Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

przez Autodestrukcja 17 paź 2012, 20:42
ale przeciez czuje się to w stosunku do kogos z kim niekoniecznie mialo sie jeszcze szanse pojsc na te kompromisy...
ja jednak mysle ze wedle logiki ona jest... ale nie idealna ani zadna transcendentna, nieskonczona blablabalbalablaba.
jakies cos co czlowiek czuje... jest od niego cholernie zalezny od dnia urodzenia minus 9 miesiecy...
Autodestrukcja
Offline

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 17 paź 2012, 20:50
powinnam była chyba skonkretyzować moją opinię. Pisząc o kompromisach na myśli miałam związek damsko-meski. Miłość rodzicielska, siostrzana itp. to trochę inna dla mnie kategoria, i jako jedyna prawdziwa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

przez Autodestrukcja 17 paź 2012, 20:54
zwiazek to co innego niz milosc do kogokolwiek w koncu
Autodestrukcja
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 17 paź 2012, 20:56
Ja się na miłości przejechałem jak Zabłocki na mydle. W końcu: "na wojnie i w miłości wszystkie chwyty dozwolone"...
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 17 paź 2012, 20:57
zwiazek to co innego niz milosc do kogokolwiek w koncu

tzn?

-- 17 paź 2012, 20:58 --

SadSlav, dziś nadal uważasz że to była miłość, czy nazwałbyś to inaczej?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

przez Autodestrukcja 17 paź 2012, 21:04
no bo stawiasz wydaje mi sie znak rownosci między uczuciem milosci a zwiazkiem. tak jakby milosc byla ponad dwojgiem ludzi i ich wiązała. ja patrzę na nią jako na cos co zaczyna się w czyjejs głowie i jest.. a co dalej? jaka ma wartosc itp? interpretacja
Autodestrukcja
Offline

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 17 paź 2012, 21:08
majaks, sam nie wiem. Z mojej strony to była miłość, choć pewnie byłem zaślepiony na pewne sprawy i nie zauważałem niektórych rzeczy (albo raczej nie chciałem). Ona też mnie pewnie kochała ale "miłość" to pojecie dość względne i przelotne. A Ty jakbyś to nazwała?
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 17 paź 2012, 21:23
zastanawiam się właśnie nad tym. Gdybym miała zdefiniować miłość pojawiłyby się tam określenia niezmienności i ciągłości, a coś co przeminęło nie mieści się już w tych pojęciach. Wizja romantyczno-idealistyczna przez co zapewne nierealna. Myślę, że nazwałabym to bardziej pragnieniem miłości? Jakąś nadzieją, obietnicą, czymś co jak miłość wygląda ale nie ma jej trwałości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

przez Autodestrukcja 17 paź 2012, 21:29
czyli jezeli przestajesz kogos kochac oznacza to dla Ciebie ze to nie byla milosc? to jest jak zlekcewazenie siebie z przeszlosci ;p
Autodestrukcja
Offline

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 17 paź 2012, 21:53
Autodestrukcja, hmm wiesz ja nie widzę w tym nic lekceważącego, no i nie da się przestać kogoś kochać jeśli nigdy się go nie kochało ;) Wydaje mi się, że pewne sytuacje z perspektywy czasu mamy prawo oceniać inaczej, nie ma w tym nic złego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 17 paź 2012, 21:53
Ja wychodzę z założenia, że prawdziwa miłość przetrwa naprawdę wiele. Tymczasem poczułem się oszukany, zmanipulowany, a wszystko poszło o to, że mój świat nie kręcił się tylko wokół niej. Poczułem się zmarginalizowany, byłem przez nią wyśmiewany, obrażany i raniony. Ja bym jej tego nawet w największym wzburzeniu nie zrobił...
Owszem to była miłość ale stała się czymś skrajnie innym pod koniec mojego związku... Czy jest więc sens z dzisiejszej perspektywy nazywanie tego miłością? To już nie ma znaczenia, to tylko słowo, semantyka.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez majaks 17 paź 2012, 22:13
SadSlav, ja uważam, że prawdziwa miłość przetrwa wszystko, i w tym widzę spory problem. Ale masz rację, nie warto wracać do pewnych rzeczy i choć bardzo sie staram nie potrafię tego zrobić. Tobie się udaje?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 12:32

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez SadSlav 17 paź 2012, 22:25
majaks, niestety nie udaje się. Co jakiś czas temat do mnie wraca jak bumerang. To miało wielki wpływ na moje życie i ona zapewne nie zdaje sobie z tego nawet sprawy. Ostatnio dochodzę wręcz do wniosków, że chyba nie będę potrafił sprawdzić się w związku. A jakie jest to dla mnie trudne wiem tylko ja i moja terapeutka. Jutro mam zresztą wizytę i cieszę się z tego powodu. Szczere rozmowy oczyszczają w pewnym sensie. Lepszego sposobu na razie nie znam. A Ty znasz?
Istnieje chyba pewna różnica pomiędzy prawdziwą miłością a wykorzystywaniem drugiej osoby w związku. Jeśli to drugie zaczyna odgrywać dużą rolę a do związku wkradają się gierki to wszystko się sypie.
I'm diggin' my way to somethin' better,
I'm pushin' to stay with something better,
I'm sowing the seeds I take for granted,
This thorn in my side is from the tree I've planted,
It tears me and I bleed...

http://chwilepisanemuzyka.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1269
Dołączył(a)
01 paź 2011, 18:40
Lokalizacja
Silent Hill

Czy miłość jest przereklamowana? Nie istnieje?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 17 paź 2012, 22:32
Ja myślę, że miłość jest taka jak my sami. Jeśli ktoś jest samolubny, nieuczciwy, to jego uczucie tez takie będzie. Nie wierzę, że manipulant albo narcyz może kochać kogoś bezinteresownie i bez gierek. Ale to nie znaczy, ze nie kocha - kocha na swoja miarę, tak jak potrafi :-|
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do