Zakochanie z szansą powodzenia - co z tym zrobić?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Zakochanie z szansą powodzenia - co z tym zrobić?

Avatar użytkownika
przez SidewindeR 19 lis 2012, 17:20
Jestem nieśmiałym człowiekiem i nigdy nie miałem dziewczyny.
Dotychczas byłem w życiu zakochany trzy razy (nie wiem dlaczego tak często mi się to zdarza) i zawsze była to osoba z klasy, bowiem jakoś tak mam że zanim ktoś wpadnie mi w oko to mija trochę czasu, nigdy nie dzieje się to "ot, tak". No a poza skąd indziej mam znać jakieś osoby płci przeciwnej?

No ale do rzeczy. Jakoś z miesiąc temu zauroczyłem się po raz kolejny, w koleżance z klasy, którą znam już od gimnazjum. To by nie było jeszcze nic dziwnego, ale problem leży w tym, że tym razem wydaje mi się, że mam szanse na odwzajemnienie (wczoraj nawet sama do mnie zadzwoniła, co nie spotkało mnie jeszcze nigdy ze strony żadnej dziewczyny). Oszczędzę wam debilnego pytania "Po czym poznać że się jej podobam" :D bo jestem prawie na 100% pewien że mam zielone światło. Jak to ja, szybko "wpadłem". Przychodzę do domu i strasznie za Nią tęsknię i tylko obmyślam, jak jutro do niej w szkole zagadać itp. Masakra, po prostu nie mogę przestać o niej myśleć i wizja stracenia tej szansy napełnia mnie przerażeniem.

Problem leży w tym, że kompletnie nie mam pojęcia, co dalej. Co robić. Próbuję jej delikatnie dawać do zrozumienia że jestem nią zainteresowany i chyba to odczytała, w końcu to nie jest takie trudne, ale - co teraz? Rozważam dwie opcje:

1. Spotkać się z nią gdzieś po szkole kilka razy, nie wiem, gdzieś pochodzić i pogadać itd., ale tego strasznie się boję, a poza tym taka propozycja postawi sprawę jasno. Niby tego chcę, ale podświadomie boję się odmowy i ośmieszenia w jej oczach.
2. Wyznać prosto z mostu co czuję, ale słyszałem, że to nie jest dobre wyjście, bo raz że za szybko, dwa że za poważnie, a trzy że zabija emocje i odziera cały ten proces zakochania z właściwego mu uroku.

Co się tyczy opcji drugiej to dwa razy w życiu skorzystałem już z tego wyjścia, ale tylko wtedy, kiedy wiedziałem, że i tak nie mam szans i żeby wyleczyć się z mojego zakochania.

Tym razem naprawdę nie chciałbym tego spierdolić, a boję się, że jak będę tak tylko czekał, to jej się w końcu znudzi. Samym gadaniem i zaczepianiem jej na przerwach chyba nie da się zbudować związku, prawda?

Do tego dochodzi ta kłopotliwa sprawa bycia razem w jednej klasie, dosyć niefortunnie wyglądają takie związki, bo wszyscy ich znają i o nich potem gadają.

Tak czy inaczej za pięć miesięcy koniec liceum i rozjedziemy się w swoje strony (choć ona na szczęście nie mieszka daleko), więc mógłbym skorzystać z tego, nazwijmy to, szczęśliwego trafu, że prawdopodobnie wpadłem jej w oko.

Pytanie moje brzmi następująco - co byście mi radzili zrobić w takiej sytuacji? Jak w ogóle zawiązuje się romantyczne relacje? Nie mam o tym bladego pojęcia, nie rozmawiałem też o tym z nikim. Jak wygląda ten moment przejścia z koleżeństwa na związek?
fobik społeczny i nałogowy gracz here
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 lip 2012, 13:02
Lokalizacja
Mazowsze/Podlasie

Zakochanie z szansą powodzenia - co z tym zrobić?

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 19 lis 2012, 17:24
Moim zdaniem to spotkaj sie z nia..

W szkole podejdz do niej i zapytaj czy chcialaby isc z Toba na spacer np. po szkole..

I wtedy jak sie spotkanie powiedz jej wprost , ze Ci sie podoba.. :D
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Zakochanie z szansą powodzenia - co z tym zrobić?

Avatar użytkownika
przez Hans 19 lis 2012, 17:29
Mniej myśl więcej rób. W takim wieku musiałbyś się postarać, żeby to zepsuć. Tylko się zbytnio nie angażuj, bo potem przyjdzie czas na studia i pracę, a tu z mętlikiem w głowie będzie o wiele trudniej sobie poradzić w życiu.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do