Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 03 lis 2008, 18:50
U mnie na razie dalej wszystko ok. Poza tym że po ostatniej imprezie dostałem zapalenia gardła i dzisiaj musiałem odwiedzić przychodnię (antybiotyk).
Chyba faktycznie( choć sam w to jeszcze nie wierzę) coś zaczęło się zmieniać na plus, chyba powoli zaczynam wracać do życia... Narazie podchodzę do tego bardzo bardzo sceptycznie, bo nadziei bardzo łatwo jest sobie narobić, a rozczarowanie bol...

@Gosiulka, cholera nie wiem co ci doradzić, może małżon dostanie jakiś wyrok sądu, albo najlepiej zawiasy. wtedy miałabyś bo na muszce, bo wystarczyło żeby jeszcze raz coś przeskrobał, albo gdybyś np. zgłosiła znęcanie sie nad rodziną, i poszedłby siedzieć...
Mam nadzieję że zrozumiał coś na tym dołku, i jak wróci to będzie spokojny. Trzymaj się!!
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nextfriday 03 lis 2008, 22:47
człowiek nerwica napisał(a):Nextfriday-pokonasz ten atak lęku.Wierze w Ciebie.
Cynosia27-na Śląsku <tam gdzie mieszkam>pogoda również jest okropna...
Zimbabwe-gratuluje postępów:)

A u mnie dzisiaj od rana duszności,pomimo tego że wziąlem leki na astme i tego że jeszcze Xanaxa wziąlem żeby wypróbować czy to nie z nerwów czasem...ale narazie nic nie przechodzi i czuje sie fatalnie fizycznie ........za to psychicznie jest ok...postanowiłem odwiedzić urząd pracy w środe....zapytać sie o robote.....W srode bo jutro mam jazde autkiem z instruktorem.


Dziękuje Ci bardzo, w ta wiarę we mnie :)
I fajnie że zamierzasz rozejrzec się za praca, no i ze pomimo tych "naszych jazd" chodzisz na jazdy autkiem :) Pamiętam jak sama pare lat temu zaczynałam. Jak zapisali mnie na prawko bez mojej wiedzy, a ja w tym czasie balam sie w ogole wsiadac do auta nawet jako pasażer. Byla katastrofa na poczatku. a potem? A potem wszystko zniknęło. Totalnie jak ręką odjął. Zdałam za pierwszym razem.
A teraz nie jeżdzę. K..... w ogóle. Bo się boje wsiąc za kierownicę. Bez komentarza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 03 lis 2008, 23:13
A ja jak zwykle jestem wkurw***y na samego siebie.. Jak zawsze zawiodłem ( chodzi o szkołę a o co innego.. ). Rodzice przenieśli mnie do mojego byłego liceum bo w ZSZ wylali mnie z praktyki za nieobecności i chodzenie tam dalej było bezcelowe bo i tak bez praktyki bym nie zdał. Zresztą i tak prawie tam nie chodziłem.. I to był błąd! Dzisiaj mialem iść tam pierwszy raz (do LO) - dostarczyć papiery i na lekcje od razu. Oczywiście zdygałem i nie poszedłem wogóle. Już od ponad miesiąca nie chodzę do szkoły przez zasraną fobię a teraz sytuacja jest wogóle ciekawa bo zabrałem papiery z ZSZ a do LO jeszcze ich nie dostarczyłem więc nie jestem zapisany do żadnej szkoły.. Ciekawe jak to się skończy? Tylko czekam aż dowalą mi jakąś karę pare tysiączków a może od razu kurator i ośrodek? Mój ojciec do mnie dzwonił bo się dowiedział że nie poszedłem dziś i powiedziałem że jak jutro nie pójdę to dostanę wpier**l od niego że znowu świruję.. Taa bo to oczywiście moja wina że jestem taki wybrakowany :? . Kur*a ja już nie wiem co mam robić.. Mam dfosyć tłumaczenia się wszystkim ( rodzinie, znajomym - musze wymyślać najróżniejsze powody czemu nie chodzę bo o mojej FSz mało kto z nich wie.. No i wychodze na nieuka, lenia itd. Już się tylko zastanawiam ile tak jeszcze pociągnę, zawodząc wszystkich... :?
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 04 lis 2008, 09:49
adam_s, a myslales o nauczaniu indywidualnym? moze to by bylo jakies wyjscie. w tym czasie terapia i moze potem juz by bylo dobrze... nie ma sytuacji bez wyjscia.

u mnie ok, jakos mi tak znow wszystko przeszlo... nie mam zadnych lekow, nie denerwuje sie niczym i jakos idzie. pogoda? moze ja jestem dziwna, ale dla mnie lato jest okropne. kiedy moja choroba zaczela sie latem wlasnie wiec to, ze bylo goraco wcale nie pomagalo, bo goraco = duszno ---> slabo, niedobrze itd. (kiedys tak nie mialam), w zwiazku z tym jak jest chlodniej jest mi lepiej, ba nawet brak slonca mi nie przeszkadza, a jak pada? hmm, mozna sie zawinac w koc z kawa lub herbata i poczytac ksiazke :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cleo27 04 lis 2008, 10:42
u mnie tak sobie ......powiedzcie mi czy wy tez tak macie,ze jak wyrwie Was pukanie do drzwi ze snu to zrywacie sie na rowne nogi i serce zaczyna Wam walic jak szalone! Ja tak sobie wlasnie przed chwilka smacznie spalam az tu przez sen ktos wali do drzwi no to ja na rowne nogi i dawaj na dol a serce wali jakby mialo wyskoczyc
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kozlatko 04 lis 2008, 11:49
Witam ponownie ;) dziś bylem u psychologa a własciwie właśnie wruciłem,byla to moja druga wizyta i w przeciwienstwie do ostatniej jestem bardzo zdowolony :smile: choc to psycholog z nfz to wykazał sie dużą inicjatywą i zainteresowaniem,rozwiał moje watpliwości co do schizofreni i innych chorób psychicznych ;) choć napewno jszcze nie bedzie mi to dawac pełnego spokoju przez pewien czas,ale jest już napewno lepiej w tej kwestji.

pozdrawiam
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 04 lis 2008, 11:59
inez3, no pewnie że myslałem nad tym. Miłem je w 1 LO ale trwało dosłownie tydzień bo było to po to byle pozaliczać przedmioty. Teraz będę znowu załatwiał. Nienawidze tego , NI to chyba najgorsze co może być no ale jak trzeba to trzeba :?
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 04 lis 2008, 12:12
adam_s, ale da ci spokoj zebys mogl skupic sie na terapi... nie ma sie co zalamywac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez danuta2543 04 lis 2008, 12:37
A ja dziś czuj się źle jak szara myszka stulona w kąciku taka jestem przy głębiona i samotna obok mnie niema nikogo . Na ty forum tez nie mam przyjaciół smutno mi jest samej na ty świecie .Moze ktoś mi doradzi co mam robić
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez gabriel 04 lis 2008, 12:45
Może przydałby się jakiś jurny kot?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pyzia1 04 lis 2008, 12:50
gabriel napisał(a):Może przydałby się jakiś jurny kot?


Heh, zapewne :roll: Jurny kot lekarstwem na wszystko :smile:

Kiepski mam dziś dzień, nawaliłam w pracy i wstyd mi. Do tego strasznie boli mnie brzuch. Czy mogłabym prosić o przesłanie mi kilku pozytywnych myśli? Będę wdzięczna.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 04 lis 2008, 12:53
Cleo .... właśnie w ten sposób wróciła mi w tym roku nerwica .... spałam .... i zadzwonił telefon ... ja wyskoczyłam z łóżka, zaczęłam biegać po pokoju, serce mi o mało nie wyskoczyło ... i już się nie uspokoiłam :cry: ...
Od tego czasu .... wszystkie telefony mam wyciszone, a jak ktoś puka do drzwi kiedy ja śpię ... to mu nie otwieram ... :mrgreen:

Adam .... Twoja sytuacja mnie przeraża ... nie może tak być ... Ty jesteś chory, cierpisz jak cholera, jesteś bezradny ... a wszyscy się na Tobie wyżywają ... to przenoszenie Cię ze szkoły do szkoły jeszcze pogarsza sytuację ... to jest okropne ... musisz to w końcu raz na zawsze jakoś załatwić ... nie znam się na tym ale ... powinieneś jak najszybciej postarać się o to nauczanie indywidualne .... w końcu masz jakąś historie choroby, zaświadczenia itd, itp ... wszystko da się zrobić ;)
Aż mam ochotę pozałatwiać to wszystko za Ciebie ;)
Ostatnio edytowano 04 lis 2008, 13:00 przez bee84, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 04 lis 2008, 12:58
pyzia1, nie dość że mocno tuuulę to przesyłam duuużo pozytywnej energii i pozytywnych myśli :D
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez danuta2543 04 lis 2008, 13:01
gabriel a ja myślałam ze te forum ludziom pomaga .Czyżbym się myliła ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 18:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 11 gości

Przeskocz do