tak zwane "przeziębienie"

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

tak zwane "przeziębienie"

Avatar użytkownika
przez linka 26 gru 2011, 22:28
Ja mam na to jedną radę, nie dać się zwariować. Zachowywać zwykłe zasady higieny, jak pisała Monika1974, pomyśleć co się robi, nie dać się zwariować mediom i ... czasem zamiast lecieć po leki posłuchać babci ;)
To całe gadanie o tych epidemiach tych gryp, ptasich, świńskich i jakich tam jeszcze .... litości, co roku więcej osób schodzi na powikłania pogrypowe niż na to coś, nie wspominając o aids i innych groźnych chorobach.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

tak zwane "przeziębienie"

przez intel 26 gru 2011, 22:28
Ten nasz świat coraz bardziej zaczyna przypominać ten z Cyberpunka, no nie :? ?


Bardziej "1984" George'a Orwella lub "Paradyzja" i " Limes Inferior" polskiego pisarza Janusza Zajdla
Ostatnio edytowano 26 gru 2011, 22:30 przez intel, łącznie edytowano 1 raz
intel
Offline

tak zwane "przeziębienie"

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 gru 2011, 22:30
intel napisał(a):Monika dzięki za udział w dyskusji.
Zauważ, że w czasach naszej młodości nikt nie słyszał o "grypie jelitowej"
jak to wytłumaczyć?

Ja mam wytłumaczenie Robcio.
Ja jako dziecko i Ty z pewnością również spędzaliśmy więcej czasu na świeżym powietrzu.
Jedliśmy obiad patykami w piaskownicy. Piasek był naszym posiłkiem.
NIe chodziliśmy co 10 minut chodzić myć rąk, głaskaliśmy psy, a potem tymi samymi rękoma jedliśmy palcami cukrową watę.
Jak się przewróciliśmy to rana na kolanie nie była tragedią. Nie odkażano nam otarcia.
Z pewnością wiesz co mam na myśli.
Nadmierna higiena to też brak higieny ;)

Byliśmy odporniejsi z uwagi na inny tryb życia. Zdrowszy. Było mniej chemii w żywności. Sam wiesz...co Ci będę tłumaczyła :D
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

tak zwane "przeziębienie"

przez Agasaya 26 gru 2011, 22:36
Monika1974, ma rację... poza tym wirusy mutują, gdyż wymaga tego od nich chęć przetrwania... uodparniamy się na jedne więc mutują tak byśmy nie byli na nie odporni
Agasaya
Offline

tak zwane "przeziębienie"

przez nextMatii 26 gru 2011, 22:36
i nie było tylu konserwantów.....wyboru takiego...we wszystkim co jemy....
nextMatii
Offline

tak zwane "przeziębienie"

przez intel 26 gru 2011, 22:37
A juz myślałem ,że jestem genialny,hehehe a tu masz ci los..Monika , hehehehe
Tym nie mniej świat nigdy w swojej historii nie był tak odhumanizowany i zmaterializowany jak obecnie.
Gdzie wszystko jest podporządkowane maksymalnemu wyciśnięciu każdego "centa" z materiału, źródła, człowieka

Za wszelką cenę.

Za cenę kłamstw, prowokacji, malwersacji , oszustw i odbierania innym zdrowia i życia.
najgorsza jest hipokryzja.
Zwłaszcza na przykład przemysłu farmaceutycznego.
Można wysłać ludzi na Marsa , anie można wyleczyć AIDS czy raka?? Wolne żarty.
Ale bardziej opłaca się LECZYĆ niż WYLECZYĆ....
Bo jak sama nazwa wskazuje "leczenie" jest bardziej dochodowe niż "wyleczenie" i stracenie klienta....
intel
Offline

tak zwane "przeziębienie"

Avatar użytkownika
przez *Monika* 26 gru 2011, 22:47
intel napisał(a):Ale bardziej opłaca się LECZYĆ niż WYLECZYĆ....
Bo jak sama nazwa wskazuje "leczenie" jest bardziej dochodowe niż "wyleczenie" i stracenie klienta....


No, coś w tym jest.
W dobie rozwoju cywilizacji...niestety...tak to wygląda.
NIgdy nie wynaleziono doskonałego panaceum na "coś".
Bo jeśli lek "leczy" jedno, to na drugie szkodzi. I tak było, jest i będzie. Coś za coś. W myśl zasady, że , żeby z czegoś być zadowolonym,to z czegoś trzeba zrezygnować.
A ostatnio w kawie czy herbacie był krotki reportaż o matkach, które specjalnie organizują swoim dzieciom na tzw. party, na których ich zdrowe dzieci mają rzekomo zarazić się ospą, różyczką tudzież innymi chorobami. No maskara jakaś!
Oczywiście wypowiadali się specjaliści, lekarze pediatrzy, którzy mają wysokie tytuły naukowe i są dość wiarygodni. I na szczęście hipoteza w/w matek okazała się niesłuszna, wręcz z ciemnogrodu wzięta.
Mi przychodzi tylko jedna myśl , Jak można świadomie swoje dziecko narażać na takie niebezpieczeństwo?
Kiedyś to odbywało się naturalnie, inaczej......a teraz........niby wszystko świadomie, przemyślanie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

tak zwane "przeziębienie"

Avatar użytkownika
przez Sorrow 26 gru 2011, 23:10
intel napisał(a):
Ten nasz świat coraz bardziej zaczyna przypominać ten z Cyberpunka, no nie :? ?


Bardziej "1984" George'a Orwella lub "Paradyzja" i " Limes Inferior" polskiego pisarza Janusza Zajdla

Tyle, że to wszystko nam fundują korporacje, co jest typowe dla Cyberpunka.

Tak swoją drogą, to wiesz, że u nas można nie zapłacić firmie za wykonane zlecenie albo nie utrzymywać dziecka i zapłacić tylko to się było winnym i odsetki a jak się np. wykorzysta zdjęcie na stronie internetowej bez zgody twórcy płaci się dwudziestokrotność ceny jego wykonania na zamówienie pomimo, że ten czyn jest dużo mniej szkodliwy niż poprzednio wymienione?
Taki system wartości/prawa funduje nam lobby praw autorskich. Tam też są bogate korporacje które mogą sobie kupować polityków i urządzać pranie mózgów propagandą o tym jak skopiowanie czegoś jest jak kradzież samochodu tylko, że 20x gorsze.

intel napisał(a):Zwłaszcza na przykład przemysłu farmaceutycznego.
Można wysłać ludzi na Marsa , anie można wyleczyć AIDS czy raka?? Wolne żarty.

Nie można wysłać ludzi na Marsa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

tak zwane "przeziębienie"

przez shinobi 27 gru 2011, 00:01
Ale 2+2 to jeszcze nie jest 5, więc wciąż jest dobrze. ;)
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

tak zwane "przeziębienie"

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 gru 2011, 00:38
Myślę, że 2+2=5 jest po prostu symbolem manipulacji i przeinaczania.

Np. twierdzenie, że skopiowanie piosenki jest jak kradzież samochodu.
Czyli skopiowanie obiektu = odebranie komuś obiektu.
Lewa nie jest równa prawej a oni twierdzą, że jest, tak samo jak w przypadku 2+2=5.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

tak zwane "przeziębienie"

przez paradoksy 27 gru 2011, 08:58
Szukanie dziury w całym...
paradoksy
Offline

tak zwane "przeziębienie"

przez intel 27 gru 2011, 10:39
Nie można wysłać ludzi na Marsa.


Można. Tylko jest to ekonomicznie nieuzasadnione.
Nie ma kto połozyć na to kasy.
Chyba , że dla splendoru zrobią to Chińczycy.
40 lat temu , praktycznie bez komputerów ( mieli raczej kalkulatory ) , bez internetu i telefonów komórkowych, bez wikipedii,hehehehehe wysyłali ludzi na księżyc.
Z przemysłem farmaceutycznym jest tak jak z samochodowym.
Można zrobić osobówki przejeżdżające bez problemu milion kilometrów.Ba ,można było to robić już 30 lat temu ( mercedes- benz W 123 "beczka" )
Lecz po co??
Ekonomicznie byłby to dla tych firm przysłowiowy strzał w stopę.
Sami przyznają , że kilkakrotnie więcej niż na sprzedaży samych samochodów zarabiają na sprzedaży części zamiennych i serwisie.
Dlaczego przemysł farmaceutyczny miałby rządzić się innymi prawami??
Rządzi PRAWO RYNKU.
Nikt w przemyśle produkującym leki nie pracuje tam" DLA LUDZI" , nie ma poczucia misji.
Jedynym motorem napędowym jest kasa i wygenerowany zysk. Zapewne za wszelką cenę.
intel
Offline

tak zwane "przeziębienie"

Avatar użytkownika
przez Midas 27 gru 2011, 13:22
Ja stanę w obronie nie tyle spisku, co faktów. :mrgreen:

Mam wrażenie, że większość z piszących tu zapomniała o temacie słynnej "pandemii" AH1N1 w 2009 roku(o której napisał wspomniał w pierwszym poście intel) i skandalem, który do tej pory nie został wyjaśniony w związku z tym albo wcale nawet nie wiedziało, że taka afera była... Miliardy euro zostało wyrzucone w błoto na rzecz producentów szczepionek grypy, która praktycznie nie istniała! Ich zysk ok, ale sęk w tym, że zakupu dokonały rządy, nie zmanipulowane społeczeństwo. Czyli niezależnie od tego czy obywatel takich Włoch się zgodził, czy nie to i tak zapłacił w formie podatków. Całe szczęście, że ówczesna nasza minister zdrowia się nie zgodziła na ten zakup jako jedna z nielicznych w Europie. Mało kto o tym myśli, bo co go to może obchodzić, tym bardziej że jak mowa o tak wielkiej kasie, to za ciężko sobie wyobrazić jaki szwindel poszedł.
Firmy farmaceutyczne mają olbrzymie lobby w rządach i to nie ulega wątpliwościom. My możemy jedynie spekulować w jaki sposób robią nas w balona jedni i drudzy, ale i tak się nie dowiemy. Idą za tym zbyt duże pieniądze. Tylko jak możecie ufać po takiej ściemie organizacjom typu WHO :?: :idea:

Niezależnie od tego jaki skandal zostanie odkryty, to zawsze ludzie będą go bagatelizowali i pisali:
Szukanie dziury w całym...

Nawet, gdyby dzisiaj w Teleexpresie Maciek Orłoś powiedział, że pryskają na nas jakieś syfy to mało kogo by to ruszyło, a co dopiero jak media, czyli jedyna forma kształtowania światopoglądu większości społeczeństwa nic nie mówi, o tym.

Np. twierdzenie, że skopiowanie piosenki jest jak kradzież samochodu.
Czyli skopiowanie obiektu = odebranie komuś obiektu.
Lewa nie jest równa prawej a oni twierdzą, że jest, tak samo jak w przypadku 2+2=5.

Idąc tym tokiem myślenia, kradzież batonika "Mars" też nigdy nie będzie równa kradzieży batonika "Lion", bo to są dwa różne obiekty, czyli lewa nie równa prawej...słabe porównanie
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

tak zwane "przeziębienie"

Avatar użytkownika
przez Sorrow 27 gru 2011, 16:32
Midas napisał(a):
Np. twierdzenie, że skopiowanie piosenki jest jak kradzież samochodu.
Czyli skopiowanie obiektu = odebranie komuś obiektu.
Lewa nie jest równa prawej a oni twierdzą, że jest, tak samo jak w przypadku 2+2=5.

Idąc tym tokiem myślenia, kradzież batonika "Mars" też nigdy nie będzie równa kradzieży batonika "Lion", bo to są dwa różne obiekty, czyli lewa nie równa prawej...słabe porównanie

Tyle, że w obu przypadkach osoba której ukradziono batonika osoba miałaby jeden batonik mniej. Jakby go skopiowano to by nadal miała ten batonik.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do