weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 19 cze 2013, 12:38
Dark Passenger, można to zrobić z soi, słonecznika, tofu i paru innych rzeczy. jest wegański majonez przecież.

zmienny, jestem true vegan, mój weganizm jest prawdziwy i z głębi serca, z całym przekonaniem. po prostu jestem chora i muszę brać leki, nieleczona niedoczynność tarczycy może prowadzić do śpiączki, a po drodze daje mnóstwo nieprzyjemnych objawów. jak będą dostępne wegańskie leki to zmienię. a tymczasem zwyczajnie nie mam wyjścia, tzn mam, mogę przestać się leczyć i zacząć modlić o cudowne uzdrowienie. nie jestem producentem leków i nie ode mnie zależy czy ten mikrogram żelatyny się tam znajdzie, czy nie.

Dark Passenger, co do zastawki to każdy człowiek decyduje za siebie. każdy weganin będzie miał z tym problem, pewnie znajdą się osoby wolące umrzeć, ale większość raczej zdecyduje się na zabieg. można wstawić sobie zastawkę zwierzęcą i kolejne 10 lat życia poświęcić na aktywne działania na rzecz zwierząt, w ramach zadośćuczynienia. można temu zwierzęciu podziękować/przeprosić i żyć dalej, starać się aby jego poświęcenie nie poszło na marne. albo można też umrzeć za ideę.

uważam, że każdy radykalizm jest zły.
i nie ma 100% wegan. pójdę do kibla w centrum handlowym i umyję ręce ich mydłem, skąd mam wiedzieć czy tam czegoś zwierzęcego nie ma. zdeptam przez przypadek ślimaka. ktoś mnie czymś poczęstuje i powie, że jest wegańskie a nie będzie. nie zauważę robaka w śliwce i zjem. pójdę do szpitala i mi będą podawać leki. fryzjer umyje mi włosy szamponem ze zwierzęcym składnikiem albo nałoży wosk niewegański a ja nawet nie zdążę zapytać. itp itd
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 19 cze 2013, 12:44
Sorry, ze tak bombarduję pytaniami. to nie jest atak po prostu chce lepiej zrozumiec weganizm.

Mowisz, ze weganie nie jedza oprocz miesa produktow pochodzenia odzwierzecego w przeciwienstwie do wegetarian, bo sprzeciwiaja sie posredniemu krzywdzeniu i wykorzystywaniu zwierzat- dlatego np. nie pija mleka, nie jedza jajek, sera, twarogu, miodu itp. Ok- to ustalilismy. Rozumiem, ze np. bulwersuje i oburza Cie dzialalnosc kompanii mleczarskich i zwiazany z tym uboj zwierzat.

Ale przytocze jeszcze raz pewien przyklad-

Jest sobie kura- urodzila sie na na wolnosci, nie w niewoli. Zyje sobie na wsi kolo domu babci Jadzi, w chowie swobodnym, nie przemyslowym. Nie siedzi w ciasnej klatce. Nie jest karmiona specjalna pasza, nie jest szprycowana hormonami i antydepresantami. Zalozmy, ze do tej kury nie dopuszcza sie koguta- jajka sa niezaplodnione. Nie krzywdzi sie wiec zadnego zarodka ani kurczaczka. Gdy kura sie zastarzeje nie jest zabijana i przeznaczano na mieso, tylko umiera smiercia naturalna.

Co byloby zlego w zbieraniu jajek od w ten sposob chowanej kury? W jaki sposob byloby to jej wykorzystywanie? Co ta kura zrobi z tymi niezaplodnionymi jajkami? Sprzeda je na gieldzie, zlozy w depozycie w banku?

Mysle, ze problemem z ktorym nalezy walczyc jest zdehumanizowany, zmechanizowany chów przemysłowy na szeroka skale, a nie wykorzystywanie kury per se.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 19 cze 2013, 13:01
Dark Passenger, z moralnego punktu widzenia nie widzę nic złego w takim życiu kury, gdyby faktycznie człowiek się nią opiekował i nie był nastawiony na wyzysk.
pozostają względy zdrowotne. może niech lukk79 się wypowie, będzie bardziej profesjonalnie :)
ogólnie rzecz biorąc są wyniki badań mówiące o tym, że białko i tłuszcze zwierzęce źle wpływają na organizm ludzki. kraje, gdzie spożywa się najwięcej mleka mają też najwięcej zachorowań na osteoporozę (im więcej spożywanego białka zwierzęcego, tym więcej wapnia wydala się z moczem). co do szkodliwości samych jajek to nic do tej pory o tym nie czytałam.

u mnie weganizm rozpoczął się właśnie od względów zdrowotnych, po prostu poszłam do dietetyka mówiąc, że mam problem z tarczycą i jednocześnie chcę przejść na wegetarianizm, a dietetyk mi zalecił weganizm (żeby być uczciwym to dodam, że zalecił mi go na pół roku), bo weganizm jest najlepszą dietą przy tarczycy/hashimoto i innych chorobach zapalnych/autoimmunologicznych.

wpływ białka zwierzęcego szerzej opisany to w książce Nowoczesne zasady odżywiania, której jeszcze nie czytałam ale słyszałam mnóstwo dobrych opinii. tutaj też lukk79 mógłby się wypowiedzieć.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 19 cze 2013, 14:33
Ja mam jakiś opór albo uraz psychiczny przed określonymi pokarmami pochodzącego zwierzęcego. Np. reaguje odruchem wymiotnym i obrzydzeniem na wszystko co zawiera zbyt dużo tłuszczu zwierzęcego (z wyjątkiem mleka)- np. smalec, słoninę, łój. Tak samo reaguje na galarety wieprzowe/drobiowe, na podroby (wątróbka, nóżki, flaki, ozory, serca itp.) oraz na wszystko co jest "przy kości" (wyjątek: zeberka)- np. udko z kurczaka albo skyrzydełko- gdyby to mieso zostalo uprzednio oddzielone od kosci i podane tak, zebym tego nie ogladal to ok. Tak samo do wielu rzeczy, które zawierają podroby- np. salceson. Ogólnie ciężko to wytłumaczyć, ale czuję masakryczne obrzydzenie nie tylko fizyczne, ale i psychiczne. Raz jak musialem u ciotki zjesc salatke z czyms z tych powyzej- nie pamietam co to bylo- to potem jak wyszedlem to puscilem pawia. Wybaczcie nieco naturalistyczny opis, mam nadzieję, że nikt nie zwymiotował. :P

W zasadzie tak jak mowilem, spokojnie molbym zostac semi-weetarianinem i jesc warzywa, owoce + same ryby i/albo drob. Jakby sie uparl to moze nawet pelnoprawnym wegetarianinem. Weganinem nigdy. :P

Ogólnie mam strasznie ambiwalentne odczucia co do tematu- zeby ktos mnie nie posądził o hipokryzję.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez zmienny 19 cze 2013, 15:05
pływ białka zwierzęcego szerzej opisany to w książce Nowoczesne zasady odżywiania, której jeszcze nie czytałam ale słyszałam mnóstwo dobrych opinii.


hej a możecie polecić jakąś dobrą książkę, encyklopedię zdrowia czy coś w tym stylu, ale taką przekrojową, gdzie będzie i o dietach i o ćwiczeniach i o schorzeniach i o lekach?
zmienny
Offline

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez nomorewords43 19 cze 2013, 15:23
Dark Passenger -zawsze w Ciebie wierzyłem. Od czegoś trzeba zacząć. Można zacząć od nie jedzenia podrobów i wyrobów glutowatych, jak Ty. A co będzie dalej to Twoja suwerenna decyzja.

zmienny. Owszem są różne materiały o zdrowiu w sieci.
Większość udzielających się w wątku ma większe niż ja doświadczenie w tej materii niż ja
i i pewnie własne zasoby na serwisie chomikuj czy innych. Goooglając łatwo dotrzesz do materiałów.
nomorewords43
Offline

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 19 cze 2013, 15:43
zmienny, ja nie znam :smile:

Dark Passenger, mnie też zawsze te tłuste rzeczy brzydziły, nawet jak jeszcze jadłam mięso to tylko najchudsze, kiełbasy też nie jadłam bo miała te białe oka, w ogóle jak na jakiejś wędlinie zobaczyłam coś białego to nie jadłam :) skóry z udka też bym nie tknęła, nawet w kfc. no i nigdy w życiu nie zjadłam kurzych żołądków ani serca itp. nawet nie wiem jak smakują. i pomyśleć, że niektórzy mózgi jedzą.

skoro mógłbyś być semi-wegetarianinem to co Cię powstrzymuje? nie musisz od razu wywracać swojego życia do góry nogami i rezygnować z ulubionych posiłków. na początek możesz np zrobić sobie "wegetariańskie poniedziałki" albo spróbować tydzień bez mięsa, lub zapisać się do akcji http://www.zostanwege.pl/zostan-wege-na-30-dni/ codziennie będziesz dostawał maila z informacjami, ciekawostkami i przepisami.
no i nie musisz rezygnować z mięsa jeśli nie chcesz, możesz je ograniczyć, możesz zacząć jeść 2 zdrowe bezmięsne posiłki na 1 mięsny. każdy najmniejszy krok w tą stronę to dobry krok :smile:
jak masz znajomych wegetarian to wproś się na dobry obiad. zobaczysz, że można jeść inaczej i nawet bardziej smacznie :D

a tu jest fajny quiz o tym ile zwierząt można ocalić. oczywiście z przymrużeniem oka http://www.zostanwege.pl/wp-content/upl ... 9/quiz.swf
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez zmienny 19 cze 2013, 15:49
nomorewords43, wiem że są jakieś artykuły o zdrowiu w necie, ale jeden pisze to drugi to, chciałem mieć uporządkowane źródło w jednym miejscu wszystko, jakaś encyklopedia, a może płyta cd...
zmienny
Offline

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 19 cze 2013, 16:01
zmienny, tego jest mnóstwo, Nowoczesne zasady odżywiania mają 382 strony a to wierzchołek góry lodowej.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 19 cze 2013, 16:09
W zasadzie nie wiem co mnie powstrzymuje- chyba przyzwyczajenia i nawyki. Z tymi białymi oczkami w kiełbasie mam tak samo albo jak natrafię na jakiś kostny/chrzęstny element to już koniec. Np. do bigosu tez mnie nikt nie przymusi. Ostatnio tak naprawdę jem tyle mięsa co kot napłakał- głownie drób i ryby. Mój pierwszy post w tym temacie był raczej cyniczny.

Raz się zdziwiłem jak na obiedzie w domu pojawiły się kotlety sojowe (a nikt nie je u nas takich wynalazków). Myślę sobie... wtf? A okazały się całkiem ok, tylko musiałyby być lepiej doprawione bo nie miały wyraznego smaku.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez TAO 19 cze 2013, 16:35
Dark Passenger,

Co do kotletów sojowych i ich przygotowania tak aby miały smak to robię to tak:

Rozpuszczam kostkę buliony warzywnego, i w tym moczę kotlety.
Albo robię rosół warzywny i do niego wsadzam do moczenia kotlety.
Potem sa dwa sposoby:
1. albo panierka jak schabowe, ale bułkę mieszam z ziołami i przyprawami,
maczam kotlety w jajku potem w bułce i na patelnię.
2. sypię przyprawy dość dużą ilość na patelnię i wlewam oliwę, kiedy przyprawy z oliwą są
już gorące kładę bezpośrednio na patelnię kotlety, które łapią te przyprawy i smarzę az nie będą złocisto-brązowe.
Modyfikacja 2a. zdejmuje kotlety, i wrzucam na tą patelnię posiekana drobno cebulę i czosnek
podduszam do przyszklenia, a potem wrzucam z powrotem kotlety na patelnię i zalewam goracą wodą,
kotlety sie duszą chwilkę a ja w tym czasie przygotowuję odrobinę maki ziemniaczanej z zimną wodą,
wlewam na patelnię i w ten sposób zagęszczam sos.
Modyfikacja 2b. zdejmuję kotlety, kroję na mniejsze kawałki (np. połówki, ćwiartki) i nabijam na patyczki przekładając
paryką, cebulą w plastrach, porem. Robi się z tego szaszłyk. Potem kładę to na folię (to niezbyt zdrowe no ale...)
posypuję przyprawami zawijam szczelnie i wkładam do piekarnika. po ok 15 -20 min zaczyna wszystko pachnieć.
Wtedy wyciągam i konsumuję. :mrgreen:

Do tych z sosem świetnie pasuje ryż lib kasza gryczana lub pęczak i żurawina albo borówka (konfitura)
Mogą byś też ziemniaki pure.


AAAA do sosu wlewam to w czym moczyłem kotlety.
Reszta wg gustu.
Smacznego :D
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 19 cze 2013, 16:50
Dark Passenger, jesteśmy podobni, jak bym trafiła na chrząstkę to bym wypluła i więcej tego do ust nie wzięła :D albo nie daj boże jakaś żyłka na szynce :) i tak w sumie większość życia przeżyłam, aż w końcu dotarło do mnie, że nie muszę jeść mięsa.
jesteś dobrym materiałem na wegetarianina. wiesz, nie musisz tego traktować idealistycznie. można nie jeść mięsa jakiś czas, potem znowu do niego wrócić, pojeść trochę i znowu przestać. różnie w życiu bywa i nie ma się co spinać. znam wegetariankę, nagle jej się zachciało parówki i zjadła, no i ok, widocznie miała potrzebę, każdy odpowiada za siebie a życie to nie niewolnictwo.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez TAO 19 cze 2013, 17:02
veganka,

Ja już po miesiącu nie byłem w stanie wejsć do mięsnego tak mi smierdziało "świeże mięso"
Odruch wymiotny.
Wędliny mi czasem jeszcze teraz pachną,,, tym jałowcem np. :D
Ale mięcho,,, brrrrr a gotowane mięcho to moment i jestem przytulam się do muszli klozetowej.

Dark Passenger,

A na dobry bigos... to przepis zamiesciłem tutaj gdzieś wcześniej. ;)
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez Abbey 19 cze 2013, 17:22
veganka napisał(a): jak bym trafiła na chrząstkę to bym wypluła i więcej tego do ust nie wzięła

Albo jakaś niezidentyfikowana biała masa w szynce, czy to tłuszcz, czy cokolwiek innego... brrr
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do