weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 09 wrz 2013, 10:26
1234qwerty, na jakim świecie żyjesz :) jest taka książka
polecam, opisuje dokładnie wszystkie dodatki chemiczne, włos się jeży na głowie. jasne, że ktoś to uznał za bezpieczne, ale światem rządzi kasa, wyniki badań można zrobić tak, żeby pasowały.
Obrazek
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 09 wrz 2013, 17:21
veganka,
na jakim świecie żyjesz :)

Zauważ, że producenci zdrowej żywności będą demonizować przeciętne produkty z supermarketu, żeby na tym zarobić. To nie jest tak, że oni nie mają w tym interesu ;)
Istniej coś takiego jak technologia żywności, producenci produktów spożywczych muszą przechodzić rozmaite kontrole.
ale światem rządzi kasa, wyniki badań można zrobić tak, żeby pasowały.

Przy stosowaniu poprawnej metodologii, nie można. Jak nikt nie dostał w łapę, to nie powinno być problemów, a jak dostał, to i tak sprawa prędzej czy później wypłynie.
Jeśli wypłynęłaby później, to trochę gorzej dla konsumentów ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez Reiben 09 wrz 2013, 18:03
Nie wiem nawet czy odnośnie tematu piszę ale sobie napiszę ;p Odnośnie wszystkich tych konserwantów to mnie trochę skręca jak to widzę na opakowaniu, daleko mi do teorii spiskowych o wytruciu ludności ale jestem nieufny, niewierny i wierzę tylko we władzę pieniądza :]
Nie chcę żarcia, które pozwoli mi przeżyć 5 razy dłużej w bunkrze po wojnie atomowej bo kotlecik będzie świeży przez pół roku, chcę żarcie jak najbardziej naturalne i łatwo przyswajalne przez organizm, które nie będzie mi dodatkowo zwiększać ryzyka na jakiś nowotwór w młodym wieku. Patrząc na to co dziś jemy to jak pomyślę o jedzeniu za kilkadziesiąt lat to już współczuje tym ludziom. Wymagania rynku będą zapewne powodować dalszy spadek jakości żywności. Nie wierzę w niepodważalność badań nieszkodliwości różnych takich 'ulepszaczy' bo po pierwsze horyzont czasowy jest za krótki żeby dostrzec wpływ na organizm, po drugie nikt nie jest nieomylny i wciąż całkiem sporo mechanizmów w organizmie jest nieznanych, po trzecie światem rządzi zasada 'pieniądze ponad wszystko' więc łatwo uznać coś za mało szkodliwe, bagatelizować skutki kiedy kusi zysk. Nie pamiętam dobrze ale taka sytuacja ma miejsce bodajże ze słodzikami, różne wyniki badań, opinie naukowców, oczywiście te sponsorowane przez producentów pozytywne, denerwuje mnie, że prawie w każdym suplemencie proteinowym dodają słodzik.
Pamiętam też wywiad z jednym z inspektorów żywności w sklepach, czy jakkolwiek zwie się ta profesja, i gość mówił, że praktycznie nie kupuje żywności w sklepach a tylko z pewnych źródeł jak np. mięso, wędliny od znajomego z rzeźni, podobnie owoce, warzywa, ponieważ posiadając wiedzę o tym co nam się serwuje najzwyczajniej brzydzi się i nie chce tego jeść ani karmić tym swojej rodziny. Nie wiem na ile to zawodowe zboczenie, na pewno jest w tym dużo prawdy.
Reiben
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 09 wrz 2013, 18:10
Reiben, na pewno takie żarcie nie jest zdrowe, ale tu w dużej mierze chodzi o jego cenę.
Kotlecik będzie świeży przez pół roku, żeby mógł dłużej być na ladzie w sklepie.
Jak ktoś chce jeść zdrową żywność nie z marketów, to zapłaci więcej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 09 wrz 2013, 18:15
ja już się powoli przestawiam na żywność nieprzetworzoną, czyli sama robię większość rzeczy do jedzenia, kotlety, pasty do chleba, odstawiłam też napoje ze sklepu i sama wyciskam soki, staram się nie kupować w opakowaniu czegoś, co mogę sama zrobić. nie mówię, że w 100% ale powiedzmy te 70% jem i piję rzeczy samodzielnie przyrządzone, na bazie warzyw, owoców, kasz itp
jeszcze mleko piję z kartonu sojowe, ale przyjdzie dzień, że zacznę sama robić.
nie przekonują mnie normy producentów żywności, kiedy w składzie widzę kilka dodatków E. jak mogę ich nie jeść to czemu mam je jeść? bo ktoś powiedział, że są nieszkodliwe w danej dawce!? a czy ktoś udowodnił, że są zdrowe?

-- 09 wrz 2013, 18:18 --

1234qwerty napisał(a):Jak ktoś chce jeść zdrową żywność nie z marketów, to zapłaci więcej.

wczoraj zrobiłam kotlety z marchewki, kaszy jaglanej, prażonego słonecznika i sezamu, z czosnkiem i imbirem, wyszły tak dobre, że połowę zjadłam tego samego dnia, a cenowo taniej niż obojętnie jakie kotlety sklepowe. no ale trzeba poświęcić te pół godziny w kuchni.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez Reiben 09 wrz 2013, 18:27
Jasna sprawa 1234qwerty, tak jak napisałem rynek dyktuje tą nieciekawą sytuację, ceny naturalnej żywności są wysokie bo pewnie stają się coraz rzadszym i niemal luksusowym produktem, koszty produkcji takiego np. mięsa też są pewnie wysokie na mniejszą skalę.
Reiben
Offline

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 09 wrz 2013, 18:28
veganka,
no ale trzeba poświęcić te pół godziny w kuchni.

Czas to pieniądz :P
jeszcze mleko piję z kartonu sojowe, ale przyjdzie dzień, że zacznę sama robić.

Miałem okazję pić. Do mleka to w ogóle niepodobne nie licząc koloru, a ze smaku to jak dla mnie ochydne, ale za to kotlety sojowe są pyszne :D
a czy ktoś udowodnił, że są zdrowe?

Nikt ich przecież nie dodaje, żeby były zdrowe :P
Ale jak już się uprzeć, to czy witamina C nie jest czasem używana jako konserwant? Słyszałem o czymś takim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 09 wrz 2013, 18:34
1234qwerty, widzę, że reprezentujesz podejście "od czegoś trzeba umrzeć", no i wiedz, że się doczekasz :) ja tam wolę jeść zdrowo. jak coś będzie konserwowane wit C to chętnie zjem :) a mleko sojowe pycha, ostatnio piłam firmy valsoia i jest lepsze niż pozostałe :)
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

przez Autodestrukcja 09 wrz 2013, 18:35
a co ma sie dziac z krowami dojnymi? Mają być pochowane? :P

p.s. pytam powaznie, chce przejsc na wege z wielu powodow :D podoba mi sie np. argument mowiacy o tej przestrzeni pastwisk ktorą mozna zastąpic uprawami. i super! ale skoro tak to mleko tez trzeba sobie darowac...
Autodestrukcja
Offline

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 09 wrz 2013, 18:42
veganka, tak naprawdę to wszyscy umierają na jakieś choroby, ale wprost nikt nie będzie obwiniał tzw. "cichych zabójców". I tu mówię już także o spalinach, zanieczyszczeniach powietrza po spalaniu węgla itd.
widzę, że reprezentujesz podejście "od czegoś trzeba umrzeć", no i wiedz, że się doczekasz :)

Myślę, że omijasz akurat najmniej niebezpieczną przyczynę schorzeń. Więc pewnie niestety oboje się doczekamy.


Jeśli chodzi o moją żywność, to w domu nie ja gotuję, a na studiach zamawiam sobie jedzenie, na stołówce w barze itd. :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez Hans 09 wrz 2013, 18:45
Jakiś miesiąc temu był ciekawy artykuł w "Polityce" o wegetarianiźmie/weganiźmie, tam było o areałach trochę szerzej napisane. Ja uważam, że przy takiej populacji jak obecnie i przy bogaceniu się społeczeństw, jedynie brak możliwości transportu (czyt. koniec paliw kopalnych) i produkcji (energia elektryczna,cieplna) może doprowadzić do masowego przejścia na żywność tak zwaną 'zdrową' i nieprzetworzoną. Tak jak było dawniej, kiedy od wideł do widelca był dzień drogi pieszo, a dzisiaj pokarm pochodzi z drugiego końca świata lub jego komponenty.

Np. surowe jajka jadł znany kulturysta Greg Kovacs, popełniając tym samym błąd, bo wykluczał ewolucję układu pokarmowego w stronę łatwiej przyswajalnych, a poddanych obróbce cieplnej, białek zawartych w jajkach. Ale ja niestety dietetykiem nie jestem, u nas produkujemy tony w ciągu zmiany. ;)
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 09 wrz 2013, 18:47
Hans, przy okazji ryzkował też zarażenie salmonellozą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez libertynka 09 wrz 2013, 18:51
krowy dojne nie będą się rodzić, bo nie będzie takiej potrzeby. obecne i tak zostaną zabite na mięso, ale im mniejsze będzie zapotrzebowanie na mleko i mięso tym mniej krów będzie się rodzić. obecnie krowy są bardzo eksploatowane, rodzą jedno cielę za drugim i są gwałcone żeby zaszły w ciążę :(
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

weganie i wegetarianie z forum - łączmy się!

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 09 wrz 2013, 19:11
są gwałcone żeby zaszły w ciążę

?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 11 gości

Przeskocz do