Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 04 sie 2008, 08:29
Ja też tak bym chciała uciec od mojego małżona jak ty kazia ale niestety nie potrafię męczę się już z nim 13 lat W sobotę wygoniłam go z domu (i tak jestem z siebie dumna bo nigdy tego nie zrobiłam) po tym jak znowu mnie uderzył nie było go całą noc nie wiem gdzie łaził nie obchodzi mnie to ale rano znowu przylazł Tego dnia jechałam z dziećmi i siostrą do Bydgoszczy i cholera tez z nami pojechał ale o dziwo nawet fajnie było bo nie myślałam o nim tylko o tym że udało mi się pokonać lęk przed wyjazdem tak daleko gdzie nie byłam tam aż 7 lat Spotkałam się tam z kochana rodzinką pojeżdziłam na koniu dzieci też i było super. Jestem szczęśliwa że jednak mam świadomość że jeżdzić mogę ale tylko samochodem bo do autobusu to nie odważyłabym się wejść :roll: No i tak wogóle odetchnę teraz od małżona bo pojechał w delegację i do piątku go nie będzie HUUUURAAAAA!!!!!!!!!! Odpocznę sobie od niego ufff
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez milenka 04 sie 2008, 15:42
Dzisiaj czuje się okropnie :( Mam wrażenia że coś ściska mnie w płucach i ciężko się oddycha... Położyłam się do łóżka i chciałam się przespać troszkę ale nie mogłam zasnąć bo tak ciężko mi się oddychało... Ala mam nadzieję że odpocznę trochę od nerwicy bo jeżeli wszystko dobrze pójdzie to w sobotę wyjeżdżam za granicę ufff :P
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Chiquitita 04 sie 2008, 16:11
Moj dzisiejszy dzien zaczal sie juz wlasciwie w nocy, kiedy to do mojego pokoju wlecial ... nietoperz! Nigdy jeszcze nic takiego sie mi nie zdarzylo :/ Zanim go wygonilam na zewnatrz to minelo troche czasu, a pozniej juz nie moglam zasnac. Rano jeszcze na domiar zlego mialam atak paniki ... Teraz zaszylam sie z domu i juz nigdzie nie wychodze. Musze sie zrelakoswac przy jakims dobrym filmie, ksiazce albo cos, bo juz nie wyrabiam :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
16 maja 2008, 15:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez xxxx 04 sie 2008, 18:05
Kilka dni temu skanowałem komputer antywirusem i wykrył m.in. keyloggera w instalce pewnego programu. Teraz się boję, czy nie "wykradło" moich danych (chyba nie wpisywałem żadnych ważnych). I ciągle szukam informacji na ten temat (to chyba normalne w nerwicy?)
Nie wiem co robić...
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
25 lip 2007, 12:57

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 04 sie 2008, 20:42
Ja się pocieszam (cokolwiek by mi nie odwaliło i cokolwiek by się ze mną nie działo), że w nerwicy jest wszystko normalne :mrgreen: ... nie przejmuj się!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nanom1 04 sie 2008, 20:59
Dzisiejszy dzień traktuje jako przegrany (ze względu na to, że nie pracuje i się nazwyczajnej w swiecie obijam razem z moją nerwicą :lol: - już od ponad roku).Błagam boga...a właściwie nie, nie błagam, ja już z nim nie rozmawiam.Myśle sobie czasami co będzie ,kiedy zabrakie wokół mnie najbliższych ,co wtedy z tym moim całym nędznym żywotem zrobie?
Nadzieja a cóż ,to takiego?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
21 lut 2008, 17:42

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 04 sie 2008, 22:33
zrobisz to co zechcesz;) w końcu to twoje ciało ;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nanom1 04 sie 2008, 22:47
wróbelek Elemelek, wszyscy w tym tkwimy po uszy(w nerwicy)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
21 lut 2008, 17:42

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 04 sie 2008, 22:50
Chiquitita, ja bym chyba zdechł ze strachu na Twoim miejscu. Dzisiaj miałem właśnie przygodę z nietoperzem . Stałem sobie spokojnie a tu nagle z góry pikuje nietoprze wprost na mnie. Metr ode mnie (a nawet mniej) zawrócił aż poczułem wiatr we włosach. Mnie oczywiście sparaliżowało ze strachu, myślałem wręcz że się porobię z przerażenia. Chociaż teraz wydaje mi się to komiczne :D.

A u mnie no cóż.. Przenoszę się z liceum do szkoły zawodowej. Nie pytajcie mnie co zrobię po takiej szkole bo sam nie wiem. Wiem tylko tyle że z LO mnie prędzej czy później wywalą za nieobecności i ogólnie za tą sprawę w sądzie za 'wagary'. Poza tym nie dam rady, jestem nieporadny i tępy. I jestem najlepszym przykładem jak dzięki chorobie człowiek spada na dno..
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 04 sie 2008, 22:55
nanom1, może i tkwimy, ale trzeba sobie jakoś radzić, ja mam nadzieje że kiedyś opanuje to chociaż troche, przecież nerwica nie może żądzić przez całe moje zycie :> jakby nie patrzeć zarówno nasze ciało jak i umysł należy do nas...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 05 sie 2008, 08:17
Nie wiem jak Wy ... ale ja wierzę, że się wyleczę.
Będę brać tyle prochów ile trzeba ... bo za wszelką cenę chcę z tego wyjść ... ponoć to możliwe. Ja też się panicznie boje tego co będzie jak zostanę sama - bez rodziny ... dlatego tym bardziej muszę się spieszyć ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 05 sie 2008, 11:47
prochy tak naprawde nie leczą choroby, tylko same objawy... jak chcesz z tego wyjśc to trzeba naprawić przyczynę... a jaka jest przyczyna - u kazdego jest inna... ale zastanów się nad tym, bo szkoda się lekami szprycować;) ja też wierze ze mi sie uda wyleczyć;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Chiquitita 05 sie 2008, 16:44
adam_s napisał(a):Chiquitita, ja bym chyba zdechł ze strachu na Twoim miejscu. Dzisiaj miałem właśnie przygodę z nietoperzem . Stałem sobie spokojnie a tu nagle z góry pikuje nietoprze wprost na mnie. Metr ode mnie (a nawet mniej) zawrócił aż poczułem wiatr we włosach. Mnie oczywiście sparaliżowało ze strachu, myślałem wręcz że się porobię z przerażenia. Chociaż teraz wydaje mi się to komiczne :D.


No ja sie wystraszylam tak zaraz po obudzeniu bo wlasnie jakis trzepot skrzydel mnie obudzil, i potem otwieram oczy, patrze a przede mna lata cos czarnego po pokoju, ale dopoki nie zapalilam swiatla nie wiedzialam co to jest hehe. Zamknelam drzwi, zeby nie wylecial gdzies dalej, i na szczescie jak otworzylam okno, troche go pogonilam to polecial sobie. Od dzisiaj mam siatke na noc na oknie taka specjalna, bo lubie spac przy otwartym, a nie mam ochoty ganiac kolejny raz za nietoperzem po pokoju :) Mi - osobie troszke znerwicowanej na pewno to na dobre nie wyjdzie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
16 maja 2008, 15:47

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez krzyss97 05 sie 2008, 16:57
mam nadzieje ze mi cos podpowiecie odnosnie tych psychoterapii?

a moze najlepsza bedzie zwykla normalna dlugotrwala psychoterapia a nie ta jakas behawioralno-poznacza czypsychodinamimczna?

bardzo bede wdzieczny jesli dacie mi wskazowki odnosnie rodzjau psychoterapii jaka jest najlepsza w leczeniu nerwicy--depresji--lekowej.

pozdrawiam
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
05 sie 2008, 15:04
Lokalizacja
Wigwizdowie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do