Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Superbabka 12 lis 2008, 01:46
Człowiek nerwica-dziękuję za życzonka:)))
A Ty nie czytaj nic o chorobach, bo wtedy można sobie każdą wmówić!!!Wiem to z doświadczenia...:)))
Buziak
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kozlatko 12 lis 2008, 12:02
Witam

Wlasnie wruciłem od psychologa i dziś nawet było ok troche rozwiał moje watpliwosci zwiazane z różnymi objawami mojej nerwicy ale tak do końca zadowolony nie jestem choć na poprzedniej wizycie bylo ok,a poranek jak codzień choć jak sie obudziłem to czułem sie o dziwo nawet dobrze,ale kiedy wstalem juz na nogi to znowu sie zaczeło odrealnienie i jakiś ten lęk niewiadomo przed czym.

pozdrawiam
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lercm 12 lis 2008, 12:40
kozlatko, to i tak dobrze, że chodzisz... ja cały czas nie mogę się zdecydować chociaż ostatnio jest na tyle ciężko, że chyba wreszcie pójdę. Tyle, że na razie nie mam kompletnie kasy :(
A jak to jest na takiej terapii? Nie denerwujesz się nią? Nie wstydzisz mówić o prywatnych rzeczach?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kozlatko 12 lis 2008, 15:21
hej lercm polecam ci isc do psychologa ja jak narazie nie płace bo to psycholog z NFZ także jest ok ;) a na terapi jest spoko siedze godzinke tygodniowo z psychologiem i rozmawiamy na różne tematy prubuje mnie wyciagnac z tych lękow derealizacji itp. nie denerwuje sie prawie wcale no może na pierwszej wizycie troche ale potem juz luzik totalny,wstydzić tez sie nie wstydze bo niema czego a żeby ci pomugł to musi znac wszystkie szczeguły także nie ukrywam przed nim nic i jest ok,jak narazie jest dobrze bo jak od niego wychodze to naprawde zdecydowanie lepiej sie czuje ;) choc znowu to wraca :-| ale zeby calkowicie wyeliminowac moje dolegliwości to niestety musi potrwać,także polecam ci jak najpredzej udać sie do jakiegoś psychologa to naprawde pomaga.

pozdrawiam
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez retro 12 lis 2008, 16:41
Wiecie, co mi się wczoraj przytrafiło? Koszmar totalny. Byłem na wycieczce klasowej do Wa-wy, całkiem przyjemnie, poszliśmy do opery, powrót do "Elblążkowa" przed trzecią w nocy. W autokarze grała muzyka, wszyscy się śmieliśmy, gadaliśmy, huk, hałas. I jak wszedłem do domu, to ta cisza i to świszczenie w uszach było tak wielkie (a ja jeszcze zmęczony i ohukany po podróży), że zacząłem sobie wkręcać, że4 to omamy słuchowe, że słyszę głosy... Od razu odrealnienie totalny, na szczęście od razu położyłem sie spać, ale koszmar...
retro
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 12 lis 2008, 17:10
Retro ... wyobrażam to sobie ... ale dzięki Bogu udało Ci się zasnąć ;) ...
A ja wczoraj czułam się zaje***cie ... przedwczoraj też .... ale dziś w nocy śniło mi się, że moja mama nie żyje ... i nie dość, że teraz jestem niewyspana ... to jeszcze wali mi serce ...
No i cały czas próbuje zwiększyć dawkę leku z Citabaxu 20 na Citabax 40 .... może to przez większe dawki gorzej się czuje ... może za tydzień dwa będzie lepiej ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ewa125 12 lis 2008, 17:34
retro- moze sie troche zestresowales ta wycieczka. zreszta to normalne ze czlowiek jak przejdzie z halasu do ciszy to tak jakby m,a jeszcze w glowie te dzwieki. nie martw sie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez retro 12 lis 2008, 17:41
bee - no wiesz; generalnie po zrobieniu 8km po wawie, "upiorze w operze" i calkiem ekscytujacej podrozy (lacnzie 10godzinnej), bylem zmeczony i w tym momencie to juz nie wiem, jaki lek by spowodowal, zebym nie zasnal...

ewa125 - wiem, wiem; zreszta wycieczka bylem zestresowany, ale w tym pozytywnym tego slowa znaczeniu (jesli wiesz, co mam na mysli) - bylem w takiej jakby mobilizacji, co jednak mialo tez negatywne skutki uboczne typu pojedynczych natretnych mysli, ktore jednak natychmiast odrzucalem, bo bylem bardziej zajety wycieczka, niz moimi problemami; ostatnio znowu mam slabe dni, ale ogolnie jest calkiem niexle
retro
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 12 lis 2008, 18:15
Racja - ja też czasem umiem się zmobilizować na jakiś czas ... a potem muszę odchorować żeby stres ze mnie zlazł ...
Nic dziwnego, że się źle wieczorem czułeś ... byłeś zmęczony i wogóle ..... każdy normalny człowiek pada po takim dniu wrażeń (tym bardziej po "Upiorze w operze" :mrgreen: )
.... tylko my się tym zbytnio przejmujemy i niepotrzebnie zwracamy na to uwagę ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 12 lis 2008, 21:55
Szlag by to trafił :twisted: Było już w miarę dobrze a tu nagle dzisiaj od samego rana znów lęki jak cholera i wszystko wróciło... KUR$%^^ :cry: :cry: :cry:
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 lis 2008, 00:05
Kolejna bezsenna noc za mną.........jestem bardzo słaby,prawde mówiąc wręcz wykończony fizycznie:(,a Citabax który biore chyba mi jeszcze pogorszył stan narazie bo wczesniej równiez miałem kłopoty z zasnieciem ale zasypialem,a teraz to już wcale nie zasypiam i jeszcze jedna taka bezsena noc to jade do szpitala bo naprawde jestem cieniem człowieka:(
Ale o dziwo psychicznie jakos się trzymam:)....tylko troche sie boje tego mojego stanu ale ogolnie jest ok
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lercm 13 lis 2008, 00:58
kozlatko, dzięki za rady - pójdę na pewno, nie wiem tylko jak z dostaniem się do psychologa z NFZ. Macie jakieś doświadczenia? A Ty jak długo już chodzisz? Pomaga coś poza chwilowymi polepszeniami?

retro, znam to, znam. Pamiętam, że kiedyś po jakimś koncercie jeszcze przez tydzień słyszałem jakieś piski, trzaski i szumy. Oczywiście od razu wkręciłem sobie, że to już na stałe :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 13 lis 2008, 01:05
CN ... słuchaj ... zawsze po Citabaxie nie śpi się ze dwa tygodnie ..... ale potem będziesz spał jak w zegarku - jak nigdy przedtem :!: ....
Mówię Ci ..... ja NIGDY tak regularnie nie zasypiałam jak teraz ...... Citabax reguluje sen ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lercm 13 lis 2008, 01:08
U mnie jak w zegarku działa tylko to, że rano nie mogę wstać ;) Z zasypianiem bywa baaardzoo różnie, ale leków żadnych nie biorę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do