30 sekund u psychiatry

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

30 sekund u psychiatry

przez Diosmektyt 30 kwi 2012, 06:03
Mam nadzieję, iż jest to dobry dział na ten temat.
A mianowicie-w publicznej, polskie służbie zdrowia, psychiatra ma dla ciebie poniżej minuty.
Piszecie tu by pytać lekarza w razie wątpliwośći, pisze to w ulotkach a prawda jest taka, iż lekarz ma to w dupie-na kontraktach w publicznych szpitalach zostają najgorsi psychiatrzy, którzy nie dają sobie rady prywatnie i którzy mają wszystko w dupie.
Każde dodatkowe pytanie czy watpliwość zbywają, by nie zawracać im głowy i tylkio rzucić ,,next" i do domu...

Jeszcze w większch miastach można zmienić lekarza-w małych miasatch jest 1 publicznie dostępny psychiatra i on doskonale wie, iż ludzie nie mają wyboru i może traktować pacjentów jak chce i tak nie mają oni wyboru.
Także w mojej okolicy -p;sychiatra rzadko kiedy ma dla pacjenta powyżej 1 minuty, wypoisuje recepty, wkurza go kazde dodatkowe pytanie wiec jedynym źrdódłem informacji pozostaje internet.
Więc zalecałbym ostrożność z krytykowaniem ludzi pytającyhc na forach o to co czy tamto-naprawdę niektórrzy tkwią w ułudzie, iż lekarzowi zależy na tym by odpowiadać na jakiekolwiek wątpliwości pacjenta....

Owszem, jeżeli idziesz prywatnie i zosatwisz mu stówę to tak ale w kraju takim jak Polska, szczególnie w naszych rejonach gdzie bezrobocie jest ponad 20 procent, mało kgog stać na prywatnego lekarza i jest skazany na taką osobę.
A zaczynanie wojny z jedynym psychiatrą w powiecie z góry jest skazane na niepowodzenie-wojna i tak zostanie przegrana a trzeba będzie się tułać do innego powiatu do lekarza.

Także, jeżeli ktoś wierzy w jakąkolwiek etykę zawodową lekarzy psychiatrów, to jest w błędzie.
Może zdarzają się tacy. Ale zdecydowana większość psychiatrów dostepnych na Nfz to tzw. recepjoniści, ja ich tak nazywam. Ludzie do nich tylko po recepty i wiedzą, ze nie mają szans na jakąkolwiek walkę z nimi więc godza się na taki układ-wizyte de facto mogłaby obyć się nawet bez słów. Lekarz patrzy w karte choroby, wypisuje leki i dziękuje, do widzenia.
Taka jest niestety prawda o publicznej psychiatrii na polskiej prowincji.

No i można sobie darować uwagi-powinno być tak, iż lekarz jets dla pacjenta etc...powinno tak byc ale tak nie jest. Lekarz przyjmuje 2 czy 3 godziny, pod gabinet tłum ludzi i będzie bardzow wkurzony gdy ktoś będzie zadawał jakieś pytanie i spóźni się na obiad...

Wiem, iż prywatnie wygląda to zupełnie inaczej-lekarz ma dla ciebie nawet do godziny, pytasz o co chcesz-tylko na to trzeba 3 rzeczy-pieniędzy, pieniędzy i pieniędzy.

W publicznej służbie zdrowia, zresztą nie tylko w dziedzinie psychiatrii, wygląda to z reguły tak jak to opisałem.

Zapraszam do dyskusji. Pozdrawiam.
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
31 gru 2011, 15:28

30 sekund u psychiatry

Avatar użytkownika
przez kite 30 kwi 2012, 21:42
Diosmektyt napisał(a):na kontraktach w publicznych szpitalach zostają najgorsi psychiatrzy, którzy nie dają sobie rady prywatnie

a tu się nie mogę zgodzić. znam psychiatrów którzy od poniedziałku do piątku w godzinach od-do robią w szpitalach publicznych a po pracy dorabiają prywatnie. i jakość takich usług nie musi się jakoś strasznie różnić. z tym że prywatnie nie trzeba się namęczyć z rejestracjami w danym dniu i' kto pierwszy ten lepszy', wielomiesięcznym oczekiwaniem(choć to też zależy..).
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do