Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 20 paź 2012, 06:35
majaks, dzisiaj już nie mam. Zdaję sobie coraz większą sprawę z tego, że przy niej nie potrafiłem być w pełni sobą. Może widziałaś się ze mną tylko jeden raz i jeszcze dobrze mnie nie znasz ale jestem dość otwarty w rozmowie. Wcześniej byłem zdecydowanie bardziej zamkniętym w sobie człowiekiem, nie byłem taki wygadany, zepchnięty w introwertyzm. Tłamsiły mnie jej ograniczenia, oczekiwania w stosunku do mnie, jej spojrzenie na świat i fakt, że nie lubiła ludzi. Ja lubię ludzi ale dopiero teraz siebie lepiej poznaję od tej strony.
Zakładam, ze Ty nie miałaś podobnych problemów w swoim związku? Nie jesteś pamiętliwa? Myślałem, że wszystkie kobiety tak mają :P
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 20 paź 2012, 13:32
SadSlav, hmmmm u mnie bylo chyba trochę podobnie, on nigdy nie lubił moich znajomych, ciągle ich krytykował - swoich nie miał w ogóle. zawsze byl negatywnie nastawiony do moich pomysłów, mojej terapii, długo musiałam go do wszystkiego przekonywać choć po czasie byl bardzo zadowolony. miedzy nami byla jakaś chora rywalizacja, on nie mógł sie pogodzić z tym ze więcej zarabiam, mam mieszkanie itp. choć ja nigdy na ten temat nic mu nie mówiłam, ech długo by opowiadać.
nie jestem pamiętliwa, choć bardzo tego nie lubię. ludzie czasami wypominają mi pół życiorysu a ja nie mogę sobie przypomnieć jednej krzywdy od nich doznanej, slaby układ :P

Sprawiasz wrażenie bardzo otwartego, przynajmniej ja Ciebie tak odbieram po jednym spotkaniu :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 20 paź 2012, 14:17
majaks, tak, staram się być otwarty, jakoś lepiej się z tym czuję, jestem bardziej sobą, to mi sprawia frajdę, czuję się z tym luźniej. Przedtem nawet sprośnego kawału w towarzystwie nie umiałem opowiedzieć.
Ona też ze mną rywalizowała, a to nic dobrego. Twierdziła np, że jestem za głupi żeby wykonywać pracę taką jaką ona wykonuje, choć nie robiła nic specjalnego. Ja wtedy pracowałem akurat na kasie w markecie bo nic lepszego złapać nie mogłem.

Przy tej rozmowie zdaję sobie sprawę jak bardzo źle na mnie wpływała ta znajomość. Była na swój sposób toksyczna. Społecznie przeżywałem regres. Na końcu podochodziły jeszcze gierki w wywoływanie zazdrości, czepianie się wszystkiego, wygadywanie dawnych spraw... Cieszę się, że to definitywny koniec.

Wiesz, w dzisiejszych czasach kiedy kobiety robią karierę, dla faceta kwestia finansów może w niego uderzać, ale w sumie nie to powinno być przecież najważniejsze w związku.

Jestem gotowy do nowej drogi i dobrze mi z tym. Mam nadzieję, że u Ciebie ten cięższy okres też minie i nastąpi przełom - pogodzenie się z przeszłością, czego bardzo Tobie życzę :D
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 20 paź 2012, 23:14
SadSlav, też mam taką nadzieję, choć dziś właśnie jak wracałam od Was dostałam wiadomość od niego. Ma jakieś wyczucie, jak tylko mam lepszy dzień postanawia się odezwać. Totalnie nie wiem, jak mam na to reagować.

Dużo nad tym myślałam, wiesz skąd w związku bierze się rywalizacja?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 21 paź 2012, 17:05
majaks, jak dla mnie z chęci podbudowania własnego ego. Nie jestem jakimś specjalnie pewnym siebie gościem ale mam inne podejście i nigdy bym czegoś takiego nie zastosował. Może też z chęci zwrócenia uwagi na pewne rzeczy.

Rozumiem, że owa wiadomość nie wpłynęła na Ciebie dobrze?
A w Twoim przypadku skąd wzięła się rywalizacja?
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 21 paź 2012, 22:26
SadSlav, nie wiem, ciągle mnie to zastanawia skąd wzięła się u nas rywalizacja, mam wrażenie że była obecna od samego właściwie początku. Może jakieś kompleksy, walka o terytorium, męskie ego?? Boli mnie, że dałam się w to wciągnąć, choć to zupełnie nie mój motyw.

Wiadomość była w zasadzie informacją na temat jego cudownego beze mnie życia, powodzenia, szczęścia i innych takich. Nie wiem jaki miała cel, ale faktycznie nie wpłynęła na mnie dobrze. I to wyczucie, wczoraj miałam pierwszy lepszy dzień od jakiegoś czasu no i akurat wtedy postanowił się odezwać. Takie przypadki zawsze mnie rozwalają.

Sprawiasz wrażenie bardzo pewnego siebie człowieka, to tylko wrażenie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 22 paź 2012, 06:46
majaks, pewnie że to tylko wrażenie, przy znajomych i kumplach raczej jestem wyluzowany ale w kwestiach zawodowych i innych to nie określiłbym siebie jako pewnego siebie człowieka.

Bardzo mi przykro z powodu tego SMS-a. Może po prostu kwestia dowartościowania sie jednak jest na rzeczy w kontekście rywalizacji i nie tylko. Może chce coś tym osiągnąć, żebyś żałowała swojej decyzji albo coś w tym stylu?
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 22 paź 2012, 14:45
SadSlav, nie wiem co chciał osiągnąć, na pewno udało mu się popsuć mi nastrój i wpędzić w jakiś smutek. Zła jestem na siebie, że nie potrafię tego olać tylko mu odpisuje i tak się przepychamy bez sensu :/ Postanowiłam myśleć o tym w kategorii pozytywnej, skoro napisał tzn. że myśli a to w jakimś sensie przyjemna sprawa :)

A skąd u Ciebie taka różnica zachowań? Czym się różnią kontakty z nowymi ludźmi od pozostałych?? Ja mam problem z nowymi znajomościami, niezależnie jakiej płaszczyzny dotyczą, a później to już raczej luz :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 22 paź 2012, 17:38
majaks, czyli skoro myśli to może nie wszystko stracone? Patrzysz na to w ten sposób?

Różnica moich zachowań chyba wynika z nerwicy i mniejszej pewności siebie, właśnie. Kontakty z nowymi ludźmi lubię ale w pracy to ja raczej sztywniak jestem, bo jakoś nie do końca umiem się w niej wyluzować. Chociaż dzisiaj i tak jest lepiej.

Ja bym nie powiedział, że masz jakiekolwiek problemy z nowymi znajomościami, sprawiasz wrażenie otwartej i zainteresowanej innymi ludźmi i ich historiami :smile:
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 22 paź 2012, 19:57
SadSlav, nie wiem czy myśli, taki wniosek wyciągnęłam po tym, że się odezwał, tak mi chyba wygodniej na to spojrzeć. Poza tym, problem polega na tym, że to ja nie wiem czego chce. Nie wiem na ile człowiek jest w stanie się zmienić, na ile takie zmiany są trwałe, gdzie jest ten margines poza którym zostają już rzeczy niezmienne. Dużo pytań, mało odpowiedzi i oto jestem w miejscu z którego nie potrafię się ruszyć w żadną stronę.
Lubie ludzkie historie, generalnie jestem dobrym słuchaczem, pracuje nad tym żeby jeszcze coś od siebie powiedzieć i zniwelować wrażenie zarozumiałej.

masz jakiś konkretny sposób pracy nad pewnością siebie??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 22 paź 2012, 20:32
majaks, jak ja dobrze znam to uczucie, kiedy nie wiem czego chcę to nawet nie masz pojęcia. Dzisiaj już mnie to tak nie dotyczy ale kilka miesięcy temu to miałem naprawdę niezły mętlik w głowie.
Swoją drogą jeśli jeszcze widzisz szanse dla Was to może jeszcze nie jest za późno. U mnie z kilku względów było za późno i wyszło jak wyszło...

Słuchaczką i rozmówczynią jesteś naprawdę dobrą a zarozumialstwa zupełnie nie zauważyłem, więc nie wiem o czym mówisz :smile:

Sposobu nie mam. Chyba się wciąż uczę żyć, poznawać siebie - mam nadzieję, że to pomoże. A Ty masz jakiś sposób?
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 22 paź 2012, 21:20
SadSlav, nie chce walczyć o coś do czego nie jestem przekonana, to nie byłoby w porządku w stosunku do niego, robić zamieszanie a później się wycofać. Sama nie wiem, podejście mi się zmienia z minuty na minutę i czekam aż w końcu coś postanowię, albo zwariuje :P
Spotkałam się w niedzielę z dziewczynami z innego forum i okazało się, że wszystkie były kiedyś zaręczone i już nie są, taki mały zlot czarownic. W każdym razie niektóre są na etapach następnych związków i jakoś mi to dodało odwagi, taką nadzieje że później można mieć jeszcze życie i patrząc na nie całkiem udane :)
nawet nie wiesz jak miło mi przeczytać takie rzeczy, nie z próżności, ale to znak że wysiłek jaki włożyłam w swój rozwój się opłacił.
Z tym sposobem to ciężko jest, próbowałam naprawdę wielu rzeczy łącznie z radami z amerykańskich super poradników ale jestem bardzo w tej kwestii oporna. Dużo na pewno dała mi terapia w tym względzie, no i stawianie czoła pewnym sytuacją zamiast ucieczki.

Jak to zrobiłeś, że już wiesz czego chcesz?? Dużo bym dała za jakiś spokój w tej kwestii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 22 paź 2012, 21:48
majaks, dużo rzeczy się pozmieniało za moją sprawą i innych ludzi, troszkę już to wszystko przycichło, pogadałem sam ze sobą i doszedłem do pewnych wniosków. Właściwie były oczywiste ale nie dawałem im dojść do głosu. Swego czasu miałem naprawdę bajzel w głowie i baaaardzo skomplikowaną sytuację osobistą.

Może spróbuj pogadać ze sobą. Czego Tobie w życiu brakuje i czy tamta osoba dawała to Tobie? Najgorsze jest to, że na pewnym etapie przyzwyczajenie jest już praktycznie równoznaczne z uczuciem i ciężko to rozgraniczyć. Długo się z tym siłowałem...

Nie ma chyba regułki żeby to przyspieszyć. Swoje trzeba przecierpieć, przepłakać, przeczekać. Ale terapia i tabletki bardzo mi pomogły, czuję że bez nich byłbym dzisiaj emocjonalnym wrakiem miotającym się w naprawdę mrocznych zakamarkach własnych myśli. Wierzę teraz w to udane życie, o którym opowiadały Tobie koleżanki. Więc warto :D
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 24 paź 2012, 19:16
SadSlav, no i proszę, usiadłam zastanowiłam się i wnioski zaskoczyły mnie samą :) czuje się dziś naprawdę dobrze pomimo uporczywego kataru, i kolejnej wiadomości od byłego. Dziękuję za radę, nawet jeśli ten stan jest krótkotrwały to i tak bardzo mi to pomogło.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do