Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Stokrotka_G 03 paź 2008, 11:09
Smutna,mysle tak samo jak Polina.Nie siedz sama w domku i nie zadreczaj sie ta cala sytuacja,szukaj pomocy.Moze potrzebujesz tylko kogos komu moglabys powiedziec o wszystkich swoich smutkach ,watpliwosciach.Nie ma sensu sie zadreczac.Zycie jest za krutkie zeby je sobie komplikowac...... w ciazy buzy nam sie tez cala gospodarka hormonalna,to tez wplywa na twoj nastroj.
Tak ze,jak powiedziala Polina,biegusiem do lekarza :smile:
Prosilem Boga o zdrowie,zeby robic zeczy wielkie....on dal mi chorobe zebym robil zeczy lepsze....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 14:50

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 03 paź 2008, 11:23
Nie wiem czy wytrzymam w tym samym mieszkaniu z teściem do po południa :evil: Kogoś dzisiaj chyba będą z chodnika zbierać po tym, jak go wywalę z okna 8 piętra :evil: Nie wiem skąd ten kolo wziął się na planecie Ziemi ale ktoś tam, wysoko zrobił mu [i jego współlokatorom przy okazji] paskudnego psikusa. Gość żyje w wyimaginowanym świecie i kompletnie nie radzi sobie z realem :!: Do tego ma pretensje do Nas, że mu się w słuchawce automat odzywa gdy on chce zadzwonić do pewnego operatora kablówki bo wczoraj miał dostać fakturę za wrzesień i nie dostał. Już się tutaj trybunałami odgraża i na policję chce dzwonić :!: 3majcie mnie bo mnie poniesie :evil: K*wy h*je i cały zestaw leci - na cały blok słychać, rzuca wszystkim, ryczy ja pie.... Gość się dziwi, że nawet własne dzieci nie chcą z nim gadać. A ja w tym wszystkim gdzieś pośrodku - bo se na głowę wleźć nie pozwolę i trzymać języka w ryzach nie potrafię, gdy muszę znowu wysłuchiwać jak poniża żonę bo on sobie nie radzi z rzeczywistością... Ojjjjjjjjj niech mnie ktoś dobije :!:
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 03 paź 2008, 11:29
raven ... he he ... ja też jak miałam kilkanaście lat myślałam, że mając 24 lata będę dorosłą, zrównoważoną, odważną, radzącą sobie ze wszystkim kobietą :mrgreen: ....... a jak jest???.... to sam wiesz ...
Na pewno sobie poradzisz .... grunt to wmawiać sobie, że to tylko nerwica .... ja po obudzeniu tez przeżywam dramat .... ale sobie mówie ... to minie .... i najczęściej mija ;)
.... ja jak nie mogę czegoś zrobić ... po prostu przymykam oczy i robię to na siłę ...
To prawda, że my jesteśmy mistrzami udawania ... i na 100% procent jak nikomu nie powiesz, że masz nerwice ... nikt nie będzie wiedział ...... z resztą ludzie i tak nie wiedzą co tak na prawdę oznacza słowo "nerwica" ...

A ja dzisiaj jakaś roztrzęsiona jestem, serce coś mi nawala, ręce się trzesą :roll: ... oby szybko minęło ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pyzia1 03 paź 2008, 11:31
Oj bethi, nie wesoło. Jak wiadomo, jak wiadomo od takich ludzi lepiej trzymać się z daleka, więc dobrze że wyjeżdżacie na tą wieś.

Mój dzień? Świetny! Od kiedy postanowiłam po prostu odpuścić i pogodzić się z rzeczywistością, mam wrażenie jakby deprecha minęła. Ale ciężko to stwierdzić, bo nadal biorę leki i pewnie nie odstawię ich do końca zimy, zbyt duże ryzyko. W każdym razie jest ze mną dobrze. Trzymajcie się ludki, przesyłam Wam same pozytywne myśli, miłego dnia!
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 03 paź 2008, 11:32
bethi .... raczej Cię nie pocieszę bo nie wiem w jaki sposób .... ale może dodam, że w każdej rodzinie są tacy KOSMICI ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 03 paź 2008, 11:34
bee84, Napewno szybko minie... Ludzie najczęsciej myslą że nerwice ma ktoś kro jest nerwowy, wybuchowy... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 03 paź 2008, 11:44
taaak .... w ogóle ludzie nie wiedza co to jest nerwica ... kojarzą to po prostu ze zdenerwowaniem itp ... i w ogóle jak mówie, że mam nerwice to każdy mówi ... "no to co? ... musisz myśleć bardziej optymistycznie" ... HE HE - jasne ...
... dlatego teraz zawsze mówie, że mam agorafobie z zespołem lęku napadowego .... ale i tak nikt tego nie kuma ;)
Nie życze nikomu źle ... ale gdyby tak co niektórzy z naszego otoczenia mogli chociaż przez jeden dzień czuć się tak jak my ...... to by zrozumieli ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 03 paź 2008, 11:46
bee84 napisał(a):Nie życze nikomu źle ... ale gdyby tak co niektórzy z naszego otoczenia mogli chociaż przez jeden dzień czuć się tak jak my ...... to by zrozumieli ....

Dokładnie... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 03 paź 2008, 12:02
"masz nerwice, to nic takiego, wez sie poprostu w garsc i sie tyle nie denerwuj" - uwielbiam tego typu teksty :smile: wiecie co?? tak na prawde to my jestesmy niezle twardzi, bo przechodzimy takie rzeczy gdzie zdrowi by sie zalamali kompletnie, a my breniemy dalej, wiec nie jestesmy tacy beznadziejni...

bethi, dobrze, ze wyjezdzasz, odpoczniesz sobie troche. ten twoj tesc to sam ma jakies powazne problemy, szkoda tylko ze ty sie z tym musisz akurat teraz uzerac, ale glowa do gory... wyjedziesz i nabierzesz dystansu, spedzisz fajny czas ze swym lubym :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 03 paź 2008, 12:18
... i chciałam jeszcze dodać, że jak mówie, że mam agorafobie z zespołem lęku napadowego .... to zawsze słysze: "ale wymyśliłaś ..." :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 03 paź 2008, 13:57
Ja mam zaś z kolei tak, że jak siedzę w domu to ku*wicy dostaję, cały czas towarzyszy mi takie paskudne uczucie napięcia, mdłości mam już dość, dopiero wieczorem czuję się normalnie.......co prawda cięzko mi się skupić na zjęciach ale z drugiej strony lubię jeździć na uczelnię bo tam odżywam, posród znajomych...........co do weź się w garść, albo wkręcasz sobie to nie skomentuję, gdyby tylko dało się tak od zaraz to byłabym szczęśliwa ale się neistety nie da.

Do rzeczy, zrobiłam dziś rajd po lekarzach, zapisłam się do okulisty, ginekologa i psychiatry.......eh, tylko w moim wspaniałym mieście dostałam termin na 100% na 28.10.2008 albo mam iść (bez gwarancji, ze się dostanę ) we wtorek lub środę, no i tak sobie myślę - co by tutaj, ale chyba sobie pójdę we wtorek poczekam kilka godzin ale się dostanę i tyle.
Tylko kurka co mi pomoże psychiatra jak nie bardzo chcę leki.........no nic zobaczymy co i jak dalej:-)
Brać leki czy nie??
No mam dylemat...........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 03 paź 2008, 15:46
linka ... ja tam biorę piąty miesiąc Citabax ... na początku było ciężko ... ale teraz w niczym mi to już nie przeszkadza ... i nie czuje w ogóle, że biorę leki ;)
W moim przypadku leki to była konieczność bo już po prostu wymiękałam ... a nie chciałam popełnić samobójstwa ... ale skoro Ty sobie w miarę jeszcze radzisz .... to nie wiem co masz zrobić ... może i tak warto zacząć się leczyć ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez SCUD 03 paź 2008, 16:23
Ej czy wy też macie te głupie uczucie w nogach ze tracicie nad nimi panowanie i ze sie wywalicie na zienie ????
"Ciesz się młodzieńcze w młodości swojej a serce twoje niech się rozwesela"
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
25 lip 2006, 13:14

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 03 paź 2008, 16:31
nom ... albo czuje, że mam nie swoje nogi .... czasem, że są z drewna ... a czasem z waty ... a jak sie na tym zaczynam skupiać ... to kaplica :roll: ... ale jak zapomne przechodzi ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do