Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 26 sie 2008, 11:53
Kajmanka b mi przykro :(( mam nadzieje ze tym razem jest ok .... trzymaj sie wszyscy sie trzymajcie bedzie dobrze ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez IceMan 26 sie 2008, 23:15
Byłem kilka dni u babci, dzisiaj wróciłem. Oczywiście było fajnie bo z dala od domu. Na 2-3 godziny przed wyjazdem lęk, uczucie duszności, do tego nieprzyjemne łaskotanie w brzuchu, tak reaguję na wyjazd od babci do domu :? A praktycznie od kilku miesięcy do teraz zapomniałem co to za uczucie, takie atrakcje mi pobyt w domu funduje. K**wa mać :x Mam nadzieję, że za miesiąc (studia) mi to wszystko wróci do normy.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 27 sie 2008, 01:31
A u mnie znowu kłopoty z oddychaniem..dzisiaj nagle przed 16<oczywiscie po wstaniu z łóżka>zacząłem się dusic i to tak bardzo,że momentami miałem kilka sekund bez oddechu.na szcześćie w sama pore wziąłem leki na astme i po kilkunastu minutach mój oddech się poprawił.....od killku tygodni czuje bół kręgoslupa..może te braki oddechu są powiązane jakoś z kręgosłupem?...<w chwili duszenia sie czuje jakby mi coś oskrzela ściskało,no i jeszcze trzeba dodać fakt że najsilniejsze duszenia występują zawsze po leżeniu na plecach,siedzeniu prosto.>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 27 sie 2008, 10:33
Cholera ... biorę już cztery miechy citabax ... i do dzisiaj myślałam, że mi powoli zaczyna pomagać ..... a tu nagle o 4 w nocy znowu to samo - myślałam, że umieram - spociłam się na maxa, brakowało mi powietrza ... czułam jakby mi się płuca skurczyły, nie mogłam utrzymać równowagi ... a najbardziej przestraszyłam sie tym, że miałam ochotę połknąć całe opakowanie cloranxenu ... jeszcze nigdy nie myślałam aż tak poważnie o samobójstwie ...
Akurat dzisiaj idę do psychiatry na wizytę kontrolną ... i pewnie znowu dostanę nowe leki ... i wszystko zacznie sie od początku :(

A tak wogóle powiedzcie mi proszę ... jak szybko działają leki??? Czy po czterech miesiącach brania jeszcze są dopuszczalne takie silne ataki??? Bo niby na ulotce jest napisane, że po trzech miesiącach powinno być już dobrze ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 27 sie 2008, 11:56
bee84, różnie u każdego. Ale skoro to już 4miechy to coś nie tak :? Pogadaj z lekarzem.

IceMan - to zapewne spowodowane zbliżającą się sesją [a konkretnie oczekiwaniami Twoich rodziców wobec niej]... sytuacja w domku - choć pozornie spokojna bo grasz jak każą, w końcu daje o sobie znać - przecież to trwa już kupę czasu... :-|

Za 4 dni się przeprowadzam - stoję przed szafą i nie jestem w stanie nic wyjąć i spakować :-|
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ewa125 27 sie 2008, 19:34
bee --> przykro mi cie martwic ale same leki nie zalatwia sytuacji na pewno, mowia to nawet specjalisci (oczywiscie nie ci co na tym zarabiaja). owszem, czasami ataki sa tak silne ze czlowiek nie da rady nie WSPOMOC sie lekami, ale nie wyleczy sie w ten sposob. juz bardziej przydatny dobry psycholog ktory sie na tym zna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jola27 27 sie 2008, 21:38
no to fajnie to tacy jak ja z malych miejscowosci wogule nie maja szans na wyleczenie
umnie niema psychologa najblizszy 70km
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 27 sie 2008, 21:38
... mam jeszcze jedno pytanie ... Czy próbowaliście czytać jakieś poradniki typu "Opanować lęk" (Bronwyn Fox)??? Myślicie, że to ma jakiś sens???
... słyszałam, że ta książka jest całkiem dobra ... spróbuję ją dostać ... może będzie lepsza od pseudopsychoterapeutów, na których trafiam ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez kajmanka 27 sie 2008, 23:23
człowiek nerwica, a dusznosci masz podczas lezenia czy jak juz wstajesz? miales badane serce? bo dusznosci ktore sie nasilaja w pozycji lezacej, moga sugerowac niewydolnosc.. pewnie to nic takiego, tzn pewnie to cholerna nerwica, ale jakos tak sobie pomyslalam, bo ja z tych co wymyslaja choroby..

bee84, ja mam ta ksiazke i uwazam, ze warto ja przeczytac! teraz bede drugi raz ja czytac. za pierwszym razem mialam silne ataki dusznosci i jak ja czytalam czulam sie gorzej, teraz jestem w lepszej kondycji i czuje sie na silach jeszcze raz ja zglebic.
Kasia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
09 cze 2008, 18:20
Lokalizacja
szczecin

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 28 sie 2008, 00:41
... spróbuję poczytać książki na ten temat ... przynajmniej będę miała co robić ... może coś z tego pozytywnego wyjdzie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 28 sie 2008, 04:53
Kto zna sposób na łatwą i bezbolesną śmierć?
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 28 sie 2008, 09:43
chyba nie ma bezbolesnej śmierci... musisz wytrzymać, ostatenicznie życie nie jest takie złe...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 28 sie 2008, 10:02
MOCca ... ja też kombinuję cały czas jak tu sobie "ulżyć" ... ale ostatecznie zawsze dochodzę do wniosku, że jeszcze zdążę się wykończyć ... każdy z nas umrze ... więc ... póki co można się jeszcze troszkę pomęczyć ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ewa125 28 sie 2008, 11:39
jola27--> z tego mozna wyjsc takze samemu. psycholog to nie znowu jakis mag ktory stosuje niewiadomo jakie techniki, on po prostu slucha i naprowadza cie na obszary ktore cie bola a ktore skrywasz czasem sama przed soba. mozesz to zrobic sama z pomoca ksiazek. chodzi o to zeby sie od czegos uwolnic ale psycholog wcale nie daje ci na to recepty. sama musisz ja znalezc. mi pomoglo troche takie proste zadanie- wypisac na kartce moje potrzeby, czy je spelniam czy nie i dlaczego nie. wypisac min 6 potrzeb. juz to mnie nakierowalo bo w kazdym nie pojawial sie u mnie ten sam element. potem- narysuj swoj problem (pierwsze co ci przychodzi do glowy ) i potem analizujesz ten rysunek. sprobuj, moze cos ci to podpowie o sobie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: HoyaBella i 12 gości

Przeskocz do