Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Superbabka 12 sie 2008, 19:34
Człowiek nerwica - ja też mam kłopoty z żoładkiem i parę innych, ale przestałam się na tym skupiać...może dlatego, że męczę się i skupiam na tym kołysaniu i usuwaniu gruntu;/
Zimbabwe..takie życie:) Wszędzie znajdą się debile;/
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 13 sie 2008, 01:11
Ja też mam często problemy z żołądkiem, duszności , bóle brzucha itp... Ale trwa to już tak długo że .. się do tego przyzwyczaiłem i już nie zwracam na to takiej uwagi.
Tak poza tematem to u mnie średnio na jeża, ale chyba z dobra tendencją. Długo myślałem, długo się zabierałem, za powiedzenie o mojej nerwicy rodzinie, ale nie przemogłem się na odwagę, mimo że mam już całkowicie dość ukrywania tego przed rodziną, nie wiedziałem zupełnie jak to zrobić , aż tu nagle ojciec zaczął rozmowę, po tym jak znalazł karteczkę z datą terminu u psychologa-psychoterapeuty. Oczywiście od razu oblały mnie zimne poty, bałem się cokolwiek powiedzieć i powiedziałem jedynie jedno czy dwa zdania na ten temat i to baardzo ogólnikowo, czyli że mam problem z opanowaniem nerwów itp :D
Ale mimo to jestem zadowolony, teraz tylko muszę wyczuć odpowiedni moment i będzie o wiele łatwiej o wszystkim powiedzieć.
Może głupio to wszystko brzmi, ale jak człowiek żył a raczej ukrywał nerwicę przez tyle lat przed dosłownie wszystkimi to teraz nie jest łatwo...
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Superbabka 13 sie 2008, 13:02
Ja tam bliskim przyjaciołom i rodzinie mówię..taka jestem - i taką mnie trzeba akceptować:) I dzięki temu ma mnie kto wspierać:) Poza Wami Kochani:)))
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Katarzynka35 13 sie 2008, 13:58
Witajcie!
Ukrywałeś nerwicę przed rodzinka?! Jak dałes radę? Bo mnie wlaśnie rodzika wspierała, przynajmniej starała się wspierać jak miała np. atak szybkiego bicia serca - tzw. częstoskurczu.... zresztą no od razu ( a było to już dawno) jak pojawiły się moje problemy to rodzinka mnie zawiozła do neurologa i kardiloga, więc od samego początku wiedza... Jak Ty dałeś radę to ukryć??? Znajomi też wiedzą, tzn. oczywiście najbliżsi i też mnie wspieraja:) o prawda nie wszytscy mają wiedzę jaki to jest stan mieć nerwicę i jak się można uczuć, no ale nie wyobrażam sobie bym to totalnie ukrywała... zresztą to polowa sukcesu - móc liczyć na kogoś, moc opowiedzieć co się czuje i czuc sie przez to bardziej bezpiecznie... gdyby rodzinki nie było w moih napadac leku to chyba bym... umarła...panika byłaby jeszcze większa!

SuperBabko! a jak ty się czujesz, zaczął dzialac ten Zoloft?
Osttanio przeczytałam, że Stimuloton jest podobno odpowiednikiem Zoloftu... jeśli to prawda, to Stimuloton brała siostra mojej przyjaciółki... Po 3 tygodniach chciała odstawić bo zanej poprawy nie odczuła, dr jej nie kazała, kazała poczekac jeszcze ze dwa tygodnie... i fakt dziewczyna tak w 6 tygodniu poczuła się o niebo lepiej, a po 2 miesiącach rewelacyjnie... MOże też Zoloft/Stimuloton działa troszkę z opóźnieniem, ale chyba warto czekac...
pozdrawiam serdecznie!
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 sie 2008, 17:36
Kurcze dzisiaj znowu kłopoty z jelitami..no i z oddychaniem,dzisiaj normalnie co chwile brakowalo mi powietrza,a w pewnym momencie byłem blisko uduszenia sie:(tak jakby oskrzela mi się takie ciężkie zrobiły:(i teraz też sacięzkie tylko mnie już aż tak bardzo nie dusi...boje sie :(
Tak logicznie myśląc to mam problemy z jelitami więc byc może mam raka jelita i przerzuty do płuc:(?.Do lekarza zajmującego się sprawami płuc itp. jestem dopiero zapisany na 1 wrzesień:(
A do proktologa ide we wtorek<czy proktolog robi kolonoskopie?>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jowanka 13 sie 2008, 20:35
człowiek nerwica, nie stresuj się ;) na pewno nie masz raka.Iks lat temu miałam to samo , nie mogłam spać z nerwów że mam raka.Miałam kolonoskopię .Okazało się że to zespół jelita wrażliwego czy drażliwego na tle nerwowym... Duszności , kołatanie serca też to znam .To są po prostu objawy somatyczne nerwicy
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
19 cze 2008, 22:02

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 13 sie 2008, 20:54
Katarzynka35 napisał(a):Witajcie!
Ukrywałeś nerwicę przed rodzinka?! Jak dałes radę? Bo mnie wlaśnie rodzika wspierała, przynajmniej starała się wspierać jak miała np. atak szybkiego bicia serca - tzw. częstoskurczu.... zresztą no od razu ( a było to już dawno) jak pojawiły się moje problemy to rodzinka mnie zawiozła do neurologa i kardiloga, więc od samego początku wiedza... Jak Ty dałeś radę to ukryć??? Znajomi też wiedzą, tzn. oczywiście najbliżsi i też mnie wspieraja:) o prawda nie wszytscy mają wiedzę jaki to jest stan mieć nerwicę i jak się można uczuć, no ale nie wyobrażam sobie bym to totalnie ukrywała... zresztą to polowa sukcesu - móc liczyć na kogoś, moc opowiedzieć co się czuje i czuc sie przez to bardziej bezpiecznie... gdyby rodzinki nie było w moih napadac leku to chyba bym... umarła...panika byłaby jeszcze większa!
[...]

Tak, ukrywałem i to przez bardzo długo... Było ciężko ale na moje nieszczęście jestem na swój sposób wytrzymały, jak było źle zaciskałem zęby i trzymałem wszystko w sobie... ;/ Jak ja dałem to ukryć... hm sam nie wiem, ot wyuczyłem sobie taką zdolność od bardzo wczesnego wieku bo ukrywałem także problemy ze szkołą, czasami doświadczałem bardzo traumatycznych przeżyć w szkole, a po przyjściu do domu udawałem że wszystko jest OK. I trwało to bardz0o długo...
Wiem głupie to strasznie, aż pewnie ciężko to pojąć...
Gdyby sprawy potoczyły się inaczej pewnie byłbym teraz w o wiele lepszym stanie, albo już bardzo podleczony z nerwicy.
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 13 sie 2008, 21:25
... ja też uważam, że człowiek nerwica ma "TYLKO" nerwicę (jego login mówi sam za siebie) ;)
Kolego ... na bank nie masz raka:) ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 sie 2008, 21:42
Na bank wiem że to nie od nerwicy bocały czas mnie ciśnie strasznie w oskrzelach:(najgorzej jest jak leże:(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 14 sie 2008, 08:48
mój dzisiejszy dzień zaczął się beznadziejnie:( mam iść za godzine do lekarza, i strasznie się denerwuje... gorzej niż przed jakimś egzaminem:/ to jest chore:(
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez smutna48 14 sie 2008, 09:22
Witajcie jestem juz w domu moja rodzina jeszcze nie ma o niczym pojęcia boje się cały czas boje sie ze kaze mi sie wynosić z domu czuje sie jak nie u siebie mam chwile w ktorych tak sobie myślę ze to juz nie moj dom nie moja rodzina nie moj pies :cry: to będzie szok w trampach
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Superbabka 14 sie 2008, 12:06
Człowiek nerwica - NERWICA to straszne gówno, może wywołać CI każdy objaw;/
Wróbelek Elemelek - co to za lekarz? Nie bój się..trzymam kciuki:)
Offtopic - no to jestem w szoku. Mi rodzina pomogła jako pierwsza, nie wyobrażam sobie przechodzenia przez to sama;/
Katarzynka - narazie bez poprawy. Ale byłam u nowej lekarki - CUD MALINA! Pogadała o leku - że to jeden z lepszych, ale czasem tzreba czekać b.długo na poprawę. Mam czekać jeszcze tydzień, może dwa..potem w razie co zwiększyć dawkę..ale ona jest pewna że to pomoże..tylko muszę uzbroić się w cierpliwość. Nadal kołuję i usuwa mi się grunt, ale już jakaś spokojniejsza..ta babeczka była super!
Trzymajcie kciukole;)
Buzia
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Katarzynka35 14 sie 2008, 12:44
Witaj Superbabko!
Cieszę się bardzo, że nowa dr okazała się super!!!!!!!!!!!!!!!
I pewnie będzie tak jak powiedziała - przetrzymaj jeszcze tydzień a napewno bedzie bardzo dobrze! MOże taka Twoja też "uroda", że troszkę czasu musi upłynąć zanim lek zacznie działać... skoro na dzialanie efectinu czekalać miesiąc z tego co pamietam a mi zadziałam juz po 5 dniach, to świadczy, że kazdy organizm jest inny i sam decyduje, kiedy przyjdzie odpowiedni czas na polepszenie:)
Życzę Ci by to kolysanie uiornie zniknęło!
Ja dziś po raz pierwszy od 3 tygodni miała jakieś takie kołysania też - mimo brania tego efectinu - ale nie martwię się na razie - lekarz powiedział, że moga być podczas brania też gorsze dni i mam się nie przerażać, po tym może owo kołysanie spowodowala miesiączka, którą pojawiła się dzisiaj:)
pozdrawiam, zyczę spokojnego weekendu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Superbabka 14 sie 2008, 13:10
Katarzynko - ja miewałam czasem kołysanie i po 2 latach brania effectinu..to kwestia gorszego dnia, więc spokojnie;)) Cieszę się, że u Ciebie już bardzo dobrze!:) Teraz pora na mnie..bym poczuła się lepiej:) Buziaki
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 13 gości

Przeskocz do