Nasze Sny

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Evia 20 paź 2015, 20:49
Przed chwilą rzucił mi się w oczy ten wątek i chyba tylko dlatego przypomniał mi się mój dzisiejszy sen... :?
Podejrzewam, że podobne sny (a raczej chore twory) miewam częściej tylko, że nie zawsze je pamiętam.

Śniło mi się dziś, że byłam na jakiejś ogromnej imprezie. Większość osób ćpało na umór. Było tam sporo moich znajomych, których w rzeczywistości dawno nie widziałam. Jeden z moich kolegów wyglądał jakby uciekł z Auschwitz, inny nie miał oka. Zaczął podwalać się do mnie jakiś meksykanin z hivem, spławiłam go, więc przespał się z moją koleżanką w jakichś krzakach.
Później doszło do jakiejś krwawej jatki. Panowała jakaś panika (ale ja byłam opanowana) Większość tej imprezy pamiętam jak przez mgłę.
Później podeszłam do jakiegoś telewizora i odpaliłam jakąś starą kasetę. Na kasecie była jakaś makabra. Sodoma i gomora, ludzie się taplali w szambie, uprawiali w nim seks. Kolejną sceną były jakieś małe, zdeformowane karły, które były chyba efektem jakichś eksperymentów, później zobaczyłam jakieś obrazy związane z maltretowaniem świń... Nie pamiętam już wszystkich scen.

Kiedy wyłączyłam z niesmakiem telewizor to zauważyłam, że coś się na mnie czai. Był to jakiś potwór w stylu przerośniętej modliszki. Zastrzeliłam to i potwór zaczął wydawać agonalne odgłosy. Wtedy złapałam się za głowę, było mi żal tego potwora. Żałowałam, że to zrobiłam, że zabiłam to coś, chociaż nie musiałam, że zabiłam to tylko dlatego, że tego nie znałam. Zżerały mnie wyrzuty sumienia.

Postanowiłam opuścić te miejsce, ale byłam osaczona. Otaczało mnie bardzo wysokie ogrodzenie, które podpierała grupka jakichś koksów. Nie chcieli mnie wypuścić, zaczęli mnie chamsko zaczepiać. Wtedy uderzyłam pierwszego lepszego w twarz, podobnie postąpiłam to z pozostałymi. Miny im zrzedły a ja z gracją przedarłam się przez ogrodzenie.

Kiedy opuściłam te miejsce napotkałam na drodze małego, słodkiego, głodnego kotka. Postanowiłam zabrać go do domu. Zanim weszłam do środka to zostawiłam go na zewnątrz. Będąc w mieszkaniu obserwowałam z oczarowaniem przez okno jak się słodko bawi. W pewnym momencie podbiegła do niego grupka małych dzieci. Na początku nie widziałam co robią, jednak zaraz potem dostrzegłam, że go złapały i zakatowały kijami zakończonymi gwoździami, wbijały je w niego... Byłam wściekła, otworzyłam okno, chciałam je rozszarpać... Obudziłam się.

Ja pierdzielę, rozwiałam już chyba swoje wątpliwości co do mojej normalności. Jednak forum dla psychicznie chorych jest moim domem :? :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 20 paź 2015, 21:07
Czy jest sposób żeby nie zapamiętywać snów, albo najlepiej wcale ich nie mieć? Tylko proszę nie piszcie żeby w ogóle nie spać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5896
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Evia 20 paź 2015, 21:13
Purpurowy, myślę, że zazwyczaj nie pamięta się snu, kiedy po przebudzeniu od razu się w coś zaangażujemy, np zaśpimy i naprędce trzeba się szykować do wyjścia. Wtedy często sen pryska.
Podobnie może być jeśli śpimy twardo jak kamień i sen nie jest niczym przerywany.

Dlaczego nie chcesz pamiętać snów?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 20 paź 2015, 21:29
Evia napisał(a):Dlaczego nie chcesz pamiętać snów?

Mam bardzo nieprzyjemne sny dotyczące pewnej osoby którą bardzo lubię i z którą nie wiem co się dzieje. A w tych snach dzieją się z nią bardzo złe rzeczy. I z tych snów wynika że ja jestem za te złe rzeczy odpowiedzialny, chociaż w realnym życiu nic na to nie wskazuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5896
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Evia 20 paź 2015, 21:37
Purpurowy, jeśli sen się ciągle powtarza to można zacząć go kontrolować ( w powtarzających się snach jest to znacznie łatwiejsze)
Mi kiedyś ciągle śniły się wypadające zęby, było to tak powszechne zjawisko, że kiedy tylko zauważyłam, że rusza mi się ząb, to wiedziałam, że śnię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 20 paź 2015, 21:39
Evia napisał(a):Purpurowy, jeśli sen się ciągle powtarza to można zacząć go kontrolować ( w powtarzających się snach jest to znacznie łatwiejsze)
Mi kiedyś ciągle śniły się wypadające zęby, było to tak powszechne zjawisko, że kiedy tylko zauważyłam, że rusza mi się ząb, to wiedziałam, że śnię.

I to jest właśnie ciekawe. Po jakimś czasie zacząłem sobie zdawać sprawę że śnię i próbowałem się obudzić, ale nigdy mi się to nie udało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5896
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Evia 20 paź 2015, 21:43
Purpurowy, to może nie próbuj się budzić, po prostu jeśli zauważysz, że to sen, to powiedz do siebie, że to nie dzieje się naprawdę, więc nie ma się czym przejmować.
Ewentualnie można spróbować zmienić bieg tego snu, ale to jest chyba dosyć trudne... Chociaż wielokrotnie się spostrzegłam w snach, że nie jest to realne, to kontrolowanie jego przebiegu zdarzało mi się stosunkowo rzadko...
Jednak racjonalizacja typu "to nie dzieje się naprawdę" chyba zawsze działała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Purpurowy 20 paź 2015, 21:55
Evia napisał(a):Purpurowy, to może nie próbuj się budzić, po prostu jeśli zauważysz, że to sen, to powiedz do siebie, że to nie dzieje się naprawdę, więc nie ma się czym przejmować.
Ewentualnie można spróbować zmienić bieg tego snu, ale to jest chyba dosyć trudne... Chociaż wielokrotnie się spostrzegłam w snach, że nie jest to realne, to kontrolowanie jego przebiegu zdarzało mi się stosunkowo rzadko...
Jednak racjonalizacja typu "to nie dzieje się naprawdę" chyba zawsze działała.

Dziękuję za poradę, właśnie tak zrobię. Myślę że cała sprawa by się rozwiązała gdybym się dowiedział co naprawdę się dzieje z tą osobą, że jest bezpieczna, ale tego chyba nigdy się nie dowiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5896
Dołączył(a)
25 kwi 2015, 21:39
Lokalizacja
Złomowe Góry

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez SrebrnaSowa 20 paź 2015, 22:05
Evia , ja pierdziu , Ty masz gorsze sny niż ja ! a myślałam że ich nikt nie pobije.
Jak Ty wytrzymujesz takie śnienia ? I to będąc - jak sama napisałaś - opanowana .


Mi się dziś śnił melanż na który nie dotarłam bo rozwaliłam auto na jakiejś latarni, które zresztą mi ukradziono. Chyba wzięłam za dużo leków, bo sen był taki jakby go nie było ..

Purpurowy , jest taki zabobon że jeśli zaraz po przebudzeniu spojrzysz w okno to sen przez nie wyleci.
Powaga.
INFP-T
4w5


Z każdym dniem , namiętniej całujesz swoją własną Noc...

Gustuję w tchnieniach myśli, o smaku niebieskich migdałów .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2862
Dołączył(a)
29 mar 2015, 14:48
Lokalizacja
Między Wersami

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Evia 20 paź 2015, 22:08
Purpurowy napisał(a):Myślę że cała sprawa by się rozwiązała gdybym się dowiedział co naprawdę się dzieje z tą osobą, że jest bezpieczna, ale tego chyba nigdy się nie dowiem.




To by na pewno rozwiązywało Twoją sytuację, która zapewne wynika z niepokojenia się o daną osobę, a sny są jedynie obrazem tych obaw. Jednak jeśli nie masz możliwości dowiedzieć się co się z nią dzieje, to najlepiej się łapać innych sposobów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Evia 20 paź 2015, 22:12
SrebrnaSowa napisał(a):Evia , ja pierdziu , Ty masz gorsze sny niż ja ! a myślałam że ich nikt nie pobije.
Jak Ty wytrzymujesz takie śnienia ? I to będąc - jak sama napisałaś - opanowana .



To właśnie chyba musi świadczyć o totalnym zryciu mojej psychiki :? Tym bardziej, że nawet tego jakoś specjalnie nie zapamiętałam :?
A w tym śnie to nie zawsze byłam opanowana, bywałam wściekła, dochodziło przecież do rękoczynów :P
Najwięcej jednak emocji wywołała u mnie scena z kotkiem, pewnie też dlatego się obudziłam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 21 paź 2015, 14:08
Aneta Zając zjadająca szarlotkę,nad ogniskiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Wudezet 23 paź 2015, 14:02
Ostatni jaki pamiętam tooo driftowanie z Kołobrzegu do Gościna pociągiem (gdzie nie jeżdzą pociągi) Po prostu kino akcji to było he he
"Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie." ~Milton Friedman

amisulpryd 100mg 1-0-0
alprazolam 0,5-2mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
616
Dołączył(a)
22 cze 2014, 19:35
Lokalizacja
Kołobrzeg

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez cyklopka 24 paź 2015, 22:14
Purpurowy napisał(a):I to jest właśnie ciekawe. Po jakimś czasie zacząłem sobie zdawać sprawę że śnię i próbowałem się obudzić, ale nigdy mi się to nie udało.

A ja myślałam, że jest trudniejsze utrzymać sen, kiedy już się uświadomi.

Parę dni temu wspominałam m.in. na forum, że ostatnio pogłaskałam kolegę z pracy po ramieniu i po plecach, bo chciałam go trochę wesprzeć przed rozmową z dyrektorem.
Dzisiaj śniło mi się, że byliśmy na jakimś wyjeździe, było wcześnie rano, on podszedł, pogłaskał mnie dokładnie tak jak ja jego wtedy, potem przytulił się lekko do moich pleców i poprosił, żebym też zrobiła mu kawę. To było bardzo realne.

Potem mi się przełączyło na inną scenerię, raczej okolice domu i zamiast niego jakiś inny facet, inne imię, inna sylwetka, inny ubiór, ale te same emocje i też chciałam, żeby ten sen trwał, żeby dłużej go czuć, więc byłam już bardzo blisko świadomego śnienia, ale nie utrzymałam.

A potem z innego wątku mi się śniło, że znajoma ze studiów (która mnie nie zaprosiła na swój ślub, ani na nic, a teraz spodziewa się drugiego dziecka i ma fajną pracę, bo tłumaczy poradniki dla mamuś i czasem widzę jej posty na fb przez wspólnych znajomych) wysłała mi obraźliwą wiadomość, w której szydzi z tego, że nigdy nie urodziłam dziecka, ale nie mówi o braku dziecka,tylko o martwym dziecku. A ja w tym śnie wyobrażałam sobie martwe/nieobecne dziecko jako złego ducha, który może kogoś skrzywdzić, na przykład ją.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7972
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do