Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 07 lis 2008, 18:25
Dzień bardzo męczący.
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kozlatko 07 lis 2008, 20:16
U mnie dzis nawet nienajgorzej odziwo :smile: ale teraz czyli wieczorkiem jakis przymulony jestem.ale dzien nawet ok ;)
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cixi81 07 lis 2008, 20:42
u mnie dzionek też siuper :D pomimo smętów za oknem :P
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez lusesita 07 lis 2008, 23:34
witam jestem nowa ale czuje jakbym was znała lepiiej jak wasze matki.też mam ostro nerwice i walcze z tym ale czasem brak mi sił,p.s chciałam dodać że ja równierz nie mogę spoczywać w bezczynności bo zaraz dostaję ataku no i wszystko musze mieć zaplanowane do wieczora i na poranek chore to ale ja juz nie umiem odpoczywać i jestem zmęczona tym że muszę sie męczyć i wysilac zeby nie panikować co robic zeby móc się zrelaksować bez drgawek kołatania serca uczxucia duszności tak zwanego umierania
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
06 lis 2008, 23:53

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 08 lis 2008, 00:54
No i mi nie przeszła ta grypa :(
Czyli nici pewnie z jutrzejszego dnia :cry:
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Kaawaa 08 lis 2008, 18:10
Mój dzień? Męczący :). Ostatnio zgłosiłam się do pomocy w wolontariacie i dziś byłam tam pierwszy raz. Myślałam, że będzie...hmm..spokojniej, ale gorzej pod względem mojej psychiki, że będę się denerwować i że nie będę umiała się zaangażować. A tymczasem po 10 minutach spaceru (byliśmy na takiej małej wycieczce) jakiś chłopiec złapał mnie za rękę i zaczął ze mną rozmawiać. A w drodze powrotnej był już nie jeden chłopiec,a czworo dzieci. I one się tak do mnie kleiły, cały czas mówiły, pytały mnie o coś. Takie kochane małe przylepki. Jednym słowem, było genialnie. Wróciłam po 4 godzinach, wykończona, ale szczęśliwa.
"Tylko te drzwi pozostaną zamknięte, do których nie pukałeś."

Dobra rada, dla kogoś takiego jak ja...


________
Biorę sprawy w swoje ręce!
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
01 lis 2008, 20:28
Lokalizacja
Na krańcu świata

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cixi81 08 lis 2008, 23:11
mój dzisiejszy dzien był siuper , coraz wiecej dni mam w dobrym samopoczuciu psychicznym :D podnosze sie , wreszcie :smile:
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 09 lis 2008, 00:34
dzień bardzo przytłaczający :( i to już piąty z kolei :( już nie wiem co mam zrobić, jedynym rozwiązaniem dla mnie jest wyprowadzka z domu, ale nie zapowiada sie żeby to było możliwe :( nastrój do bani :(
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 09 lis 2008, 01:24
Ja zauważyłem że tylko jak siedzę w domu mam szczególnie zwalony humor. Jak jestem ze znajomymi czy gdzieś indziej to wtedy jest dobrze. Nie wiem jaką masz sytuację Wróbelku ale mi także wydaje się że jedynym panaceum na moje dołki etc. jest właśnie wyprowadzka.
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Kaawaa 09 lis 2008, 19:08
Eh, wczoraj było tak dobrze, a dziś...bez komentarza, źle się czuję, gardło boli, głowa pęka i znowu odezwała się moja hipochondria...mam wrażenie, że ten ból głowy nie jest normalny...Grr. I nie wiem co robić.
"Tylko te drzwi pozostaną zamknięte, do których nie pukałeś."

Dobra rada, dla kogoś takiego jak ja...


________
Biorę sprawy w swoje ręce!
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
01 lis 2008, 20:28
Lokalizacja
Na krańcu świata

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cleo27 09 lis 2008, 21:50
moj dzisiejszy dzien to MASAKRA PILA MECHANICZNA.....najpierw noica wybudzilam sie z walacym sercem.....rano zdawalo mi sie juz ze znowu mi wali,ale maz zmierzyl i bylo 70 :shock: :shock: ......pozniej wstalam pojechalismy na hubertusa,niby fajnie,pogoda ok,znajomi ok a ja coagle czulam ten przyspieszony puls i ciagle go mierzylam w koncu pojechalismy do meza siostry....no i tam osiagnelam apogeum,puls w spoczynku 120 ja w placz ze chce na pogotowie.Na pogotowiu lekarz nie zrobil mi ekg( co mnie wkurzylo bo nie rozwial moich lekow) tylko osluchal serce i powiedzial,ze to tachykardia na tle nerwowym.Dal propranolo 10 mg i hydroksyzyne 25 mg i powiedzial jak zwykle to samo,ze do psychiatry.Powiedzial rowniez co mnie zdziwilo,ze to moze byc maskowana depresja :shock: .....,ale chyba jednak przesadzil bo nie czuje sie depresyjnie......a i zapytal czy cukier mierzylam.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 10 lis 2008, 03:32
U mnie jednak ostatnie dni ok. Mimo że nie wyzdrowiałem byłem w sobotę i dzisiaj na imprezach. Były by bardzo udane gdyby nie to że na jednej z nich chłopak 23 letni zapił się na śmierć .... ;/;/;/
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 10 lis 2008, 09:43
offtopic :shock: współczuję :!: Słów mi brak :shock:
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez amadu 10 lis 2008, 14:47
Czesc,
Mam 19 lat i od paru dni fatalnie się czuję.
Kilka dni temu nie mogłem zasnąć do 4 nad ranem, serce walilo mi jak opetane, czulem je na calym ciele. W koncu chyba mi przeszlo, usnalem. Rano wstalem, poszedlem do szkoly, wszystko bylo ok. Wieczorem znowu ten sam scenariusz serce mi waliło jak głupie nie moglem zasnąc. No i przyszedl weekend, wypiłem kilka drinków i od tego momentu to bicie serce mam juz caly czas! Wczoraj musialem się napić piwa bo balem sie ze nie usne. Dzisiaj rano obudzilem sie po 5h snu i serce wali mi jak opetane. Przez to wszystko jakiś taki wewnetrznie zgaszony jestem:/ Co robić? Do jakiego lekarza się udać? Czy mi to przejdzie?:( Z góry dziękuję za wszelką pomoc. Pozdrawiam
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
10 lis 2008, 11:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do