Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 06 paź 2008, 11:21
Czemu nie wyszło??? Właśnie przez nerwice?? :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 06 paź 2008, 13:44
bee84, pojechac i wmawiac sobie, ze nic sie nie dzieje itd., a jak nawet to co w tym strasznego?? zawsze ktos ci pomoze gdybys nie wiem, np. zaslabla... jak juz dojedzoiesz to pomyslec sobie, ze ci sie cos udalo, ze mimo wszystko dojechalas i dalas rade... a potem skupic sie na rozmowach ze znajomymi itp. wiem, ze to trudne, nawet bardzo, ale to jest jedyna metoda...

Duran84, skoro nie potrzebujesz wsparcia a ni pomocy to po co jestes na tym forum? hm? ty chcesz zeby ktos ci pomogl, ale nie umiesz sie otworzyc. znam to z autopsji. kiedy chodzilam na terapie grupowa to tez slyszalam, ze ja to tylko wypowiadam sie o innych a pracowac nad soba nie chce. najpierw sie wkurzylam, ze to nie prwda, potem po przemysleniu doszlam do wniosku, ze cos w tym jest. zawsze to ja komus pomagalam, bylam podpora, a wtedy? moze nie chcialam pokazac, ze jestem slabsza, bo wszyscy mi mowili jaka to ja jestem otwarta i wogole... pomysl troche o sobie, a na studia nigdy nie jest za pozno. moj facet starszy od nas (84 to twoj rocznika jak mniemam - moj tez :smile: ) o 2 lata dopiero teraz bedzie bronil prace inzynierska, a od 2 lat powinien juz miec magistra (studia zaczal od razu po liceum, ale mu jakos tak slamazarnie idzie, w obecnej szkole jest juz chyba jakies 5 lat :P)... wszystko przed toba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez gabriel 06 paź 2008, 13:59
"Przestać się bać"? :lol: Ale mądra rada. To ja może Duran84 poradzę ci: weź się w garść wreszcie! ;) :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
481
Dołączył(a)
25 maja 2008, 19:47
Lokalizacja
Wrocław nadal aktualny:)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Duran84 06 paź 2008, 14:56
bee84 nie przez nerwice... Tylko przez Historię (tylko tyle powiem :P).
inez3 no i rozgryzłaś mnie... Sam pomagam innym bardzo chętnie (na forum również, choć przyznaję, że ostatnio rzadziej) a samemu sobie jakoś w ten sam sposób nie mogę. Pozdrawiam serdecznie i życze miłego dnia ;)
Jak widać już trochę lepiej ze mną :lol:
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cixi81 06 paź 2008, 18:40
Witam.
U mnie minał cudowny weekend , sampoczucie świetne , czego i wam wszystkim życzę :smile:
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rafał9 06 paź 2008, 19:23
A u mnie już dawno tak kiepskiego dnia nie było, najpierw natrętne myśli o chorobie psychicznej, a potem o opętaniu - no totalna kaszanka.

---- EDIT ----

Powiem tylko jedno - nerwica natręctw to obecnie największy z moich demonów, no już wole się palpitować i dusić niż walczyć z tymi zas*** myślami.
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 06 paź 2008, 20:19
A ja zauważyłam że wieczory są dla mnie trochę lepsze Nie mam takich dołów jak za dnia Nawet pościel wymieniłam gdzie szykowałam się do tego chyba z miesiąc (aż syn mi zwrócił uwagę że czas już na wymianę jej :oops: ) Nie mam takich głupich myśli jak w dzień Tym bardziej że dzisiejszy dzień był koszmarem bo zrobiłam coś głupiego ale co tam zagoi się :oops: Mam nadzieję że wreszcie mi się poprawia oby tak dalej ciekawe co przyniesie jutro ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 07 paź 2008, 09:58
jak tam sie dzisiaj miewacie?? mnie cos gardlo pobolewa, a juz mialam byc zdrowa, w czw i piat siedzialam w domu + weekend, i co?? :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Duran84 07 paź 2008, 10:00
Ja dzisiaj (o dziwo) świetnie... Znowu wygrałem... Odpędziłem swoje demony samodzielnie... Ale to był ostatni raz... Bo Ja już nie mam siły sam ze sobą walczyć...
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 07 paź 2008, 10:39
po pierwsze ty nie masz walczyc ze soba, ale o siebie. po drugie znajdz psychologa - niestety nie orientuje sie w lekarzach w czestochowie, moze w dziale oferty cos znajdziesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez SCUD 07 paź 2008, 16:25
Witam dzisiaj byłem u lekarza wypisał mi skierowanie na zastrzyki z magnezu :D ale mam trochę
pietra iść na te zastrzyki ... ciągle sie filmuje ze będę mieć jakieś powikłania i ze coś sie stanie :\ .
"Ciesz się młodzieńcze w młodości swojej a serce twoje niech się rozwesela"
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
25 lip 2006, 13:14

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rafał9 07 paź 2008, 18:13
Byłem dzisiaj u psychiatry bo rudotel się skończył by mi przepisał coś co wyłączy moje natrętne myśli (bo właściwie z wegetatywnymi objawami i lękiem po tym leku miałem nawet spoko) i ta mi przepisała jakiś Anafranil i Pernazyne. Brał to ktoś (z tego co czytałem na forum ta Pernazyna jest na schizy) czy to bedzie powodowało, że natrętne myśli mi znikną.
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 07 paź 2008, 18:35
a ja dzis jechalam tramwajem :smile: musialam podjechac do mojego faceta do pracy, bo nie wzielam kluczy do domu, a samochodem mi sie oplacalo jechac bo to centrum miasta i nie za bardzo jest gdzie zaparkowac... no i w sumie nic sie nie dzialo, ale tak strasznie myslalam o tym zeby nic sie nie stalo... znacie to uczucie... no i w sumie nie wiem, nie bylo komfortowo, ale tez nie bylo strachu... bylo tak dziwnie, niby normalnie, ale myslenie o tym czy oby sie nic nie stalo powodowalo, ze nie moglam sie skupic na rozmowie z facetem jak wracalismy do domu... wiecie, tak jakbym czekala, ze cos mi bedzie zeby zdarzyc zareagowac... chyba juz przesadzam... :oops:

---- EDIT ----

hmm, ja tu sie wam chwale, a tu nikogo nie ma... :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez raven 07 paź 2008, 23:17
Witam,
u mnie ostatnio wszystko ok. Weekend spędzony poza domem w innym mieście na studiach i czułem sie w miare dobrze. W sumie dość mocno sie obawiałem tego wyjazdu ale nie było czego, następny wyjazd już powinien być bardziej na luzie:) Czasem zdarzał się mały lęk ale szybko go opanowywałem, nie miałem też prawie wcale apetytu ale ogólnie było ok. Ostatnio doszedłem do wniosku że brakuje mi chyba zajęcia i pewnie też tego uczucia samodzielności i niezależności. Po powrocie znowu siedze sobie w domu i nic nie robie. Staram się znaleźć prace, złożyłem ostatnio papiery do jednej firmy. Gdyby udało mi sie dostać prace to poczuł bym się bardziej niezależny, poczuł bym większą kontrolę nad własnym życiem.
inez3 fajnie że tobie też wszystko dobrze idzie;) Każdy mały sukces powoduje że czujemy sie bardziej pewni siebie.
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: neon i 8 gości

Przeskocz do