Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 wrz 2008, 00:33
Amy Lee-ciesze się,że wrócilaś:)i również witam:)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Stokrotka_G 18 wrz 2008, 08:52
Witam wszystkich slonecznie,w ten zimny poranek :lol:
Tak, to wlasnie chcalam powiedziec,ze czlowiek nawet nie zdaje sobie sprawy ile moze zniesc,poki sam przez to nie przejdzie!
Gdyby ktos kiedys mi powiedzial przez jaki koszmar nerwicy przejde,z pewnoscia bym nie uwierzyla ze potrafie przez to przejsc.Kochani ale choroba tez nauczyla mnie wielu zeczy,przewartosciowala cale moje zycie.Teraz bardziej licza sie dla mnie zeczy drobne,kiedys nieistotne.Doceniam kazdy swoj dobrze przezyty dzien,ciesze sie ze swieci slonko,ciesze sie ze moge wyjsc bez leku,a nawet gdy jest,tez go akceptuje i jakos sam mija.Nerwica nauczyla mnie tez pokory,juz wiem ze nic nie jest raz na zawsze nam dane.Wiec ciesze sie tym co mam :D
Prosilem Boga o zdrowie,zeby robic zeczy wielkie....on dal mi chorobe zebym robil zeczy lepsze....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 14:50

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 18 wrz 2008, 11:35
Ja też bym nie uwierzył... ale przejde przez to dziadostwo :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cixi81 18 wrz 2008, 15:36
Mój dziejszy dzien jak każdy ostatnio, rano gula nerwów w żoładku , na siłe jem sniadanie :-| :mrgreen: pozniej jest dobrze , a juz po 15 zaczyna sie stresior .włacza sie nerwica jakby ja ktos pilotem nacisnął :evil:
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

:(

przez elfka88 18 wrz 2008, 16:39
Moj dzisiejszy dzień tak jak wczorajszy :( siedze w domu boje się gdziekolwiek wyjsc wychodze tylko z psem.Dobrze ze juz skonczylam szkole uff :|.Jedynie poszłam wczoraj do kolezanki bałam się strasznie idąć :| na szczescie mnie potem odprowadziła.Tego nie idzie chyba wyleczyć ja jestem załamana.Dlaczego to mnie spotyka ...

edit: Bethi// nowy temat musi nawiązywać do treści - proszę nie zakładać tematów typu ':('. Z faktu, iż nie mogę już ingerować w temat łączę z tematem, który ma coś wspólnego z treścią (wraz z odpowiedziami - razem 4 posty].
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
10 sty 2007, 20:27
Lokalizacja
Wlkp

Re: :(

przez Misiek 18 wrz 2008, 16:50
elfka88 napisał(a):Dlaczego to mnie spotyka ...

Też ciągle zadaję sobie to pytanie...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: :(

Avatar użytkownika
przez offtopic 18 wrz 2008, 17:02
Misiek napisał(a):
elfka88 napisał(a):Dlaczego to mnie spotyka ...

Też ciągle zadaję sobie to pytanie...

I ja również, ale chyba nie ma to większego sensu. Trzeba sie pogodzić z losem i zacząć walkę...
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: :(

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 wrz 2008, 17:16
Mma prawie podobny problem jak autorka tematu
I też sobie zadaje to pytanie...a co do walki to jasne że trzeba walczyć tyle tylko ze ja nie wiem jak mam zacząć.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez madzia26 18 wrz 2008, 17:49
mi dzis dzien nawet dobrze minoł czułam się wyluzowana dopiero teraz jakoś taka senność przychodzi ale to pewnie pogoda...
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: :(

przez madzia26 18 wrz 2008, 18:07
czasem sobie tłumacze że to co mnie spotyka to ma jakiś sens uczy mnie pokory może czasem warto nad tym sie zastanowić?
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
22 kwi 2008, 17:37

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 18 wrz 2008, 18:51
Ja zdecydowałem się iść do szpitala do Szopienic, dzisiaj dostałem skierowanie, tylko nie wiem jak ja to powiem w domu :oops: :shock:
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 18 wrz 2008, 19:55
offtopic, nie orientuję się, jakie masz stosunki w domku ale przecie to nie jest na zasadzie 'pytania o zgodę' - jesteś już pełnoletnie i dotyczy to Twojego przyszłego życia więc w razie złego przyjęcia wiadomości po prostu nie bierz jej szczególnie do siebie - oni mogą tego nie zrozumieć, ale za jakiś czas, gdy zobaczą, jak Ci to pomogło na pewno będą się cieszyć, że tam poszedłeś. Ja powiedziałam rodzicom w dniu wyjazdu - bożżż, nawet sobie nie wyobrażasz co się działo - ojciec nawet mnie wydziedziczył i powiedział, że nie chce mnie więcej widzieć, że nie mam dokąd wracać bo wiesz - wariatka w rodzinie itede... Nie przejęłam się specjalnie i gdy dostałam pierwszą przepustkę pojechałam sobie do domu - o dziwo zamki nie były pozmieniane a w domu był spokój przez cały weekend... Wymiękli i stało się tak, jak pisałam powyżej - z czasem, gdy zobaczyli jak mi to bardzo pomogło... eh no moi rodzice są teraz moją ostoją ;)
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 18 wrz 2008, 20:31
Znowu wraca z pełną mocą to wszystko co spotkało mnie na wiosnę.. Znowu multum objawów somatycznych ( zarówno nasiliły się moje objawy refluksu jak i nerwicowe.. ). Dzisiaj byłem w szkole, szedłem tam z nadzieją że będzie dobrze.. Wytrzymałem 3 lekcje. Jutro nie idę wogóle, nie czuję się na siłach. Znowu zawalę, czemu tak musi być ?
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 18 wrz 2008, 21:36
bethi napisał(a):offtopic, nie orientuję się, jakie masz stosunki w domku ale przecie to nie jest na zasadzie 'pytania o zgodę' - jesteś już pełnoletnie i dotyczy to Twojego przyszłego życia więc w razie złego przyjęcia wiadomości po prostu nie bierz jej szczególnie do siebie - oni mogą tego nie zrozumieć, ale za jakiś czas, gdy zobaczą, jak Ci to pomogło na pewno będą się cieszyć, że tam poszedłeś. Ja powiedziałam rodzicom w dniu wyjazdu - bożżż, nawet sobie nie wyobrażasz co się działo - ojciec nawet mnie wydziedziczył i powiedział, że nie chce mnie więcej widzieć, że nie mam dokąd wracać bo wiesz - wariatka w rodzinie itede... Nie przejęłam się specjalnie i gdy dostałam pierwszą przepustkę pojechałam sobie do domu - o dziwo zamki nie były pozmieniane a w domu był spokój przez cały weekend... Wymiękli i stało się tak, jak pisałam powyżej - z czasem, gdy zobaczyli jak mi to bardzo pomogło... eh no moi rodzice są teraz moją ostoją ;)

Stosunki w domu mam ok,problem w tym że nie wiedzą a raczej chyba nie dopuszczają jeszcze myśli że jestem chory. Mama ciągle zasypuje mnie textami w stylu Przestań brać te leki bo po nich tylko śpisz całymi dniami, albo innymi żebym się wziął i poszedł do pracy bo w moim wieku nie mogę siedzieć w domu, bo mi życie przelatuje etc, ja to odbieram jako ignorancję z ich strony, ale racjonalnie myśląc po prostu są nie doinformowani o moim stanie i o poważności mojej nerwicy.
No i właśnie boję się ich reakcji bo chcąc nie chcąc będę musiał wygadać dużo i nie wyobrażam sobie jak to przyjmą. Mieszkam dodatkowo na wsi gdzie panuje zacofanie pod względem leczenia się psychiatrycznego. Jak sie leczy u psychiatry to już coś niespełna rozumu, a jak idzie do szpitala psychiatrycznego to już w ogóle wariat.
No ale zdecydowałem się podjąć ten krok który mam nadzieje zmieni choć trochę moje życie i postaram się przełamać wszystkie trudności.
Dziękuję za wsparcie, jako że nie mam nikogo komu mógłbym się wygadać, kto mógłby pomóc szczególnie to wiele dla mnie znaczy.

Adamie, wiem jak Ci ciężko bo sam przez to przechodziłem. Już w samych drzwiach szkoły się zaczynało.Napięcie przez cały dzień , bóle brzucha, niemożność skupienia się na lekcji,-zaburzenia koncentracji etc. Po takim dniu padałem na łóżko z wycieńczenia...
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do