Nasze Sny

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez mark123 16 sie 2015, 09:24
Dzisiaj miałem dziwny sen, śniło mi się, że byłem studentem i w czasie wykładu przyszła jakaś kobieta i mówiła, że po zajęciach odbędzie się spotkanie z psychoterapeutą dla DDA i kto ma ten problem, żeby przyszedł i potem okazało się, że wszyscy w grupie wykładowej są DDA.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez alone05 27 sie 2015, 00:22
śniła mi się pani nauczycielka od języka polskiego, była ubrana w sukienkę i były jakieś egzaminy końcowe, pani od polskiego bardzo na mnie liczyła i ja się stresowałam, bo nie chciałam jej zawieść...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
853
Dołączył(a)
03 sty 2014, 20:36

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Asembler 06 wrz 2015, 19:11
Dzisiaj śniłem, że odwiedziłem ciocię, która wynajmowała gdzieś pokój urządzony w stylu lat 70/80 i opowiadała mi swój sen, że wyrywała chwasty. Powiedziałem jej, że to pewnie oznacza, że wyrwie wszystkie swoje problemy i będzie dobrze. Oczami wyobraźni (w śnie) widziałem te wyrywane chwasty. (Cały czas w ramach prawdziwego snu) wziąłem sennik i z ciocią szukałem znaczenia snu. Pod hasłem "wyrywanie chwastów" ku mojemu / naszemu zdziwieniu widniało: "nasilenie problemów, morderstwo".
Drugi sen: Spotykałem się z pewną dziewczyną, która z ojcem swoim wynajmowała mieszkanie na górnym piętrze w dom(k)u. Była dorosła, ale nie miała stałej pracy i ojcu dorzucała tylko stówę miesięcznie, czasami więcej. Ojciec nie pozwalał jej się spotykać z innymi, w tym ze mną w ich mieszkaniu ponieważ za mało dokładała się. Bardzo limitował czas naszych spotkań z zegarkiem w ręku. Pewnego razu zakradłem się gdy myślałem że on śpi i skierowałem się na palcach do pomieszczenia, w którym zwyczajowo przebywała. Okazało się, że jej ojciec zwietrzył podstęp i zamienili się pomieszczeniami. Wpadłem, a był agresywny i apodyktyczny.

Wczorajsze sny ciekawsze, między innymi.
Niektórzy ludzie byli robotami, cyborgami i/lub zainfekowani wirusem, który zmieniał ich w zombie, nad którym totalną kontrolę miał owy wirus. Byłem współudziałowcem małego zakładu stolarskiego, który znajdował się w suterynie i schodziło się doń po schodach. Przyszedłem dojrzeć interesu, razem ze mną weszło kilku klientów, jeden otyły i dziwnie się zachowujący. Po schodach zaczął schodzić na czworakach i mieć automatyczne, nienaturalne ruchy. Okazało się, że jest jednym z zainfekowanych. W zakładzie głowa mu pękła na pół. Z wnętrzności głowy zaczęły wychodzić macki, ogółem jedna krew i zgnilizna. Zaczął atakować, ale był nieudolny i rozpadał się, syczał. Pozostali trzej goście byli mniej krwawi. Mózgi wyszły im z głowy, zaczęły lewitować i spalać się. Nie byli agresywni. Przemawiali do mnie w stylu mędrców. Spokojnie i tajemniczo oraz powstrzymali tego otyłego potwora, a raczej to co z niego pozostawało.

Inny sen, pamiętam strzelisty duży gotycki kościół na skraju miasteczka, przy lesie. Wielkie smukłe drzwi, komnaty, ogromne witraże. Spokojne, lekko zachmurzone niebo. Jakaś kobieta w kapturze wyłania się zza rogu na dworze i daje znak bym podszedł.

Inny sen, powrót do czasów szkolnych. Wf. Przebieram się w szatni, okazało się, że w ramach zajęć mam walczyć z kimś kto jest nieśmiertelny i nie da się go zabić. Niby jestem skazany na porażkę, ale czuję, że nie mogę się poddawać. Owy przeciwnik może przyjmować dowolny wygląd i cofać czas, ogółem jestem tylko marionetką. Urządza sobie zabawę, budując mi tory przeszkód pełne śmiertelnych pułapek i tak w kółko. Potem olśniewa mnie, że to jest coś na wzór wirtualnej gry, nie umrę naprawdę, można nacisnąć restart itd. Za każdym razem jak umieram gra zaczyna się od początku. Przeciwnik wpada na pomysł by uwięzić mnie w czasie, w ten sposób nigdy się nie uwolnię bowiem choćbym chciał / jakiś operator gry nacisnąć restart za sekundę to dla mnie to będzie nieskończenie długo.

Ogółem nic ciekawego, w snach nic nie mogę, uciekam, bronię się, atakują mnie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 sty 2012, 15:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Asembler 06 wrz 2015, 19:22
PS. Jeszcze jeden sen mi się przypomniał ciekawy. Byłem w pracy / w szkole / na uczelni. Spotkałem tam kobietę, z którą mam niewyjaśnione sprawy. Publicznie podszedłem do niej i zacząłem pytać co teraz zrobi i jak się odniesie do pewnej sprawy z przeszłości. Zaczęła udawać uśmiechając się złośliwie, że nie wie o co chodzi, by mnie zabrali, że jestem chory i zboczony i bym dał jej spokój. Naciskałem dalej. Zaczęła przed całą grupą mówić udawanie drżącym głosem "on mnie prześladuje, każe się spotykać, jakieś buty mi nawet kupił". I wyciągnęła byle jakie stare zniszczone kobiece buty na koturnie mówiąc że to ode mnie. I powtarzała "buty mi kupuje", "buty mi kupuje" udając cynicznie przerażenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
20 sty 2012, 15:47

Nasze Sny

przez cdn. 07 wrz 2015, 03:41
Ostatnio rzadko coś mi się śni, nie mogę opanować trybu spania a co dopiero fazy snu - rozsypka.

Mnie zawsze nurtował pewien sen z dzieciństwa - można powiedzieć sen "abstrakcyjny". Nie przedstawiał żadnej konkretnej osoby czy sytuacji tylko linię na białym tle. Tło jak z pożółkłej starej taśmy filmowej. Linia z kolei raz była cienka i prosta raz się pogrubiała i kłębiła. Starałam się jakby tą linię uspokoić. Może to był płytki sen, czuwanie, nie wiem - bądź co bądź siliłam mój umysł by tą linię opanować.
Śniło mi się coś takiego parę razy.
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
05 sie 2015, 14:57

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 11 wrz 2015, 07:23
W mojej kuchni,toples Klaudia Halejcio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16492
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 11 wrz 2015, 07:37
Wczoraj mnie (i resztę domowników) obudził mój własny krzyk.
Dzisiaj bardzo chciałam krzyczeć, ale nie mogłam.
Nie pamiętam, co mi się śniło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Morphine90 12 wrz 2015, 15:36
U mnie w tym tygodniu standard nerwicowca czyli:
wypadające zęby, które noszę w rękach, żaden dentysta nie chce mnie przyjąć, a jak już się do jednego dostaję, to nie może mi przykleić tych kawałków, bo wszystkie korzenie już dawno zgniły i zęby trzymały się tylko skóry.
winda, która nie chce się zatrzymać, obraca się dookoła siebie i chce mnie zakleszczyć.
Nie pamiętam kiedy śniło mi się coś ładnego...
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Nasze Sny

przez TruchłoBoga 12 wrz 2015, 16:19
Dziś miałem bardzo zły i poje*any sen, ale nie opowiem, bo "To tak, jakbym próbował opowiedzieć wam sen. Próżny trud, bo nie można oddać słowami wrażen odbieranych przez śniącego: tej mieszaniny, nonsensu, niespodziewanych i szokujących zdarzeń, którym się próbuje przeciwstawić; tego sennym marzeniom najwłaściwszego poczucia, że staliśmy się więźniami niewiarygodnego.. " J. Conrad, "Jądro Ciemności". Akurat czytam, fajnie się podpasowało.
TruchłoBoga
Offline

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Arhol 15 wrz 2015, 12:00
Wszedłem zrobić zakupy do sklepu który jest na osiedlu mojej babci,w sklepie owym zaś była wanna w której ktoś obierał ziemniaki i pływał tam węgorz.
what the actual fuck...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32439
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Evia 15 wrz 2015, 18:18
Morphine90 napisał(a):wypadające zęby,


To jeden z moich najczęściej powtarzających się snów. Co prawda ostatnio są dosyć rzadkie w porównaniu do przeszłości, jednak nadal się zdarzają
Kiedyś również bardzo często śnił mi się koniec świata ale jak na razie ustało, ustał również sen o zasypianiu w miejscach publicznych

Oprócz wymienionych powyżej doświadczam innych powtarzających się nieustannie snów

Chodzę boso po śniegu... Tzn zazwyczaj na początku tego nie zauważam, jest po prostu paskudna pogoda, a na chodniku jest taka bardziej plucha niż czysty śnieg, patrzę w dół i się okazuje, że nie mam butów :P

Inny sen jest o tym, że leżę w wannie, woda jest mętna, nieraz prawie czarna, wtedy okazuje się, że w łazience obserwuje mnie jakaś osoba (zazwyczaj jest to ktoś z kim akurat zaczęłam się zadawać) Towarzyszą mi wtedy negatywne uczucia, których przyczyną jest moja demaskacja

Sen o jakimś małym stworzonku, które wymaga opieki, jest to coś na kształt niemowlako-kociątka... Wiem, że to coś nie przeżyje beze mnie i chcę to chronić pod każdym względem (często w tym śnie warunki są niekorzystne, np wojna czy jakieś kataklizmy)

Śnię też o jakimś zakopanym przeze mnie w przeszłości skarbie, skarb pochodzi z jakiegoś nielegalnego źródła, więc muszę się z tym przed wszystkimi ukrywać, raz się zdarzyło, że w odkopanym pudle nie znajdowały tylko pieniądze, ale też niewygodne zdjęcia ukazujące przebieg jakiejś zbrodni. Bardzo często w tym śnie mam jakąś amnezję, więc zdjęcia były wtedy częściowym rozwiązaniem zagadki.

I w ostatnim czasie najczęstszy z moich snów.
Śni mi się ciągle ta sama droga prowadząca w dosyć nieznanym kierunku, tzn niby go znam, ale nigdy tam nie dotarłam. Droga prowadzi pod górkę przez las, jest tam mostek z rzeką, i w tym miejscu zawsze się zatrzymuję, tak jakby ta rzeka była moim celem. Wiem, że dalej jest jakaś wiocha ale nie mam zamiaru iść dalej.
Ostatnio ten sen powtarzał się tak często, że zaczęłam się zastanawiać czy nie zacząć szukać tej drogi, bo nie daje mi ona spokoju.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez kotek em 15 wrz 2015, 18:40
Śniło mi się, że wjechałam w auto mojego byłego szefa, który w rzeczywistości dostawał pierdolca, kiedy zobaczył rysę długości 0,5 cm :D.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4142
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez mark123 15 wrz 2015, 19:15
Ostatnio śniło mi się, że byłem w jakimś pomieszczeniu i czytałem jakąś gazetę. Nagle szedł jakiś mężczyzna z dzieckiem, poszli do toalety. Zauważyłem w gazecie jego zdjęcie i że to poszukiwany pedofil. Nagle po pomieszczeniu zaczęły spacerować jakieś kaczki i zaczęła rozbrzmiewać z nieokreślonego źródła jakaś muzyka z gatunku jakby new age, kaczki nuciły melodie. Zauważyłem, że kaczki wychodzą z dziurki od klucza, gdzie był pedofil z dzieckiem. Zaraz potem po pomieszczeniu zaczęły "latać" jakieś tęcze.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10122
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Infinity 16 wrz 2015, 21:50
Śniła mi się klasôwka z bilogii. Nic nie umiałam do tego nauczycielka przeszkadzała nucąc utwory Closterkeller z płyty Grafitt którą namiętnie słuchałam w 8 klasie SP. Wybiegłam z sali. Przeraziłam się gdy zobaczyłam że mam sobie dresowe spodnie białá workowatá bluze i paskudne adidasy. Co oczywiście nosiłam w podstawówce wstydząc sie kráglosci. Dobiegałam na jakieś rozlewiska gdzie niby chodziłam z tatą. Z jednego ze stawów wołały mnie dwie wiły/ syreny. Chciałam wskoczyć do nich. Wolałam umrzeć niż pozostać gruba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Motocyklista i 18 gości

Przeskocz do