Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 21 paź 2008, 08:47
Oj na mnie to nie działa niczego nie ma dobrego wszystko do bani Nie widzę żadnej dobrej strony Minęły już dobre dla mnie czasy teraz pozostała tylko pustka i nic więcej Nie ma szans na poprawę i pewnie już taka zostanę do usranej śmierci oby jak najszybciej to nastąpiło Życzę powodzenia i wytrwałości w poszukiwaniu tego co dobre
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Stokrotka_G 21 paź 2008, 09:05
Sluchajcie,Misiek ma racje,mozna zobaczyc dobre strony zycia,tylko to kosztuje troche wysilku.
Gosiulka nie mozesz myslec ze dobre czasy juz minely,to tylo jeszcze bardziej Cie pognebi,a tak nie jest :!: Mysle ze ty poprostu bardzo sie boisz zmian w swoim zyciu,obawiasz sie ze sama nie dasz rady.Tez to przerabialam,jednak w ktoryms momecie zorientowalam sie ze niektore zmiany sa wrecz koniecznie i chce je zrobic,sama dla siebie,zeby normalnie zyc.To nie jest latwe,ale uwierzcie mozliwe :smile:
Prosilem Boga o zdrowie,zeby robic zeczy wielkie....on dal mi chorobe zebym robil zeczy lepsze....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 14:50

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pyzia1 21 paź 2008, 09:18
Wszystko jest dobre, zależy tylko jak na to spojrzeć. A każdy upadek jest po to, żeby z niego powstać, spojrzeć na to co się stało, nauczyć się i iść do przodu.

Nie ma szans na poprawę i pewnie już taka zostanę do usranej śmierci oby jak najszybciej to nastąpiło Życzę powodzenia i wytrwałości w poszukiwaniu tego co dobre


Mimo wszystko wolę myśleć pozytywnie. Bo nigdy nie wiesz, kiedy ta usrana śmierć nastąpi. Może za 50 lat? Nie chcę przeżyć 50 lat myśląc, jaka jestem pokrzywdzona przez los i nieszczęśliwa.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 21 paź 2008, 10:43
Mi dziś znowu nawala serce :cry: :cry: :cry: ... ale i tak muszę jechać na zajęcia ... zobaczymy jak to sie skończy ... oby mineło ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Fenrir 21 paź 2008, 11:38
Trzeba walczyc :mrgreen: właściwie co ma sie do starcenia ? Nic - jedynie mozna cos zyskać
Always Look on the Bright Side of Life :twisted: :twisted: :twisted:
Show must go on :>
8949583 gy gy :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
24 wrz 2008, 21:03
Lokalizacja
Stołeczne Królewskie Miasto Kraków :)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 21 paź 2008, 11:42
nie bylo tu mnie jakis czas, bo musialam odpoczac. nie wiem czy to wynik siedzenia na forum czy czego, ale powrocily mi pewne mysli, a glownie strach przed tym ze to wroci po raz kolejny, ze jak przestane brac leki to znow bedzie to samo... no i tak sie tym wszystkim zamartwialam, ze wrocilo w sobote. mialam spotkanie ze znajomymi i tak sie denerwowalam jakbym co najmniej miala wystepowac publicznie... no i wzielam hydroksy najmniejsza dawke bo taka mi pomagala... zupelnie nie potrzebnie, bo po pierwsze mi za bardzo nie pomoglo po drugie to bez sensu...poszlam na to spotkanie i... odzylam co zauwazyl nawet moj bartek, wszytsko przeszlo, zjadlam dobre rzeczy itd... nie kumam tego wogole, chcialabym zeby ktos mi wycial te wspomnienia o zlym samopoczuciu z glowy, bo jak tylko zaczynam sie zastanawiac to znow sie to dzieje... teraz wszystko jest ok, ale ja i tak mysle, a co by bylo jakbym pojechala tramwajem gdziestam (od razu w glowie mi sie pokazuje "obrazek" z tego jakby moglo byc - czyli zle), co by bylo jakbym poszla do restauracji, na zakupy to centrum handlowego? to jest moj problem, nie potrafie o tym zapomiec, te wspomniena nadal sa dla mnie straszne i jak o tym mysle to mi sie wszystko przypomina i od razu nerw... nie kumaju :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cleo27 21 paź 2008, 15:33
inez3 napisał(a):nie bylo tu mnie jakis czas, bo musialam odpoczac. nie wiem czy to wynik siedzenia na forum czy czego, ale powrocily mi pewne mysli, a glownie strach przed tym ze to wroci po raz kolejny, ze jak przestane brac leki to znow bedzie to samo... no i tak sie tym wszystkim zamartwialam, ze wrocilo w sobote. mialam spotkanie ze znajomymi i tak sie denerwowalam jakbym co najmniej miala wystepowac publicznie... no i wzielam hydroksy najmniejsza dawke bo taka mi pomagala... zupelnie nie potrzebnie, bo po pierwsze mi za bardzo nie pomoglo po drugie to bez sensu...poszlam na to spotkanie i... odzylam co zauwazyl nawet moj bartek, wszytsko przeszlo, zjadlam dobre rzeczy itd... nie kumam tego wogole, chcialabym zeby ktos mi wycial te wspomnienia o zlym samopoczuciu z glowy, bo jak tylko zaczynam sie zastanawiac to znow sie to dzieje... teraz wszystko jest ok, ale ja i tak mysle, a co by bylo jakbym pojechala tramwajem gdziestam (od razu w glowie mi sie pokazuje "obrazek" z tego jakby moglo byc - czyli zle), co by bylo jakbym poszla do restauracji, na zakupy to centrum handlowego? to jest moj problem, nie potrafie o tym zapomiec, te wspomniena nadal sa dla mnie straszne i jak o tym mysle to mi sie wszystko przypomina i od razu nerw... nie kumaju :/



MAM to samo,ciagle w glowie tlocza mi sie ta mysl o tych cholernych atakach,ciagle je widze.Nie potrafie o nich zapomniec i jak juz zaczne je wspominac to one wracaja:-(
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 21 paź 2008, 15:42
inez3, czeka cie odstawienie leków, to normalne ze organizm teraz ci podsyła takie głupawe myśli......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 21 paź 2008, 16:58
Dokładnie... leki odstaw... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 21 paź 2008, 17:17
W miarę ok, bez napadu lęku, lekko spięta ale tragedii nie ma.
Zjadłam duży obiad co jest wielkim plusem bo śniadanie w siebie wmuszam .......dopiero popołudniu zaczyna mnie ssać w żołądku i sama nie wiem czy to od lekarstwa czy z nerwów........wkurzyłam sie bo schudłam już 5 kg w ciągu miesiąca i wszystkie dżinsy zaczynają mi z du-py zlatywać.....dobrze, ze przynajmniej wieczorem trochę jem.....
Jutro i w czwartek cały dzień na uczelni......i to od rana. koszmar jednym słowem.......
Fluoksetynę biorę dopiero 12dni więc jeszcze czekam na pozytywne efekty.....mam nadzieję, ze jeszcze tydzień, dwa i będzie już w miarę ok..........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rafał9 21 paź 2008, 18:34
Wieczór fatalny - już dawno mnie tak głowa nie bolała do tego wróciły myśli i lęki o tym, że się nie obudze rano - kaszana totalna.
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 21 paź 2008, 18:47
Inez ... nawiązując do Ciebie ........... jutro ide do psychiatry na kontrolę ..... i będę musiała powiedzieć, żeeeeeeeeeeeee ..... poprawiło mi się :!:
..... ale co jest najgorsze w tym wszystkim :shock: .... mianowicie to, że jak lekarce powiem, że jest lepiej .... to od razu włączy mi się myśl, że licho nie śpi, że przechwaliłam, że zostanę UKARANA przez los za moją pewność siebie :cry: ...
.... przerabiałam już to pare razy :roll: ...... myśle, że wiecie o co mi chodzi .....
Im jest lepiej ... tym bardziej boję sie, że to stracę :cry:
Przykładowo teraz śpię w nocy nawet dość dobrze .... ale wystarczy jeden negatywny impuls, jedno niepowodzenie i to nad czym nieustannie pracuje w sekundę legnie w gruzach :cry:
I automatycznie, przez takie przemyslenia ... czuję sie źle :cry: .... serce wali jak szalone, aż mi się bluzka rusza ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez krysiunia 21 paź 2008, 19:05
hej wszystkim :D ja dzisaj jestem zdechła jak pies ,,,,zmeczona zdenerwowana i wszystko naraz!!! wczoraj byłam u mojej lekarz stwierdziła ze mam schodzic ze swojego leku i zmieni mi na nowy bo ten mi nie pomaga,,,,powiedziłam jej ze moze zrobie sobie badania hormonalne to stwierdziła ze tak oczewscie ale sama on tym nie wspomniła,,,tak szczerze to ona sama niewie jak mnie leczyc tylko zmieniła by mi leki ,,,,ach niewiem do dupy wszystko!!!!!!!!! :oops:
krysiunia
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 21 paź 2008, 19:25
Dzisiejszy dzień to jakaś masakra. Obudziłem się w pół żywy, a spałem długo i dobrze. Zero koncentracji, zero sił. I kompletnie nie wiadomo skąd taki stan, wczorajszy dzień miałem fajny... więc żadnych symptomów psychicznych nie ma...
W czwartek mam wizytę u neurologa bo psycholog tak jak sie spodziewałem stwierdziła że EEG jest nie najlepsze i konieczna jest konsultacja. Już nie wiem co gorsze czy nerwica czy jakiś guz czy coś w ten deseń...
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do