...ZONK. mam wrazenie, ze te wczesniejsze jazdy zostawily gleboki slad na kasku. dodam, ze nie biore zadnych medykamentow. to jest moj dzien, i tak 24/7.


huh przeczytalem ten post jeszcze raz, i co?...chcialem zadac pytanie, ale go nei zadalem...Ma ktos taka glupawke?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
24 paź 2008, 03:12

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jola27 01 gru 2008, 11:03
Gosiulka to ze on jest spakowany to nic nie da on sie sam nie wyniesia takim idiota to on nie jes powiec gdzie on znajdzie darmowa kucharke sprzataczke sluzaca i jeszcze dotego mozna bez karnie sie naniej wyzyc bo przeciez i tak mu nic nie zrobi tylko w koncie poplacze a on ma sie z czego posmiac
Gosiulka idziesz po obdukcie i masz go zglosic tam gdzie trzeba :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!: :!:
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do