Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cixi81 18 lis 2008, 22:52
u mnie dobrze, ale mam wilczy apetyt :shock: z czego nie jestem zadowolona :(
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 18 lis 2008, 23:08
kurcze, mam straszną banie... :( dostałąm dzisiaj recepte na Setaloft, i początkowo byłam pozytywnie nastawiona, dopóki nie powiedziałam o tym mojej mamie :/ ona zrobiła takie "halo" że to psychotrop, że zmienia wszystko w mózgu, że te zmiany są bezpowrotne... a ten lek to jest podobno najlżejszy ze wszystkich leków przeciwdepresyjnych :( kurcze, już sama nie wiem co mam robić, teraz czuje sie dobrze i myśle sobie "a może jednak nie będę go brać", ale jak wyjde z domu znowu wszystko sie zacznie... :( błagam was powiedzcie że to nie jest niebezpieczne!!
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 18 lis 2008, 23:28
Bierz śmiało. Jak lekarz zapisuje Ci antybiotyk bo jesteś bardzo ciężko chora to też mama mówi - że masz nie brać bo antybiotyki są be? Lepiej chorować?


Bierz! Mnóstwo ludzi to bierze. Setaloft jest niedrogi. Około 5-6 zł za tą słabszą wersję 50 mg, bo pewnie taki dostałaś. Tak, że leć wykupić i bierz.

A mamę spytaj czy woli byś cierpiała i była chora czy zdrowa? Że to lekarz kazał a nie zaprzyjaźniony fryzjer więc...

---- EDIT ----

Swoją drogą czasami lekarze zapisują niepotrzebnie - w przypadkach które dałoby się i bez. Bo pacjenci chcą. Zarówno antybiotyki (które faktycznie czasami lepiej nie brać) jak i antydepresanty.

Z tym "zmieniania wszystkiego w mózgu" to, że tak powiem bardziej opinia fryzjera niż... Owszem ma wpływ na chemię jakiś czas po odstawieniu nawet. Przede wszystkim jednak pomoże Tobie pozbyć się lęków.

Setaloft ma bardzo krótki okres półtrwania i praktycznie nie ma skutków ubocznych. Najwyżej nie będziesz miała ochoty na sex. Więc śmiało dawaj.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 18 lis 2008, 23:36
.Tomek nie mnie oceniać co gorsze i nie w tym rzecz ale bycie patykiem to tak jakby być pieprzonym warzywkiem bez emocji i co gorsza myśli. Wiem że to nic ciekawego
Wróbelku co prawda ja nie mogę powiedzieć łykaj i nie patrz na nic bo sam mam podobny problem np w chwilach prawdziwego kryzysu mam pod ręko niejaki cloranxen taki benzo i zawsze już trzymam w rękach tabletke ale wręcz boję się połknąć, może to głupie ale myśle a może to nie od nerwicy się źle czuje może to od jakiejś fizycznej choroby bądź psychicznej i będzie gorzej po prochu umrę bądź dostane halucynacji (to mnie bardziej przeraża niż to pierwsze:) ) Łykam jak na razie jeden specyfik bo bez niego byłem dnem bez snu w ogóle i z lękiem 24/h. Ale z drugiej strony a jak ci pomoże? a jak nie złapie cię atak w żadnym miejscu a jezeli już to taki do opanowania? Tu musisz sama właśnie sama podjąć decyzję bo tylko ty wiesz w jakim stopniu cię to męczy Czy w ogóle uniemożliwia życia czy tylko naprawdę czasem Pewnie ze lepiej nie jechać na prochach jak się da bez nich obyć. Wiem że np pytałem się lekarza o to czy czasem leki antydesperanty niszczą mózg to powiedział że ani troche szczególnie to nowe i nie był to psychiatra.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez .Tomek 18 lis 2008, 23:44
Victorek, nie no rozumiem, o co chodzi, ale dla mnie to uczucie to gorsze niż bycie warzywem. Jakby był warzywem to bym się tym nie przejmował a taka niemożność skupienia myśli i wykonania najprostszych zadań w głowie i poczucie mentalnej blokady to jakaś paranoja. Niemal fizycznie się tą blokadę odczuwa. ech...ten dzień mnie po prostu zrujnował. Chyba idę się położyć...dobrej nocy wszystkim.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 18 lis 2008, 23:44
No co do Cloranxenu to czym mniej tym lepiej. Jak dajesz radę bez, a widzę, że dajesz to dobrze, że nie łykasz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez namiestnik 19 lis 2008, 01:42
No zaniki to od samej depresji czy nerwicy mogą być. Jak ktoś jest zdrowy i nic mu nie jest to te leki wtedy działają bardziej jak placebo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 lis 2008, 02:54
A mnie coś w klatce boli i mnie dusi jak cholera:(kolejna noc bezsenna
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 19 lis 2008, 04:08
Raczej moja dzisiejsza noc 3 tabletka nasenna i jak cukierek nie mogę zasnąć ehhhh to są po prostu żarty chyba tym bardziej ,że nie spałem w dzień :?
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 19 lis 2008, 10:40
Victorek napisał(a): może to głupie ale myśle a może to nie od nerwicy się źle czuje może to od jakiejś fizycznej choroby bądź psychicznej i będzie gorzej po prochu umrę bądź dostane halucynacji (to mnie bardziej przeraża niż to pierwsze:)


no włąśnie ja też tak sobie myśle, a może to jest wina jakiś chorób, a nie "głowy" i wtedy mi sie już wszystko popieprzy, no ale skoro na zdrowego człowieka to w żaden sposób nie działa, to chyba spróbuje... troche to smutne że aż tak ze mną źle że musze brać prochy, w sumie wytrzymałabym bez tego ale sesja się zbliża i sama ta myśl mnie paraliżuje :( dobra, od jutra po południu zaczynam, zobaczymy co sie bedzie działo ;) dzięki za dobre słowa ;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jola27 19 lis 2008, 10:52
sluchajcie kochani kuilam sobie krzazke Technika Wyciszenia medytacjaoddechowa i musze wam powiedziec ze przy regularnym stosowaniu cwiczen jakie tam podaja ja czuje sie duzo lepiej zobacze jok to bedzie z tym dalej pozdrawiam :P
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nextfriday 19 lis 2008, 11:37
A ja w domku na zwolnieniu, no i wzielam 1 tabletke na serducho....dziwnie sie czuje po niej.
Nie nawidze tabsow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 19 lis 2008, 15:43
Ja też ich nienawidze:(,

Dzisiejszy dzień dla mnie szary,nudny...nic sie nie dzieje.....kur.. chciałbym wreszcie pracować tylko narazie nie za bardzo moge bo musze wyjaśnic to co mi jest ostatnio:(,mam jakiś ból okropny w żebrach?albo w płucach albo w klatce piersiowej?juz tak od miesiaca:(
Życie jest szare jak papier toaletowy za 50gr :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez retro 19 lis 2008, 16:45
Wiecie co? Ja zauważyłem pewną zależność. Jak sie dobrze czuje, to probuje na sile wyszukac u siebie cos niedobrego, zeby sie upewnic, czy wszystko jest w porzadku; i sie wkrecam - to jakas paranoja normalnie...

w dodatku przeziebiony... :(
retro
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 10 gości

Przeskocz do