Ja i kuchnia.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Ja i kuchnia.

Avatar użytkownika
przez kite 05 lip 2013, 14:58
carlosbueno, spaghetti ok ale ze szpinakiem. reszta się nie liczy w moich oczach. jam bezmięsna :D
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Ja i kuchnia.

Avatar użytkownika
przez mark123 05 lip 2013, 15:00
carlosbueno napisał(a):ja umiem spaghetti, kotlety mielone, schabowe, ryż z kurczakiem w jakimś sosie zrobić a z zup to mogę zalać w proszku albo chińską. ;)

No to w sprawach kulinarnych jestem chyba najmniej męską osobą na forum.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10129
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Ja i kuchnia.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 05 lip 2013, 15:01
kite napisał(a):carlosbueno, spaghetti ok ale ze szpinakiem. reszta się nie liczy w moich oczach. jam bezmięsna :D

eee ja tylko mięsne obiady uznaje, zdrowej żywności nie lubię bo nie przybliża mnie do śmierci. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ja i kuchnia.

przez rotten soul 05 lip 2013, 15:01
detektywmonk,
Prawdziwy facet wbija tylko gwoździe, wyrzuca śmieci, puszcza głośne bąki, "pachnie" po męsku i ogląda mecze z browarem w dłoni. Także lepiej sobie odpuść kucharzenie do kuchnia jest tylko dla prawdziwych kobiet (czytaj kur domowych).

Jak lubisz takie rzeczy to je rób i nie oglądaj się na nikogo. Ty nabędziesz umiejętności przyrządzania potraw, a mama będzie się cieszyć, że jej pomagasz. Czyli wszyscy zadowoleni. Ja bym chciał umieć gotować (bo jak będę sam mieszkał, to kto mi ugotuje coś jak nie ja) i pewnie bym się nauczył po pewnym czasie, ale nie mam na to ochoty zupełnie. W kuchni jestem zazwyczaj najkrócej jak się da. Niektórzy faceci to bardzo lubią (pichcenie) i są w tym dobrzy, jak mój kumpel z roboty. Jego żona wcale się tym nie zajmuje, bo nie umie i nie lubi. Jakoś im to nie przeszkadza.
rotten soul
Offline

Ja i kuchnia.

przez Davin 05 lip 2013, 15:06
rotten soul przyjdzie romantyczna kolacja i co? Jajecznica albo kanapki? :mrgreen:
Davin
Offline

Ja i kuchnia.

Avatar użytkownika
przez buka 05 lip 2013, 15:10
To już nie jest kwestia męskości/niemęskości tylko samodzielności.No chyba że ktoś ma tyle $$$ że może się stołować na mieście,albo nie zależy mu na życiu i niszczy sobie wątrobe xińskimi zupami,a przecież zupa to najprostsza rzecz(oprócz jajecznicy i zaparzenia herbaty)jaką można zrobić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Ja i kuchnia.

przez rotten soul 05 lip 2013, 15:13
davin napisał(a):rotten soul przyjdzie romantyczna kolacja i co? Jajecznica albo kanapki? :mrgreen:

Na to wygląda. Jeszcze do menu mógłbym dorzucić herbatkę. Nikt tak nie gotuje wody jak ja ;)

Po za tym od czegoś są różne lokale gastronomiczne.
rotten soul
Offline

Ja i kuchnia.

Avatar użytkownika
przez buka 05 lip 2013, 15:15
a mnie dziś przyszły przyprawy z indii firmy MDH,trzeba będzie potestować.Mam ochote na owoce w cieście :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Ja i kuchnia.

przez Davin 05 lip 2013, 15:17
rotten soul ale w domu można inaczej to przygotować. No i po kolacji wiadomo co. :P
Davin
Offline

Ja i kuchnia.

Avatar użytkownika
przez buka 05 lip 2013, 15:22
lody?:P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Ja i kuchnia.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 05 lip 2013, 16:22
buka napisał(a):To już nie jest kwestia męskości/niemęskości tylko samodzielności.No chyba że ktoś ma tyle $$$ że może się stołować na mieście,albo nie zależy mu na życiu i niszczy sobie wątrobe xińskimi zupami,a przecież zupa to najprostsza rzecz(oprócz jajecznicy i zaparzenia herbaty)jaką można zrobić.

Ja przez prawie 5 lat samodzielnego życia w ogóle nie nauczyłem sie gotować, ale to było zagranicą a tam jedzenie na mieście jest w porównaniu do zarobków tanie, albo kupowałem rzeczy do odgrzania w mikrofali, na patelni i robienie obiadu zajmowało mi 5 minut( i to obiad z mięsem, ziemniaki(puree) lub gotowy ryż do mikrofali i warzywa z puszki, słoika). Dopiero jak matka gdy była zajęta dała mi do wyboru sprzątasz czy gotujesz obiad to wybrałem gotowanie i coś tam musiałem się nauczyć bo sprzątać nie cierpię.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Ja i kuchnia.

przez rotten soul 05 lip 2013, 16:26
buka,
Ale własnej roboty mam nadzieję :mrgreen: Inne desery mnie intersują ;)
rotten soul
Offline

Ja i kuchnia.

Avatar użytkownika
przez libertynka 05 lip 2013, 16:27
Łapa napisał(a):No widzisz carlosbueno to mamy odmienne zdania. Z mojego doświadczenia umiejętność upichcenia czegoś to silny afrodyzjak.


dokładnie :mrgreen: facet w kuchni bywa pociągający :mrgreen:
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Ja i kuchnia.

Avatar użytkownika
przez buka 05 lip 2013, 16:30
buka,
Ale własnej roboty mam nadzieję :mrgreen: Inne desery mnie intersują ;)


rotten soul,chcesz loda to sobie zrób,moge podrzucic recept;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do