dlaczego ludzie lubią być tacy niemili?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

dlaczego ludzie lubią być tacy niemili?

przez mysia_fisia 23 paź 2006, 11:01
Od kilku dni borykam się z problemem. Ci, co wiedzą o mnie coś niecoś z innych postów i tematów wiedzą też, że udało mi się ostatnio zrobić kilka rzeczy, z których jestem zadowolona.
Niestety wciąż znajdują się ludzie, którzy czerpią przyjemność z robienia innym złośliwości. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszystkim musi się podobać to, co robię i wcale tego nie oczekuję. Jednak zamierzona złośliwość bardzo mnie rani. Może to typowe dla nerwicowców?
Anonimowość w sieci daje możliwość pisania rzeczy przykrych i leczenia swoich kompleksów kosztem innych bez ponoszenia konsekwencji.
Piszę to wszytsko tylko po to, żeby podzielić się swoim rozżaleniem z Wami, bo tak naprawdę wyłącznie na tym forum spotykam ludzi otwartych na innych i zyczliwych (o wyrozumiałości nie wspomnę). Dzięki wszystkim za ciepłe słowa, nawet jeśli krytyczne to konstruktywnie a nie wyłacznie złośliwe.
To tyle, idę do kąta przykryć się kocem.
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
08 maja 2006, 10:22

Avatar użytkownika
przez Toshiro 23 paź 2006, 17:57
Jestem przekonany że Twoje pytanie jest bardziej retoryczne, ale napisze jak ja to widzę bo tu cichutko w tym poście chwilowo. Moim zdaniem niektórzy ludzie lubią być złośliwi, bo takim czynem najzwyklej chwilowo dostają dokładnie to co odbierają Tobie. U wrażliwej osoby (Ciebie, mnie, czy przeciętnego mieszkańca tego forum) pod wpływem takiej przykrości (czasem wbrew rozsądkowi) dochodzi do pewnego rodzaju dezintegracji / naruszenia osoby i to zwykle boli. Czasem ten proces odbywa sie mniej świadomie i wtedy bardziej daje mu się upust w postaci wyrażonej frustracji – odbijania złej energii dalej. To nie jest rozwiązaniem problemu.

Wierzę że u tego, który celowo przykrość wyrządza jest na odwrót – swoim czynem chwilowo wzmacnia swoje ja i czuje się z tym (tymczasowo) cholernie dobrze. Z czasem takie zachowanie na zasadzie wzmocnienia pozytywnego prowadzi do nałogu. Ludzie tacy stawiają jakiś pogląd, okazują agresję / stawiają brutalną, niekoniecznie sprawiedliwą ocenę bo sprawia im to ulotną frajdę. Dobrze zauważyłaś że to najczęściej ich własne frustracje są środkiem napędowym. Wydaje mi się że tak naprawdę (paradoksalnie) w głębi, ich problem wynika z tego, iż w rzeczywistości czują się niewspółmiernie gorsi od Ciebie – więc i mają potrzebę zmniejszenia tego dystansu. To skutkuje wspomnianą złośliwością, którą próbują Ci wyrządzić w takiej czy innej postaci. Po wypuszczeniu negatywnych emocji sztuczne uzyskują chwilowe zmniejszenie dystansu i rosną względem Twojej osoby. Niestety trwa to tylko dotąd dokąd udaje im się pielęgnować ten implant myślowy w sobie. Siłą rzeczy taka myśl prędzej czy później pęka i pojawia się żal i rozgoryczenie. Czasem powstaje z tego samonapędzająca się maszyna kompleksów/agresji.

Buddyści uczą o takich sytuacjach w kategoriach współczucia i powiem że to działa. Gdy widzę jasno, iż jakiś argument/czyn jest świadomie niesprawiedliwy wobec mnie staram się uzmysłowić sobie ból osoby jaki za tym kryje (staram się reagować łagodnie). Mogę powiedzieć, że przynajmniej próbuje szczerze współczuć tej osobie (w większości wypadków). Dodam że to bardzo trudne i na początku wydaje się nienaturalną odpowiedzią... Po kilku „treningach” jest łatwiej. Nadal udaje mi się to względnie rzadko, ale gdy mi się uda w całym zdarzeniu nie ma własnego bólu – jestem wtedy wolny i to jest niezwykłe...
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Avatar użytkownika
przez didado1 23 paź 2006, 19:14
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 17:13 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez snaefridur 23 paź 2006, 19:26
didado1 napisał(a):widzisz to wygląda tak jeżeli ktoś jest nie miły, arogancki to tak naprawdę zjada tego kogoś cała fura kompleksów i sytuacji z którymi sobie nie umie poradzic albo zwykła zazdrośc i nieporadnośc, chcąc to zaretuszowac właśnie się w ten sposób zachowuje a nie inaczej


A może ludzie zachowują się tak a nie inaczej,nie po to by osiągnąć jakieś korzyści,podbudować się,czy coś,tylko dlatego,że są po prostu z natury źli i takie postępowanie im odpowiada...
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez Toshiro 23 paź 2006, 20:12
didado1 napisał(a):widzisz to wygląda tak jeżeli ktoś jest nie miły, arogancki to tak naprawdę zjada tego kogoś cała fura kompleksów i sytuacji z którymi sobie nie umie poradzic albo zwykła zazdrośc i nieporadnośc, chcąc to zaretuszowac właśnie się w ten sposób zachowuje a nie inaczej


Krótko i na temat. To po co ja się tak produkowałem, jak to tak łatwo było wyjaśnić... ;)

Mysia-fisia nie daj się!
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 23 paź 2006, 20:19
Pytasz dlaczego? Hmmm cieżkie pytanie....Ja jestem osoba złosliwą i lubie dogryzac osobom ale tylko tym które zajda mi za skórę.....Ogólnie mam taki charakter......i nie chodzi mi o to aby sie podbudować, czy kogoś zrównac z ziemią......Lubie swój charakter i nie będe go zmieniac dla kogoś....... ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez Toshiro 23 paź 2006, 20:33
DarkAngel napisał(a):Ja jestem osoba złosliwą i lubie dogryzac osobom ale tylko tym które zajda mi za skórę


Wydaje mi się że już chyba ciut inne dogryzanie niż te o którym mowa u góry, takie zdrowe w dzisiejszych czasach na zasadzie zapewnienia sobie terenu i określania granic pewnie... Te jest akurat normalne w relacjach międzyludzkich, ale raczej zwykle zależne od charakteru.

Jeśli chodzi Ci o to takie dogryzanie żeby Ci na głowe nie weszli to też często to mi się zdaża.
Ostatnio edytowano 24 paź 2006, 13:17 przez Toshiro, łącznie edytowano 1 raz
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Avatar użytkownika
przez didado1 23 paź 2006, 22:23
xxx
Ostatnio edytowano 12 mar 2008, 17:05 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez mysia_fisia 24 paź 2006, 08:32
Nie, doprawdy! Kocham Was po prostu!
Wyjrzałam na chwile spod kocyka, patrzę, a tu tyle pozytywnej energii od was!
Dzięki, dzięki i jeszcze raz dzięki :!:
Cóż tam jacyś frustraci, skoro są ludzie życzliwi i umiejący bezinteresownie skreślić kilka słów na pociechę potrzebującemu!
Każdy ma swoje marzenia i może mieć swój performens. Nie każdy próbuje...
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
08 maja 2006, 10:22

przez snaefridur 24 paź 2006, 09:25
didado1 napisał(a):z natury moim zdaniem jest to czymś poddyktowane bez przyczyny nie ma skutku


Nie pozbawiajmy nikogo prawa do bycia zwykłym sukinsynem.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 24 paź 2006, 21:46
Tak, tak Malcolm...tylko teraz trzeba znaleźć przyczynę tego dlaczego tak jest nasza mentalnosc a nie inna..... Do tego spycha nas sytuacja w kraju...brak pracy a co za tym idzie brak pieniedzy...
Wracajac do narodu niemieckiego....Niemcy sami sa sobie winni, to że mamy taki, a nie inny stosunek do nich......Mieszkam w mieście graniczacym z Niemcami...i wiesz co musze powiedzieć że nie lubie niemców....nie lubie ich aroganckiego, pełnego wyższosci zachowania wobec Polaków.......Tak było zawsze........Nie we wszystkich krajach jesteśmy narodem nielubianym....w Norwegii Polacy traktowani są z nalezytym szacunkiem na równi z norwegami...i musze Ci powiedzieć że słysząc jaka sytuacja panuje w naszej ojczyźnie chwytali sie za głowę......

Nie rozumiem dlaczego poruszyłes ten watek w tym temacie??? :roll:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez ewa125 24 paź 2006, 22:38
sa tacy ludzie ktorzy czepiaja sie innych bez powodu. najczesciej czepiaja sie tych slabych, niesmialych, brzydkich, ktorzy i tak juz maja sporo kompleksow. dlaczego? dlatego ze wiedza,że ze slabszymi sobie poradza, wybieraja nierowna rywalizacje gdzie sa gora po to ,by "byc kims", pokazac innym ze sa pewni siebie, czasem przypodobac sie komus, pokazac sile. ale prawda jest taka ze oni sami tej sily u siebie nie czuja. czasami w ten sposob chca zatuszowac fakt ze sa niezadowoleni z siebie. mysle ze jednak jest garstka ludzi po prostu zlych. moze wynika to z ich niespelnienia w zyciu ale niektorzy po prostu lubia pastwic sie nad innymi. ja zawsze wyznawalam zasade - WSZYSTKO SIE W PRZYRODZIE ODWRACA. przyroda taka jest, musi byc rownowaga, wiec kazdy predzej czy pozniej odpowie za krzywdy ktore zrobil.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Avatar użytkownika
przez didado1 27 paź 2006, 19:02
xxx
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do