weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 07 lip 2013, 20:20
davin, ale za mało :)
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 07 lip 2013, 20:22
weganka i co z tego i tak zabijasz coś żywego
tylko nie wyobrazisz sobie jak te stworzenie się miota w agonii
jesteś hipokrytką w tym momencie?
to co lepiej poświęcić się dla żywych istot i z głodu umrzeć?
czy szyneczkę sobie zjeść :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez Vian 07 lip 2013, 20:27
veganka napisał(a):w dalszym ciągu nie rozumiem porównania roślin i zwierząt.
musimy coś jeść, rośliny nie wyją ze strachu i nie opierają się prowadzone na rzeź.

Czyli uważasz, że mordowanie roślin jest ok, bo:
a) coś jeść trzeba
b) rośliny nie wyją i się nie opierają kiedy ktoś je morduje, tylko stoicko przyjmują swój los
Nie pisałaś czegoś o hipokryzji..? ;-)

A swoją drogą są osoby, które nic nie jedzą i żyją - odżywiają się ponoć kosmiczną energią.

nie mają świadomości śmierci, nie czują bólu tak jak ludzie i zwierzęta bo nic by im to nie dało. czują na swój sposób, ale nie tak jak zwierzęta.

Skąd możesz to wiedzieć, skoro dopiero jest to badane.
500 lat temu Murzynów uważano za gatunek bystrych małp, serio serio. Teraz wydaje się to nam barbarzyństwem, ale teraz jesteśmy mądrzejsi. Może za kolejne 500 lat ktoś stwierdzi, że rośliny mają unikalne cywilizacje, tylko oparte na kompletnie innych sposobach komunikacji i inteligencji niż zwierzęta, w tym my.

uważasz, że skoro można zabijać rośliny to można też i zwierzęta?

Uważam, że to skrajna hipokryzja uważać, że zabijanie zwierząt to MORDERSTWO i och ach, ale zabijanie roślin jest spoko, bo coś jeść trzeba, a mordowane rośliny nie wrzeszczą.

no to skoro można zabijać zwierzęta to zabijajmy też ludzi. np starych, chorych i nieproduktywnych.

Popieram eutanazję na życzenie.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 07 lip 2013, 20:29
a zmierzył ktoś jak bardzo cierpią rośliny w momencie śmierci? kiedy następuje ich śmierć? w momencie zerwania czy wykopania z ziemi? a może kilka dni później? a może po paru tygodniach? przecież kwiaty stoją w wazonie jakiś czas a sałata też momentalnie się nie psuje. więc w którym momencie rośliny czują strach przed śmiercią i uświadamiają sobie, że zaraz zostaną stracone i że to będzie je bolało?
i kiedy je boli? sam moment zerwania czy później jak leżą w lodówce i powoli zaczynają się psuć? a może cierpią jak atakuje je pleśń?
czy boli je tak bardzo jak zarzynaną świnię? czy przez całe życie są poniewierane, schorowane i obolałe? pewnie rozmawiają między sobą kiedy będzie czas zbiorów i obmyślają plan ucieczki.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez Vian 07 lip 2013, 20:31
veganka napisał(a):a zmierzył ktoś jak bardzo cierpią rośliny w momencie śmierci? kiedy następuje ich śmierć? w momencie zerwania czy wykopania z ziemi? a może kilka dni później? a może po paru tygodniach? przecież kwiaty stoją w wazonie jakiś czas a sałata też momentalnie się nie psuje. więc w którym momencie rośliny czują strach przed śmiercią i uświadamiają sobie, że zaraz zostaną stracone i że to będzie je bolało?
i kiedy je boli? sam moment zerwania czy później jak leżą w lodówce i powoli zaczynają się psuć? a może cierpią jak atakuje je pleśń?
czy boli je tak bardzo jak zarzynaną świnię? czy przez całe życie są poniewierane, schorowane i obolałe? pewnie rozmawiają między sobą kiedy będzie czas zbiorów i obmyślają plan ucieczki.

No właśnie nad tym naukowcy pracują.
Uważasz, że jeśli coś jest nieudowodnione to nie istnieje..?

Btw - niewątpliwie jak już coś zjesz i strawisz, to będzie martwe na amen. ;-)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez khaleesi 07 lip 2013, 20:31
Też nie rozumiem skąd pojęcie, ze rośliny nie czują bólu? Rośliny są mięsożerne. Owada przeżuwają nawet więc dlaczego owe roślinki ma być mniej wazne niż choćby owad z którego robiony jest kwas karminowy? Owad ma świadomość?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez kite 07 lip 2013, 20:32
Vian napisał(a): Może za kolejne 500 lat ktoś stwierdzi, że rośliny mają unikalne cywilizacje, tylko oparte na kompletnie innych sposobach komunikacji i inteligencji niż zwierzęta, w tym my.

więc pogadajmy o tym za 500 lat :mrgreen:
można gdybać i gdybać do usranej śmierci. dla mnie istotne jest to jak istota reaguje na ból. pomidor mi nie wyje i dla mnie taki argument wystarczy.
takie ścięte drzewo. za jakiś czas odrośnie z pnia. a weź utnij krowie głowę hę? oczywiście uogólniam.
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez Vian 07 lip 2013, 20:38
kite napisał(a):można gdybać i gdybać do usranej śmierci. dla mnie istotne jest to jak istota reaguje na ból. pomidor mi nie wyje i dla mnie taki argument wystarczy.
takie ścięte drzewo. za jakiś czas odrośnie z pnia. a weź utnij krowie głowę hę? oczywiście uogólniam.

No to zgodnie z takim myśleniem wystarczy krowę sparaliżować wcześniej i można ją zjeść, bo ani nie będzie wyć ani się rzucać. :)

Mam kolejne pytanie, ciągle całkiem serio.
Jest taka choroba jak analgezja wrodzona:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Analgezja_wrodzona
Chorzy nie są w stanie odczuwać bólu, można im we śnie odciąć nogę, a oni tego nie ogarną, póki się nie obudzą.

Wg Waszej moralności chorych na analgezję wrodzoną można zjeść choćby żywcem, bo prawdopodobnie czują jeszcze mniej bólu niż burak. Ergo zjedzenie ich jest wegańskie. :)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 07 lip 2013, 20:38
ale zaraz to osoba w śpiączce też choć nie zawsze nic nie czuję
to też można ją zabić weganka?
co z tego że roślina nie cierpi i tak zabijasz to hipokryzja

pisałaś o zabijaniu chorych i rannych czemu tego nie robimy?
bo nie jest to naszą naturą
nie to co budowa układu pokarmowego -nasza dieta to rośliny i zwierzęta
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez buka 07 lip 2013, 20:40
za kolejne 500 lat ktoś stwierdzi, że rośliny mają unikalne cywilizacje, tylko oparte na kompletnie innych sposobach komunikacji i inteligencji niż zwierzęta, w tym my.


Vian,czy te aromaty do tytoniów nie zawieraja czasem czegoś jeszcze? :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 07 lip 2013, 20:43
a dla mnie dziwny jest argument "możemy jeść zwierzęta bo rośliny też czują ból"
ok nawet jeśli coś czują na swój własny sposób, to nie znaczy że mamy je porównywać do zwierząt. zwierzęta czują więcej, bardziej. widzimy bezpośrednie skutki robienia im krzywdy. zakładając, że rośliny czują to jedząc je wybieramy mniejsze zło.
poza tym jest coś takiego jak frutarianizm: styl życia, którego zwolennicy dopuszczają spożywanie wyłącznie owoców i warzyw, których zerwanie nie powoduje śmierci – czyli inaczej zniszczenia rośliny. Nie akceptują spożywania np. marchwi czy sałaty. Frutarianizm to przeniesienie idei weganizmu na rośliny.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez buka 07 lip 2013, 20:45
nom,frutarianie siedzą pod jabłonią i czekają aż owoc spadnie,czyli umrze śmiercia naturalną,wtedy mozna zjeść taka padline :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5131
Dołączył(a)
21 gru 2010, 22:23
Lokalizacja
wawa

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez khaleesi 07 lip 2013, 20:47
veganka, ale nie ma się co oszukiwac zupy warzywne są niedobre i jałowe. Na czym zrobisz porządną zupę?
"Zajmij się życiem albo umieraniem"
Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois
Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich
Avatar użytkownika
Offline
Mistrz Avatara
Posty
12625
Dołączył(a)
20 lis 2010, 22:09
Lokalizacja
Kraina Czarów ekm Smoczków! :)

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 07 lip 2013, 20:47
weganizm z założenia nie wykorzystuje zwierząt nawet w sposób dla nich niekrzywdzący. np strzyżenie owiec i korzystanie z ich wełny. tak więc to, że krowa jest sparaliżowana i nie czuje bólu też nie jest dla mnie żadnym argumentem za tym, żeby ją zjeść.
dla wegan zwierzęta nie ją rzeczami ani towarem, tylko istotami mającymi swoje prawa, weganie szanują zwierzęta, tak po prostu. nie chodzi tylko o ból przy zabijaniu. chodzi o wartość zwierzęcia, ono jest podmiotem a nie przedmiotem.

-- 07 lip 2013, 20:49 --

psyche. napisał(a):veganka, ale nie ma się co oszukiwac zupy warzywne są niedobre i jałowe. Na czym zrobisz porządną zupę?

jak na czym? na warzywach przecież. idź do jakiegoś dobrego wege baru, zamów porządną zupę to zobaczysz.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot], Purpurowy i 11 gości

Przeskocz do