Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Cassidy 10 paź 2008, 17:21
Strasznie jest dziś... Wczoraj kupiłam sobie sukienkę na studniówkę i buty, jednakże jakoś mnie to nie cieszy... Chodzę zdołowana, przybita... :cry:
„Życie jest cieniem ruchomym jedynie, nędznym aktorem, który przez godzinę pyszni się i miota po scenie aby umilknąć potem na zawsze. Jest bajką opowiedzianą przez głupca pełnego furii i wrzasków, które nic nie znaczą”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
01 sie 2008, 19:01

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ewa125 10 paź 2008, 18:07
cassidy to mi przypomina jak ja sobie kiedys kupilam futro bardzo drogie i takie moje wymarzone i nie moglam sie z niego wogole cieszyc chociaz wiedzialam ze powinnam. wtedy sobie pomyslalam ze to juz moj koniec... mylilam sie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 10 paź 2008, 18:44
Mój dzień nie należy do najlepszych Staram się podnieść ale to nie pomaga Myślałam że jak wrócę do pracy to wszystko minie a tu klapa nadal moje samopoczucie do bani nic mi się nie chce Nie mam na nic siły aby cokolwiek zrobić.Kiedy minie ???
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rafał9 10 paź 2008, 19:22
Kurde dzisiaj po raz pierwszy wezme pernazyne i anafranil i jak czytałem ulotke to się dygam - chyba na początek sam sobie jeszcze zmniejsze dawke (mimo tego, że lekarka już mi rozpisała jak to mam brać) tak dla bezpieczeństwa.
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 10 paź 2008, 19:36
Rafał9, nie martw się, czasem warto przetrwać pierwsze skutki uboczne, żeby zaczeło działać:-)
Leki mają leczyć a nie szkodzić, wszystko będzie dobrze zobaczysz:-)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rafał9 10 paź 2008, 19:45
Dzięki za pocieszenie - przyda się , zwłaszcza w odniesienu do tego tekstu w ulotce "może prowadzić do zwiększenia skłonności samobójczych" no ja takich nie mam - ale lektura ta nie była zbyt przyjemna.

:D
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 10 paź 2008, 19:51
KAŻDY antydepresant ma coś takiego w ulotce, ja obecnie biorę fluoksetynę - jak tylko wpisze się Prozac (to to samo) w google, czy YouTube zobaczysz wielkie wiadomości i filmiki, ze przez pierwszy okres leczenia może pogłębiać myśli samobójcze.
Spoko, nie martw się, ja dziś pierwszy dzień na fluokestynie - porównamy sobie wrażenia :D
To pogłębianie skłonności polega na tym, ze antydepresanty na samym początku dają "kopa" do działania - jednak go nie kierunkują, dopiero gdy (w przypadku SSRI np Prozac) już zaczną działać 4-6 tyg leczenia zaczynają poprawiać nastrój itd.
Także jeśłi nie masz takich myśli to się nie martw na zapas, naprawdę :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rafał9 10 paź 2008, 20:02
No tak właściwie moja nerwica zmniejszyła sie do tego stopnia, ze zyje sobie w mydlanej bańce moich natrętnych myśli i niby czuje się zdrowy, czasami z rana mnie jakieś leciutkie drżenie weźmie lub zmęczenie i spowolnienie w ciągu dnia (jak jestem na nogach) i skurcze mięśni. Szczęscie nie mam już takich ataków jak jeszcze ze trzy tygodnie temu (wegetatywki zeszły prawie do minimum). Tylko te mysli i irytacja, lęk przez nie powodowany - byłoby jak dawniej. Czyli i tak nerwica ale ukryta :P , już tu o tym wspominałem, że to się u mnie latami zbierało.

Jeszcze zabawna sprawa - kurde mam teraz łyknąć tego leka i zawsze tak jest jak chce iść do lekarza (np: z grypą) to przed tym momentem wszystko mi ustępuje (przed pierwszą dawką leku też tak mam). Jakie zabawne sytułacje zawsze miałem w gabinecie, angina ropna (normalnie głos zmieniony i nos z katarem) u lekarza no nic nie widać nic nie słychać.
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 10 paź 2008, 20:09
Rafał9 napisał(a):No tak właściwie moja nerwica zmniejszyła sie do tego stopnia, ze zyje sobie w mydlanej bańce moich natrętnych myśli i niby czuje się zdrowy (...) Szczęscie nie mam już takich ataków jak jeszcze ze trzy tygodnie temu (wegetatywki zeszły prawie do minimum). Tylko te mysli i irytacja, lęk przez nie powodowany - byłoby jak dawniej


Kurcze ....no proszę jakbym o sobie czytała...tyle, że u mnie troszkę tych wegetatywnych pozostało ale za to nie prześladują mnie konkretne myśli tylko wiesz taki nieuzasadniony lęk wolnopłynący - toowarzyszy mi cały czas takie napięcie jakbym miała jutro pisać najważniejszy egzamin w życiu.

Ps. Powiem Ci, że jak ostatnio brałam Fluo to było źle a skutki uboczne mnie wykańczały przez tydzień. Dziś ranow po pół roku znów zaczełam leki i o dziwo (odpukaC) jak narazie jest ok:-)
także spokojnie:-)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 10 paź 2008, 22:03
a ja sobie dzis siedze. znalzalam stary wypis z terapii i pierwszy raz przeczytalam (nie wiem, chyba wogole tego nie zauwazylam, b przeczytalam tylko dane o przebiegu choroby) co u mnie zdiagnozowano - napisalam o tym post. poza tym znalazlam swoj stary pamietnik z wpisami z 2001 i 2002 i tam juz byl maly poczatek mojej choroby... brr, strasznie bylo to czytac... wtedy poradzilam sobie bez lekow, sama...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez raven 10 paź 2008, 23:57
Dzisiejszy dzień, na dwa razy. Może troche przesadzam ale czasami mam takie wrażenie jakby moi starsi traktowali mnie jak bym był jakiś ułomny i nic nie potrafił zrobić sam:/ Nie wiem czy to przez to że nie mam jeszcze pracy, dziewczyny czyli że nie znam wogóle życia, sam nie wiem o co chodzi, ale takie mówienie mi ciągle co i jak mam robić (nawet w dobrej wierze) wcale mi nie pomaga:/ Na szczęsie jutro jade sobie już na zjazd:) Chyba polubie te zjazdy, wtedy sam sobie rządze i robie co chce...
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ewa125 11 paź 2008, 10:11
moi tez mnie tak traktowali tzn w dobrej wierze decydowali wszystko za mnie i czulam sie jak jakis debil, mniej sprawny od innych, mimo ze oni wcale nie chcieli i nie wierzyli ze tak sie czulam przez ich zachowanie chociaz im to mowilam. tym sposobem mieszkam teraz w innym panstwie i powoli udowadniam sama sobie ze jestem cos warta JA sama bez nich.i okazuje sie ze JESTEM! :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 11 paź 2008, 10:23
[quote="Rafał9"]No tak właściwie moja nerwica zmniejszyła sie do tego stopnia, ze zyje sobie w mydlanej bańce moich natrętnych myśli i niby czuje się zdrowy, czasami z rana mnie jakieś leciutkie drżenie weźmie lub zmęczenie i spowolnienie w ciągu dnia (jak jestem na nogach) i skurcze mięśni. Tylko te mysli i irytacja, lęk przez nie powodowany - byłoby jak dawniej. Czyli i tak nerwica ale ukryta :P , już tu o tym wspominałem, że to się u mnie latami zbierało.

---- EDIT ----

....... przeczytałam to co napisałeś ... ja czuje mniej więcej to samo ....... i zastanawiam się, czy to już jest pierwszy krok do wyzdrowienia??? Jak myślicie???
Ja jak zwykle obawiam się, że to cisza przed burzą :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 11 paź 2008, 10:40
U mnie zapowiada się fajny dzień... a jak będzie ?? Zobaczymy.. :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do