Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 13 lis 2008, 22:24
Rafał9 ... ja mam tak od zawsze .... nawet nie zwracam na to uwagi ... bo to pryszcz w porównaniu z innymi moimi jazdami ......
i też wydaje mi się, że to od nerwicy ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez .Tomek 13 lis 2008, 22:31
anonimowa, zdublowałaś post ;) skasuj jeden. Po drugie to trochę jakby widział siebie jak patrzę na to co piszesz heh. I nie gadaj że pewnie mało osób przeczyta i że ma się z tego śmiać. I gdzie te błahostki tam masz hm? Pomóż bo nie widzę żadnych chyba mi wzrok szwankuje. Nic nie jest błahostką. I wiem jak się czujesz kurczę. Mam bardzo podobnie. Pamiętaj że zawsze masz jeszcze nas :) Powiedz leczysz się może gdzieś? Sorki jak napisałaś wyżej ale przeskanowałem to szybko bo zmęczony jestem niektóre paragrafy ominąłem. Jak się nie leczysz to może warto o czymś pomyśleć hm? I uświadom sobie że jak ci się krzywda dzieje to nie jest błahostka. Możesz zaprzeczać ale to nie prawda. Wiem jak to jest jak ktoś ci tak mówi heh...ja odpowiadam tak samo jak ktoś mi mówi że moje problemy to nie błahostka. Trzymaj się Pozdrawiam serdecznie.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez julie 13 lis 2008, 22:44
a ja dzisiaj cholera czuję się lekko i pełna sił-to dlatego że wczoraj odchorowałam depresyjnego doła :-|
żeby były już tylko dobre dni, dobrzy ludzie, miłe zdarzenia...ja chcę tak na co dzień i wiem że niegdy by mi się nie znudziło!!!
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nextfriday 14 lis 2008, 11:00
U mnie jest strasznie.
Juz nie wiem co robić.
Mam straszne ataki, a w pracy to już koszmarne. Nie moge normlanie funkcjonować.
Szukałam jakiejś terapii w moim mieście lub w okolicach i nic nie ma :(((
Nie wiem, z pracy chyba się zwolnię, bo nie moge pracować, ale jak ja będę żyła, zresztą to 3-miesięczne wypowiedzenie mnie przeraża.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cleo27 14 lis 2008, 13:49
nextfriday napisał(a):U mnie jest strasznie.
Juz nie wiem co robić.
Mam straszne ataki, a w pracy to już koszmarne. Nie moge normlanie funkcjonować.
Szukałam jakiejś terapii w moim mieście lub w okolicach i nic nie ma :(((
Nie wiem, z pracy chyba się zwolnię, bo nie moge pracować, ale jak ja będę żyła, zresztą to 3-miesięczne wypowiedzenie mnie przeraża.


sluchaj.....a m,oze idz na zwolnienienie lekarskie albo na jakis urlop
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 14 lis 2008, 14:26
nextfriday, po pierwsze do lekarza pierwszego kontaktu - poproś o zwolnienie lekarskie chociaż na tydzień, potem hop do psychiatry - zastanów się czy farmakoterapia nie byłaby najlepszym wyjściem, poszukaj psychologa - na NFZ też da się coś znaleźć, ja będę dojeżdżać ponad 20km do swojego psychologa.
Nie rezygnuj narazie z pracy - jak będziesz siedzieć w domku to zamkniesz się w skorupce i ciężko będzie potem wyleźć..........poza tym wiesz jak cie koffamy :mrgreen:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nextfriday 14 lis 2008, 14:45
Linka kochanie dziękuję :)
Wiesz ja do dobrego psychologa musiałabym śmigać 100 km z kawałkiem, a to ni etakie hop siup, szczególnie że oni w weekendy za bardzo nie przyjmują :(
A lekarz pierwszego kontaku powiedział mi tak: proszę się tak nie denerwowoać, nie ma sensu, i proszę nauczyć się relaksować....
no żesz...., usłyszałam takie teksty od 3 lekarzy (może byli na tym samym szkoleniu- nie wiem juz - ręce opadaja jak sie słucha takich tekstów).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez anonimowa 14 lis 2008, 15:32
To nie moja wina, próbowałam odświeżyć stronę, ponieważ wystąpił znów ten błąd 503 i tak wyszło. Tylko nie wiem jak skasować post. Nie, nie leczę się nigdzie, bo po pierwsze rodzice tłumaczą, że każdy ma problemy i samemu sobie trzeba radzić. Po drugie chyba się za takie coś płaci, a nikt by mi nie dał pieniędzy na jakieś terapie. Po trzecie koleżanka chciała się leczyć, bo miała myśli samobójcze, ale nigdzie nie mogła się dostać i coś wspominała, że musiałaby przyjść z rodzicem, więc to wykluczone. Ja sobie kiedyś tak myślałam, marzyłam: wyjadę do Krakowa na studia i tam znajdę jakiegoś psychologa, czy psychoterapeutę, aby nikt o tym nie wiedział.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 kwi 2008, 20:05
Lokalizacja
Żory/Gliwice

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 14 lis 2008, 15:51
anonimowa, znajdź poradnie zdrowia psychicznego w twoim mieście, jeśłi ni9e ma w miasteczku obok 0 idź się zarejestruj do psychiatry - pogadaj z lekarzem ( nie musisz być z rodzicem o ile skończyłaś 16lat, a jak jesteś pełnoletnia to już w ogóle), psychiatra oceni twój stan i podpowie co masz robić.
Poza tym napewno gdzieś w twojej okolicy można się dostać do psychologa na terapię na NFZ - to jest możliwe i nic się za to nie płaci.
Pomyśl o tym.....jasne, że każdy ma problemy ale nie każdy umie je rozwiązać sam.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Voytek 14 lis 2008, 17:18
A ja siedzę w domu znowu i nie mogę się do niczego zmusić.Poopuszczałem pełno zajęć w szkole.Już się pogubiłem,nie wiem,czy to lęk mnie paraliżuje,czy tylko wkręcam sobie ten lęk a w istocie jestem leniem :( Czuję się jak idiota i odpadek z tego powodu.Najchętniej wyjechałbym z miasta i zaczął od nowa gdzieś indziej,ale to jest praktycznie niemożliwe.
"Po pierwszym ad personam kończę dyskusję."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
22 maja 2008, 23:36

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez .Tomek 14 lis 2008, 18:38
A ja dzisiaj osiągnąłem to sobie obiecałem :twisted: mimo, że zazwyczaj mnie lekarze przegadują to dzisiaj się twardo swojego trzymałem jestem dumny z siebie hahaha. Pozdrawiam wszystkich.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez retro 14 lis 2008, 20:34
Hej. Ogólnie jest b. dobrze, ale czasem jeszcze, choć o wiele rzadko, nachodzą mnie myśli różne i związany z nim lęk; a potem rozmyślania, czego ja się przestraszyłem: myśli czy jej treści, bo mnie napawa naprawdę nieprzyjemnym uczuciem;jeszcze sie nieraz zastanawiam, czy to nie poczatki schizofrenii; cczasem wydaje mi sie, ze ja w te mysli naprawde kurde wierze; to takie porabane...; na szczescie sa juz rzadsze o wiele i nie wzbudzaja we mnie juz stanu napieciowego i dolka;

to straszne, jak sie pomysli, ze np. mama na ciebie spiskuje (bo akurat wysyla smsa do brata, a u mnie mysl: jak to nie brat, a agencja wywiadowcza? to chore jest), i pojawia sie zaraz lek, ap otem ja nie wiem, czy ja sie w tej chwili pojaiwenia mysli boje tej mysli czy tresci tych mysli; i potem pojawia sie taki szereg: "przeciez to takie durne", "a moze to jednak mozliwe?" (w momencie takiej mysli ja podswiadomie wiem, ze to niemozliwe, nie czuje sie obgadywany w ogole, wienm, ze to chore, a jednak taka mysl sie pojawia i spirala sie nakreca) "boze, ja mysle jak schizofrenik!" itd.; pocieszma sie tmy, ze przeciez jakbym naprawde tak myslal, to mialbym 100% przekonania, ale nieraz schizofrenik nawet wie, ze to sa urojenia i nie wierzy w nie do konca...

jeju - co sie ze mna porobilo? czy ja mam zaburzenia osobowosci, jak filomatka? (ale i tak jest o niebo lepiej, niz wtedy, gdy kompletnie nie wiedzialem, jak sobie z tym radzic)
retro
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 15 lis 2008, 02:23
Nawet dzisiaj całkiem ok. Owocna wizyta u psychologa, potem szkoła w której o dziwo nie miałem lęków, a na koniec kilka piwek w barze w którym również czułem się dobrze. Miło. W końcu.
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez maturzystka 15 lis 2008, 16:02
Odczuwam dzisiaj pewną satysfakcję. Ani razu nie zmierzyłam temperatury, mimo że prześladują mnie nadal jakieś paskudne lęki - tylko z tego nie jestem dumna.

Udało mi się jeszcze przetłumaczyć i przekazać bardzo obrazowo mojemu chłopakowi to, jak się czuję i jak trudno jest pozbyć się tych fobii.

Tak ogólnie to nawet najdrobniejsze promyczki słońca napawają mnie optymistycznie, a herbatka z dziurawca również robi swoje :D
"Od uśmiechu pogodnieje chmurny ranek" :)

Fruń do księżyca, a nawet jeśli Ci się nie uda, i tak znajdziesz się pośród gwiazd
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
14 lis 2008, 14:09
Lokalizacja
Częstochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do