Żyć krótko a dobrze czy długo i nijak?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Żyć krótko a dobrze czy długo i nijak?

przez Stark 15 lip 2012, 10:49
Z tych dwojga już lepiej żyć krótko i intensywnie..ale jestem zbyt wielkim tchórzem by prowadzić awanturnicze życie, i zbyt wielkim leniem by prowadzić dłuższe i poukładane...pozostaje coś na granicy wegetacji.
Stark
Offline

Żyć krótko a dobrze czy długo i nijak?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 15 lip 2012, 16:16
Moim problemem jest strach przed stabilizacją, paniczny strach wręcz... co za dno... zazdroszczę wszystkim, co są zadowoleni z tzw. "normalności", bo dla mnie to jakby śmierć za życia ... pewnie dlatego ciągle sama się w coś wkopywałam, w zmiany pracy, miejsca zamieszkania, chłopaków. Szczęścia to nie daje, za to wieczne górki i dołki, podejrzewam, ze od takich jazd już się chyba uzależniłam :( .
Jak żyć, Panie premierze, jak żyć ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Żyć krótko a dobrze czy długo i nijak?

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 lip 2012, 16:19
cudak, tez kiedys zylam na hustawce emocjonalnej... i kiedy przyszla normalnosc nie wiedzialam co z nia zrobic i jak sie odnalezc... czasami czepialam sie o cos bez powodu zeby tylko jakies zle emocje poczuc bo bylo za dobrze. Teraz na szczescie juz tego nie potrzebuje zeby dobrze sie czuc
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Żyć krótko a dobrze czy długo i nijak?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 15 lip 2012, 22:54
Candy14, heh trafnie to ujęłaś... trzeba poczuć złe emocje, żeby było dobrze ... ale staram się z tego wyjść, powtarzam sobie, że stabilizacja to normalność i do tego mam dążyć :roll:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Żyć krótko a dobrze czy długo i nijak?

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 lip 2012, 23:03
cudak, ja po trzech latach bycia z moim facetem jestem wlasnie na etapie takiej stabilizacji... oswajal mnie z nia dlugo chociaz bylam podejrzliwa i wciaz oczekiwalam ze sie spieprzy, ze wybuchnie, ze bedzie krytykowa;, szukal dziury w calym zeby sie na mnie wyladowac ...do tego bylam do tej pory przyzwyczajona i takim ukladzie potrafilam sie poruszac... a tu zonk. Jest cieplo, bezpiecznie, wzajemny szacunek, problemy sie przegaduje a nie wywrzaskuje. Inny swiat. I ja sie zmienilam ... dla jednych na gorsze bo wiem czego chce, potrafie stawiac granice i nie ma juz we mnie nic z potulnego baranka..inni doceniaja te przemiane i taka mnie lubia.
Po raz pierwszy w moim zyciu jest normalnie.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Żyć krótko a dobrze czy długo i nijak?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 15 lip 2012, 23:57
Ciepło, bezpiecznie, wzajemny szacunek... fajnie by było dobrze się w tym czuć, tylko adrenalinki brak :? bo jak posiedzę w takim ciepełku to pojawia się przygnębienie, rozdrażnienie, apatia... lęk i wrażenie że coś tracę, bo zawsze mogłoby być lepiej, szybciej, więcej... gdzieś indziej, z kimś innym, robiąc coś innego... never-ending-story :evil:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Żyć krótko a dobrze czy długo i nijak?

Avatar użytkownika
przez Candy14 16 lip 2012, 00:01
cudak, znam to... przepracowalam to z moja terapeutka :) teraz juz nawet moj byly maz nie dostarcza mi adrenaliny bo sie dogadujemy. Ja juz jej po prostu nie potrzebuje zeby sie dobrze czuc
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 11 gości

Przeskocz do