Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ewa125 10 wrz 2008, 17:07
oj dzisiaj juz lepiej niz wczoraj. moze dlatego ze nie musze isc do pracy na 2ga zmiane :)
czlowiek nerwica-> badania to sobie zawsze mozesz zrobic bez zgody mamy panstwowo, bedziesz musial tylko poczekac w kolejce, jezeli nie masz kasy na pryw. a jak juz bedziesz wiedzial ze nic ci fizycznie nie jest to nie skupiaj sie na objawach tylko na swoim zyciu, moze potrzebna jest wyprowadzka z domu, moze jakas radykalna zmiana. objawow nerwicy jest wiele i czasami sie zmieniaja z czasem na inne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 wrz 2008, 18:22
moze potrzebna jest wyprowadzka z domu, moze jakas radykalna zmiana.

Napewno jest potrzebna,,,tyle tylko że nie mam jak siewyprowadzic,nie mam pracy i narazie nie mam na nią szans....poza tym tchórze strasznie,boje siepracy<któej i tak się podejmę jeżeli się pojawi>ale jeszcze bardziej nie wyobrażam sobie wyprowadzki bbo po 1.rodzice mi siłą drzwi zablokują,na siłe będą mi gadać ze wariuje itp.2.boje się tego ze sobie nie poradze,że w ogóle nie poreadze sobie z rodzicami no i nie poradze sobie z płaceniem czynszu i takimi sprawami .W ogóle zmiana miejsca zamieszkania wydaje mi się dosyć nie realna perspektywą narazie...może gdybym przestał sie bać ale..się boję
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 10 wrz 2008, 18:35
człowiek nerwica, mimo wszystko - skoro biegasz non stop po lekarzach i robisz na bieżąco badania i nadal nikt nie diagnozuje niczego - to jest oczywiste: nerwy i stres tak się u Ciebie objawiają - poprzez dolegliwości fizyczne :!: :!: :!: To normalne i powszechne :!:
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 10 wrz 2008, 18:43
Jeszcze echa serca nie zrobiłem i badania wysiłkowego.a poza tym najbardziej mnie wkurza to przygniecenie klatki piersiowej w pozycji leżącej a to jesst typowy objaw niedotlenienia...ale z drugiej strony miażdżyce albo niedotlenienie wykryłoby Ekg,Ukg?,albo cos z kręgosłupem ale w takim wypadku to sieprzejmował nie będe:D.Wiesz Bethi ja juzsam nie wiem co jest nerwicowe,co jest związane z jelitem wrażliwym<bo to mam stwierdzone przez lekarza>,co jest spowodowane astmą ktorą podobno mam a w którą nie wierzę bo nie mam świstu.Po prostu się kompletnie zagubiłem juz w tym wszystkim:(Chcialbym zeby to było nerwicowe z tym sercem ale..musze to przebadać:D
nerwy i stres tak się u Ciebie objawiają

A czy ciągłe codzienne uczucie przyciśnięcia klatki piersiowej i braku oddechu plus bolu serca w pozycji leżącej może być takim objawem?
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Superbabka 10 wrz 2008, 19:01
Katarzynko - dzieki:) No ja dalej koluję, ale zdecydowanie nie tak tragicznie jak wcześniej:) Co rpawda nadal nie mam stabilności gruntu i mam lepsze i gorsze chwile, ale trzymam się tej odrobiny poprawy:) Tak mowiła Psycholog i chyba w sumie miała rację:) Bo wcześniej robiłam tak, że jak chwilę było lepiej to w ogóle o tym nie mówiłam, nie wierzyłam, myślałam, że za chwilę dobre minie..no i oczywiście tak się działo...a tu trzeba inaczej:)
Jeżdże nawet do pracy autkiem..no i wychodzę sama! Po prostu jak się bujam czy coś - staram się choć odrobinę to ignorować:) Dziś był 14 dzień z effectinem..lekarka uspokaja, że całkowicie to po tym czasie nie ma nawet prawa pomóc, więc na spokojnie sobie czekam..:)
Objawów ubocznych to ja chyba w ogóle prawie nie miałam:)
Człowiek nerwica - ja jak najbardziej rozumiem, że tak się boisz i że to wszystko tak strasznie Ci dokucza! Miałam i miewam dokładnie to samo!!!! Jak nie kłopot z oddychaniem to ból brzucha, jak nie łomotanie serca, to ból w klatce, jak nie zawroty, to bóle mięśni...itp. itd. I ja akurat w końcu zrozumiałam, że to CZYSTA NERWICA!!! Badania jak najbardziej warto zrobiź - żeby tylko utwierdzić się w tym, że to nerwy! Ja np. z holtera niby mam arytmię, a próba wysiłkowa wyszła super.,..i ewidentnie stwierdzili nerwicę także z sercem! Więc rozumiem, że sobie tego nie wmawiasz, bo rzeczywiście to wszystko czujesz..tyle że to nerwica somatyczna powoduje wszystkie dolegliwości!!!!
Trzymaj się i postaraj kiedyś raz machnąć ręką na objawy i żyć..bo nakręcanie tylko pogarsza..wiem coś o tym:(
Smutna - będzie dobrze! A kobiety w ciąży wyglądają właśnie ślicznie;) Chłopem się nie przejmuj..może puśc czasem coś obok ucha i nie odzywaj się chwilę..większości przechodzi:)
Gosiulka - walcz o normalność, bo zmarnujesz sobie Kochana życie;(
Buziaki dla wszystkich:)
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 10 wrz 2008, 21:20
Kurcze a ja mam teraz nowe problemy jak cholera Otóż kiedyś czyli dobre z 7 lat temu mój syn i siostrzenice i inne dziewczynki były molestowane seksualnie przez jednego gnoja z naszego osiedla za to co zrobił poszedł dziad siedzieć na 5 lat No i teraz jak już jest na wolności to chce się odegrać i pozwał moje dzieci na policję że pobiły go i ukradły mu pieniądze (syn-11 lat i syn-12 lat) Były około 2 miesiące temu na policji zeznać że to oczywiście nie one zrobiły bo akurat wtedy ich nie było w domu i niby jak mieli to zrobić jak oni boją się tego dziada jak cho...a Policjantka im uwierzyła no bo moje dzieci i tak są za małe bo tu ponoć chodziło o 15-o i 16-o latka No i tak już ucichło i zapomnieliśmy o tym A tu nagle dzisiaj przyszło wezwanie do sądu że moje dzieci mają się tam stawić z rodzicami czyli ze mną i małżonem za tydzień na sprawę o demoralizacje jakąś i pobicie dziada i okradzenie jemu pieniędzy Cholera i jak tu nie być nerwowym KUR.......AAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!! Przecież ja teraz spać nie będę mogła !!!!!!!! Kurcze po sądach będę się teraz włóczyła przez jakiegoś gnoja !!!!!!!!!!!! Aha i jeszcze jedno nawet kurator sądowy był dzisiaj u nas w domu zobaczyć jak dzieci mają w domu gdzie śpią gdzie odrabiają lekcje i takie tam Cholera jasna !!!!!!!!!!!! aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Magdalenka81 10 wrz 2008, 23:00
Moj dzisiejszy dzien-dalej jestem na lekach i chodze do psychologa,moje zycie powoli nabiera pozytywnych barw.Daleka droga jeszcze przedemna ale mam nadzieje ze dam rade.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
09 kwi 2008, 15:40
Lokalizacja
Colchester

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 10 wrz 2008, 23:23
Magdalenka81, Napewno dasz rade... Wszyscy damy rade... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez raven 11 wrz 2008, 00:47
Ja ostatnio przetrwałem kilka sytuacji których się dość mocno obawiałem. Przetrwałem między innymi wyjazd, który był chyba najgorszy z tego wszystkiego. Musiałem jechać ze znajomymi załatwić jedną sprawę, co prawda kosztowało mnie to sporo zdrowia ale sie udało:P Mniej pocieszające jest to że będe wyjeżdżał na studia z soboty na niedziele. Samej nauki wogóle sie nie boje ale myśl o wyjazdach, obcym miejscu nie daje mi spokoju:/ Jeździć bede ze znajomymi i to nie bardzo mi sie podoba. Pewnie zauważą że mam jakieś problemy z sobą i wtedy zaczną się śmiechy itp. bo przecież jak to możliwe żeby dorosły facet nie potrafił sobie poradzić:/ Jak narazie próbuje wogóle o tym nie myśleć.
Na plus moge powiedzieć że odnowiłem kontakty z kilkoma dawnymi znajomymi:) Już bardzo długo nikt mnie nie odwiedzał (chyba grubo ponad rok) ale wkońcu zaprosiłem starych znajomych do siebie (po wcześniejszych spotkankach na piwku;)) Powróciły wspomnienia z liceum, kiedy nie miałem wogóle tego chróbska, i poczułem się przez chwile lepiej.
Staram sie zaakceptować to jaki jestem, pogodziłem sie już prawie z tym ze w rodzinie jestem najsłabszy i to że jak narazie ciągle nie mam swojej drugiej połówki, bo ciągle mnie to dobijało. Może samo wszystko przyjdzie w swoim czasie a jeśli nie bede sie tym przejmował to może łatwiej bedzie mi poznać jakąś dziewczyne i zrobić ten pierwszy krok:P
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 11 wrz 2008, 09:53
:shock: Gosiulka, zatkało mnie - co za chora sytuacja :!: Brak słów :evil: Nie mogę w to uwierzyć :!: Skur...le :evil:

raven, dawno Cię nie było - radzisz sobie, wszytko idzie na przód i trochę się tego obawiasz - to nic nienaturalnego. Osobiście, nie starałabym się udawać przed nikim kogoś innego - bądź sobą, bo fakt, że cierpisz na nerwice nie umniejsza Ci. Trudno wierzyć w siebie gdy się siebie nie akceptuje - siebie ze swoimi problemami. I to utrudnia również wyjście z choroby. Pozdrawiam Cię cieplutko.
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 11 wrz 2008, 11:02
Gosiulka, jak bys mało problemów miała a co to się wyprawia to jakiś śmiech na sali to absurdalne nawet nie wiem co Ci powiedzieć bo moge sobie wyobrazić jak bardzo masz juz zszargane nerwy :evil:

Smutna - będzie dobrze! A kobiety w ciąży wyglądają właśnie ślicznie;) Chłopem się nie przejmuj..może puśc czasem coś obok ucha i nie odzywaj się chwilę..większości przechodzi:)



jakoś po sobie nie widzę żebym ładniała ;) :roll: moze za duzo czytam na forach ile kto przytył kto jakie miał lub ma problemy w obecnej ciazy moze dlatego i nie chce przestac się podobac mojemu J. I moze tego b się boję strach ma wielkie oczy a w moim przypadku po nerwicy ma wręcz niewyobrazalne rozmiary :roll: a zaraz idę odebrac wyniki badań na cytomegalie i toksoplazmoze ostatnio śą to rutynowe badania kobiet w ciazy i boje się wyników
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Krasnooka 11 wrz 2008, 11:27
Dobrze,zdalam już 4 poprawki.Czeka mnie najgorsza,za 5 dni :(.Poczeba mnie nadziei.
Krasnooka
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 11 wrz 2008, 11:37
Gosiulka, masakra, po tym co napisałaś, to mam ochotę jebnąć wszystkim i wyjechać jak najdalej stąd i niewracać:/ czasem mi się wydaje ze całe społeczeństwo jest totalnie chore i niemyślące...

tymczasem ja prowadzę cały czas walkę ze sobą, ale chyba ja przegram :( znowu nachodzą mnie myśli że jestem beznadziejna, nikomu niepotrzebna, razem z tymi myślami czuje się coraz gorzej, czuje że już nigdy nie wyjdę z tego głupiego stanu umysłu i najlepiej by było gdybym się zamknęła w domu i tak wegetowała:( na dodatek rodzina tak działa mi na nerwy że mam ochote coraz większą się wyprowadzić, ale strasznie się boję że sobie nie poradze :/ do dupy to wszystko :(
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez raven 11 wrz 2008, 12:14
Dziękuję bethi :)
Mam własnie taki plan aby zaakceptować siebie, nie każdy musi być we wszystkim najlepszy. Cialge nie dawało mi to spokoju że moi bracia i znajomi sobie lepiej ze wszystkim radzą, ale nie bede się już tym tak zadręczał;)
Mam nadzieje że jakoś się przyzwyczaje do tych wyjazdów i ludzie zaakceptują to że czasem moge się gorzej czuć...
Pozdrawiam
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
09 lut 2007, 20:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do