Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 02 paź 2008, 21:28
Rafał9, SCUD, ja jem aspargin(magnez) i tam nawet w zaleceniach dawkowania jest podane 3x dziennie po dwie tabletki także bez strachu - ja tak właśnie biorę.

człowiek nerwica ekg zwykle wykryje tylko poważne zaburzenia pracy serca jeśli chcesz być pewien, że to nie zaburzenia kardiologiczne powinieneś założyć sobie holtera, to taki aparacik ekg zakładany na 24h. Podczas tego czasu notujesz w zeszycie kiedy czujesz się źle i czujesz kołatania i duszności a potem lekarze porównują to z wykresem z holtera.......ja miałam państwowo i nic nie płaciłam ale prywatnie to chyba kosztuje ok 50zł.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rafał9 02 paź 2008, 21:44
linka656 ja tam na opakowaniu (firma Lekam) mam dawkowanie 2 na dobe reszta wd. zaleceń lekarza.
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 02 paź 2008, 21:47
totalne dno to coś co opisuje moj stan ducha... jestem w 15 tyg ciazy a nie moge się pozbierac nie umiem się cieszyć z tego i brakuje mi mojego zycia mojego ciala ktore do tej pory nalezalo tylko do mnie. Jest mi cięzko bo jestem sama ojciec przyszlego dziecka jest za granicą. Nie mam od niego wsparcia :( czuje się samotna a on nawet nie ma ochoty codziennie ze mną rozmawiac :((( a mi go tak brakuje. On chyba nie rozumie co ja czuje On nie zmienił swojego zycia nie musiał zrezygnowac z wielu rzeczy a ja tak :(( nie umiem sobie poradzić chwilami czuje się jak samotna -całkiem samotna kobieta. :((((((( nie widze czasami powodu aby wstawac z lozka bo poco jak dni zlewają się w jedną rzekę kazdy taki sam ciągle to samo :( nie wiem co mam zrobić pomozcie :(((((
w lustrze widze co raz mniej siebie zasępuje moj własny obraz jakiś gruby wieloryb :((( nie akceptuję tego ze tyje nic nie akceptuję :(((
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rafał9 02 paź 2008, 21:58
A tak dla zainteresowanych czytałem gdzieś, że muzyka Mozarta ma szczególne działanie terapeutyczne. Jako klasyk jest chyba najbardziej polecany dla ludzi z nerwicą i depresją - mi tam pomaga, jakoś ogólnie muzyka (moze dlatego, ze sam gram, aczkolwiek przez nerwice to już chwyty gitarowe zapominam :P )
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 02 paź 2008, 22:26
SCUD, nie masz czego się bać ja od prawie roku biorę po 6 tabletek asparginu dziennie Tak zaproponował mi lekarz rodzinny i pózniej psychiatra inez3, a tą cholerną zgagę to mam już trzeci dzień i męczy mnie niemiłosiernie piecze jak cholera w żołądku, ustach, podniebieniu, nosie,języku. Boję się brać jakieś prochy ale to już chyba przegięcie bo nigdy tak długo mnie zgaga nie męczyła jak już to kilka godzin i przechodziło :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 02 paź 2008, 22:58
jeszcze mi deprechy w ciązy brakowało :(( bleeeeee chyba się wyz****m :( musze tez powiedziec iż mam momenty kiedy popadam ze skrajności w skrajność raz się ciesze raz nie mieści mi się moj stan w głowie eghhh chyba jestem nienormalna nie mam pojęcia czemu tak odbieram ciąze :-| :(
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 02 paź 2008, 23:48
smutna48, to duza zmiana, hormony szaleja nie dziwne, ze sie tak czujesz...

---- EDIT ----

Gosiulka, nie boj sie lekarstwa, sa takie bez recepty na zgage, na pewno nie zaszkodza... postaraj sie tez jesc cos lekkostrawnego i niezbyt ostrego (tak mi sie wydaje)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez lercm 03 paź 2008, 08:45
A ja dzisiaj musiałem wstać godzinę wcześniej do pracy. Mam problem żeby zwlec się z łóżka o 8 a co dopiero o 7 :D
Wyjdę godzinę wcześniej i idę do... lekarza. Chciałbym mieć tu już za sobą! Chyba nic nie wywołuje u mnie takie zdenerwowania jak wizyty u lekarzy :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
12 maja 2006, 12:01

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 03 paź 2008, 09:50
Rafał9, zależnie jaki jest nastrój to i muzyka klasyczna jest na miejscu ;) Jak mam agresora to muszę coś ostrzejszego puścić :lol: ale zawsze muzyka koi ;)

Wrr wrr Polina powarczę se z Tobą.

Moje Niebko dostrzegło moje pogorszenie samopoczucia ostatnimi czasy - jedziemy dziś na wieś :mrgreen:
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez raven 03 paź 2008, 10:08
Już jutro czeka mnie ten zjazd na studia, albo jeszcze dzisiaj wieczorem, nawet nie wiem kiedy jedziemy i czym jedziemy bo nie możemy sie wogóle dogadać:/ /cenzura/ z tym pojade najwyżej sam, albo wogóle walić te studia:/ Gdyby było to u mnie w mieście to czuł bym pełen luz, wrócił bym do domku po zajęciach i było by ok, a tak to wszyscy poznają moje prawdziwe oblicze. Dwa dni razem z tymi ludźmi, zobaczą moje objawy stresu i strachu. I pomyśleć że kiedyś było wszystko ok, jeździłem na obozy, na wycieczki, po 2 tygodnie poza domem i było ok, a teraz...
Kiedyś sobie myślałem że jak bede miał te 23 lata to bede niezależny, bede sobie już robił co chce i decydował o wszystkim samemu, że bede miał prace i być może rodzine, a ja teraz czuje sie bardziej zależny od innych bardziej niż kiedykolwiek. Czuje sie jak dzieciak, który nie potrafi wykonać prostych zadań.
Dobra koniec tego nażekania. Trzymajcie sie wszyscy. Ja mam ciągle nadzieje że kiedyś bedzie naprawde dobrze i każdy z nas bedzie szczęśliwy.
Pozdrawiam
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cixi81 03 paź 2008, 10:11
A ja sie musze pochwalić, ze od tygodnia mnie nerwica odpusciła :D o tak po prostu , poszła sobie....moze nie na długo, ale zawsze to cooś .... czego i wam życze z całego serca , buziaki :mrgreen:
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 03 paź 2008, 10:25
raven, rozumiem cie, ze sie boisz, ze ktos zauwazy... moge sie zalozyc, ze nikt nic nie zobaczy, bo my umiemy to calkiem niezle ukrywac... z moich znajomych nikt nie wiedzial, ze cos jest nie tak, nawet jak moja mama pojechala ze mna na obrone licencjata i czekala ze mna i z moimi kolezankami... nie tworz sobie kolejnego powodu do zamartwiania. tez kiedys wszedzie jezdzilam i uwielbialam to... teraz, jak juz niby jestem zdrowa nadal nie za bardzo lubie wyjezdzac, bo boje sie, ze to wroci - zaraz tu na mnie nakrzycza, ze przesadzam, ale wiem, ze musze wyjezdzac, bo inaczej to wlasnie wtedy moze to wrocic... bedzie dobrze, zobaczysz... nie daj sie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez raven 03 paź 2008, 10:40
Dziękuje inez3 za odpowiedź. Troche sie chyba zaczynam uspokajać. Najgorsze chwile mam zawsze rano. Jakoś to przeżyje, dwa dni a później kilka dni na regeneracje sił, może jakoś sie przyzwyczaje
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 03 paź 2008, 10:56
zobaczysz, bedzie dobrze... jak zaczniesz sie skupiac na zajeciach czy na spotkaniach ze znajomymi, wszystko sie uspokoi... wierze, ze bedzie dobrze :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do