Języki obce.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Języki obce.

Avatar użytkownika
przez Asuu 11 lis 2013, 15:35
Reiben, trochę sama, trochę mi pomagają ludzie z neta różnie. Ogólnie lepiej nie uczyć się z polskich kursów bo zawierają błędy.

A sam fiński... cóż Ci Finowie z którymi kiedykolwiek dyskutowałam online mówili mi, żebym się nie martwiła, bo oni sami nie stosują się do tych wszystkich zasad gramatycznych np. 16 przypadków -.-
Avatar użytkownika
Offline
Posty
489
Dołączył(a)
28 kwi 2013, 10:26

Języki obce.

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 11 lis 2013, 15:36
wilzyx napisał(a):
Aurora92 napisał(a):A mnie się włoski zupełnie nie podoba. :shock: Tak samo jak francuski. Oba brzmią dla mnie komicznie. :lol:
Wolałabym nauczyć się walijskiego czy fińskiego. ;)


Walijski...o mój Jezusku. Już osób posługujących się angielskim z walijskim akcentem trudniej zrozumieć od szkotów a co dopiero ten celtycki język..

Lepsza znajomość takiego celtyckiego języka niż oklepanego angielskiego, który znają niemal wszyscy ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Języki obce.

Avatar użytkownika
przez wilzyx 11 lis 2013, 15:41
Wiesz, wydaje mi się, że jest takie przekonanie, że każdy zna angielski, jest oklepany, lingua franca etc etc. Ale czy tak naprawdę ludzie mogą się w nim dobrze i płynnie porozumiewać? Dajmy np. to, że nie znając dokładnej wymowy danej ulicy podczas wycieczki do Londynu pytając o drogę jesteśmy traktowani jak idioci :mrgreen:
Hope rides alone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
09 wrz 2013, 01:01
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Języki obce.

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 11 lis 2013, 15:46
wilzyx napisał(a):Wiesz, wydaje mi się, że jest takie przekonanie, że każdy zna angielski, jest oklepany, lingua franca etc etc. Ale czy tak naprawdę ludzie mogą się w nim dobrze i płynnie porozumiewać? Dajmy np. to, że nie znając dokładnej wymowy danej ulicy podczas wycieczki do Londynu pytając o drogę jesteśmy traktowani jak idioci :mrgreen:

Mówiąc "oklepany" chodziło mi o to, że idiotycznie brzmi i jest prostacki :mrgreen: Kiedyś bardzo mi się podobał i nawet chciałam być tłumaczką angielskiego. Ale teraz...? Nigdy w życiu. Zanudziłabym się na śmierć.

Owszem - większa część ludzi go zna. Przynajmniej w stopniu komunikatywnym, a to nie wymaga jakiejś secjlanie dobrej wymowy :smile: Pamiętam, jak sama byłam kilka lat temu w Londynie i nie potrafiłam poprawnie wypowiedzieć nazwy jakiejś angielskiej potrawy. :P No ale kelner szybko się zorientował, o co mi chodzi i nie traktował jak jakiejś kretynki. :mrgreen: A podobne problemy miało wiele osób. :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Języki obce.

Avatar użytkownika
przez wilzyx 11 lis 2013, 15:50
Aurora92 napisał(a):
wilzyx napisał(a):Wiesz, wydaje mi się, że jest takie przekonanie, że każdy zna angielski, jest oklepany, lingua franca etc etc. Ale czy tak naprawdę ludzie mogą się w nim dobrze i płynnie porozumiewać? Dajmy np. to, że nie znając dokładnej wymowy danej ulicy podczas wycieczki do Londynu pytając o drogę jesteśmy traktowani jak idioci :mrgreen:

Mówiąc "oklepany" chodziło mi o to, że idiotycznie brzmi i jest prostacki :mrgreen: Kiedyś bardzo mi się podobał i nawet chciałam być tłumaczką angielskiego. Ale teraz...? Nigdy w życiu. Zanudziłabym się na śmierć.

Owszem - większa część ludzi go zna. Przynajmniej w stopniu komunikatywnym, a to nie wymaga jakiejś secjlanie dobrej wymowy :smile: Pamiętam, jak sama byłam kilka lat temu w Londynie i nie potrafiłam poprawnie wypowiedzieć nazwy jakiejś angielskiej potrawy. :P No ale kelner szybko się zorientował, o co mi chodzi i nie traktował jak jakiejś kretynki. :mrgreen: A podobne problemy miało wiele osób. :mrgreen:


Dlaczego uważasz, że idiotycznie brzmi i jest prostacki? :lol: Podaj parę przykładów :lol:
Hope rides alone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
09 wrz 2013, 01:01
Lokalizacja
Kraków

Języki obce.

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 11 lis 2013, 15:55
wilzyx napisał(a):
Aurora92 napisał(a):
wilzyx napisał(a):Wiesz, wydaje mi się, że jest takie przekonanie, że każdy zna angielski, jest oklepany, lingua franca etc etc. Ale czy tak naprawdę ludzie mogą się w nim dobrze i płynnie porozumiewać? Dajmy np. to, że nie znając dokładnej wymowy danej ulicy podczas wycieczki do Londynu pytając o drogę jesteśmy traktowani jak idioci :mrgreen:

Mówiąc "oklepany" chodziło mi o to, że idiotycznie brzmi i jest prostacki :mrgreen: Kiedyś bardzo mi się podobał i nawet chciałam być tłumaczką angielskiego. Ale teraz...? Nigdy w życiu. Zanudziłabym się na śmierć.

Owszem - większa część ludzi go zna. Przynajmniej w stopniu komunikatywnym, a to nie wymaga jakiejś secjlanie dobrej wymowy :smile: Pamiętam, jak sama byłam kilka lat temu w Londynie i nie potrafiłam poprawnie wypowiedzieć nazwy jakiejś angielskiej potrawy. :P No ale kelner szybko się zorientował, o co mi chodzi i nie traktował jak jakiejś kretynki. :mrgreen: A podobne problemy miało wiele osób. :mrgreen:


Dlaczego uważasz, że idiotycznie brzmi i jest prostacki? :lol: Podaj parę przykładów :lol:

Ma zbyt prostą gramatykę jak dla mnie... Zero znaków diakrytycznych. Przez to wydaje się taki... ubogi. :lol:
Może dlatego stał się językiem międzynarodowym?
Chciałabym spróbować swoich sił w jakichś trudniejszych językach, do których nauki naprawdę musiałabym się solidnie przyłożyć. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Języki obce.

Avatar użytkownika
przez wilzyx 11 lis 2013, 16:01
A może stał się międzynarodowy z powodu imperialistycznej polityki Wielkiej Brytanii w czasach już zamierzchłych? :smile: Znaki diakrytyczne w angielskim znajdują się (o ile dobrze pamiętam) tylko przy zapożyczeniach. Jeśli wydaje ci się przez to ubogi i chcesz poznać ciekawy język to polecam japoński :smile:
Hope rides alone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
09 wrz 2013, 01:01
Lokalizacja
Kraków

Języki obce.

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 11 lis 2013, 16:32
wilzyx napisał(a):A może stał się międzynarodowy z powodu imperialistycznej polityki Wielkiej Brytanii w czasach już zamierzchłych? :smile: Znaki diakrytyczne w angielskim znajdują się (o ile dobrze pamiętam) tylko przy zapożyczeniach. Jeśli wydaje ci się przez to ubogi i chcesz poznać ciekawy język to polecam japoński :smile:

No właśnie - przy zapożyczeniach ;) Japoński raczej nie dla mnie :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Języki obce.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 11 lis 2013, 16:49
Aurora92 napisał(a):
wilzyx napisał(a):
Aurora92 napisał(a):A mnie się włoski zupełnie nie podoba. :shock: Tak samo jak francuski. Oba brzmią dla mnie komicznie. :lol:
Wolałabym nauczyć się walijskiego czy fińskiego. ;)


Walijski...o mój Jezusku. Już osób posługujących się angielskim z walijskim akcentem trudniej zrozumieć od szkotów a co dopiero ten celtycki język..

Lepsza znajomość takiego celtyckiego języka niż oklepanego angielskiego, który znają niemal wszyscy ;)

No nie wiem czy wszyscy może ci poniżej 30-tki tak ale też nie zawsze, ja tam angielskiego za dobrze nie znam filmy muszę z napisami, lektorem oglądać bo tak bym się nie połapał. A Walijski to straszny bełkot bez samogłosek, jeszcze gorszy niż angielski z nizin społecznych z nadmiarem samogłosek gdzie wszystko brzmi jak ueeaaoo.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Języki obce.

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 11 lis 2013, 17:38
carlosbueno napisał(a):No nie wiem czy wszyscy może ci poniżej 30-tki tak ale też nie zawsze, ja tam angielskiego za dobrze nie znam filmy muszę z napisami, lektorem oglądać bo tak bym się nie połapał. A Walijski to straszny bełkot bez samogłosek, jeszcze gorszy niż angielski z nizin społecznych z nadmiarem samogłosek gdzie wszystko brzmi jak ueeaaoo.

Lepszy bełkot niż ten język prostaków :lol: Znam nawet osoby, którym udało się tego bełkotu nauczyć. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Języki obce.

Avatar użytkownika
przez wilzyx 11 lis 2013, 18:05
Aurora92 napisał(a):
wilzyx napisał(a):A może stał się międzynarodowy z powodu imperialistycznej polityki Wielkiej Brytanii w czasach już zamierzchłych? :smile: Znaki diakrytyczne w angielskim znajdują się (o ile dobrze pamiętam) tylko przy zapożyczeniach. Jeśli wydaje ci się przez to ubogi i chcesz poznać ciekawy język to polecam japoński :smile:

No właśnie - przy zapożyczeniach ;) Japoński raczej nie dla mnie :P


czemu nie? śmieszny język :D
Hope rides alone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
09 wrz 2013, 01:01
Lokalizacja
Kraków

Języki obce.

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 11 lis 2013, 19:07
wilzyx napisał(a):
Aurora92 napisał(a):
wilzyx napisał(a):A może stał się międzynarodowy z powodu imperialistycznej polityki Wielkiej Brytanii w czasach już zamierzchłych? :smile: Znaki diakrytyczne w angielskim znajdują się (o ile dobrze pamiętam) tylko przy zapożyczeniach. Jeśli wydaje ci się przez to ubogi i chcesz poznać ciekawy język to polecam japoński :smile:

No właśnie - przy zapożyczeniach ;) Japoński raczej nie dla mnie :P


czemu nie? śmieszny język :D

Fakt - śmieszny i fajnie byłoby go znać, ale jednak za trudny dla mnie. :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Języki obce.

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 11 lis 2013, 19:10
Aurora92 napisał(a):
carlosbueno napisał(a):No nie wiem czy wszyscy może ci poniżej 30-tki tak ale też nie zawsze, ja tam angielskiego za dobrze nie znam filmy muszę z napisami, lektorem oglądać bo tak bym się nie połapał. A Walijski to straszny bełkot bez samogłosek, jeszcze gorszy niż angielski z nizin społecznych z nadmiarem samogłosek gdzie wszystko brzmi jak ueeaaoo.

Lepszy bełkot niż ten język prostaków :lol: Znam nawet osoby, którym udało się tego bełkotu nauczyć. ;)

Nie widzę sensu uczenia się walijskiego, przecież nawet większość Walijczyków go nie zna tylko mają dziwny akcent mówiąc po angielsku, no ale jak ktoś chce. Anglicy mówią jakby mieli pełne usta a Walijczycy jakby się dławili, no ale Polacy podobno szeleszczą strasznie swą wymową co drażni innych.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Języki obce.

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 11 lis 2013, 19:15
carlosbueno napisał(a):
Aurora92 napisał(a):
carlosbueno napisał(a):No nie wiem czy wszyscy może ci poniżej 30-tki tak ale też nie zawsze, ja tam angielskiego za dobrze nie znam filmy muszę z napisami, lektorem oglądać bo tak bym się nie połapał. A Walijski to straszny bełkot bez samogłosek, jeszcze gorszy niż angielski z nizin społecznych z nadmiarem samogłosek gdzie wszystko brzmi jak ueeaaoo.

Lepszy bełkot niż ten język prostaków :lol: Znam nawet osoby, którym udało się tego bełkotu nauczyć. ;)

Nie widzę sensu uczenia się walijskiego, przecież nawet większość Walijczyków go nie zna tylko mają dziwny akcent mówiąc po angielsku, no ale jak ktoś chce. Anglicy mówią jakby mieli pełne usta a Walijczycy jakby się dławili, no ale Polacy podobno szeleszczą strasznie swą wymową co drażni innych.

A więc jesteś za kompletnym wytępieniem języków mniejszości? :> I tak już wystarczająco dużo pięknych języków wyginęło...
Nie mają dziwnego akcentu. Może po prostu akurat walijskiego uczyli się jako pierwszego i to nim posługiwali się w domu? Ty pewnie też masz dziwny akcent, gdy mówisz w jakimś innym języku. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do