***SNY***

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez innge 21 sty 2006, 18:37
motyw wody- czesto go macie w snach?

ja wlasciwie bardziej niz czesto. pod roznymi postaciami tzn. szkarlatna, czarna, plytka, gleboka, zimowa, z reflekasmi slonca itp. plywam w niej lub patrze jak ktos plywa. chyba wszystkie mozliwe wersje... ale zawsze duuuuuuuuuuuzo wody, choc rzadko oceany...

byl czas, ze snily mi sie pociagi... snia wam sie pociagi?
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez KOREK 22 sty 2006, 01:18
Bardzo czesto sni mi sie lęk przed wchodzeniem lub schodzeniem po schodach.To taki "temat przewodni" moich snow.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Avatar użytkownika
przez bibi 22 sty 2006, 12:11
melissska jest chora??? to nie dobrze.:(
co do snów to śpie wyśmienicie!!!!
przez około 8 godzin -mam poprosu wyspaną noc :)
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez elficzka21 22 sty 2006, 12:25
No to ja wam powiem jeszcze lepiej ja wogole zasami mam takie wrazenie ze moje zycie to sen bardzo sie tego boje ze w koncu zfiksuje ale wiecie co ostatnio daje rade!! i musze sie pochwalic ze mi nigdy nie udalo sie uciec od lekow zawsze jezdze autobusami ide gdzies sama na miasto ale nigdy jeszcze nie ucieklam hihih....ale powiedzcie mi od tego chyba nie mozna sie nabawic schizy???? :lol:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
11 sty 2006, 20:19

przez ad* 22 sty 2006, 20:54
mam sny non stop. czasem nawet prorocze. ja wiem ż to zbieg okoliczności być może. ale to może kolejny objaw mojego świra :lol:

ostatnio śniła mi sie praca. rano. po przebudzeniu, grzecznie idę do pracy i mówię koleżance że jakieś tam spotkanie zostało odwołane. Gapiła się na mnie jak ciele. Wtedy do mnie dotarło że to spotkanie już dawno sie odbyło. I że wszystko mi się śniło...
Ale tak ogólnie to lubię moje sny. Są o wiele ciekawsze od mojego realu.
pozdrawiam was wszystkich gorąco z warszafki. właśnie za oknem -23 stopni.... :shock:
ad*
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 sty 2006, 23:01

Avatar użytkownika
przez marghe 23 sty 2006, 23:40
W moich snach stosunkowo często mam problemy z przecisnięciem się przez za wąskie ściany lub jakąś szparę pod drzwiami, która jest bardzo wąska, właściwie wydaje się nie do przejścia a inni normalnie przechodzą. Zawsze się panicznie boję, że utknę. Tak samo często śnią mi się schody. Niby wchodzę na górę a tak naprawdę ciągle schodzę w dół lub odwrotnie. A czasem brakuje jakiegoś odcinka schodów i muszę skakać. Sny tego typu mam od zawsze, raz na jakis czas się pojawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 sty 2006, 19:28

przez reirei 24 sty 2006, 22:58
marghe napisał(a):W moich snach stosunkowo często mam problemy z przecisnięciem się przez za wąskie ściany lub jakąś szparę pod drzwiami, która jest bardzo wąska, właściwie wydaje się nie do przejścia a inni normalnie przechodzą. Zawsze się panicznie boję, że utknę.
(...)
A czasem brakuje jakiegoś odcinka schodów i muszę skakać. Sny tego typu mam od zawsze, raz na jakis czas się pojawiają.
!!!!!!!!!! Ale szok, ja też, zwłaszcza kiedyś przez całe sny męczyłem się bo cała wspólnota ludzka przechodziła przez jakiś niewyobrażalnie mały otwór, a kiedy przychodziło na mnie to mózg mi podpowiadał że to nie możliwe i wogóle to było takie męczące, bo niby musiałem
Sny z "brakami" jakiś schodów, głownie wogóle jakiś częsci budynków też miewam często!!!
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez marghe 24 sty 2006, 23:04
A ja myślałam, że to tylko ja ma takie problemy w snach...
Te wąskie przejścia towarzyszą mi odkąd pamiętam. Kiedyś w tv oglądałam jakiś program o piramidach i pokazali takie przejście to aż mi ciarki po plecach przeszły - przez te sny oczywiście.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 sty 2006, 19:28

Avatar użytkownika
przez agnes635 27 sty 2006, 11:52
i jeszcze ja sie do was przyłączę, dla mnie są to koszmary,często też śni mi się most bez poręczy strasznie się wtedy boję i przechodzę na czworaka. :o
Avatar użytkownika
Offline
Posty
365
Dołączył(a)
22 sty 2006, 21:42

Sen, a nerwica. Nerwica, a sen.

przez milka 29 wrz 2006, 09:50
Jakiś czas temu miałam dłuższy okres extra samopoczucia. Zero jakichkolwiek objawów. W nocy spałam super, w dzień czułam się wspaniale. I nie wiem czy w dzień było super dlatego, że w nocy dobrze spałam, czy odwrotnie. Może to bez znaczenia, ale zastanawiam się co było pierwsze, to tak jak z jajkiem i kurą. Co o tym myślicie ???
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

Avatar użytkownika
przez gabi82 29 wrz 2006, 10:43
Mysle ze sen ma duzy wpływ na to jak sie czujemy w ciagu dnia. Ja na początku mojej nerwicy nie spalam przez 4 m-ce i w dzien wyłam wyczerpana psychicznie i fizycznie. Teraz spie dobrze i w ciagu dnia czuje sie znacznie lepiej. Moze to zasługa tego ze sie wysypiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
29 sie 2006, 16:52
Lokalizacja
warszawa

przez Dąbrówka 29 wrz 2006, 11:14
ja wiem ,że nieprzespana noc oznacza u mnie zaostrzenie objawów. Również zmęczenie przyczynia sie do złego samopoczucia i aktywacji mnóstwa receptorów nerwowych : standardowo mam ból głowy, wzrost ciśnienia w głowie tak duży, że powoduje szumy uszne, piszczenie w przewodach słuchowych aż momentami nic nie słyszę - to chyba najgorsze zaraz obok zawrotów głowy objawy, które mam.
Offline
Posty
142
Dołączył(a)
19 sie 2006, 12:24

Avatar użytkownika
przez zea 29 wrz 2006, 11:45
hm, ja to najlepiej spałam na poczatku terapii kiedy brałam Cloranxen.Spałam jak dziecko i to było najlepsze z tego wszystkiego, bo w koncu mogłam się wyspac i rano czułam się znacznie lepiej.Teraz troche inaczej śpie, bo nie biore juz Cloranxenu, ale po bioXetinie też da się spać ;) I tak smiesznie, bo kiedy wybije godzina 22 to nie ma mocnych! :lol: Chocby dlatego warto się leczyc.... by spac jak cżłowiek
z każdym dniem coraz lepiej =)
Avatar użytkownika
zea
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 16:25
Lokalizacja
olsztyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 13 gości

Przeskocz do