Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Stokrotka_G 29 wrz 2008, 22:04
Rafal9,bo tak to wlasnie jest w tej chorobie ze ma nam upszykszac zycie a nie umilac.Czesto jest tez tak ze jak sie juz uporamy z jakims przykrym objawem,natretna mysla,to ona zmiena postac.Po to zeby nas dalej straszyc..... :cry:
Prosilem Boga o zdrowie,zeby robic zeczy wielkie....on dal mi chorobe zebym robil zeczy lepsze....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 14:50

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 29 wrz 2008, 22:11
Rafał9, ja mam tak samo... :smile: i tak samo się zastanawiam czemu mi musiało się czepić śmierci... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 wrz 2008, 22:12
A u mnie dzisiejszy dzień do d.
Dzisiaj dowiedziałem się ze mam coś napewno z sercem<lekarz od pluc powiedział mi że takie duszności jakie ja mam to tylko od serca,uładu krążnia>...teraz musze iśc do barana kardiologa z badaniem EKG zrobionym wtedy kiedy się żle czuje zeby udowodnić temu cłowiekowi że sie mylił i że mam cośnie tak z sercem.Czy nie ma juz na tym świecie porządnch lekarzy tylko sami partacze wyłudzający pieniądze?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rafał9 29 wrz 2008, 22:30
A informowałeś tego od płuc że masz nerwice
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 wrz 2008, 22:36
Dopiero powiedziałem mu o tym po tym jak oglosił że to NAPEWNO jest cos z sercem i że musze jeszcze raz udać sie do kardiologa.<napewno z duzej napisałem gdyż facet powiedział to słowo takim pewnym glosem>
Kiedy powiedzialem o nerwicy to powiedzial ze trzeba wszystko porządnie znowu zbadać żeby zobaczyć co jest nie tak z tym sercem i z czego dusznosci wynikają,bo to że je odczuwam nie podlega żadnej wątpliwosci..
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Rafał9 29 wrz 2008, 23:01
Właściwie nie wiedziałem, ze od serca można mieć duszności - już bym powiedział, że raczej od przerostu czy też nadczynności lub niedoczynności tarczycy.
Czy będę żył jutro nie umiem powiedzieć. Jednak wiem na pewno, że nie żyję dzisiaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
23 wrz 2008, 22:14
Lokalizacja
DG

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 wrz 2008, 23:37
Powtorzę i jak bedzie możliwośc to u innego kardiologa.Dziękuje Polina.

Rafał-z tarczycą u mnie jest ok.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Amy Lee 30 wrz 2008, 01:58
Rafał9 napisał(a):Właściwie nie wiedziałem, ze od serca można mieć duszności

No pewnie. Serce -> krążenie -> zawartość tlenu w organizmie -> oddychanie

inez3 napisał(a):Rafał9, to z tymi rzutami przy zasypianiu to nic takiego. czasem tak mam wtedy sie budze, bo mamwrazenie, ze np. spadam.

No to samo!
Ale w łóżku to pół biedy, gorzej na wykładzie :lol:

Ja dzisiaj miałam pierwsze zajęcia w szkole, jakieś błyskotliwe to one nie były, ale przynajmniej nic mi się nie stało :lol: I jeszcze złożyłam indeks, więc może mi nawet łaskawcy pozwolą skończyć studia? O, i pani w bibliotece mnie (wyjątkowo) nie znieważyła :mrgreen:

Inna rzecz, że jak wróciłam to zjadłam obiad, padłam na ryj i obudziłam się już pod wieczór :?
Amy Lee
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Alexandra 30 wrz 2008, 02:32
ja najbardziej nie cierpie jak dzien mi idzie dobrze i nagle dopadnie mnie jakas straszna mysl o chorobie i juz myslalmi jestem gdzie indziej :/ tez tak czasem macie?
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lunarian 30 wrz 2008, 07:03
Mój dzisiejszy dzień, rano godz. 5:00. Budzą mnie konwulsyjne drgawki na całym ciele. Ból brzucha zgina mnie w pół, tak 10 minut. Przerwa i znowu. szybko uciekam myślami gdzieś daleko ale to już nie pomogą chyba, że na 10 minut. Zasypiam. Minęło zbawienne 10 minut, znowu drgawki, patrze na zegarek, faktycznie minęło 10 minut i tak w kółko do 6:30. Prysznic, woda mnie uspokaja, ale zanim tak się stanie konwulsyjne wymioty i spazmy ciała. Straszny ból, najgorsze, że chyba się przyzwyczajam. Wychudzę lekko rozluźniony, ale za chwile ubieram się i wiem, że czas do pracy. Jest 7 muszę już iść co będzie dalej to nie tajemnica, ale na swój sposób każdy dzień jest trochę inny. Do zobaczenia wieczorem.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 18:27

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Alexandra 30 wrz 2008, 07:56
Mimo wszystko mam nadzieje, ze ten dzien nie bedzie taki zly , czego bardzo Ci zycze.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 30 wrz 2008, 08:04
Wczoraj opowiedziałam mojej drugiej siostrze o nerwicy. Chciała abym pojechała z nią gdzieś tam samochodem a że mam cholerne lęki przed wyjazdami po za moje miasto no to już panikowałam no ale jak ja jej mam to wytłumaczyć że nie pojadę. No i jak już zasiadłam do samochodu to zaczęłam swoją opowieść Oczywiście na początku słowa nie mogłam wydusić bo łzy lały się jak ch....a ale jakoś udało się i mówi faktycznie że jestem inna i jak to mogło się stać że ja osoba która wszędzie była i jeżdziła teraz mam taki problem Ufff udało się nie wyśmiała mnie nie kpiła a tak bałam się Mam nadzieję że chociaż troszkę zrozumiała Powiedziałam jej o tym jak 5-o letnia nerwica zmarnowała mi życie i że oczywiście jest ona przez małżona i że leczę ją u psychiatry i psychologa. No i oczywiście wyjazdu nie trzeba było się bać bo było super tylko na początku bałam się ręce mi się trzęsły jak pijakowi
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez inez3 30 wrz 2008, 09:18
Gosiulka, super! tez mialam, a czasem mam nadal problem z wyjazdami. wczesniej tez bylo u mni tak, ze nie moglam usiedziec na miejscu, bo mnie ciagle gdzies ciagnelo. po zachorowaniu na nerwice zmienilam sie bardziej chyba w domatorke mimo, ze juz atakow nie mam (biore leki od dawna, teraz czekam na odstawienie, drugie w mojej chorobie). mysle, ze to, ze powiedzialas siostrze to bardzo dobrze. napewno troche cie zrozumiala, o przeciez chyba nie kazala ci sie "wziac w garsc" i nie stwierdzila ze wymyslasz. teraz bedzie latwiej... zobaczysz

Lunarian, a czy ty sie lczysz jakos?? bo to wszystko o czym piszesz to musi byc strasznie wyczerpujace fizycznie i psychicznie. ja budzilam sie swego czasu o 4 rano, od razu nerwy, stres, bol zoladka i mdlosci... zrob cos z tym, bo sie wykonczysz...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Duran84 30 wrz 2008, 09:49
A u mnie dzisiaj wszystko w porzadku ;) Żyję sobie, humorek dopisuje... Jeszcze żeby tylko jedna przesyłka przyszła... Już miesiąc czekam... I nic... :(
Ale poza tym to wszystko w porządku. I wszystkim Panom życzę wszystkiego dobrego z okazji dnia chłopaka... ;)
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do