Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez retro 20 lis 2008, 21:00
Aniu - może dzieje się to dlatego, że po prostu o tym myślisz i nie możesz oderwać tych myśli of swojego złego stanu. Im bardziej chcesz, żeby on odszedł, tym w istocie bardziej się nakręcasz - tak sądzę.
retro
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anna en 20 lis 2008, 21:11
retro ja nie potrafie nad tym zapanowac przysiegam ze jest cosraz gorzej nigdy nie mialam takiego ataku, powiedz co zrobic zeby samemu sie nie nakrecac :( :cry:

---- EDIT ----

retro ja nie potrafie nad tym zapanowac przysiegam ze jest cosraz gorzej nigdy nie mialam takiego ataku, powiedz co zrobic zeby samemu sie nie nakrecac :( :cry:

---- EDIT ----

najpierw 5 dni derealizacji (nigdy tak niemialam) potem atak godzinny (nigdy niemialam TAKIEGO) niewiem corobic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez retro 20 lis 2008, 21:26
no ja nie wiem, w jakiej trmatyce obraca się twój lęk; ja np. nie czytam nic o chorobach psychicznych, zeby sie nie nakrecac, jak sie gorzej poczuje, to sie zajmuje moja ulubiona czynnoscia (pisaniem), ignoruje moje mysli, wszystko odchodzi; nie mam juz dd i objawow somatycznych, zadnych atakow, ale sam dobrze wiem, jak to jest ciezko zapanowac; najlepiej bylo dla mnie wyplakac sie rodzicom i bylo lepiej;
retro
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cleo27 20 lis 2008, 22:02
anna en napisał(a):retro ja nie potrafie nad tym zapanowac przysiegam ze jest cosraz gorzej nigdy nie mialam takiego ataku, powiedz co zrobic zeby samemu sie nie nakrecac :( :cry:

---- EDIT ----

retro ja nie potrafie nad tym zapanowac przysiegam ze jest cosraz gorzej nigdy nie mialam takiego ataku, powiedz co zrobic zeby samemu sie nie nakrecac :( :cry:

---- EDIT ----

najpierw 5 dni derealizacji (nigdy tak niemialam) potem atak godzinny (nigdy niemialam TAKIEGO) niewiem corobic



Anna....moge powiedziec Ci z wlasnego doswiadczenia,ze absolutnie nie wolno analizowac Ci swojego stanu,wsluchiwac sie w siebie ,w swoje objawy.MUSISZ poprostu zajac swoje mysli czyms innym,moze filmem,ksiazka,moze spacerem....,ale napewno nie mozesz sie nakrecac. Im bardziej bedziesz chiala czuc sie normalnie i ciagle bedziesz analizowac czy czujesz sie normalnie czy nie to bedzie gorzej i coraz gorzej.Zlekcewaz leki i inne objawy somatyczne,wiem jakie to trudne,ale uwiez mi,ze mozesz,dasz rade.....U mnie bylo juz tak zle,ze w domu balam sie zostawac sama i dostawalam ataku jak tylko maz z domu wyszedl tak wiec przestan sie w siebie wsluchiwac i NIE ANALIZUJ zadnych atakow ,nie wspominaj ich ,poprostu je zlekcewaz. Jestem pewna ,ze masz ta sile w sobie i dasz rade.Pomysl,ze to tylkjo Twoj umysl plata Ci takie rzeczy,fizycznie jestes calkjowicie zdrowa.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anna en 20 lis 2008, 22:45
dziekuje za mnie wspierasz, mam tak niska samoocene ze jak ktos przejmuje sie moja sytuacja i i pisze do mnie zaraz placze ze wzruszenia. :) widzisz jestem jak chorogiewka na wietrze jak czytam ze ktos nie ywszedl z tego od 30 lat i wciaz ma ataki - zle sie czuje, kiedy czytam cos pozytywnego np twoj post do mnie- czuje sie dobrze i ludze sie ze mam sile, mam dosyc siebie

---- EDIT ----

dziekuje za mnie wspierasz, mam tak niska samoocene ze jak ktos przejmuje sie moja sytuacja i i pisze do mnie zaraz placze ze wzruszenia. :) widzisz jestem jak chorogiewka na wietrze jak czytam ze ktos nie ywszedl z tego od 30 lat i wciaz ma ataki - zle sie czuje, kiedy czytam cos pozytywnego np twoj post do mnie- czuje sie dobrze i ludze sie ze mam sile, mam dosyc siebie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 20 lis 2008, 23:33
Ja dziś dzień miałem nawet dobry w pracy, zająłem się tylko i wyłącznie tym i nawet żartowałem z chłopakami i wydurniałem się tak jak kiedyś... ale już wieczór koszmar też aniu nie czułem nic myślałem że zaraz będzie ten cholerny atak i nawet wyjąłem psychotropa którego kiedyś przepisał mi lekarz Xetanor tak po prostu poczytać ulotke :) ale jak przeczytałem te schizowe objawy to jeszcze bardziej mnie to wszystko zdołowało bo ja to chyba żadego leku nie połknę A jutro ide do psychiatry i chcę zmiany leku albo chociaż coś na te ataki.
Aniu ty nie łudzisz się że masz siłę ty naprawdę ją masz!! jestes silna jak i każdy tutaj na forum, jesteśmy chyba za wrażliwi ale nie słabi to pewne ! bo inaczej z tym co mamy nie przetrwalibyśmy nawet tygodnia a tu już rok czasu !! Wiem ze to tylko gadanie a ataki jak były tak są lęk jak był tak jest tyle że nadzieja musi być choć czujemy że to koniec że jest beznadziejnie ale jednak musimy, po prostu wierzyć że otworzymy kiedyś oczy i nie będzie tego od razu albo chociaż małymi kroczkami ale to zniknie!!
Aniu masz siebie dosyć ale ja cię np nie mam dość :) i inni pewnie też nie Kurdę damy radę!!
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cleo27 21 lis 2008, 00:45
Aniu...bardzo Cie prosze,posluchaj mnie,Victorka i wielu innych na tym forum.....MY mamy sile i TY TEZ JA MASZ.Gdubysmy nie mieli sily dawno bysmy juz zwariowali albo popelnili sampobojstwo a my odradzamy sie jak Feniks z popiolow i zyjemy dalej .....tak wiec Aniu glowka do gory,nie analizuj,nie wsluchuj sie i walcz o siebie ,o dobre zycie na dla siebie i pametaj,ze masz nas tu wszystkich i ze bedziemy Cie wspierac:-)
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 21 lis 2008, 08:40
No i jestem niewyspana po takiej nocy to pewnie nikt by nie zasnął no bo niby jak ??? Przecież ja muszę coś zrobić z tym gnojem bo tak dalej być nie może !!!!! Chyba już czas ruszyć dupę Poszłabym z miłą chęcią na obdukcję ale nie mam zielonego pojęcia gdzie to się robi i jak i czy by nie wynikły z tego jakieś konsekwencje Czy to się idzie od razu na drugi dzień czy można iść po kilku dniach no nie wiem :cry: W pracy muszę to przemyśleć wszystko dokładnie bo inaczej w psychiatryku wyląduje prędzej czy póżniej :oops: Pozdrawiam wszystkich
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 21 lis 2008, 09:16
Gosiulka w psychiatryku nie wylądujesz bo tyle już przeszłaś więc masz w sobie ten power A tak w ogóle na obdukcje? ze pozwolę sobie spytać po co? bo jeżeli to przez męża o którym wiem że wcześniej pisałaś to kurcze przemyśl to jak najszybciej...
A ja dziś wziąłem wolny dzień od pracy bo mam paręspraw do załatwienia w tym i psychiatre :) ale od dawna nie miałem wolnego w tygodniu i dziś się budzę w pustym mieszkaniu i nagle jakiś dziwny niepokój że jestem sam, ze zaraz oszaleję nikt mi nie pomoże i tego typu rzeczy że nie wiem czy zaraz nie będzie jakiegoś ataku. Kurzcze nie wiem co jest!! bo nigdy sam się zostawać nie bałem!!
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anna en 21 lis 2008, 09:55
Victorku nie boj sie masz SILE :D dzieki za te wczorajsze slowa kochani podniosly mnie na duchu , tylko jest teraz kolejny problem , wstaje rano i mysle czy bede miec atak tak jka wczoraj a moze nie, imysle sobie nie! wstawaj masz sile blebleble iteraz mysle ze mam rozszczepienie osobowosci :P ale to mi minie. Kocham was za to ze jestescie imipomagacie :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*:*: Victorku ja tez do psychiatry dzisiaj ide :D na 11:00 opowiedz jak wrocisz co tam ci powiedzial :*:*:*:**:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
26 paź 2008, 19:41

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jola27 21 lis 2008, 10:22
Gosiulka po obdukcje mozesz isc do kazdego lekarza nawet do rodzinnego i nie musi to byc wtn sam dzien kiedy zostalas pobita jak jusz bedziesz miala zaswiadczenie od lekarza o swoich obrazeniach to ic ztym na policje i zazadaj niebieskiej karty dla siebie i dzieci bo to barrdzo ci pomoze bedziecie pod ochrona policj i oni go skieruja na badania alkoholowe i na leczenie uwiesz mi ze potakim posunieciu bedziesz gora Gosiulka ja to przerabialam i wiem jak to wszystko wyglada
zycze ci bardzo duzo sily i odwagi do walki skarbie niedaj sie pokonac bydlakowi
trzymam kciuki
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 21 lis 2008, 10:25
Ok zdam relację aniu :) :* ja idę na dwunastą :) A o rozszczepienie osobowości to się naprawdę nie martw ja też tak sobie tłumaczę i myślę i kalkuluję w tej swojej główce :)
No nic życzę wszystkim miłego dnia!!
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jola27 21 lis 2008, 10:27
Viktorek Anna en spokojnie wszystko bedzie dobrze starajcie sie jezeli to mozliwe myslec pozytywnie chyba troche glupio wam napisalam bo sama jestem wnienajleprzej formie ale napewno jestem z wami
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 21 lis 2008, 14:06
:( kurcze, niedobrze... wszystko wokół mnie jest takie dziwne, odrealnione... takie uczucie mi towarzyszy już kilka dni, ale jest coraz gorzej... nie wiem co mam ze sobą zrobić, nic nie ma sensu, na dodatek zastanawiam sie nad wszystkim za bardzo, cały czas mam taką myśl: cholera, co ja tu robie, po co ja to robie.... totalny bezsens :( po jakim czasie zaczynają działać SSRI?? zaczałam brać kilka dni temu ale nie widze żadnych efektów, ani w jedną ani w drugą strone... jeżeli nie miałam żadnych skutków ubocznych to czy ten lek na mnie będzie działać??

---- EDIT ----

aha, i jeszcze jedno - czy biorąc antydepresanty można dodatkowo jeść magnez i witaminy w tabletkach?? w sumie to nie są leki ale tak sie chcę tylko upewnić...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do