Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 23 paź 2008, 18:27
Misiek, tak aktywnosc jest najwazniejsza, ale mi sie ciagle nic nie chce, nawet spotykac ze znajomymi... not good, not good...

bee84, wiesz, po nawrocie ja jestem bardzo ostrozna jesli chodzi o kwestie "wyleczona"... wtedy tez myslalam, ze to koniec, a bylo to 2 lata temu... od tego czasu nie odstawialam lekow (wtedy bylo za wczesnie)... natomiast wszyscy ktorzy wiedza o mojej chorobie i widza moje dolki czasami, twierdza, ze to nie to samo, ze czasem sie nakrecam myslami... tylko wlasnie, jak je wyeliminowac i nie wspominac? ah ten lek przed lekiem... dlatego wlasnie w pon. wracam do swojego psychologa po rocznej przerwie, chyba jeszcze musze popracowac. w koncu zaburzenia nerwicowe to nie grypa i nie przejda tak "hop siup". mimo nawrotu i tych roznych dolkow wierze, ze kiedys sie uda i naucze sie radzic z emocjami tak do konca... :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 23 paź 2008, 19:39
Wiesz ... wszyscy tu mamy praktycznie te same "jazdy" .... ale Twoja historia jest mi najbardziej bliska ... ja też przez dwa lata miałam spokój i też byłam przekonana, że to koniec, że miałam po prostu gorszy okres, albo że tylko coś sobie ubzdurałam ......
.... ale niestety okazało się, że to był dopiero początek masakry :shock:
.... więc doskonale rozumiem Twoje obawy ....

No ale w końcu lekarze twierdzą, że to da się wyleczyć ..... więc to chyba musi być prawda :roll: :roll: :roll: ..................................
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 23 paź 2008, 21:42
Pewnie że się da... :smile: Ja w to wierze...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 24 paź 2008, 08:02
Ja w nocy sprawdzam czy moja mama oddycha ...... czasem jak ona się przebudzi i mnie zauważy .... to widzę w jej oczach strach ... biedaczka pewnie na prawde myśli, że ma psychiczną córkę .... może nawet zaczyna się mnie bać :mrgreen: ..... ale ostatnio mi przeszło ....
Wiesz wydaje mi się, że takie fazy same przechodzą .... niestety oczywiście na rzecz innych :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 24 paź 2008, 08:06
Też tak miałem że sprawdzałem czy mama oddycha... rano...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 24 paź 2008, 11:50
bee84, moj nawrot byl zdecydowanie slabszy i szybciej stanelam na nogi, bo wystarczyl miesiac i znow powrot do normalnosci. dolki jak sie zdarzaja to sataram sie radzic sobie sama, bo wiem "z czym to sie je", czasem tylko sil brak. tak ogolnie rzecz biorac jakby sie zastanowic to wszystko jest ok. pracuje, pisze prace mgr, jestem w udanym zwiazku, nie mam zadnych stresow, wiec niby powinno byc normalnie. tylko ta moja psycha czasem szaleje i znow sie pojawia jakis strach... to jest wlasnie najgorsze. no coz, widocznie tak jak pisalam wczesniej jeszcze musze popracowac nad soba. tak, mimo wszystko nadal wierze, ze sie wylecze tak do konca :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 24 paź 2008, 11:52
Mi wróciło ze zdwojoną siłą, ale to pewnie dlatego że przedtem nic z tym nie zrobiłem tylko olałem... Ale teraz się wziołem za leczenie swojej depresjo-nerwicy :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 24 paź 2008, 14:44
Ja też dopiero od niedawna uczciwie stosuję sie do zaleceń lekarza .... miejmy nadzieje, że efekty będą zadowalające ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 24 paź 2008, 14:49
Dzisiejszy dzień nie będzie należał do udanych... Obudziłem sie nad ranem ze strasznym bólem brzucha. Chyba to juz nie nadżerki ale wrzody mi się zrobiły skoro to tak boli. Teraz nawet nie boli już az tak ale nie mogę się wogóle pochylić bo zaraz zaczyna bolec. Mam dość takie życia, nic się nie udaje, w kółko same zmartwienia.. :?
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 24 paź 2008, 14:50
Misiek, i jak się czujesz teraz przecież to jest koszmar kurcze jakby mi miało wrócić ze zdwojoną siłą to już na pewno zamkną mnie w psychiatryku A tak w ogóle udało mi się wreszcie przejść ten odcinek drogi (gdzie boję się chodzić) o którym pisałam wcześniej co psycholog mi kazał chodzić Pierwsze podejścia kończyły się moją ucieczką do domu a dzisiaj no wreszcie doszłam tam oczywiście pełna obaw i lęku ale jakoś mi się udało Ciekawe czy jutro tam dojdę :(

---- EDIT ----

adam_s, co ty takiego jadłeś ha ??? a robiłeś już sobie jakieś badania w tym kierunku ???
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 24 paź 2008, 15:29
Gosiulka, wczoraj zjadłem ogórka kiszonego :mrgreen: nawet dwa. Ale to by od tego aż tak chyba nie bolało. Badania miałem, wykazały nadżerki w przełyku i dwunastnicy i zapalenie żołądka...
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 24 paź 2008, 15:36
adam_s, :shock: o kurcze no to ty musisz dbać o swój żołądek nie możesz jeść tych ogórków przeca to sam kwas a na taki żołądek nie powinno się jeść takich rzeczy Teraz to na jakiś czas tylko coś lekkiego zupki nie za tłuste i nic smażonego wiem co gadam bo ja kuchareczka :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 24 paź 2008, 15:56
Gosiulka, No nie jest ciekawie... na początku to wogóle niewiedziałem co się dzieje myslałem że umieram poprostu.... teraz jest już troche lepiej... i wierze że uda mi się jakoś z tym wygrać i wrócić do siebie... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 24 paź 2008, 17:22
Misiek, czy wiesz już dlaczego wróciło czy po prostu tak wszyscy będziemy mieć i ja tez i że ona wraca do każdego :cry: Kurcze już mam stracha że miałoby być jeszcze gorzej niż jest teraz :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do