Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 mar 2007, 16:43
A ja do kina wejść nie moge bo boję się tej ciemnej sali :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Atkaa 08 mar 2007, 16:44
LuC napisał(a):tia głodnemu chleb na myśli, a głodny głodnemu wypomni :]

ja tam głoda nie jestem, przed chwilą zjadłam miche spagetti :roll:

LuC napisał(a):a poza tym to ja "mogę" jeszcze 2 razy, na wiosnę i na zimę

łuuuuuuuuuuuuuu 8) co za rospustność... yyy... znaczy, chciałam powiedzieć rozrzutność :roll:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez gusia 08 mar 2007, 16:57
człowiek nerwica napisał(a):A ja do kina wejść nie moge bo boję się tej ciemnej sali Crying or Very sad

Nieprzejmuj się ,ja nawet tam nie mogę dojechac :cry:
wiec...jak widac tu się nienadaję....no i dobrze !
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Atkaa 08 mar 2007, 16:57
Darek, ty to masz pomysły :mrgreen: W takim razie pójdziemy do kina z latarkami :roll:

No, ja idę się zrobić na bóstwo... yhm :shock: Miłego wieczoru misiaki! :mrgreen:
z zimna, z wysiłku, z nadziei, z pragnień
drżę każdego ranka
gdy wyruszam w świat...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
07 lut 2007, 19:53
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 mar 2007, 17:15
Po prostu kiedy wchodze do wielkiej sali i gaśnie światlo to ogarnia mnie panika i musze stamtąd wyjść......2 lata temu byłem ostatnio w Cinema City w Katowicach,kupiłem bilet chciałem wejść do sali,wchodze....i lęk panika....próbowałem to opanować ale.....
Wiem,że może wydawać się to głupie ale tak mam
Podobny przypadek mam z windą-wchodzę do środka i ....lęk,panika....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Makcia 08 mar 2007, 17:27
Darku mialam ten sam problem..z wejściem na sale..właściwie to nadal nie chodze calkowicie wyluzowana. Zmuszalam sie tylko dlatego żeby poczuć sie pewniej i coś zwalczyć. Co prawda było to denerwujące dla kogoś kto szedł ze mną bo momentami nie dawalam mu sie skupić na filmie. Na "Raporcie mniejszośći" mój mąż siedzial wpatrzony w film a ja sie oglądalam po ludziach, bawilam sie komórką a na końcu liczylam lampki na suficie ..wszystko byle nie wyjśc. udalo mi sie raz przezwyciężyć ten konkretny strach i teraz jest mi dużo łatwiej...spróbuj :D
LuC to ty "jurny myslowo" ;) jesteś skoro dwa razy w roku tak sie męczysz :D
A z tym głodem to czy ja wiem? :D na razie jestem po obiedze więc Ci nie wypominam ;)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:34 pm ]
Do windy też nie wsiadam..chyba że ma okienko :D Wszyscy mi tlumaczą że to okienko na niewiele sie zdaje w razie zacięcia sie windy ale jednak daje mi poczucie pewności. Do tych "hermatycznych" wind nie wsiadam raczej..chociaż ostatnio mnie znajomi wepchnęli siłą i pojechala..nawet przeżyłam ale nadal nie lubie tego uczucia zamknięcia.
Ataki paniki da sie opanować..są przerażające ale wystarczy raz im sie przeciwstawić i potem nie wracają..powinieneś spróbowac Darku..kup sobie bilet najbliżej wyjścia z sali ...na pewno ci sie uda ;)
Gusiu jak to sie nienadajesz? Nawet tak nie mów...potrafisz dojechać..powoli a na pewno dasz rade...możemy wybrać sie razem do naszego kina i w razie czego wyjdziemy. Wychodzisz z domu..więc małymi kroczkami pójdziemy dalej..zobaczysz na pewno nam sie uda...trzymam za Ciebie kciuki
Atkaa baw sie dobrze i zdaj relacje z wieczoru :D
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 08 mar 2007, 17:52
A z czego się ten dentysta chacha? ;) Tak na marginesie, życzę miłego i bezbolesnego pobytu u dentysty :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:07 pm ]
Ja w kinie lubię siedzieć w ostatnim rzędzie, bo bliżej to myślę, że za wiele osób mnie widzi :P
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez maiev 08 mar 2007, 19:24
hej wszystkim. Ostatnio to tak sobie tylko tu zaglądam i czytam..bo co tu dużo gadać. Powinnam przenieść sie do jęczarni i siedziec tam cały czas, Ale nie będę Wam truć i już uciekam :?
Pozdrawiam! Miłego wieczorku!
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez IceMan 08 mar 2007, 20:11
maiev coś się stało?? Czemu chcesz siedzieć tylko w jęczarni? Trochę optymizmu...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Róża 08 mar 2007, 20:17
...A z czego się ten dentysta chacha?
Ze mnie,albo do mnie,nie wiem.Życzenia się spełniły-nie bolało ;)
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez maiev 08 mar 2007, 20:33
Piotrek napisał(a):maiev coś się stało?? Czemu chcesz siedzieć tylko w jęczarni? Trochę optymizmu...

Optymizm sie skończył...zresztą szkoda gadać. Powiem tyle - za naiwność się płaci - znowu chyba za bardzo liczyłam na ludzi. A to taka drobna sprawa była. Heh Pewnie znowu się wpędzę w nerwicę albo coś jeszcze ale znowu mam ochotę radzić sobie ze wszystkim sama. Zresztą...czy mam wyjście. :)
Znikam na razie - przyjde jak optymizm wróci (jesli). Teraz to mam ochotę tylko płakać. I tak już parę dni. Ale przejdzie....musi. :)

Różo - cieszę się ze dentysta nie był jednoczesnie sadystą ;) i nie bolało. :)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Róża 08 mar 2007, 20:36
Maiev-przejdzie na pewno.Odpocznij sobie trochę(byle nie za długo ;) )i wracaj do nas.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez IceMan 08 mar 2007, 20:39
maiev - przykro to mówić, ale jeśli umiesz liczyć, to licz na siebie. Wydaje mi się, że do życia i ludzi trzeba podchodzić tak, że się od nich za wiele nie dostanie. Wtedy: jeśli się to sprawdzi to nic się nie stanie, a będzie świetnie, jeżeli jednak los się uśmiechnie lub ludzie pomogą. Nie można za wiele oczekiwać od ludzi i od życia.

Różo - to dobrze, że nie bolało :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Justynka 08 mar 2007, 22:48
Piotrek napisał(a):jeśli umiesz liczyć, to licz na siebie. Wydaje mi się, że do życia i ludzi trzeba podchodzić tak, że się od nich za wiele nie dostanie. Wtedy: jeśli się to sprawdzi to nic się nie stanie, a będzie świetnie, jeżeli jednak los się uśmiechnie lub ludzie pomogą.

Parę lat mi to zajeło, ale w końcu pogodziłam się z tym co napisał Piotrek. Nie było wyjścia-albo się załamać i wciąż opłakiwać, to że ludzie zawiedli, albo iść naprzód i odnajdywać jak najwięcej siły w sobie. Nigdy nie wiadomo tak naprawdę do jakich wielkich rzeczy jesteśmy zdolni i co możemy znieść i osiągnąć.

Mój dzisiejszy dzień rozpoczął się tak, że najmlodszy mężczyzna w mojej rodzinie (2,5 letni siostrzeniec) przyszedł do mnie z kwiatkiem w łapce i powiedział: yyyyyyyyyy wszystkiego najlepszego z okazji dnia cioci! :shock: :lol: Biedny trochę mu się pomyliło co ma powiedzieć, ale się poratował :P

Co do kina i ciemnych sal..................wczoraj byłam na Pachnidle-jeśli ktoś nie wie, to opowieść o XVIII wiecznym mordercy......
Wchodzę do sali oczywiście sama, a tu ............pusto, żywej duszy nie ma. trochę mi się niesfojo zrobiło, ale nic idę do góry co bym lepiej widziała. Naagle przede mną wylania się obraz-facet siedzący na samej górze w rogu sali-jakby chciał się ukryć. :shock: :shock:
-O Boże co ja tu robię sama z tym facetem!-pomyślałam sobie......
-To na pewno jakiś psychopata, seryjny morderca!!!!!-moja wyobraźnia zaczęła się kręcić. :roll:
-Matko! a jeśli rzucii się na mnie w środku filmu!!!!????przecież tu nikt mnie nie usłyszy :oops: :shock: ..........................................................
:lol: Na szczęście przyszło jeszcze kilku widzów i odetchnełam z ulgą :mrgreen:
Kto wie, może cudem uszłam z życiem :?: :mrgreen:
pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
183
Dołączył(a)
30 sty 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: alone05 i 10 gości

Przeskocz do