Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Guzik 24 wrz 2012, 07:30
bakus napisał(a):Ale ty chyba nie rozumiesz mojego oburzenia... jak ja mam zmienic sposob myslenia skoro tylko tam ja gadam i nic sie nie dzieje?? Nikt mi nic nie doradza, tylko sluchaj jak balwan i "ci w tobie jest?" Jak to jest terapia to ja nie wiem jak to moze dzialc... rownie dobrze to do pluszowego misia moge tak gadac.


Moja terapeutka nie siedzi i nie słucha jak bałwan. Bo to nie jest terapia. Osobiście wiele się nauczyłam od mojej terapeutki, bo jest aktywna, mówi mi wiele rzeczy, takich na które pewnie sama bym nie wpadła, których nie dostrzegałam, pokazuje mi alternatywne sposoby myślenia a ja staram się wyrwać z mojego schematu. Rozumiem twoje oburzenie bo masz jakiś dziwny obraz terapii, napisałam że terapia to nie opowiadanie "co w Tobie jest". Mówiłam że terapeutka ma za zadanie pokazać alternatywne sposoby myślenia, rozwiązania, dowiadujesz się czegoś a co z tym zrobisz to zależy od Ciebie.

-- 24 wrz 2012, 07:34 --

inbvo napisał(a): Właśnie - na co ktoś tatki jak ja powinien zwracać uwagę jeśli chce iść do terapeuty. Co powiedzieć: prosto że jestem nietowarzyskim, samotnym prawiczkiem i chcę to zmienić, czy co innego? I jak te cele sprecyzować. (Mówiąc wprost to by była paranoja jakby ktoś poszedł do terapeuty i powiedział że chce stracić dziewictwo - od tego są agencje).
Na początku chciałbym skontaktować się mailem z terapeutą, opisać problem i zapytać czy mógłby mi pomóc. Czy to dobry pomysł?
.


Wiesz, możesz nawet napisać, że chciałbyś mieć basen. Przecież nie oczekujesz od terapeutki że Cię rozdziewiczy, że kupi Tobie basen. Myślę że trzeba się skupić na tym co Tobie przeszkadza w osiągnięciu celu, i z czego to wynika i nad tym pracować, aby spróbować to zmienić, aby mogło się udać. Musisz jednak pamiętać że terapeutka nie zagwarantuje Tobie że po terapii stracisz dziewictwo, to zależy od różnych okoliczności na które nie ma się żadnego wpływu, chodzi o to że może teraz tak funkcjonujesz, zamykając sobie drogę do pewnych możliwości, chodzi o to aby te drogi były.

-- 24 wrz 2012, 07:39 --

Werty napisał(a):Na siłę nie ma sensu, bo będziesz się źle czuł, będziesz chciał uciekać zanim się pojawisz.
Musisz wchodzić stopniowo, powoli. Na początek znaleźć sobie 1-2 osoby, z którymi się dobrze czujesz lub uważasz, że będziesz się dobrze czuł. Na przykład na tej uczelni.
To znaczy... trochę się zmuszać będziesz musiał... np. pójść do knajpy z ludźmi z roku czy coś takiego. Wiadomo, że się nie chce, ale nie ma innego wyjścia.


No właśnie czasem na siłę trzeba, nie chce się, ale jak chce się poznać ludzi to przecież nie siedząc w domu czy samemu w bibliotece! Dla mnie czymś nowym było przybycie na zlot forumowy. Miałam masę obaw, ale byłam na jednym, drugim i nie żałuję, poznałam fantastyczne osoby.

-- 24 wrz 2012, 07:43 --

Werty napisał(a):Ale posiedzieć i pokazać się zawsze możesz. Jako samotnik i outsider jesteś zapewne cierpliwy i potrafisz się skupić np. na słuchaniu. Przecież nie musisz być duszą towarzystwa, możesz zwyczajnie sobie tam być.


Siedzenie i słuchanie to moja specjalność! Jak nie mam ochoty to sobie właśnie tak siedzę, słucham, obserwuję, oswajam się z ludźmi, sączę piwko, czasem ktoś zaczepi o coś zapyta, to można pogadać, czasem coś wtrącić.

-- 24 wrz 2012, 07:47 --

inbvo napisał(a):Chyba trzeba sobie umieć wybrać ludzi i kandydatkę na potencjalną dziewczynę. Możliwe że tego właśnie nie umiem.


To bardzo ważne jakich wybierzemy sobie ludzi do towarzystwa. Ja zanim wybiorę to potrzebuję dużo czasu, bo wiem czego nie chcę w relacji i czego oczekuję. A Ty wiesz? Może za bardzo skupiasz się na musie bycia z ludźmi i nie bierzesz pod uwagę tego że przecież nie chcesz spędzać czasu z kimkolwiek, byle był, tylko masz jakieś wyobrażenie relacji.

-- 24 wrz 2012, 07:52 --

człowiek nerwica napisał(a):Werty, ani mi nie przypominaj!Wychodzenie gdzieś z ludżmi z grupy to była najgorsza sprawa na studiach...Pić,jeść przy kimś...przy kilku osobach różnej płci......a no i słuchanie tych "ekstra ciekawych" rozmów pomiędzy czlonkami grupy o sprawach które mnie nie interesują...np. "kto wygrał Mam Talent"...i znoszenie tych bezsensownych nieśmiesznych sytuacji i żartów...eh i te uczucie lęku,paraliżujące...


Na studiach są różni ludzie. Na moim kierunku utworzyła się grupa która tak właśnie latała na piwo, co chwila! głównym tematem to było kto jak bardzo się upił, i właśnie te nieinteresujące sprawy, bezsensowne nieśmieszne sytuacje i żarty. Ja dziękuję za takie towarzystwo. Wolałam wybierać się na spotkania z osobami z grupy, wszyscy mieliśmy łatki "kujonów", a ja właśnie wśród nich czułam się dobrze, wśród tej nieciekawej grupy "bez życia prywatnego" poznałam bardzo wartościowe osoby z którymi zbudowałam bliższą relację. Dlatego umiejętność wybierania sobie towarzystwa jest bardzo ważna. Na zasadzie nie ważne z kim byle z kimkolwiek to można się utopić w jakiejś beznadziei.

-- 24 wrz 2012, 07:52 --

Stworzyłam posta giganta, ale trudno. Każdy znajdzie coś dla siebie :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez eN_ 24 wrz 2012, 09:09
Straszna dyskusja się tutaj wywiązała. Ewolucja... Jakoś ten dobór naturalny odbywać się musi, prawda? Nie wiem, czy osoby w tym wątku cierpiące, należą do tych, które potomstwa mieć nie będą, lecz na pewno są wśród nas tacy, którym nie będzie dane przekazać swoich genów, czyli - pisząc wprost - marne są szanse na to, że w ogóle zostaną "dopuszczeni".
eN_
Offline

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez inbvo 24 wrz 2012, 10:03
Guzik, na 100% to mnie tylko w agencji rozprawicza. O to chodzi żeby znaleść coś co mogłoby mi pomóc sobie poradzić - na tym chyba polega terapia żeby rozwiązywać problemy.

jolantka, pozwol ze się sam przekonam i Ci odpowiem czy to prawda :P

eN_, nie można wszystkiego zwalać na ewolucję
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez eN_ 24 wrz 2012, 10:48
inbvo napisał(a):eN_, nie można wszystkiego zwalać na ewolucję

To nie jest zwalanie wszystkiego na ewolucję, ale jakieś racjonalne wytłumaczenie faktu, że nie każdy facet i nie każda kobieta doświadcza w swoim życiu kontaktów seksualnych.
eN_
Offline

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Werty 24 wrz 2012, 10:49
Werty, ani mi nie przypominaj!Wychodzenie gdzieś z ludżmi z grupy to była najgorsza sprawa na studiach...Pić,jeść przy kimś...przy kilku osobach różnej płci......a no i słuchanie tych "ekstra ciekawych" rozmów pomiędzy czlonkami grupy o sprawach które mnie nie interesują...np. "kto wygrał Mam Talent"...i znoszenie tych bezsensownych nieśmiesznych sytuacji i żartów...eh i te uczucie lęku,paraliżujące...


Ależ Człowieku Nerwico ja doskonale zdaję se sprawę z tego, iż przebywanie w większych grupach i skupiskach ludzkich jest męczące. Czasami doprowadza do frustracji i pogłębienia kompleksów, ale jak inaczej rozwiązać kwestię samotności niż wychodząc do ludzi? No nie da się.
Aby pójść sobie posiedzieć w domu u znajomej osoby też trzeba najpierw wyjść do ludzi...

Chyba, że ktoś naprawdę jeszcze wierzy, że życie społeczne da się prowadzić nie wychodząc z domu??!!

Bez życia towarzyskiego nie ma kontaktów, bez kontaktów nie poznaje się ludzi, jeżeli nie poznaje się ludzi to jest się samemu i spędza czas w domu, jak się spędza czas w domu to szansa na znalezienie partnerki/partnera do seksu jest znikoma. Można co prawda próbować przez internet, ale ja tutaj widzę, że niewiele komu portale erotyczne i randkowe coś dały.
Jest szansa poznania kogoś bez prowadzenia życia towarzyskiego (mnie swego czasu udało się zagadać do jednej dziewczyny, ale i tak nic z tego nie wyszło), ale wymaga to determinacji... Zaczepiania dziewczyn na przysłowiowym przystanku :D no, ale różnie z tym bywa. Jednemu się uda, drugiemu nie. Kobiety w większości nie lubią być wyrywane dosłownie "na ulicy" i bardzo rzadko wiążą z kimś takim nadzieje (sad but true).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez inbvo 24 wrz 2012, 11:35
ewolucja pomaga albo utrudnia, ale nie jest wyrokiem

Werty, a jak ci wychodzi to wychodzenie?
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez jolantka 24 wrz 2012, 11:39
Powietrzny kowal, masz zdecydowanie jakiś problem z kotami pożerającymi chomiki :lol:
jolantka
Offline

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez Werty 24 wrz 2012, 12:02
Werty, a jak ci wychodzi to wychodzenie?


Nieźle. Raz gorzej, a raz lepiej. Nie każde wyjście uznaję za szczególnie owocne... prawdę mówiąc. Czasami jestem zadowolony nawet wtedy gdy tylko słucham lub udaję zainteresowanie. Czasami myślę sobie "co ja tu ku*rwa robię, muszę stąd wypierdalać jak najszybciej, bo mnie zaraz ch*uj strzeli".
Nie mam jednak żadnych nierealnych, zbyt wysokich oczekiwań od wyjść poza dom. Robię to głównie z myślą o uspołecznianiu się. Widzę po sobie jak przez te 3 lata zdziczałem, mam problemy czasami ze złapaniem wspólnej fali z innymi. Przede wszystkim jestem dość sztywny i raczej mrukliwy, mam agresywne wkręty, gdy ktoś obcy podchodzi do mnie i znajomych by się bratać i klepać po pleckach - czy to po piwie czy bez. To nie ma znaczenia. Brakuje mi spontaniczności.
Ja to tak kiedyś miałem (17-19 lat), iż od każdego wyjścia "do ludzi" oczekiwałem zbyt wiele np. dzisiaj poznam jakąś fajną dupcię itp. Takie bez sensu myślenie.
Co do kobiet to nie mam takich problemów i ograniczeń jak kilka lat temu. W sumie nie bardzo mi zależy na "rwaniu", ale mając kolegów stałych bywalców różnych miejsc to okazje się same trafiają. Widzisz, różni ludzie do nich podchodzą, w tym i kobiety. Czasami same podchodzą i zagadują. Tylko, że jakoś przestaje mnie to powoli interesować.
Długo by gadać.

Po prawie 3 latach skromnego życia społecznego i niemal nieistniejącego towarzyskiego mam problem ze znalezieniem kogoś do wspólnych wypadów. Znajomi, którzy zostali nie zawsze mają czas i chęć, a samemu wyjść gdzieś to jak dla mnie bezcelowe.
Tak jest, że jak nie pielęgnujesz kontaktów, odetniesz się od znajomych to oni szybko zapominają. Niestety. O kontakty należy dbać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez jolantka 24 wrz 2012, 13:11
Ale już zły znak... :mhm:
jolantka
Offline

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez bakus 24 wrz 2012, 13:13
inbvo no akurat ja mniałem trochę mniej poetyckie i rozbudowane poglądy. .. to typowe pierdolenie. Przedstawi Ci zalety samotności, powie „to wymaga poświeceń”. Babka pisze o dyskotekach, o wolności a dziewczyna wyraźnie napisała ze nie jest towarzyska i nie imprezuje. To co ta kobieta poradzila podziala na pogodna singielke, która nie ma faceta a chciałaby go poznac a nie na kogos kto popadl w obsesje bycia z kims. Pogodzić się z samotnością ... a co z seksem np.??
Wiesz inbvo w moim przypadku już gorzej chyba być nie może... Nie nawidzę siebie. Nie znoszę!! Wkurwia mine to, że inni są towarzyscy, umieją wyjść gdzieś z domu, poznać kogoś i jak będzie okazja(i okazji mają wiele) przespać się z kimś bez żadnych wyrzutów sumienia. Powiem szczerze, że mimo to że mój kompleks prawiczka mnie zniszczył doszczętnie to jak miałem okazje to zrezygnowałem ze względu na strach przed tym ze ojcem zostanę(bo nie mielismy zabezpieczenia) no a druga sprawa totaka ze pomyslalem „ze już wtedy żadna mnie nei zechce” nie wiem dlaczego... a panny teraz takie wyzwolone, na dziewicę się nie trafi, to przecież szansa jak w totolotku... jaki jest sens zachowywania prawictwa :/ Nie umiem sam ze sobą wytrzymać, moje myśli się ciagle zmienia i potem znowu wraca.. i tak wkoło. Chciałbym być imprezowy, towarzyski i poznawać kobiety, kochać się z nimi bez zobowiazań... z drugiej strony nie jestem taki, podświadomie szukam miłości na stałe, ale nie chce tak myśleć. Musze pracować i zabezpieczyć się na przyszłość, mam też swoje marzenia, nikt dachu nad głową nie zafunduje. Chce myśleć jak ta większość, gdzie seks traktuje na luzie... Umieć się bawić i poznawać grono osób... swoich żali i smutków nie mogę nawet zapić(jak inni) alkoholem bo jestem uprzedzony. Ale nie umiem a chce umieć!!
Nic tylko się zajebać :/
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez zuzia33 24 wrz 2012, 13:22
dobra... to teraz mam dla was zagadkę , która mnie męczy od jakiegoś czasu i sama już nie jestem wstanie tego ogarnąć...
otóż
poznałam świetnego faceta... chwilę trwało zanim dałam się przekonać na randkę... zdobywał mnie długo, a po cudownym kochaniu się stwierdził..jak już byłam do niego przytulona ,że... nie uzależnia się od ludzi i nie lubi jak ludzie uzależniają się od niego ....
no super...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
20 wrz 2012, 20:50
Lokalizacja
dolny śląsk

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez jolantka 24 wrz 2012, 13:27
O Boże, co za sku... Tyle w temacie. Niektórzy z nich tak już po prostu mają.
jolantka
Offline

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

Avatar użytkownika
przez millie 24 wrz 2012, 13:34
zuzia33 napisał(a):dobra... to teraz mam dla was zagadkę , która mnie męczy od jakiegoś czasu i sama już nie jestem wstanie tego ogarnąć...
otóż
poznałam świetnego faceta... chwilę trwało zanim dałam się przekonać na randkę... zdobywał mnie długo, a po cudownym kochaniu się stwierdził..jak już byłam do niego przytulona ,że... nie uzależnia się od ludzi i nie lubi jak ludzie uzależniają się od niego ....
no super...


Trzeba być natural born motherfucker... albo megatchórzem, żeby coś takiego powiedzieć w TAKIM momencie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
82
Dołączył(a)
14 wrz 2012, 19:38

Faceci którzy nigdy nie byli w związku i prawiczki. Szanse ?

przez inbvo 24 wrz 2012, 13:37
Zanim jednak to zrobisz, bakus, (czego Ci nie życzę)

Pogodzić się z samotnością ... a co z seksem np.??
A zapytałeś o to na tej terapii? Ja bym zapytał "może i są pewne zalety, ale kto chce być sam do końca życia i nie uprawiać seksu?". I masz rację - w tej dyskusji zapomina się o naturalnych potrzebach.

Wkurwia mine to, że inni są towarzyscy, umieją wyjść gdzieś z domu, poznać kogoś i jak będzie okazja(i okazji mają wiele) przespać się z kimś bez żadnych wyrzutów sumienia.
Zastanów się czy nie chcesz robić czegoś wbrew sobie - dlatego może Ci nie wychodzi że podświadomie nie chcesz i dlatego zawsze znajdziesz powód żeby zrezygnować choćby w ostatniej chwili. Szczególnie że:

Chciałbym być imprezowy, towarzyski i poznawać kobiety, kochać się z nimi bez zobowiazań... z drugiej strony nie jestem taki, podświadomie szukam miłości na stałe, ale nie chce tak myśleć.


Powiem szczerze, że mimo to że mój kompleks prawiczka mnie zniszczył doszczętnie to jak miałem okazje to zrezygnowałem (...) druga sprawa totaka ze pomyslalem „ze już wtedy żadna mnie nei zechce” nie wiem dlaczego...
A we wszystkich tematach piszesz że wolą doświadczonych (co niestety jest zgodne z prawdą) i że chciałbyś mieć doświadczenie. Może się nie nadajesz do seksu bez zobowiązań i do zdobywania doświadczenia? Ja pewnie też.

Nie byłeś czasami wychowywany religijnie? Że seks tylko po ślubie. Ja byłem i teraz zawsze będę miał opory że nieczystego nie-prawiczka "żadna nie zechce", choć wiem że wolą nieraz doświadczonych. Ale podświadomość mówi swoje.

Werty, więc kobiety się Tobą interesują? Jak to robisz? Wystarczy wyjść z kumplem, wypić trochę i tak po prostu?

-- 24 wrz 2012, 13:40 --

zuzia33, i co zostawił Cię, czy Ty jego? Chciał tylko seksu.
"nowa filozofia wolności słowa: myśl jak my albo Ci najebiemy"
>> https://www.youtube.com/watch?v=9Z9Fj4wU5t0 <<
Offline
Posty
2213
Dołączył(a)
10 maja 2012, 22:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do