Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Katarzynka35 17 sie 2008, 14:13
Witaj Człowiek Nerwica:)
NIe stresuj się przekroczonymi próbami watrobowymi!!! Ja też kilka razy miałam podwyższony Alat i Aspat! O ile pamietam norma ich jest do ok. 40 a ja miałam koło 70... Ale pani dr mnie uspokoiła, proby watrobowe wychodza podwyższone po kilku rzeczach nie związanych z chorobą... m.in po zjedzeniu poprzednego dnia dużej porcji mięsska, po wysiłku fizycznym, po wyczerpaniu fizycznym/nerwowym, po konsumpcji tabletek: benzodiazepin, ale nawet zwyklego ibuprofenu i jest chyba jeszcze kilka inncyh przyczyn, ktore powoduja podwyższeni Alatu i Aspatu i to wcale nie jest choroba. A po Essentiale forte mnie po każdej tabletce bolał cały bok - watroba i miałam jakieś takie odbijania i mdlości, ale tak miałó byc bo wątróbka walczyła przy pomocy Essentiale z toksynami i wywalała je...w końcu się zregenerowała i Alat i Aspat wrócił do normy:)
Też - podobnie jak Superbabka - myslę, że masz straszną nerwicę hipochondryczno - lekową... ech, skąd ja to znam? Bierzesz jakieś leki aktualnie czy męczysz sie tak bez rzadnych leków?
pozdrawiam cieplutko!
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 17 sie 2008, 23:48
Nie jestem hipochondrykiem.Przecież przez psychike nie można wywolać np:zaparć<które trwajau mnie 3 tygodnie już>,psychika nie może wywołać ostrego zapachu w nosie, i caly czas bez przerwy mam problemy z oddychaniem,w dodatku ostatnio mialem coś takiego że obudziłem sie ze snu i nie umiałem powietrza zlapać więc moze mam bezdech,a wyniku tego zawsze jak rano wstaje czuje się potwornie osłabiony...,a poza tym mam problemy z serduszkiem....bo cos mi szaleje za bardzo za każdym razem jak wstaje przykladowo z łóżka albo z krzesła itp...po prostu tak mnie mocno ściska wtedy i po chwili dopiero mam takie walnięcie mocne i potem następuja kolejne walnięcia.Sądze,że niektóre objawy które wypisałem mogą świadczyć o tym że pewne objawy są wynikiem jakiejs choroby a inne nerwicy.
Dzisiaj przeżyłem mały horror pt"Zakrztuszenie sie Człowieka Nerwicy kawałkiem sera" :D........jem sobie spokojnie serek a tu nagle kawalki sera wpadają mi do oskrzeli...zacząłem kaszleć ale to nic nie pomagało,na szczęście rodzice wszystko widzieli i kazali mi się schylić i walili mnie rękami po plecach a ja kaszlałem i na szczęście wszystko wypadło i odzyskałem oddech..mówie Wam...normalnie myślałem,że umre.....to było straszne...ale na szczęście jest juz ok
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Superbabka 18 sie 2008, 11:00
CZłowiek nerwica - a ja nadal twierdzę, że to nerwica;) Nawet nie wiesz ile człowiek może sobie wywołać "chorób"! Idź Ty do psychiatry i weź prochy! Ja wiem co mówię, bo ja się tak wkręcałam całą masę czasu! Zrób sobie badania - oczywiście! Bo to trzeba...ale wg. mnie to nerwica galopująca! Byłeś u psychiatry w ogóle?
Buziak
U mnie nadal bez zmian...załamuję się:( Na szczęście mój Misiek mnie jakoś podtrzymuje na duchu - że jeszcze nie wzięłam całego opakowania Zoloftu i że mam czekąc - tak jak kazała lekarka:( A ja już marzę o normalności - bez usuwania gruntu i bujania;(
BUzi
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nextfriday 18 sie 2008, 11:35
Hej ludziska :)
Ooooj dawno mnie tu nie było, bardzo dawno.
Ale nie dlatego, ze jest lepeij, wręcz przeciwnie. Jest tragicznie. Mam ataki codziennie i to po kilka razy.
Już nie daje rady, nie mam sił :(((((((((
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 sie 2008, 14:02
Idź Ty do psychiatry i weź prochy! Ja wiem co mówię, bo ja się tak wkręcałam całą masę czasu! Zrób sobie badania - oczywiście! Bo to trzeba...ale wg. mnie to nerwica galopująca! Byłeś u psychiatry w ogóle?
Buziak

Byłem u psychiatry i biore prochy cały czas.....biore Effectin cały czas<choć jużgo prawie odstawiłem..>
Dzisiaj czuje sie w miare choć nadal mam te głupie zaparcia!!!,już próbowałem wszystkiego żeby je zwalczyć i nic>.Byłem u lekarza który stwierdził że moje problemy z oddechem nie wnikają ze zlej pracy serca...,czyli w sprawie oddechu musze się udać do lekarza od chorób płuc<w tamtym roku miałem podejrzenie astmy oskrzelowej więc może od tego mam te problemy kiedy się dusze,wczoraj znalazłem taki temat na innym forum gdzie ludzie mieli podobne problemy przy leżeniu i przy wstawaniu i siedzeniu z oddechem i okazało się że to może powodować astma oskrzelowa albo przykładowo bezdech w czasie snu>,a jutro w sprawie kłopotów z jelitkami ide do proktologa
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez mampytanie 18 sie 2008, 15:09
człowiek nerwica napisał(a):
Idź Ty do psychiatry i weź prochy! Ja wiem co mówię, bo ja się tak wkręcałam całą masę czasu! Zrób sobie badania - oczywiście! Bo to trzeba...ale wg. mnie to nerwica galopująca! Byłeś u psychiatry w ogóle?
Buziak

Byłem u psychiatry i biore prochy cały czas.....biore Effectin cały czas<choć jużgo prawie odstawiłem..>
Dzisiaj czuje sie w miare choć nadal mam te głupie zaparcia!!!,już próbowałem wszystkiego żeby je zwalczyć i nic>.Byłem u lekarza który stwierdził że moje problemy z oddechem nie wnikają ze zlej pracy serca...,czyli w sprawie oddechu musze się udać do lekarza od chorób płuc<w tamtym roku miałem podejrzenie astmy oskrzelowej więc może od tego mam te problemy kiedy się dusze,wczoraj znalazłem taki temat na innym forum gdzie ludzie mieli podobne problemy przy leżeniu i przy wstawaniu i siedzeniu z oddechem i okazało się że to może powodować astma oskrzelowa albo przykładowo bezdech w czasie snu>,a jutro w sprawie kłopotów z jelitkami ide do proktologa


Daj sobie spokój, wmów sobie że jesteś zdrowy, zainteresuj się ziołolecznictwem.
Polecam serwis internetowy znaleziony w sieci mianowicie forum forum bezglutenowe i serwis dla bezglutenowców.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 08:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 18 sie 2008, 16:03
nextfriday, też tak mam, ale to wbrez pozorom da się wytrzymać... na pewno w końcu ci przejdzie, trzymam kciuki :)

człowiek nerwica, przy astmie jak sie ma duszności to słychać jak świszczy przy oddechu... ja miałam astmę w dzieciństwie i tez myślałam że te moje duszności są od astmy, ale robiłam dwa razy spirometrie i wszło wszystko ok, więc to raczej nerwica...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez xxxx 18 sie 2008, 17:18
człowiek nerwica napisał(a):
Idź Ty do psychiatry i weź prochy! Ja wiem co mówię, bo ja się tak wkręcałam całą masę czasu! Zrób sobie badania - oczywiście! Bo to trzeba...ale wg. mnie to nerwica galopująca! Byłeś u psychiatry w ogóle?
Buziak

Byłem u psychiatry i biore prochy cały czas.....biore Effectin cały czas<choć jużgo prawie odstawiłem..>
Dzisiaj czuje sie w miare choć nadal mam te głupie zaparcia!!!,już próbowałem wszystkiego żeby je zwalczyć i nic>.Byłem u lekarza który stwierdził że moje problemy z oddechem nie wnikają ze zlej pracy serca...,czyli w sprawie oddechu musze się udać do lekarza od chorób płuc<w tamtym roku miałem podejrzenie astmy oskrzelowej więc może od tego mam te problemy kiedy się dusze,wczoraj znalazłem taki temat na innym forum gdzie ludzie mieli podobne problemy przy leżeniu i przy wstawaniu i siedzeniu z oddechem i okazało się że to może powodować astma oskrzelowa albo przykładowo bezdech w czasie snu>,a jutro w sprawie kłopotów z jelitkami ide do proktologa

Co do zaparć to wydaje mi się, że może to być wywołane nerwicą (znam taką osobę). Próbowałeś jakiś leków na "pobudzenie jelit"? Jeśli chodzi o oddech - sam mam czasem coś takiego, że nie mogę złapać powietrza i kręci mi się w głowie (zazwyczaj w chwili mocnego stresu). Skoro jest kaszel psychogenny spowodowany stresem (nie u Ciebie, ale jako choroba), to myślę, że te kłopoty z oddechem też (plus astma/alergia to potęguje). Wydaje mi się, że im większy stres - tym więcej dolegliwości. Dla Twojego spokoju idź do lekarzy, ale nie wiem co gorsze hipochondria i nakręcanie się - czy wizyta u proktologa :D
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
25 lip 2007, 12:57

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 18 sie 2008, 19:06
Witajcie U mnie sporo się zmieniło Wreszcie wzięłam się za siebie Po ostatniej bijatyce z małżonem (kilka dni temu) postanowiłam sobie dość Chciał mnie znowu uderzyć i zaczęło się!!!! Wkurzyłam się nie na żarty !!!! :twisted: Wygoniłam go z domu ale tylko dlatego że byli rodzice w domu i miałam odwagę Poszedł sobie na szczęście gdzieś tam i miałam na noc spokój i na kilka dni ale niestety rodzice pojechali i zaczęło się chlaństwo na nowo i uderzył tym razem mocno Biedne moje dzieci płakały ja tak samo i krzyczały NIE BIJ MAMY!!! To był koszmar i tym razem się wkurzyłam darłam się żeby wypier......... ale on tylko się śmiał i krzyczał CO NIE MA MAMUSI TO NIE MA CIEBIE KTO URATOWAć !!! świnia Po ostrej kłótni był już spakowany (syn go spakował) i miał już iść sobie ale cholera nie polazł i noc miałam spieprzoną Na drugi dzień był spokojny ale co z tego ja nadal pamiętam to wszystko i niech sobie nie myśli że mu wybaczę Tego dnia szłam do pracy a siostrę poprosiłam czy mogłyby u niej przeczekać moje dzieci do mojego powrotu także siedziały tam cały dzień a gdy już wróciłam wieczorem do domu to na szczęście małżona nie było Nie było go całą noc a wcześniej dzwonił do syna że idzie się powiesić Kurcze trochę sie zamartwiałam bo nie chciałam go co prawda ale to nie znaczy aby się zabił Ale jakimś cudem następnego dnia przyszedł żywy hi hi. Od tej pory nie odzywam sie do niego torba nadal leży w pokoju spakowana a on nie wiem na co czeka Już mam naprawdę dość tego palanta ale przynajmniej nauczyłam się być sama w nocy (bo strasznie się tego bałam) I teraz już wiem że nie potrzebuję go bo po co mi on. Niech się wyżywa na kimś innym a nie na mnie i dzieciach :twisted:
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 18 sie 2008, 19:07
Smutna 48 Gratulacje!!!!! Cudownie jest być w ciąży i nosić w sobie maleństwo naprawdę ci gratuluje
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 18 sie 2008, 19:53
Gosiulka, widzę że naprawdę masz nie wesoło... ale dobrze że sobie radzisz:)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Superbabka 18 sie 2008, 20:21
Gosiulka - współczuję;/ Walcz dla siebie i dzieci:)

Człowiek nerwica - to może masz zły lek? Psychotrop powinien pomagać, a jak widzę u Ciebie jak bez leku. Idź i porozmawiaj ze swoim psychiatrą o tym. Przebadaj się dla spokoju..ale ja i tak sądzę, że to silna nerwica, która wywołuje objawy somatyczne. Ja tak miałam - od bezdechu, bólów żołądka, walenia serca, złego widzenia, drętwienia działam, poczucia smaku mięty w nosie i w buzi, kończąc na zawrotach głowy i bujaniu jak na statku. Skupiłam się na tym ostatnim, bo najbardziej mi przeszkadza..i reszta jakoś minęła:) Badałam się - jest ok...więc cóż - NERWICA TO WIELKIE G!
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 18 sie 2008, 23:17
Dzisiaj znowu cos mi się stało nie tak.....zaczął się wykład na kursie prawa jazdy...i sie działem i oczywiście jak zwykle kiedy siedzę zacząłem odczuwać silne uciski na oskrzela..zadcząlem powoli spokojnie oddychac ale co chwile mi brakowalo tchu aż w końcu nie mogłem wykonać wydechu z powodu braku oddechu...serce mi zaczelo wtedy szybciej bić z powodu brakupowietrza ja oddychalem troche nosem wyszłem z sali i....kompletnie nie umiałem oddychać...szybko wyszłem na powietrze i otwarłem gębe żeby siłą choć powietrze dostalo mi sie do srodka.pojechalem do domu i szybko wziąlem leki przeciw astmie...i po kilku minutach mi przeszło...
To bylo straszne jeszcze w domu jak bardzo wymusiłem oddychanie <co cudem mi sie udalo chyba>to matka na mnie wrtzeszczała,że jestem wariatem zamiast mi pomoc...sam sobie leki odpowiednie szybko wziąłem i mi przeszło...
Wydaje mi się po tym incydencie craz bardziej że choruje na astmę oskrzelową<rok temu miałem podejrzenie astmy z powodu inych objawów<i potem myślałem że to nie astma> i mialem długo jechać na różnych lekach ale ja po 2 miesiącach od pobytu wszpitalu przestalem je brać bo sądziłem że czuje się dobrze....a teraz być może są tego skutki>
A co do jelit to jem tabletki na pobudzenie jelit ale to nic nie daje,próbowałem doslownie wszystkiego:tabletki typu Xenna,bardziej wyspecjalizowane inne tabletki,czopki,lewatywa....
w niedziele Essentiale forte pomógł mi troche<nawet bardzo ale okropnie sie po nim czułem>...czy jest mozliwe aby zaparcia byly wywołane przez powiększoną wątrobę?<bo taką mam>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 19 sie 2008, 00:09
człowiek nerwica, a przy tych dusznościach miałeś takie jakby 'rzężenie' w oskrzelach ? Ja przy ataku astmy tak właśnie mam, żadnego ucisku nie czuję. Może niech wypowie się, ktoś jeszcze kto cierpi na astmę. Zimbabwe? :smile:
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 12 gości

Przeskocz do