Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez gabriel 02 lis 2008, 16:38
gabriel ciekawe sny miewasz, coś z mojego repertuaru. Przeszły mi jak odstawiłam co nie co. Być może w Twoim przypadku to również skutek uboczny picia. Tak sobie dumam :smile:

Nie wiem czy one są ciekawe, miewałem ciekawsze, alkohol znacznie ograniczyłem, prawie odstawiłem więc nie wiem czy to jego wina. W każdym razie sny dosyć ciężkie i realistyczne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Azotox 02 lis 2008, 16:58
Ridllic napisał(a):bezsensu poszedłem do kościoła wiedząc ,że to miejsce dla mnie jeszcze nie opanowane pod względem lęku przestałem całą godzinę zastanawiając sie czy dostanę ataku a jak dostane to jak to się skończy , msza się skończyła ja nic z niej nie wiem po co ja tam poszedłem zmarnowana godzina idiota ze mnie :!:


Ja też poszłam do kościoła.. masakra tyle ludzi, myślałam że zemdleje. Nawet nie słuchałam tego co ksiądz mówi, chciałam żeby jak najszybciej się to skończyło.. ale jakoś głupio było mi wyjść w środku mszy! porażka
Jakoś nikt nie wpadł na pomysł żeby postawić tam jakiegoś miłego pana który by ratował mdlejące niewiasty.. może poczułabym się bezpieczniej?!

A dzisiejszy dzień do bani jak zawsze :(
"Dalej i dalej na paraboli czasu wznoszę się, aby za chwilę opaść na dno"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
10 paź 2008, 17:46

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 02 lis 2008, 21:03
A ja przyszłam się pochwalić po długiej nieobecności... Że już nie ukrywam choroby (astmy) i jej leczenia przed bliskimi - a zatem przyczyna nerwicy znikła :) I tyle mogę powiedzieć że jedyne co mi z niej pozostało to lęk przed dużymi skupiskami ludzi, ale i nad nim pomału panuję.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 02 lis 2008, 23:20
Ja se dałam siana z kościołem i cmentarzem ..... mam troche wyrzuty sumienia bo mój tata nie żyje .... i powinnam, być na mszy na cmentarzu ..... ale uznałam, że na takich mszach motywem przewodnim są rodzinne plotki, paradowanie w nowych, zimowych kostiumach i kupowanie jakiś cmentarnych gadżetów ....... więc nie poszłam
.... i to chyba w tym przypadku nie była kwestia nerwicy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 03 lis 2008, 09:31
zimbabwe, gratuluję postępów oby tak dalej i trzymam kciuki za dalszą poprawę
Dzisiaj wraca małżon do domu :evil: dobrze że idę do pracy i wracam wieczorem. Ale najgorsze to teraz się zacznie w piątek rodzice wyjeżdżają do Londynu do mojej siostry na 2 tygodnie i przez ten czas będę tylko z dziećmi w domu i albo małżon mnie dobije albo sama sobie coś zrobię :cry: Mam tylko cichą nadzieję że podczas tego dołka na policji przemyślał co takiego zrobił i będzie grzeczny :? Tak to miałam poparcie w rodzicach a teraz sama będę mam nadzieję że mi się uda przetrwać ten czas :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kozlatko 03 lis 2008, 12:18
Witam ja wlasnie wstalem jest poniedzialek rano nic sie nie zmenilo a myslalem ze sie choć troche poprawi bo wczoraj bylo nawet troche lepiej,ale niestety jak juz sie obudzilem to jakies napiece lęk niewiadomo przed czym,walące serce i ten stan jakby odrealnienia przymulenia itp.czyli dzien jak codzień niestety :( ale daje rade jak zawsze bo co innego zostało.


pozdrawiam
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cynosia27 03 lis 2008, 14:09
hejka
u mnie za oknem smęty, jesien daje sie we znaki :twisted: ale co tam i tak kazdy chodzi zamulony przez tę pogode :D glowa do góry ! przed nami dlugi weekend, trza sie cieszyć :D
Pierwszy krok ku pokonaniu jakiejkolwiek trudności to jej akceptacja. "Czego nie da się pokonać trzeba przetrwać".
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 01:01
Lokalizacja
kraków

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nextfriday 03 lis 2008, 14:49
Znowu atak, zaraz zwariuje.
Jestem oczywiscie w pracy....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 03 lis 2008, 14:55
nextfriday, spokojnie zaraz minie nie myśl o nim pomyśl o czymś miłym ;)
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nextfriday 03 lis 2008, 15:05
Boguś nie moge wejsc na chata, co sie dzieje?
Kurde chce z kims pogadac, może minie szybciej..........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Ridllic 03 lis 2008, 15:09
nextfriday, czat nie działa niestety ! :(
Ridllic
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nextfriday 03 lis 2008, 15:10
Aaaaaaaaaa
boooszz
dobra trudno
nie wiem
może przeżyje
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kozlatko 03 lis 2008, 15:47
Nom czat dzis nie dziala niestety :( a sam bym z kims pogadal

pozdrawiam wszystkich obecnych
Remember yesterday and thing about tomorrow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
288
Dołączył(a)
27 paź 2008, 18:51
Lokalizacja
Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 lis 2008, 17:24
Nextfriday-pokonasz ten atak lęku.Wierze w Ciebie.
Cynosia27-na Śląsku <tam gdzie mieszkam>pogoda również jest okropna...
Zimbabwe-gratuluje postępów:)

A u mnie dzisiaj od rana duszności,pomimo tego że wziąlem leki na astme i tego że jeszcze Xanaxa wziąlem żeby wypróbować czy to nie z nerwów czasem...ale narazie nic nie przechodzi i czuje sie fatalnie fizycznie ........za to psychicznie jest ok...postanowiłem odwiedzić urząd pracy w środe....zapytać sie o robote.....W srode bo jutro mam jazde autkiem z instruktorem.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do