Nasze Sny

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Evia 09 lip 2015, 21:35
Ostatnio mam powtarzające się sny o umieraniu...
O moim umieraniu...

Oto 2 przykłady.

Śniło mi się, że nagle zaczęłam krwawić. Początkowo krew zaczęła się wydobywać jedynie z nosa, jednak po jakimś czasie krew również zaczęła mi wypływać z ust, następnie z uszu a kiedy zaczęły mi płynąć krwawe łzy to wiedziałam, że moje godziny są już policzone. Byli przy mnie jacyś ludzie, którzy oniemiali na ten widok, pojawił się też mój facet, który w ogóle nie zauważył co się dzieje. Chciałam mu coś powiedzieć, chyba się tak jakby pożegnać albo raczej może tylko oznajmić, że już się więcej nie zobaczymy. Byłam coraz słabsza a on chyba nie widział, że się wykrwawiam. Kiedy w końcu wykrztusiłam z siebie jakieś słowa to on stwierdził, że sobie to wmówiłam i jestem okazem zdrowia...

Podobny sen miałam dzisiaj.

Byłam na skraju śmierci. Zostałam ukąszona przez kilka gatunków jadowitych pająków lub węży (a może przez jedno i drugie) Wiedziałam, że nie ma już szans na przeżycie bo i tak było cudem to, że jeszcze żyłam.Te pająki czy węże zostały na mnie napuszczone, miał to być upozorowany wypadek jednak ja wiedziałam kto za tym stoi i jedyne czego pragnęłam to pogrążyć osobę, która to zrobiła. Byłam pogodzona ze śmiercią jednak ostatkiem swoich sił wspierałam się na kulach aby dokonać ostatniej woli.
Kiedy w końcu dotarłam do swojego oprawcy to udawał on osobę wielce zmartwioną moim stanem i jedynie ze "smutkiem" rozłożył ręce. Myślał, że przyszłam do niego z prośbą o pomoc (był to jakiś lekarz, jednak nie znam go w świecie realnym) Ujawniłam jednak prawdę wśród ogromnej liczby świadków, próbował to zakwestionować tłumacząc, że są to jedynie majaki przedśmiertne, jednak moje niepodważalne argumenty świadczące o jego winie zmiażdżyły go, wiedziałam, że ludzie na około mi wierzą, więc mogłam już umrzeć w spokoju. Byłam usatysfakcjonowana.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Evia 11 lip 2015, 18:47
Właśnie zrozumiałam swoje dwa ostatnie sny.

Pierwszy jest idealną metaforą mojego aktualnego związku

Drugi może mówić o tym, że oczekuję od kogoś zaufanego noża w plecy i pomimo dużego uszczerbku wynikającego z tej sytuacji, wyjdę z tego z twarzą.

Chyba się zatrudnię na jakimś portalu "paranormalnym" :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez cyklopka 12 lip 2015, 01:23
Śniło mi się, że kolega wylał mi całe piwo na spodnie. Musiałam się przebrać, założyłam bluzę jako spódnicę, potem się dałam, żeby mi oddał pieniądze.

A tak na prawdę spotkanie się udało i nikt nikomu nic nie zalał.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez cyklopka 07 sie 2015, 02:17
Taki sen miałam, że koleżanka ze szkoły wynajmowała mieszkanie w jakimś starym budynku, które było za duże na jej potrzeby (dziwiłam się, że ją na nie stać), skarżyła się, że ciągle do niej przychodzą zarządcy tego budynku i wypytują o prywatne sprawy. Na to koleżanka z fanklubu powiedziała, że ona kiedyś mieszkała w nieczynnej windzie w domu studenckim i była tam Szczęśliwa.

W prawdziwym życiu te osoby się nie znają i chyba obie mieszkają u swojej rodziny za miastem.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Evia 07 sie 2015, 09:40
Wczesniej zawsze miałam bardzo barwne sny. Każdego ranka budzilam się ze wspomnieniami o nich. Od jakiegoś jednak czasu nie pamiętam absolutnie nic. W moim przypadku to bardzo dziwne.
Poza tym trochę poczytałam na temat snów i różnic dotyczących snienia mężczyzn i kobiet. Wszystko wskazuje, a może raczej wskazywało na to, że mialam typowo męskie sny...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez cesaria 07 sie 2015, 23:50
cyklopka napisał(a):Taki sen miałam, że koleżanka ze szkoły wynajmowała mieszkanie w jakimś starym budynku, które było za duże na jej potrzeby (dziwiłam się, że ją na nie stać), skarżyła się, że ciągle do niej przychodzą zarządcy tego budynku i wypytują o prywatne sprawy. Na to koleżanka z fanklubu powiedziała, że ona kiedyś mieszkała w nieczynnej windzie w domu studenckim i była tam Szczęśliwa.

W prawdziwym życiu te osoby się nie znają i chyba obie mieszkają u swojej rodziny za miastem.
:bezradny:

cyklopka, chyba za dlugo sie rozpisalam o tym snie.....i mnie wylogowalo :why: :why: :why:
:twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
Jutro wroce do Twojego snu..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
02 lut 2014, 17:50

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez Yvaine 08 sie 2015, 00:03
A mnie się od jakichś trzech miesięcy śni systematycznie, że uciekam. Czasem w grupie, czasem sama, w różnych okolicznościach. Ale tak sobie uciekam, uciekam i chowam się po zakamarkach jakichś.
A jak akurat danej nocy nie uciekam, to cokolwiek by mi się nie śniło, jest stresujące. Nawet jeśli śnię jakąś głupotę, (np. ostatnio, że zerwałam niedojrzałą czereśnię z drzewa i ktoś na mnie nakrzyczał) to budzę się tak zestresowana, jakby nie wiadomo co się stało.
I w ogóle bardzo dużo śnię. W ostatnich trzech miesiącach było raptem kilka dni, kiedy albo snów nie było, albo ich nie pamiętam.
Pomijając już fakt, że mój mózg ubzdurał sobie, że przed 3 spać nie pójdzie i tak sobie siedzimy nocami, a jak kogut zapieje ewentualnie się kładziemy :yeah:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
15 sie 2013, 12:20

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez cesaria 08 sie 2015, 12:53
cyklopka napisał(a):Taki sen miałam, że koleżanka ze szkoły wynajmowała mieszkanie w jakimś starym budynku, które było za duże na jej potrzeby (dziwiłam się, że ją na nie stać), skarżyła się, że ciągle do niej przychodzą zarządcy tego budynku i wypytują o prywatne sprawy. Na to koleżanka z fanklubu powiedziała, że ona kiedyś mieszkała w nieczynnej windzie w domu studenckim i była tam Szczęśliwa.

W prawdziwym życiu te osoby się nie znają i chyba obie mieszkają u swojej rodziny za miastem.
:bezradny:



cyklopka,
Mieszkanie w snach - to obszar zyciowy.
Wyraz tesknoty za zwiazkiem, ktory daje bezpieczenstwo.
Symbol wlasnego wnetrza.

Winda to symbol przemiany, zmiany swiadomosci.
Winda, ktora utknela w miejscu to symbol zahamowan. Potrzeba konfrontacji z sama soba.

Kobieta – wskazowka, zeby sobie bardziej uswiadomic i integrowac w zyciu swoje kobiece cechy, strony (byc moze dotychczas, przez lęki - wyparte i nieswiadome).

Sny maja wiele znaczen.
Tu np. widzialabym m.in. Twoj sentyment do czasow studenckich, kiedy bylas niezalezna i wolna, nie musialas jeszcze wtedy podejmowac waznych zyciowych decyzji, doroslosc wtedy jeszcze Cie tak naprawde nie dotyczyla.

Zarzadcy budynku moga ew. symbolizowac Twojego wewnetrznego krytyka, ktory chce miec nad wszystkim kontrole i wymagac od Ciebie perfekcjonizmu (przez to, moze nie pozwalac na spontanicznosc, utrudniac kontakt ze swoimi uczuciami).

Jako symbol wlasnego wnetrza, duze mieszkanie symbolizuje Twoj duzy potencjal, bogata osobowosc. Rozwijasz sie, odkrywasz w sobie nowe zdolnosci i talenty. To jest bardzo pozytywne ale niesie tez z soba ciezar odpowiedzialnosci, dokonywania wyborow.
Czasy studenckie byly jakby przedluzeniem dziecinstwa, oaza bezpieczenstwa, beztroski.
Mieszkanie w nieczynnej windzie moglabym porownac do zycia w lonie matki. Totalne bezpieczenstwo, zycie w ochronnym kokonie. Blogi letarg. Brak stresu.

Dialog dwoch kolezanek to wyraz Twojego wewnetrznego dialogu, proba oceny Twojego obecnego zycia i porownywanie go z przeszloscia.

Na razie... :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
02 lut 2014, 17:50

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez cesaria 08 sie 2015, 13:06
Yvaine napisał(a):A mnie się od jakichś trzech miesięcy śni systematycznie, że uciekam. Czasem w grupie, czasem sama, w różnych okolicznościach. Ale tak sobie uciekam, uciekam i chowam się po zakamarkach jakichś.
:yeah:
:great:

Yvaine, ucieczka w snach to wyraz wyparcia i braku konfrontacji z wlasnym "cieniem" (nieuswiadomionymi uczuciami). Ucieczka przed jakims aspektem siebie samej.
To, przed czym sie we snie ucieka - pragnie zostac uswiadomione, zrozumiane i zintegrowane.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
02 lut 2014, 17:50

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez cyklopka 08 sie 2015, 15:38
Dzisiaj w ogóle jakiś kosmos, byłam blisko świadomego snu. Śniła mi się lalka, więc wyobraziłam sobie, że w szafce jest plecak, który mogę wyjąć i schować do niego lalkę. Miałam jeszcze ochotę ją przerzucić przez poręcz, bo było wysoko, jakby schody w wieży, ale w końcu tego nie zrobiłam.

A później mozolnie frunąc metr nad chodnikiem próbowałam się przebić przez miasto na jakieś spotkanie, które odbywało się na zamku. A jak mi to latanie gorzej szło, to wzywałam bogów hinduskich, żeby mi ten dar latania utrzymali.
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez cesaria 09 sie 2015, 14:58
cyklopka napisał(a):Dzisiaj w ogóle jakiś kosmos, byłam blisko świadomego snu. Śniła mi się lalka, więc wyobraziłam sobie, że w szafce jest plecak, który mogę wyjąć i schować do niego lalkę. Miałam jeszcze ochotę ją przerzucić przez poręcz, bo było wysoko, jakby schody w wieży, ale w końcu tego nie zrobiłam.

A później mozolnie frunąc metr nad chodnikiem próbowałam się przebić przez miasto na jakieś spotkanie, które odbywało się na zamku. A jak mi to latanie gorzej szło, to wzywałam bogów hinduskich, żeby mi ten dar latania utrzymali.


cyklopka, super, masz swiadome sny! Ja swego czasu tez czesto latalam w snach, bylo to bardzo przyjemne. Zazdroszcze kontaktu z hinduskimi bogami! :D

Tutaj zalaczam tlumaczenie smyboli sennych.

Lalka – brak kontaktu z uczuciami i emocjami, dziecinnosc, niesamodzielnosc. Moze tu chodzic o ponowne odkrycie dzieciecych uczuc, albo o koniecznosc zerwania z dziecinnoscia.

Plecak – ciezar, ktory sie nosi z soba.

Schody – zmiana, stan przejsciowy, rozwoj, dojrzewanie.

Wysokosc – pragnienie wielkich osiagniec, jednoczesnie lek przed przecenianiem siebie. Moze to tez byc wskazowka, zeby nie zadawalac sie malo wartosciowymi celami.

Wieza - potrzeba zyskania wiekszego rozeznania, orientacji w sytuacji.

Fruwanie – przecenianie siebie lub ucieczka z problematycznej sytuacji, pragnienie przekroczenia wlasnych granic . Tesknota za lekkoscia w trudnej sytuacji. Wskazowka na przeciazenie przez zbyt wygorowane oczekiwania otoczenia. Symbol wysokich idealow, tworczosci. Ostrzezenie, zeby sie zbyt wysoko nie unosic i nie oddalac przez swoje fantazje zbytnio od swojej rzeczywistosci.
Zacheta, zeby nie zyc zbyt przyziemnym zyciem, zeby zmierzac do wyzszych celow.
Tesknota ze seksualnoscia, za odpoczynkiem.

Miasto – Duchowe otoczenie sniacej. Postep na drodze indywidualizacji.

Zamek – wladza, izolacja, odosobnienie. Bezpieczenstwo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
02 lut 2014, 17:50

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez cyklopka 09 sie 2015, 15:02
cesaria, zapomniałam zaznaczyć, że przed zaśnięciem oglądałam zdjęcia lalek, bo trafiłam na stronę internetową jakiejś artystki, więc to była sugestia wprost do snu.

Schody są bardzo mocnym symbolem, zastanawiam się, co śnili ludzie w czasach, kiedy nie budowano piętrowych budynków :mhm:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Nasze Sny

Avatar użytkownika
przez cesaria 09 sie 2015, 15:24
cyklopka, masz racje schody sa mocnym symbolem.
Oznaczaja zmiane poziomu naszej swiadomosci (rowniez w naszych zwiazkach). Zmiane perspektywy widzenia siebie samej.
Wskazuja na to, czy w naszych zwiazkach z ludzmi przyjmujemy albo zdystansowany punkt widzenia (rozumowy - przy wchodzeniu do gory po schodach) albo pokazujemy bardziej swoje uczucia, potrzeby i nieswiadome strony (nieswiadome uczucia - schodzenie w dol ze schodow).

Mysle, ze fakt, ze przed snem ogladalas zdjecia lalek, mial na tyle znaczenie, ze podswiadomosc skorzystala ze swiezo uzytych symboli i przywolala je (w swoich celach) we snie.

Wracajac do latania w snach, jak medytowalam codziennie, mialam tzw. astralne sny. Przelatywalam w nich przez sciany i przez pietra budynku, itp... Chce wrocic do medytacji, m.in. przez te niesamowite sny. Niektore byly wrecz mistyczne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
02 lut 2014, 17:50

Nasze Sny

przez veronique 10 sie 2015, 23:20
Koszmary, koszmary i jeszcze raz koszmary. Bez szczególnego sensu, czasami rano nawet nie pamiętam dokładnie, jakieś bzdury, coś jak wieczna ucieczka przed śmiercią. Wykańczające.

Ale dzisiaj było kolorowo! Zdrzemnęłam się w autobusie, miałam prawie dwie godziny drogi przed sobą, więc zazwyczaj opieram się o szybę i przysypiam. Śniło mi się podczas tej podróży, że tym razem nie ja umieram, tylko mój kolega wypadł z okna i leży na chodniku z uśmiechem na twarzy jakby spał i śnił, a koleżanka, która stała obok mnie (nawiasem mówiąc realnie w nim zakochana) kazała mi sprawdzić co u niego i czy żyje, a sama udała się do gabinetu prowadzącego zajęcia, który wielokrotnie ją podrywał (to też prawdziwy szczegół) tylko po to, żeby wzbudzić w tym nieszczęśniku na chodniku zazdrość. Co za kretynizm! Jak się obudziłam to miałam ochotę sama sobie odciąć głowę za takie bzdury.
Offline
Posty
350
Dołączył(a)
12 lut 2015, 21:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do